REKLAMA

AGD - wybierz na Ceneo.pl
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Chili con carne (wolno gotowane)





Chili con carne (wolno gotowane)

Dzisiaj zapraszam na wolno gotowane danie. Nie zawsze przecież trzeba zjeść coś na szybko. Chociaż i tu jest taka możliwość, jeżeli chili przygotujemy wcześniej. To danie doskonale nadaję się do odgrzania.


Składniki dla 4 osób:

100 g suchej czerwonej fasoli
500 g wołowiny
1 cebula
1 marchewka
1/4 selera (ok. 100g)
2 świeże papryczki chili
2 ząbki czosnku
1 papryka czerwona
1 papryka żółta
1 łyżeczka oregano
2 papryczki chipotle w sosie adobo*
1 laska cynamonu
1 łyżeczka nasion kuminu
1/2 łyżeczki ziaren kolendry
600 g pomidorów z puszki
sól i pieprz
oliwa do smażenia
dodatkowo do podania
kwaśna śmietana
listki kolendry
brązowy ryż

Fasolę zalać wodą, odstawić na kilka godzin.
Przygotować pozostałe składniki. Mięso opłukać, osuszyć. Pokroić w kostkę. Cebulę obrać, posiekać w niewielką kostkę. Marchewkę oraz seler obrać, opłukać i pokroić na niewielkie kawałki. Chili oczyścić, posiekać. Czosnek obrać, drobno posiekać. Papryki oczyścić, pokroić w kostkę i odłożyć na bok.

Na głęboką patelnię wlać niewielką ilość oliwy. Wrzucić cebulę, marchewkę, seler i oregano, oprószyć solą. Podsmażyć razem na średniej mocy przez 10-15 minut aż warzywa zmiękną i się zarumienią. Zdjąć z patelni i odłożyć na bok.

Na patelnię wrzucić mięso. Obsmażyć ze wszystkich stron, aż zmieni kolor i się zarumieni.

Dołożyć podsmażone wcześniej warzywa, papryczki chipotle, świeże chili, czosnek, cynamon, kumin, kolendrę. Wymieszać, podsmażyć razem przez minutę. Dodać pomidory, zamieszać. Całość doprowadzić do wrzenia, następnie zmniejszyć moc. Gotować pod przykryciem (z lekko uchyloną pokrywką) przez 2 - 2,5 godziny.

W międzyczasie ugotować ryż i opłukać fasolę. Fasolę zalać świeżą wodą i gotować zgodnie z przepisem na opakowaniu (zazwyczaj około 1 godziny).

Gdy mięso zmięknie i sos zgęstnieje, dodać odcedzoną fasolę razem z odłożonymi wcześniej paprykami. Gotować jeszcze 15 minut. Doprawić solą i pieprzem

Podawać z kleksem śmietany, posypane listkami kolendry i plasterkami chili (opcjonalnie).


Smacznego!


* Papryczki chipotle w sosie adobo są w małych puszkach dostępne w działach kuchni świata; opcjonalnie można je zastąpić dodatkowym miksem sproszkowanej papryki wędzonej ostrej i słodkiej



Przepis dodaję do akcji Warzywa korzeniowe

Chimichurri





Argentyński sos chimichurri

Chimichurri to tradycyjny argentyński sos podawany do słynnej grillowanej wołowiny, jak również i innych mięs, warzyw oraz sałatek. Podstawowe składniki sosu to natka pietruszki, czosnek i oliwa wzbogacone o chili i ocet. Bardzo często dodaje się również oregano i kolendrę. Jeżeli chodzi o pozostałe przyprawy, to jak zawsze przy tradycyjnych daniach - ile domów tyle tradycji. Czasem pojawiają się roztarte nasiona kolendry, kumin, tymianek, sok i skórkę z cytryny. Do przygotowania sosu można użyć blendera, ale ja wolę wersję siekana i taką przedstawiam poniżej.


Składniki:

1 pęczek natki pietruszki
3-4 ząbki czosnku
po 2 łyżki listków kolendry i oregano (opcjonalnie)
1 papryczka chili
3 łyżki octu (u mnie z czerwonego wina) lub soku z cytryny/limonki
5-6 łyżek oliwy lub oleju
sól i pieprz do smaku

Zioła umyć i dokładnie osuszyć. Czosnek obrać. Chili opłukać, oczyścić z pestek (najlepiej pod bieżącą wodą w rękawiczkach). Przygotowane składniki drobno posiekać. Dodać oliwę, wymieszać. Doprawić octem, solą i pieprzem. Jeżeli konsystencja będzie za gęsta dodać jeszcze trochę oliwy.

Sos odstawić, aby smaki się przegryzły. podawać do mięs i ryb (grillowanych lub pieczonych)

Można przez kilka dni przechowywać w lodówce. Przed podaniem ogrzać do temperatury pokojowej dla pełnego uwolnienia aromatów.


Smacznego!

Przepis dodaję do akcji
W roli głównej: natka pietruszki

Pomidorowe curry rybne





Pomidorowe curry rybne



Zastanawiam się, czy jesteście w ogóle rozróżnić cokolwiek na tych zdjęciach... Moje umiejętności fotograficzne są zdecydowanie zbyt małe na zrobienie dobrego zdjęcia curry, ale było ono tak dobre (curry nie zdjęcie), że musiałam dodać do swojego zbioru przepisów. To curry jest bardzo zdecydowane w smaku. Słodkawe od pomidorów i pikantne od chili, a do tego lekkie lub jeśli wolicie fit. Ryba jest krótko gotowana w sosie, bez panierowania i wcześniejszego smażenia.
Gwarantuję, że to coś pysznego. Możecie mi uwierzyć na słowo lub przygotować i przekonać się na własnym podniebieniu. :)


Składniki dla 2 osób:

300g filetów z flądry lub dorsza (u mnie flądra)
sól i świeżo mielony pieprz
odrobina sumaku
Sos
2 ząbki czosnku starte lub przeciśnięte przez praskę
½ łyżeczki garam masala
½ łyżeczki świeżo startego imbiru
łyżeczki mielonej kolendry
¼ łyżeczki mielonego kuminu
½ łyżeczki kurkumy
¼ łyżeczki mielonego cynamonu
¼ łyżeczki mielonej kozieradki
1-2 małe suszone papryczki chili
400g pomidorów
1 cebula czosnkowa
½ łyżeczki sumaku
½ łyżeczki mielonej słodkiej papryki
2 czubate łyżki posiekanej natki pietruszki

Filety ryby umyć w zimnej wodzie i dobrze osuszyć. Pokroić na nieduże paski. Oprószyć solą, pieprzem i sumakiem. Przyprawy delikatnie wetrzeć. Przygotowane ryby odłożyć na bok.

W miseczce rozetrzeć pierwsze 9 składników sosu z 1 łyżką oliwy, odstawić na bok.

Pomidory sparzyć, obrać ze skórki, wyciąć zdrewniałe środki. Pokroić w kostkę, ¼ odłożyć na bok. Cebulę posiekać w kosteczkę.

Na podgrzaną na średnim ogniu patelnię przełożyć przygotowaną pastę. Od momentu kiedy zacznie skwierczeć podgrzewać mieszając przez ok. 1 minutę. Dodać łyżkę oliwy i cebulę. Oprószyć solą, dokładnie wymieszać. Smażyć przez ok. 2 minuty.

Dodać pomidory, sumak i słodką paprykę. Gotować przez 15 minut na małym ogniu. Po tym czasie dodać do sosu odłożone pomidory i kawałki ryby. Gotować jeszcze chwilę (3-5 minut cieniutkie filety flądry lub 5-7 minut grubsze filety dorsza). Delikatnie wmieszać natkę pietruszki, przykryć, odstawić na 1 minutę.

Podawać z ryżem lub chlebkiem naan.


Smacznego!



Przepis dodaję do mojej akcji pomidorowej
Pora na pomidora!
A także
Warzywa psiankowate 2015 W roli głównej: natka pietruszki Na ostro


Krewetki gotowane i podane ze stoutem



Zanim przejdę do zachwalania dzisiejszych krewetek muszę Wam się przyznać do jednej rzeczy. Nie lubię ciemnego piwa. To znaczy zazwyczaj go nie lubię. Lub może inaczej. Nie jest to piwo, które mogę pić bez czegoś dobrego do jedzenia. Tym razem na "to coś" wybrałam krewetki. Jednak nie chodziło mi tylko o podanie, ale o ugotowanie krewetek w tym piwie. Jeżeli można w winie, to dlaczego nie w piwie? Jak możecie się domyślić okazało się, że można. Co więcej, bardzo mi takie połączenie smakowało.




Nie obyło się oczywiście także od (wszechobecnych o tej porze roku w mojej kuchni) pomidorów i kilku dodatkowych składników, które akurat były pod ręką. Do podania na obiad wybrałam ryż, ale bagietka maczana w sosie też będzie doskonałym wyborem. Gorąco polecam :)


Krewetki gotowane i podane ze stoutem

Składniki dla 2 osób:

20 szt. krewetek królewskich (oczyszczonych, bez głów i pancerza; najlepiej surowych)
1 mała cebula
½ ząbka czosnku
1 średni pomidor
1 łyżka klarowanego masła
¼ łyżeczki cynamonu
½ łyżeczki brązowego cukru
½ szklanki piwa typu stout
1 malutka suszona ostra papryczka (opcjonalnie)
2-3 łyżki sosu słodko-pikantnego
sól (opcjonalnie)
kolendra do posypania
Dodatkowo do podania:
ryż, kasza lub bagietka
piwo stout (takie samo jak do gotowania) schłodzone do temperatury 6°C (opcjonalnie)

Jeżeli krewetki są mrożone, trzeba je najpierw rozmrozić.

Cebulę i czosnek obrać. Cebulę pokroić w piórka, czosnek drobno posiekać. Pomidor sparzyć, obrać ze skórki. Usunąć gniazdo nasienne, pokroić w kostkę.

Cebulę i czosnek zeszklić na rozgrzanym maśle. Dodać kawałki pomidora, cynamon, cukier, piwo i pokruszoną suszoną papryczkę z pestkami (tylko jeżeli lubicie ostre smaki). Gotować ok. 5-7 minut. Dodać krewetki, gotować 2 minuty. Krewetki obrócić i gotować kolejne 2-3 minuty.

Całość wymieszać z sosem słodko-pikantnym. Jeżeli trzeba doprawić do smaku solą. Posypać kolendrą i od razu podawać.


Smacznego!



Przepis dodaję do akcji
Kulinarne inspiracje z Love Beer

Pikantne curry jagnięce z pomidorami



Pikantne curry jagnięce z pomidorami

Mam nadzieję, że już niedługo zacznie się prawdziwa, odczuwalna wiosna. Zanim to jednak nastąpi rozgrzewam się miseczką konkretnego i zniewalającego curry. Intensywnie pachnącego mieszanką bardzo aromatycznych przypraw: kolendry, kuminu, pieprzu, kozieradki, kardamonu, goździków i cynamonu. Nie mogło tu zabraknąć także chili i pomidorów. Jeżeli lubicie ostre smaki, to danie przypadnie Wam do gustu. Można je także złagodzić dodając ok 1/3 szklanki mleczka kokosowego lub ograniczając ilość chili.


Składniki na 4 porcje:

700 g jagnięciny pokrojonej w kostki
30 g posiekanego imbiru
2 łyżki gęstego naturalnego jogurtu
4 obrane i posiekane ząbki czosnku
½ łyżeczki kurkumy
1 łyżka ziaren kolendry
2 łyżeczki czarnego pieprzu
2 łyżeczki łyżeczki kuminu
1 łyżeczka kozieradki
5 strąków zielonego kardamonu
5 goździków
1 laska cynamonu
2 łyżki oleju Kujawski z czosnkiem
1 cebula – obrana i posiekana
1 łyżeczka słodkiej papryki
po 1 posiekanej papryce chili żółtej, zielonej, czerwonej
400 g pomidorów z puszki
2 łyżki koncentratu pomidorowego
200 ml wody lub bulionu
200 g świeżego groszku cukrowego w strączkach lub fasolki szparagowej
natka kolendry do dekoracji

Połączyć jogurt, imbir, czosnek i kurkumę, wymieszać z mięsem. Przykryć, odstawić na noc do lodówki.

Na rozgrzaną patelnią wrzucić kolendrę, pieprz, kumin, kozieradkę, kardamon, goździki, cynamon. Podgrzewać aż przyprawy trochę ściemnieją. Następnie rozetrzeć je w moździerzu lub zmielić na proszek.

Na patelni rozgrzać olej, zeszklić cebulę. Dodać paprykę, chwilę przesmażyć . Dodać mięso, przygotowaną mieszankę przypraw i pokrojone chili. Dokładnie wymieszać, podsmażyć przez 5 minut.

Do mięsa dodać pomidory, koncentrat i wodę. Dokładnie wymieszać. Zagotować, przykryć i gotować na małym ogniu przez 2 godziny.

Kilka minut przed końcem ponownie doprowadzić do wrzenia dorzucić i ugotować groszek lub fasolkę. Doprawić do smaku.

Podawać z natką kolendry i ciepłym chlebkiem naan lub ryżem.


Smacznego!

Ten przepis znajdziecie w e-booku powstałym w wyniku współpracy z serwisami Z pierwszego tłoczenia oraz Fooder.



Kacze udka z orientalną nutą





Kacze udka z orientalną nutą

Kaczka i owoce to doskonałe i sprawdzone połączenie smaków. W kuchni polskiej najbardziej znana jest kaczka z jabłkami. Wersja z pomarańczami, to z kolei specjał kuchni francuskiej. Jednak kaczka i pomarańcze z dodatkiem wyraźnych przypraw oraz chili mogą nas przenieść w bardziej egzotyczne klimaty.
Danie jest ostre. Jeżeli wolicie łagodniejsze smaki, polecam zmniejszyć ilość pikantnych składników.


Składniki dla 4 osób:

4 kacze udka
szczypta soli
1 łyżka oleju Kujawski z papryką ostrą, pomidorami i bazylią
2 szklanki soku z pomarańczy
½ szklanki bulionu
2 gwiazdki anyżu
3 goździki
1 papryczka chili, posiekana bez pestek
1-2 laski cynamonu
2 łyżeczki sosu rybnego
2 łodygi trawy cytrynowej

Pasta
1-2 suszone papryczki chili
3 ząbki czosnku (obrane)
1 szalotka (obrana)
2 łyżki soku z limonki
1 łyżka posiekanego imbiru
2 łyżeczki ziaren kolendry
1 czubata łyżeczka mielonej trawy cytrynowej
2 łyżki oleju Kujawski z papryką ostrą pomidorami, i bazylią

Kacze udka natrzeć solą. Na patelni o wysokim brzegu lub w woku rozgrzać olej, obsmażyć mięso na rumiano z każdej strony. Zdjąć z patelni.

Wszystkie składniki pasty rozetrzeć razem w moździerzu, aż do uzyskania jednolitej masy lub szybciej zmiksować w malakserze.

Z patelni po smażeniu kaczki odlać nadmiar tłuszczu. Podsmażyć przygotowaną pastę przez ok. ½ minuty.

Dodać sok z pomarańczy, połowę bulionu, rozgniecione łodygi trawy cytrynowej i pozostałe przyprawy. Do sosu włożyć kacze udka. Powinny być prawie w całości przykryte. Zagotować, zmniejszyć moc i dusić pod przykryciem przez godzinę. Następnie zdjąć przykrywkę i gotować jeszcze 40 minut aż mięso będzie zupełnie miękkie a sos wyraźnie się zredukuje. Gdyby sos zbyt mocno się redukował, podlewać pozostałym bulionem.


Smacznego!



Ten przepis znajdziecie w e-booku powstałym w wyniku współpracy z serwisami Z pierwszego tłoczenia oraz Fooder.



Ogniste żeberka wieprzowe z grilla





Ogniste żeberka wieprzowe z grilla

Jutro pierwszy dzień wiosny. Sezon grillowy coraz bliżej, więc dzisiaj mam dla Was jeszcze jedną propozycję do wrzucenia na ruszt.
Żeberka w pikantnej marynacie, które przygotowane na grillu mają niepowtarzalny aromat. Do grillowania najlepiej wybierać takie średniej grubości niezbyt tłuste (ale też nie całkiem chude) i podzielić je na porcje po 2-3 kostki. Surowe żeberka wymagają dość długiego grillowania, warto więc sprawę przyspieszyć i przed zamarynowaniem je obgotować.
Gorąco polecam wersję pikantną, jednak ostrzegam! Od tych żeberek nie można się oderwać…


Składniki:

1,2-1,5 kg żeberek wieprzowych podzielonych na porcje
2 liście laurowe
4 ziarna ziela angielskiego
6 ziaren czarnego pieprzu

Żeberka opłukać, przełożyć do garnka, zalać zimną wodą. Dodać przyprawy. Gotować na małym ogniu 20-25 minut. Mięso wyjąć z wywaru, ostudzić. Wywar można zachować do przygotowania zupy.


Marynata
1 mała cebula
2 duże ząbki czosnku
3 łyżeczki suszonego majeranku
4 średnie papryczki chili
1 łyżeczka ostrego sosu (np. piri-piri, tabasco – wedle upodobań)
2 łyżki miodu<
3 łyżki oleju Kujawski z papryką ostrą, pomidorami i bazylią
4 łyżki octu balsamicznego
>5 łyżek sosu sojowego
6 łyżek keczupu

Cebulę i czosnek obrać. Chili przekroić wzdłuż, usunąć nasiona (jeżeli lubicie naprawdę ostre smaki, pestki można zostawić). Cebulę, czosnek i chili drobno posiekać lub zmiksować z pozostałymi składnikami marynaty.

Ostudzone żeberka przełożyć do miski, dokładnie wymieszać z marynatą, aby każdy kawałek mięsa był nią pokryty. Odstawić na noc do lodówki.

Żeberka wyjąć z lodówki ok. 30 minut przed grillowaniem.

Układać na rozgrzanym ruszcie. Grillować 25-30 minut w tym czasie raz obracając. Od czasu do czasu posmarować pozostałą marynatą.

Podawać z lekką sałatką i np. grillowanymi ziemniaczkami.


Smacznego!



Ten przepis znajdziecie w e-booku powstałym w wyniku współpracy z serwisami Z pierwszego tłoczenia oraz Fooder.



Omlet z papryczką chili i serem







Wiedzieliście, że dzisiaj jest Dzień Pikantnych Potraw? Ja dowiedziałam się z radia. Z tej okazji zmontowałam więc rozgrzewający omlet z chili i serem. Świetnie sprawdza się na śniadanie w zimne poranki, ale oczywiście dobry jest także w każdy inny dzień. Polecam :)


Składniki na 1 omlet:

2 jaja
1 śmietany
szczypta soli
kawałek papryczki chili (po posiekaniu ok. łyżeczki)
½ małej cebuli(drobno posiekanej)
20-30 g drobno startego żółtego sera
olej do smażenia

Jajka wbić do miseczki, roztrzepać ze śmietaną, posolić. Na rozgrzaną patelnię wlać olej, wrzucić chili i cebulę, chwilę podsmażyć. Następnie wlać jaja. Smażyć pod przykryciem ok. 1½ - 2 minut. Ostrożnie przewrócić omlet na drugą stronę.* Wierzch posypać serem. Omlet przykryć smażyć jeszcze 15-20 sekund. Ser w większości powinien się roztopić. Omlet złożyć na pół, zsunąć z patelni na talerz.

Podawać od razu lub jeżeli przygotowujemy więcej, przełożyć do piekarnika rozgrzanego do 80-100°C


Smacznego!

* Można użyć dwóch łopatek, albo zsunąć omlet na talerz i obrócić tak, aby nieusmażoną stroną znalazł się znowu na patelni.



Zielone tajskie curry z kaczki





Zielone tajskie curry z kaczki
Ostatnio trudno mi jest zabrać się do pisania. Do tego świętojańskie cuda-wianki też jakoś wybiły mnie z rytmu. Dlatego dzisiaj w klimacie "afrodyzjakowym" czyli z chili i szparagami. Czy kaczka ma jakieś magiczne właściwości, nie wiem, ale pasuje tu i tyle. ;) Do tego mleko kokosowe, które dodaje troszkę słodyczy i przełamuje ostrość. Właśnie za to połączenie mleka kokosowego, chili, trawy cytrynowej i limonki uwielbiam tajską kuchnię. Kaczkę można zastąpić kurczakiem lub rybą i cały czas będzie pysznie. Jeżeli macie ochotę część ananasa można zastąpić pędami bambusa. Ja za nimi nie przepadam, więc zostałam przy ananasie. Gorąco polecam!


Składniki dla 4 osób:

500 g mięsa z piersi kaczki (bez skóry i kości)
1 ząbek czosnku
300 g zielonych szparagów (cienkich)
6 plastrów świeżego średniego ananasa (można częściowo zastąpić pędami bambusa)
1 papryka chili
2 łyżki oleju roślinnego
2 łyżki zielonej pasty curry
400 ml mleka kokosowego
1 łodyga trawy cytrynowej
1 łyżka sosu rybnego
100 ml bulionu drobiowego
sok z limonki
1 łyżeczka brązowego cukru

Mocno rozgrzewająca zupa z kurczakiem, mlekiem kokosowym i makaronem






Wraz z początkiem listopada do menu w moim domu powracają rozgrzewające potrawy. Poranki są co prawda słoneczne, ale po zachodzie słońca (który jest niestety coraz wcześniej) warto zjeść coś, co rozgrzeje i przywróci siły po całym dniu w biegu. Dobrze też jeżeli można połączyć wartościowy posiłek i krótki czas przygotowania. W związku z tym dzisiaj zapraszam na żółtą, mocno rozgrzewającą zupę z kurczakiem, której przygotowanie zajmuje około 30 minut (pod warunkiem, że macie gotowy bulion). Bulion drobiowy połączony z mlekiem kokosowym i nieodłącznym w tym zestawieniu chilli doskonale wspomagają imbir, pasta curry i kurkuma. Taki dobór składników gwarantuje nie tylko rozgrzewający, ale również poprawiający nastrój posiłek.


Składniki na 4-6 porcji:

2 ząbki czosnku
1 papryczka chilli
1 łyżeczka świeżo startego imbiru
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka czerwonej pasty curry
400 g piersi kurczaka
1 łyżka sosu sojowego
sok z 1/2 limonki
300 ml mleka kokosowego
200 g wstążek makaronu ryżowego
2 małe listki kaffiru
1 l bulionu drobiowego
szczypta soli

do dekoracji

kilka cząstek limonki
nitki chilli
natka pietruszki lub kolendry

Pierś kurczaka oczyścić, umyć w zimnej wodzie i osuszyć. Pokroić w kostkę, przełożyć do miski, zalać sosem sojowym i sokiem z limonki. Odstawić.

Chilli opłukać, usunąć pestki, drobno pokroić. Czosnek obrać i rozetrzeć w moździerzu ze szczyptą soli i chilli. Dodać imbir,kurkumę, pastę curry i utrzeć razem.

Bulion z kurczaka zagotować z listkami limonki. Gotować 10 minut.

W rondlu rozgrzać łyżkę oleju. Dodać utarte przyprawy, podsmażyć ok. 30 sekund. Dodać 3 łyżki mleka kokosowego, rozmieszać. Dorzucić kurczaka, podsmażyć aż się lekko zrumieni.

Do kurczaka dodać bulion. Gotować razem 8 minut. Na koniec usunąć listki.

Zupę zdjąć z płyty, wymieszać z mlekiem kokosowym. Ponownie postawić na kuchence. Doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu przez 5 minut.

W tym czasie przygotować makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Makaron rozłożyć do miseczek, zalać gorącą zupą. Udekorować kolendrą, kawałkami limonki i nitkami chilli.

Smacznego!

Pikantna pasta paprykowa


Dzisiaj w dalszym ciągu paprykowo. Tym razem jednak z kategorii szybkie przetwory. Przepis wyproszony i wydzwoniony od Cioci M. jednak ze zmienionymi proporcjami, tak żeby było po naszemu. Czyli ostrzej i mniej octowo.

Pasta sama jest podobno pikantna (dla mnie tylko lekko), ale w towarzystwie łagodnieje. Jest cudownym dodatkiem do twarogu, naleśników, kanapek, makaronu, itd. W sumie dla mnie nadaje się do wszystkiego, nawet do ciasta. Hmm, chyba też uzależnia :)

Przy wybieraniu papryczek trzeba pamiętać, że im mniejsze, tym ostrzejsze.


Składniki na 4 słoiki ok. 300 ml

1,5 kg czerwonej papryki
150g małych ostrych czerwonych papryczek (rhcp:)
100ml octu 10%
80ml oleju
6 łyżek przecieru pomidorowego
15g soli
50g cukru
2 posiekane ząbki czosnku

Paprykę umyć, oczyścić z nasion (przy ostrej najlepiej użyć rękawiczek jednorazowych) i drobno posiekać. Można w malakserze, ale trzeba uważać, żeby nie wyszła miazga.

W szerokim rondlu wymieszać papryki z pozostałymi składnikami. Gotować przez ok.35 minut bez przykrycia na małym ogniu (tak żeby lekko pyrkało).

Gorącą pastę przełożyć do wyparzonych słoików, zakręcić i pasteryzować przez 15 minut.

Smacznego!

Gwiazdy

REKLAMA