REKLAMA

AGD - wybierz na Ceneo.pl
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Granola czekoladowa

Najlepsza czekoladowa granola na śniadanie itemprop

Dzień dobry! :)

Jakoś dziwnie jest mi tu pisać po tak długiej przerwie, ale na ten temat rozpisywać się nie będę. Przejdźmy do konkretów.

A mam dla Was bardzo konkretny przepis na bardzo konkretną granolę. Czekoladową. Tak właśnie. Baaardzo cze-ko-la-do-wą. Jest wprost idealna, żeby dobrze zacząć dzień. Szczególnie teraz, kiedy za oknem jest rano tak ciemno.


Granola czekoladowa

Składniki dla 4 osób:

3 czubate szklanki płatków owsianych
½ szklanki wiórków kokosowych
2 łyżki siemienia lnianego lub nasion chia
1 szklanka migdałów luborzechów (albo pół na pół)
6 łyżek kakao
2 łyżki cukru
75 ml wody
85 ml oleju kokosowego
100 g miodu
100 g posiekanej czekolady lub kropelek czekoladowych



Piekarnik rozgrzać do 180°C.

Pralinki z orzechami i karmelem



Robiliście kiedyś własne czekoladki? To baaardzo przyjemne zajęcie. Siekanie czekolady, podgrzewanie i ten zapach podczas topienia... Dla mnie to wręcz terapeutyczne zajęcie, które koi nerwy i pobudza zmysły. Na początek proponuję Wam bardzo proste do przygotowania czekoladki z gorzkiej czekolady, karmelu i orzechów laskowych. Nawet jeżeli wolicie mleczną czekoladę, nie polecam jej zamiany, bo nadzienie jest bardzo słodkie. Gorzka też więcej "wybacza", jeżeli zdecydujecie się na wersję z temperowaniem.






Pralinki z orzechami i karmelem

Przed przygotowaniem dzielimy się na dwie drużyny - niecierpliwych (lub bez termometra cukierniczego) i ambitnych z termometrem. Pierwsza drużyna przygotowuje czekoladki w wersji szybszej. Druga drużyna zabiera się za wersję z uproszczonym temperowaniem czekolady. Ja polecam wersję z temperowaniem. Nie jest wcale taka trudna, a czekoladki pięknie błyszczą i wydają charakterystyczny trzask przy ugryzieniu.


Składniki 16-18 czekoladek:

150 g ciemnej czekolady (min. 60% kakao)
16-18 orzechów laskowych, uprażonych i bez skórki
ok. 8 łyżeczek gęstego sosu karmelowego lub kajmaku (ilość orientacyjna!)

Wersja szybka
Czekoladę posiekać, roztopić w kąpieli wodnej (podgrzewamy tylko do rozpuszczenia czekolady).

Za pomocą małego pędzelka posmarować wewnątrz silikonową foremkę do pralinek (spód powinien być nieco grubszy). Foremkę schłodzić kilka minut w lodówce (ok. 2-3 powinny wystarczyć) i ponownie posmarować czekoladą. Wstawić do lodówki na ok. 5 minut.

Pozostałą w misce czekoladę ustawić na garnuszku z zagotowaną wodą (nie podgrzewać).

Każdą czekoladkę wypełnić mniej więcej do połowy kajmakiem lub karmelem, w środek wcisnąć orzech (pamiętajcie, żeby zostawić miejsce na spody). Wierzch posmarować pozostałą czekoladą. Schłodzić w lodówce do zastygnięcia.

Wersja dla ambitnych
Czekoladę posiekać. 105 g przełożyć do metalowej miseczki, podgrzać w kąpieli wodnej do uzyskania 45°C. Miseczkę z czekoladą odstawić na zimny blat, parapet lub do miski z zimną wodą. Dodać pozostałe 45 g czekolady. Mieszając ochłodzić do 27°C. Postawić ponownie na garnku z wodą i podgrzać do 31°C.

Za pomocą małego pędzelka posmarować wewnątrz silikonową foremkę do pralinek (spód powinien być nieco grubszy). Foremkę schłodzić kilka minut w lodówce (ok. 2-3 powinny wystarczyć) i ponownie posmarować czekoladą. Wstawić do lodówki na ok. 5 minut.

Pozostałą w misce czekoladę ustawić na garnuszku z zagotowaną wodą (nie podgrzewać).

Każdą czekoladkę wypełnić mniej więcej do połowy kajmakiem lub karmelem, w środek wcisnąć orzech (pamiętajcie, żeby zostawić miejsce na spody). Wierzch posmarować pozostałą czekoladą. Schłodzić w lodówce do zastygnięcia.


Smacznego!



Jagnięcina duszona z jabłkami, orzechami włoskimi i morelami





Jagnięcina duszona z jabłkami, orzechami włoskimi i morelami

Dzisiaj mam dla Was przepis na pyszny gulasz z jagnięciny. Mięso jest duszone w towarzystwie aromatycznych przypraw i białego wina, z dodatkiem jabłek, moreli i orzechów włoskich. Jeżeli macie taką opcję można, a nawet warto przygotować to danie dzień wcześniej. Całość nabierze mocniejszego smaku. Oczywiście wskazane jest też mieć w zapasie nieco więcej wina. Podobno lampka wina wypita podczas gotowania również wpływa na ostateczny smak potrawy. ;)


Składniki na 4-6 porcji:

800 g jagnięciny
2 cebule
3 ząbki czosnku
2 kwaskowate jabłka np. szara reneta, ligol
2 łyżki słodkiej mielonej papryki
2 łyżeczki słodkiej mielonej papryki
½ łyżeczki tymianku
¾ łyżeczki kuminu
½ łyżeczki pieprzu kajeńskiego (opcjonalnie)
200 ml białego półwytrawnego wina
400-500 ml bulionu z jagnięciny, drobiowego lub warzywnego
¼ łyżeczki mielonego cynamonu
skórka z ½ cytryny
1 łyżeczka miodu
125 g suszonych moreli
kilka gałązek mięty
50 g zmielonych orzechów włoskich
50 g prażonych orzechów włoskich, grubo posiekanych

Mięso umyć, osuszyć i pokroić w grubą kostkę. Cebule i czosnek obrać, osobno posiekać. Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne, pokroić w kostkę. Na głębokiej patelni rozgrzać olej. W partiach podsmażyć na nim mięso do zbrązowienia. Przełożyć do garnka z grubym dnem.

Na patelnię po smażeniu mięsa włożyć cebulę, oprószyć solą. Dodać paprykę słodką, tymianek i kumin. Podsmażyć na średnim ogniu przez ok. 5 minut. Dodać czosnek, smażyć jeszcze minutę. Przełożyć do garnka z mięsem.

Na patelnię wlać wino, zagotować. Łopatką zeskrobać wszystko, co przywarło podczas smażenia. Całość przelać do garnka. Dodać bulion, jabłka, cynamon, skórkę z cytryny i miód. Zagotować, zmniejszyć ogień i dusić przez 75 minut.

Dodać morele, posiekane i rozgniecione łodyżki mięty (listki zachować) oraz zmielone orzechy włoskie. Gotować jeszcze 30 minut.

Danie podawać posypane prażonymi orzechami i listkami mięty.


Smacznego!



Pasta jajeczna z awokado



Pasta jajeczna z awokado

Lubicie pasty do pieczywa? Ja bardzo. Najbardziej takie banalne w przygotowaniu jak ta dzisiejsza. Technika jej przyrządzenia jest dowolna. Można siekać, rozgniatać lub miksować.

Pikantny syczuański kurczak z orzeszkami ziemnymi





Pikantny syczuański kurczak z orzeszkami ziemnymi (SUI MI CI TING)

Dzisiaj mam dla Was coś błyskawicznego. Domową i prostą, lecz niezwykle aromatyczną potrawę prosto z Syczuanu. Przepis pochodzi z jednej z moich ulubionych książek dotyczących kuchni chińskiej. Nie jest to najnowsza pozycja (gdy książka się ukazała gotowałam jeszcze piasek i liście na podwórku), ale przepisy w niej zawarte są ponadczasowe i pozwalają w kilka chwil przybliżyć smaki dalekiego orientu. Polecam!


Składniki na 4 porcje:

2 piersi kurczaka
2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej
1 jajo

Sos
¾ szklanki prażonych niesolonych orzeszków ziemnych
2 cebule dymki ze szczypiorem
1 łyżka wody
1½ łyżeczki brązowego cukru
2 łyżeczki octu ryżowego
2 łyżeczki sosu sojowego
½ łyżeczki soli
2-4 suszone ostre papryczki
¾ łyżeczki pieprzu syczuańskiego (można pominąć)
2 łyżki oleju arachidowego (w oryginale smalec)
olej do głębokiego smażenia (użyłam rzepakowego)

Mięso umyć, osuszyć, pokroić w kostkę. Jajko roztrzepać z 2 łyżeczkami skrobi. Dodać mięso, dokładnie wymieszać.

Orzeszki grubo posiekać.

W miseczce wymieszać wodę, cukier, ocet, sos sojowy, sól. Cebulę dymkę pokroić skośnie na 2 cm kawałki. Trochę odłożyć do posypania gotowego dania, resztę wymieszać z sosem. Odstawić na bok.

W głębokim rondlu mocno rozgrzać olej (180°C). W 2-3 partiach smażyć kurczaka przez 40-45 sekund. Osączyć na ręczniku papierowym.

Papryczki rozetrzeć w moździerzu razem z pieprzem. W woku lub głębokiej patelni rozgrzać olej arachidowy. Podsmażyć chili i pieprz ok. 10 sekund. Dodać mięso, mieszając smażyć kolejne 10 sekund. Wlać sos, cały czas mieszając smażyć jeszcze 20 sekund. Wsypać orzeszki ziemne, zamieszać kilka razy, przełożyć na talerz. Posypać odłożoną dymką. Podawać od razu z ryżem lub makaronem.


Smacznego!




Źródło przepisu: "Kuchnia chińska" Katarzyny Pospieszyńskiej (1988) ; przepis lekko zmodyfikowany

Zapiekanka curry z kurczakiem i makaronem





Zapiekanka curry z kurczakiem i makaronem

Jak ja nie lubię listopada... To dla mnie smutny miesiąc. Do tego ta szarość i brak kolorów... Uciekłabym chętnie na chwilę w jakieś egzotyczne strony... Fizycznie co prawda to niemożliwe, ale kulinarnie już tak. Jedną z potraw "stawiających na nogi" niewątpliwie jest curry. Moje ulubione to takie ze słodko-pikantnym połączeniem chili i mleka kokosowego. Tym razem do tego duetu dorzuciłam jeszcze kremowy serek z bardzo wyraźnym aromatem curry i jesienną dynię. W połączeniu z makaronem, kurczakiem, mocno soczystym ananasem i rodzynkami powstała egzotyczna zapiekanka. W sam raz na listopadową wersję comfort food. Może Wam też się przyda. Na poprawę nastroju i nie tylko :)


Składniki na 4-6 porcji:

400 g piersi indyka lub kurczaka
250 g krótkiego makaronunp. penne, fusilli
1/2 świeżego ananasa (lub 6 plastrów z puszki)
1/2 szklanki rodzynek
1-2 papryczki chili
400 ml mleka kokosowego
125 g (1 opkaowanie) serka kremowego Arla Apetina papaja i curry - India
1/2 szklanki puree z dyni
po 1/2 pęczka posiekanej natki pietruszki i kolendry (kilka listków odłożyć)
1/2 - 3/4 łyżeczki przyprawy garam masala
garść orzechów nerkowca
ziarenka z 1/2< granatu

Mięso umyć, osuszyć, pokroić w kostkę. Przełożyć do miseczki, zalać 2 łyżkami sosu sojowego. Wymieszać i odstawić na 15 minut. Następnie usmażyć na patelni na niewielkiej ilości oleju.

Makaron ugotować w dużej ilości osolonej wody (trochę krócej niż al dente), odcedzić.

Z ananasa obkroić skórę i usunąć twardy środek. Pokroić na plasterki, później na mniejsze kawałki. Rodzynki przepłukać, zalać gorącą wodą, odstawić na 5 minut. Następnie osączyć na sitku. Wymieszać z ananasem i podsmażonym kurczakiem.

Chili opłukać, osuszyć, pokroić w plasterki. Mleko kokosowe rozmieszać z kremowym serkiem i puree z dyni. Dodać natkę pietruszki i kolendry, chili, doprawić do smaku sosem sojowym i garam masala.

W naczyniu żaroodpornym ułożyć makaron, posmarować 1/3 sosu curry. Następnie rozłożyć warstwę kurczaka z ananasem i rodzynkami. Całość pokryć resztą sosu i posypać nerkowcami. Piec w 180°C ok 20 minut.

Po wyjęciu z piekarnika posypać ziarnami granatu i listkami kolendry. Od razu podawać.


Smacznego!





Przepis dodaję do akcji
Dania z serkami kremowymi


Śniadanie na jesień, na poniedziałek, na dobry nastrój



Nie lubię wstawać rano, kiedy jest ciemno za oknem. Wtedy nie lubię rano jeść. Rano lubię spać. Jednak moim domownikom śniadanie robię codziennie. Najlepiej szybkie i takie, które pozytywnie nastraja na nowy dzień. Dlatego właśnie czekam, aż dopiecze się jabłkowa granola. Rano tylko dodam owoce, serek, jogurt. I już. Jesienne śniadanie gotowe. Może i ja się skuszę... ;)




Śniadanie na jesień

Jeżeli lubicie takie śniadania, warto od razu przygotować większą ilość granoli. Bardzo dobrze przechowuje się w zamkniętym pojemniku. Polecam także na deser.
Miłego poniedziałku!


Składniki na 4-6 porcji:

1 szklanka płatków owsianych
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1 łyżka oleju z orzechów włoskich
3 małe jabłka
1 czubata łyżka płynnego miodu
1 garść orzechów włoskich
300 g serka Almette
200 g jogurtu naturalnego
1-2 figi

Płatki wsypać do miski, wymieszać z cynamonem i orzechami. 1 jabłko (ze skórką) zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Dodać do płatków. Wymieszać razem z miodem i olejem. Mieszankę rozłożyć płasko w formie do pieczenia. Piec w 160°C przez ok. 60 minut. W czasie pieczenia kilka razy zamieszać. Odstawić do wystudzenia.

Serek wymieszać z jogurtem.

Figi pokroić w ćwiartki lub plasterki. Jabłka przekroić na połówki, usunąć gniazda nasienne. Pokroić na plasterki, a następnie na mniejsze kawałki. Skropić sokiem z cytryny.

W szklankach układać warstwami granolę, owoce, serek. Wierzch posypać pozostałymi płatkami, położyć kawałek figi.


Smacznego!



Mus czekoladowy z orzechowym karmelem





Mus czekoladowy z orzechowym karmelem

Jeden zły ruch. Łyżka wyskakuje z rondla. Próbuję ją złapać, ale oczywiście pogarszam tylko sytuację... Wszystko widzę w zwolnionym tempie. Każdy obrót łyżki generuje nowe nitki karmelu, rozciągające się po mojej małej kuchni niczym babie lato. Różnica jest taka, że babiego lata łatwiej się pozbyć ;) Ale kto by się tym przejmował. Tym, że orzechowy karmel wyszedł za gruby też nie warto. To przez tę wredną łyżkę za późno rozwałkowałam ;) Najważniejsze, że mus już się chłodzi. Czekoladowy. Rozpływający się w ustach. Pyszny. Na świętowanie, na pokolorowanie szarej codzienności lub po prostu na deser - polecam.


Składniki na 3-4 porcje:

100 g gorzkiej czekolady
3 łyżki mleka
2 żółtka
3 łyżki cukru trzcinowego zmielonego na cukier puder
1 łyżka kakao
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
100 g śmietanki 30% (schłodzonej)
1 białko
szczypta soli

Orzechy w karmelu (kruszonka orzechowa)
⅓ szklanki orzechów laskowych
¾ szklanki cukru
1 łyżka wody

Orzechy uprażyć w piekarniku (ok.180°C) przez 10-12 minut. Trochę ostudzić, przełożyć na ściereczkę, dokładnie owinąć i pocierać, aż skórka się złuszczy. Grubo posiekać. Odstawić na bok.

Blachę do pieczenia wyłożyć papierem i posmarować lekko olejem. Odstawić na bok.

Do rondla wsypać cukier i dodać wodę. Podgrzewać na średnim ogniu bez mieszania. Gdy cukier zacznie się topić, zamieszać rondlem i podgrzewać, aż cukier będzie miał złoto-brązowy kolor. Dodać posiekane orzechy, wymieszać.

Orzechowy karmel wylać na blachę z natłuszczonym papierem, przykryć drugim arkuszem i lekko rozwałkować. Odstawić, aż ostygnie i stwardnieje. Połamać/pokruszyć na mniejsze kawałki.

Czekoladę połamać na małe kawałki. Stopić razem z mlekiem w kąpieli wodnej. Odstawić do przestudzenia.

Żółtka utrzeć z 2 łyżkami cukru na puszystą masę. Dodać razem z kakao do ostudzonej czekolady. Delikatnie, ale dokładnie mieszać, aż krem będzie jednolity. Krem wymieszać z połową śmietany i ekstraktem waniliowym.

Białko ubić na sztywno z odrobiną soli. Dodać resztę cukru i jeszcze chwilę ubijać. Pianę delikatnie wymieszać z musem.

Deser przełożyć do salaterek lub pucharków, schłodzić ok. 2-3 godziny w lodówce. Przed podaniem udekorować pozostałą bitą śmietaną i kruszonką orzechową.


Smacznego!


Babeczki fistaszkowe z czekoladą i karmelem





Babeczki fistaszkowe z czekoladą i karmelem

Za oknem szaro i buro. Niebo zasnute chmurami, deszcz pada od rana. Potrzebuję słodkiego energetycznego "kopa". Potrzebuję babeczek. Z masłem orzechwym. Z czekoladowm ganache. Z fistaszkami. I jeszcze z karmelem. Już słyszę jak mój skrywany wewnętrzny łasuch klaszcze w dłonie z radości. Trochę mieszania, trochę czekania i w mojej krwi zaczynają krążyć endorfiny. Jeżeli też potrzebujecie czegoś słodkiego zapraszam na babeczki :)


Składniki na ok. 18 babeczek:

140 g masła orzechowego
60 g masła zwykłego w temperaturze pokojowej
200 g jasnego muscovado
240 g mąki pszennej (ok. 1½ szklanki)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody
¼ łyżeczki soli
2 jaja
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
180 ml mleka
150 g orzechów ziemnych (uprażonych solonych)

Miękkie masło i masło orzechowe utrzeć razem z cukrem, zbierając kilkakrotnie masę ze ścianek miski.

Mąkę przesiać, wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą i solą.

Jaja roztrzepać z ekstraktem waniliowym, dodać do masła, zmiksować. Następnie cały czas mieszając dodać mąkę i mleko w dwóch porcjach.

Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Wypełnić mniej więcej do połowy ciastem. Piec w 180°C przez 20-22 minuty. Odstawić do ostudzenia.


Masa czekoladowa (Ganache)
150 g posiekanej gorzkiej czekolady
100 ml śmietanki 30%

Czekoladę połamać na kawałki, przełożyć do miseczki. Śmietankę zagotować, zalać czekoladę i wymieszać aż czekolada całkowicie się rozpuści. Odstawić do ostudzenia na ok. 30 minut.


Sos karmelowy
150 g jasnego muscovado
2 łyżki wody
100 ml śmietanki 30%
¼ łyżeczki soli
1 łyżka masła

Do garnka z grubym dnem wsypać cukier i wlać wodę. Zagotować, zmniejszyć moc na średni poziom, gotować kilka minut, aż cukier się rozpuści. W tym czasie nie mieszać, tylko potrząsać rondlem. Ostrożnie dodać masło i wlać kremówkę energicznie mieszając. Zmniejszyć moc i gotować 5-7 minut aż masa zacznie gęstnieć. Gotowy karmel odstawić na chilę do przestudzenia.

Babeczki posmarować masą czekoladową, posypać prażonymi orzechami i polać karmelem.


Smacznego!




Makowiec zawijany, czyli rolada makowa



u> Makowiec zawijany, czyli rolada makowa
Są takie smaki, które nieodłącznie kojarzą się nam ze Świętami. Dla mnie to między innymi rolada makowa. Mimo, że nie jestem wielką wielbicielką ciast z makiem, to właśnie bez takiej strucli nie wyobrażam sobie świątecznego stołu. To zawsze wywołuje spór pomiędzy mną a M., dla którego świąteczny makowiec, to taki na kruchym cieście. Jak na razie jednak pieczenie ciast to moje zadanie, więc jest zawijaniec. Pełen masy makowej i bakalii... Czasami zdarza mu się miejscami popękać od nadmiaru maku, ale to rzadkość i nie wpływa na smak. A ten jest (nieskromnie mówiąc/pisząc) doskonały.

Z podanego przepisu można upiec jeden duży makowiec (wtedy trzeba wydłużyć czas pieczenia) lub 2 mniejsze. Często roladę makową zaleca się przełożyć do pieczenia do keksówki, lub zawinąć w podwójnie złożony pergamin, pozostawiając kilka centymetrów luzu. Próbowałam obu opcji i wielkich różnic nie zauważyłam, chociaż po keksówce makowiec był chyba trochę bardziej kanciasty ;) Ten na zdjęciach był pieczony po prostu na blasze wyłożonej pergaminem.


Składniki na 2 sztuki:

Zaczyn
30 g świeżych drożdży
1 łyżka cukru
½ szklanki mleka
1 łyżka mąki

Polędwiczki w orzechowej skorupce z pieczonymi jabłkami





Wiatr, który dzisiaj hulał nad morzem nie zachęcał do spaceru z dziećmi. Jedynym wyjściem było zaszycie się pod kocem i czytanie bajek. Nawet do kuchni było jakoś "nie po drodze". Pojawiłam się tam tylko na chwilę, żeby przygotować szybki obiad. To taka jesienno-zimowa wersja polędwiczki wieprzowej. Zdjęcie podpatrzyłam gdzieś w gazecie i do niego ułożyłam przepis. Wyszło pysznie. Orzechowa skorupka po zapieczeniu jest bardzo chrupiąca, a mięso w środku pozostaje soczyste. Tak przyrządzona polędwiczka śmiało może zająć miejsce również w świątecznym menu. Oprócz jabłek jako dodatek polecam także selerowo-ziemniaczane purée (przepis wkrótce).


Składniki na 4 porcje:

2 polędwiczki wieprzowe
1 łyżka oleju rzepakowego
1 łyżka posiekanego świeżego tymianku
200 g wyłuskanych orzechów laskowych
2 jaja
4 łyżki bułki tartej
3 łyżki miodu
2 łyżki klarowanego masła
3 duże twarde jabłka (najlepiej lekko kwaskowate, jak np. ligol)
sól
świeżo mielony pieprz

Polędwiczki umyć, osuszyć. Ostrym nożem wyciąć wszystkie błonki i tłuszcz. Odciąć węższy koniec polędwiczek, żeby nadać im równy kształt (odcięty kawałek można wykorzystać np. do zupy, pierogów lub gulaszu). Mięso posmarować olejem, natrzeć solą, świeżo mielonym pieprzem i tymiankiem. Odstawić do lodówki na 1 godzinę. Na patelni roztopić 2 łyżki klarowanego masła. Obsmażyć mięso 2-3 minuty z każdej strony. Orzechy posiekać, wymieszać z 2 łyżkami miodu, jajami i bułką tartą. Przygotowaną masą oblepić polędwiczki. Piec ok. 15 minut w 180°C.

Jabłka przekroić tak, aby wyciąć ze środka plaster z ogonkiem. Z pozostałych części usunąć gniazda nasienne, a później pokroić na mniejsze części. Jabłka podsmażyć chwilę na patelni po mięsie, wymieszać z resztą miodu. W połowie pieczenia dołożyć do mięsa.

Przed podaniem polędwiczki na chwilę odłożyć, żeby mięso "odpoczęło".


Smacznego!

Ciasteczka z czekoladą i orzechami





Dzisiejsze ciasteczka zawsze się udają. Nawet dzieci to wiedzą. A to mój dialog z pięcioletnim synkiem:
- O ciasteczka!
- Chcesz spróbować?
- Po co?
- Żeby sprawdzić, czy są dobre.
- Wiem, że są dobre. Zawsze są dobre. Nie będę próbował, tylko zjem. Trzy. Na razie trzy.

Te ciasteczka mają tylko jedną wadę. Potrafią znikać jeszcze szybciej, niż się je przygotowuje.
No może jednak dwie wady. Zaraz po upieczeniu rozpływająca czekolada może poparzyć język. Wiem z doświadczenia. ;)


Składniki na około 24-30 ciastek:

120 g czekolady deserowej
80 g wyłuskanych orzechów włoskich
140 g miękkiego masła
110 g cukru trzcinowego
1 jajo
280 g mąki krupczatki
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Czekoladę i orzechy posiekać. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, odstawić. Masło utrzeć z cukrem, kilka razy zbierając masę ze ścianek miski. Dodać jajo, utrzeć. Dodać mąkę z proszkiem, czekoladę i orzechy. Wszystko razem wymieszać łyżką i na koniec zagnieść. Z ciasta formować małe kulki, lekko spłaszczyć dłonią. Ułożyć na 2 blachach wyłożonych papierem do pieczenia.* Piec 12-15 minut w 180°C.** Gorące ciastka są lekko miękkie, ale stwardnieją po ostudzeniu.


* Blachę z ciastkami włożyć na kilka godzin do lodówki (może być nawet na noc)- będą bardziej chrupiące. Wtedy trzeba doliczyć jeszcze kilka minut pieczenia.

** Żeby ciastka upiekły się równomiernie najlepiej zamienić blachy miejscami w połowie pieczenia (przynajmniej w moim piekarniku tak trzeba).

Smacznego!

Przepis dodaję do akcji:

Sałatka z dyni





Lubię słoneczną jesień, różnokolorowe liście spadające z drzew i dynie o niezwykle pomarańczowym wnętrzu. Za ich smak i wygląd, i za to, że są bardziej pyzate ;)

Dzisiaj dynia w jednej z najprostszych wersji, czyli pokrojona na kawałki i upieczona z czosnkiem, ziołami i odrobiną oleju/oliwy. Na takiej wersji często poprzestaję, co chwilę podjadając po jednym kawałeczku. Czasami jednak dodaję orzechy i ser. Dzisiaj proponuję wędzony twaróg, jednak wystarczy zmienić ser i zmieni się charakter sałatki. Gorgonzola doda wyraźnego smaku, a parmezan uzupełni smak dyni. Zachęcam do pokombinowania.


Składniki:

500 g oczyszczonego miąższu dyni
50 g wędzonego twarogu
60 g uprażonych orzechów włoskich
1 łyżka oleju
½ łyżeczki soli
1 łyżeczka tymianku
1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę

Dynię pokroić w kostkę, wymieszać z przyprawami. Ułożyć na blasze wyłożonej folią aluminiową. Piec w 180°C ok. 15- 20 minut (aż zmięknie).

Orzechy posiekać na mniejsze kawałki. Upieczoną dynię przełożyć na półmisek. Posypać pokruszonym serem i orzechami.

Smacznego!

Pesto bazyliowo-pietruszkowe





Pesto bazyliowo-pietruszkowe

Często zastanawiam się jak odkryto niektóre połączenia składników. Takie pesto alla genovese na przykład. Jak ktoś wpadł na pomysł, żeby utrzeć bazylię, orzeszki pinii, parmezan, czosnek i to wszystko zalać oliwą?
To jest dla mnie właśnie magia kuchni. Łączenie różnych składników, czasem kilka porażek... albo porażający sukces ;)

Trzymając się składników powyżej z proporcjami poniżej otrzymacie klasyczne pesto z Genui. Moje pesto jest trochę przerobione. Używam go również do zapiekania, więc zastąpiłam część bazylii pietruszką (żeby nie gorzkniała w wysokiej temperaturze), a orzeszki pinii - słonecznikiem (ze względu na dostępność i ekonomię;).


Składniki na 200-250 ml:

1 szklanka lekko uciśniętych listków bazylii (ok. 30 g)
1 szklanka listków natki pietruszki (ok. 25 g)
60 g drobno startego parmezanu (może być również bursztyn, grana padano, dziugas albo inny twardy ser)
½ szklanki oliwy
3 łyżki pestek słonecznika (ok. 35 g; można pomieszać lub zastąpić innymi orzechami)
sól
pieprz

Czosnek obrać i zmiażdżyć. Listki opłukać i dobrze osuszyć. Pestki (orzechy) można podprażyć na patelni.

Czosnek utrzeć w moździerzu ze szczyptą soli. Dodać bazylię, pietruszkę i ser. Utrzeć razem. Na koniec, cały czas ucierając, wlewać cienką strużką oliwę. Doprawić pieprzem i ewentualnie solą.


W wersji ekspresowej wszystkie składniki (poza oliwą) umieścić w blenderze i zmiksować drobno, ale nie na miazgę. Oliwę dodać na koniec cienkim strumieniem. Doprawić.


Gotowe pesto można przełożyć do szczelnie zamykanego słoika, zalać z góry oliwą tak, żeby było przykryte (dopiero wtedy zamknąć słoik ;) Przechowywać w lodówce. Dodawać do makaronów, pizzy, mięsa, ryb, pieczywa.

Smacznego!

Gwiazdy

REKLAMA