REKLAMA

AGD - wybierz na Ceneo.pl
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Czerwone curry po tajsku z krewetkami i dynią



Tak. To jest ten moment, kiedy mogę powiedzieć: "uff..." Odkopałam się z większości kartek i trochę nadgoniłam zaległości. Przygotowałam większość rzeczy do projektów, nad którymi ostatnio pracuję. W takiej chwili zamarzył mi się pyszny posiłek, rozgrzewający, pikantny... No i jednak szybki, bo większość, to jeszcze nie wszystko, a terminy gonią i na horyzoncie zarysowują się już nowe plany. Jednak wróćmy do dania. Miało być pysznie i rozgrzewająco. Najlepiej jeszcze kolorowo, bo listopad taki szary. W listopadzie najbardziej kojące dla mnie dania, to takie z nutką egzotyki. Idealnie sprawdza się wtedy kuchnia tajska z boskim połączeniem chili i mleka kokosowego. Do mleka kokosowego doskonale pasują też krewetki i dynia. Przy tej egzotyce paradoksalnie właśnie z dynią miałam największy problem. Nie było jej w pobliskich warzywniakach. Trochę mnie to zdziwiło, bo przecież sezon jeszcze trwa. A może się mylę? Pierwszy raz w życiu kupiłam więc dynię mrożoną. Zaskoczyło mnie, jak się okazało, że jest pokrojona na takie mini kosteczki. Zastanawiałam się, dlaczego moje kostki zawsze są takie duże i doszłam do wniosku, że to po prostu lenistwo. Ostatecznie okazało się, że użycie mrożonej dyni, znacznie przyspiesza przygotowanie i aromatyczne curry jest gotowe w 25 minut. Skusicie się?





Czerwone curry po tajsku z krewetkami i dynią

Jeszcze tylko kilka uwag:
1. Ja użyłam mrożonych liści limonki, ale mogą też być suszone. Dajcie wtedy 1-2 więcej i pamiętajcie, żeby je wyłowić przed podaniem. Opcjonalnie zamiast listków można dodać skórkę otartą z limonki.

2. Ilość pasty curry zależy od jej rodzaju i waszych upodobań. Danie ma być pikantne, ale przyjemne do jedzenia. U mnie pasty curry były 3 łyżki (1 szaszetka 50g) i danie było jak dla mnie akurat, ale ja bardzo lubię pikantne smaki.


Składniki dla 3-4 osób:

250 ml bulionu (warzywnego lub drobiowego)
½ łyżeczki świeżo startego imbiru
5 cm kawałek trawy cytrynowej (biała część, rozgnieciona) lub ½ łyżeczki suszonej
2 łyżki oleju
1 szalotka lub mała cebula, posiekana
2 ząbki czosnku, posiekane
1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki
2-3 łyżki czerwonej pasty curry
1 puszka mleka kokosowego (400 ml)
250 g dyni (użyłam mrożonej Hortex)
200 g mrożonej mieszanki azjatyckiej z grzybkami mun (użyłam Warzywa na patelnię z przyprawą orientalną Hortex)
2-3 listki limonki kafirskiej (użyłam mrożonych)
250 g oczyszczonych krewetek (świeżych lub rozmrożonych)
1 łyżeczka brązowego cukru
2 łyżeczki sosu rybnego, lub więcej do smaku
1 papryczka chili pokrojona w krążki
garść listków bazylii tajskiej

Bulion zagotować z imbirem i trawą cytrynową. Gotować ok. 10 minut.

Na patelni rozgrzać olej, dodać szalotkę. Podsmażyć na średnim ogniu przez ok. 3 minuty. Dodać czosnek, słodką paprykę. Podsmażyć przez minutę. Dołożyć pastę curry, podsmażać ok. 30 sekund, aż zacznie mocno pachnieć.

Połowę mleka kokosowego dodać na patelnię, dobrze wymieszać. Dodać bulion, pozostałe mleko kokosowe, zamieszać. Dołożyć dynię i listki limonki, mieszankę warzywną. Dodać 1-2 łyżeczki sosu rybnego. Gotować ok. 10 minut. Gdy dynia będzie już prawie miękka, dodać łyżeczkę cukru i ewentualnie doprawić sosem rybnym.

Dodać krewetki, gotować jeszcze 2-3 minuty, aż będą różowe (lub tylko do podgrzania, jeżeli używamy krewetek gotowanych).

Zdjąć z płyty, wymieszać z bazylią. Posypać krążkami chili. Podawać z ryżem i cząstkami limonki.


Smacznego!





Pikantne curry jagnięce z pomidorami



Pikantne curry jagnięce z pomidorami

Mam nadzieję, że już niedługo zacznie się prawdziwa, odczuwalna wiosna. Zanim to jednak nastąpi rozgrzewam się miseczką konkretnego i zniewalającego curry. Intensywnie pachnącego mieszanką bardzo aromatycznych przypraw: kolendry, kuminu, pieprzu, kozieradki, kardamonu, goździków i cynamonu. Nie mogło tu zabraknąć także chili i pomidorów. Jeżeli lubicie ostre smaki, to danie przypadnie Wam do gustu. Można je także złagodzić dodając ok 1/3 szklanki mleczka kokosowego lub ograniczając ilość chili.


Składniki na 4 porcje:

700 g jagnięciny pokrojonej w kostki
30 g posiekanego imbiru
2 łyżki gęstego naturalnego jogurtu
4 obrane i posiekane ząbki czosnku
½ łyżeczki kurkumy
1 łyżka ziaren kolendry
2 łyżeczki czarnego pieprzu
2 łyżeczki łyżeczki kuminu
1 łyżeczka kozieradki
5 strąków zielonego kardamonu
5 goździków
1 laska cynamonu
2 łyżki oleju Kujawski z czosnkiem
1 cebula – obrana i posiekana
1 łyżeczka słodkiej papryki
po 1 posiekanej papryce chili żółtej, zielonej, czerwonej
400 g pomidorów z puszki
2 łyżki koncentratu pomidorowego
200 ml wody lub bulionu
200 g świeżego groszku cukrowego w strączkach lub fasolki szparagowej
natka kolendry do dekoracji

Połączyć jogurt, imbir, czosnek i kurkumę, wymieszać z mięsem. Przykryć, odstawić na noc do lodówki.

Na rozgrzaną patelnią wrzucić kolendrę, pieprz, kumin, kozieradkę, kardamon, goździki, cynamon. Podgrzewać aż przyprawy trochę ściemnieją. Następnie rozetrzeć je w moździerzu lub zmielić na proszek.

Na patelni rozgrzać olej, zeszklić cebulę. Dodać paprykę, chwilę przesmażyć . Dodać mięso, przygotowaną mieszankę przypraw i pokrojone chili. Dokładnie wymieszać, podsmażyć przez 5 minut.

Do mięsa dodać pomidory, koncentrat i wodę. Dokładnie wymieszać. Zagotować, przykryć i gotować na małym ogniu przez 2 godziny.

Kilka minut przed końcem ponownie doprowadzić do wrzenia dorzucić i ugotować groszek lub fasolkę. Doprawić do smaku.

Podawać z natką kolendry i ciepłym chlebkiem naan lub ryżem.


Smacznego!

Ten przepis znajdziecie w e-booku powstałym w wyniku współpracy z serwisami Z pierwszego tłoczenia oraz Fooder.



Kurczak słodko-kwaśny z makaronem chow mein





Kurczak w sosie słodko-kwaśnym z makaronem chow mein

Najczęściej kurczak w sosie słodko-kwaśnym podawany jest z ryżem, ale ja wybrałam opcję z 3 minutowym makaronem. Wyszło pysznie. Moja wersja nie ocieka sosem. Jest go jedynie tyle (sosu), aby oblepił wszystkie składniki, łącznie z makaronem. Kurczaka smażyłam na małej ilości oleju, żeby był lekki i delikatny. Jeżeli chcecie aby był chrupiący, należy usmażyć go w głębokim tłuszczu i dobrze osączyć na ręczniku, a następnie dodać na samym końcu. Polecam.


Składniki dla 2 osób:

250 g mięsa z udek kurczaka bez skóry i kości
1 białko*
2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej
1 łyżeczka sosu sojowego
olej do smażenia

Sos
1/4 szklanki keczupu
1/4 szklanki soku ananasowego**
2 łyżki octu ryżowego
1-3 łyżeczek brązowego cukru
kawałek imbiru wielkości 1/3 korka od wina
1 mała cebula
1 nieduża żółta papryczka chili
4 plastry ananasa (najlepiej świeżego, ale może też być z puszki)
1/2 czerwonej papryki
1/2 zielonej papryki
2 łyżki pędów bambusa
2 łyżki szczypioru pokrojonego w ok 1 cm kawałki
sos sojowy do smaku
Dodatkowo
100-150 g makaronu chow mein lub ryżu

Mięso pokroić na 2-3 cm kawałki. Białko roztrzepać, połączyć ze skrobią i sosem sojowym. Wymieszać z kurczakiem tak, aby całe mięso było pokryte. Odstawić na 10-15 minut.

W miseczce połączyć keczup, sok ananasowy, ocet ryżowy i brązowy cukier. Odstawić na bok.

Imbir i cebulę obrać, posiekać. Chili opłukać, pokroić w krążki. Ananasa i obie papryki pokroić na kawałki. Pędy bambusa osączyć z zalewy

Mocno rozgrzać wok lub głęboką patelnię. Wlać niewielką ilość oleju (ok. 1 łyżki). Podsmażyć kurczaka przez ok. 2 minuty. Powinien być lekko brązowy z zewnątrz, ale niedosmażony w środku.

W międzyczasie przygotować makaron.

Kurczaka zdjąć z patelni. Wlać jeszcze trochę oleju. Wrzucić imbir, cebulę, chili i paprykę. Smażyć przez minutę.

Dodać ananasa i przygotowany sos. Gdy sos się zagotuje dorzucić kurczaka. Smażyć jeszcze 1-2 minuty, aż mięso będzie dosmażone. Jeżeli sos jest zbyt gęsty można dodać nieco wody.

Dorzucić makaron i pędy bambusa, zamieszać. Doprawić sosem sojowym i ewentualnie cukrem lub octem do smaku. Posypać szczypiorem. Od razu podawać.


Smacznego!

* Przy podwójnej porcji, zamiast białka należy dać po prostu całe jajo.
** Jeżeli używamy ananasa z puszki. Zamiast soku może być syrop. Wtedy dajemy tylko łyżeczkę cukru.



Pikantny syczuański kurczak z orzeszkami ziemnymi





Pikantny syczuański kurczak z orzeszkami ziemnymi (SUI MI CI TING)

Dzisiaj mam dla Was coś błyskawicznego. Domową i prostą, lecz niezwykle aromatyczną potrawę prosto z Syczuanu. Przepis pochodzi z jednej z moich ulubionych książek dotyczących kuchni chińskiej. Nie jest to najnowsza pozycja (gdy książka się ukazała gotowałam jeszcze piasek i liście na podwórku), ale przepisy w niej zawarte są ponadczasowe i pozwalają w kilka chwil przybliżyć smaki dalekiego orientu. Polecam!


Składniki na 4 porcje:

2 piersi kurczaka
2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej
1 jajo

Sos
¾ szklanki prażonych niesolonych orzeszków ziemnych
2 cebule dymki ze szczypiorem
1 łyżka wody
1½ łyżeczki brązowego cukru
2 łyżeczki octu ryżowego
2 łyżeczki sosu sojowego
½ łyżeczki soli
2-4 suszone ostre papryczki
¾ łyżeczki pieprzu syczuańskiego (można pominąć)
2 łyżki oleju arachidowego (w oryginale smalec)
olej do głębokiego smażenia (użyłam rzepakowego)

Mięso umyć, osuszyć, pokroić w kostkę. Jajko roztrzepać z 2 łyżeczkami skrobi. Dodać mięso, dokładnie wymieszać.

Orzeszki grubo posiekać.

W miseczce wymieszać wodę, cukier, ocet, sos sojowy, sól. Cebulę dymkę pokroić skośnie na 2 cm kawałki. Trochę odłożyć do posypania gotowego dania, resztę wymieszać z sosem. Odstawić na bok.

W głębokim rondlu mocno rozgrzać olej (180°C). W 2-3 partiach smażyć kurczaka przez 40-45 sekund. Osączyć na ręczniku papierowym.

Papryczki rozetrzeć w moździerzu razem z pieprzem. W woku lub głębokiej patelni rozgrzać olej arachidowy. Podsmażyć chili i pieprz ok. 10 sekund. Dodać mięso, mieszając smażyć kolejne 10 sekund. Wlać sos, cały czas mieszając smażyć jeszcze 20 sekund. Wsypać orzeszki ziemne, zamieszać kilka razy, przełożyć na talerz. Posypać odłożoną dymką. Podawać od razu z ryżem lub makaronem.


Smacznego!




Źródło przepisu: "Kuchnia chińska" Katarzyny Pospieszyńskiej (1988) ; przepis lekko zmodyfikowany

Gwiazdy

REKLAMA