Obsługiwane przez usługę Blogger.

Chleb z ziemniakami



Witajcie :)

Dzisiaj prosty przepis na prosty pszenny chleb. Nie potrzeba tu zakwasu, ale ugotowanych ziemniaków (najlepiej z poprzedniego dnia). Dzięki nim chlebek dłużej zachowa świeżość. Jak długo dokładnie nie wiem, bo zazwyczaj trzeciego dnia już go nie ma.

Przepis znalazłam u Magdy (a pochodzi z książki "O chlebie" w grudniu Elizy Mórawskiej) i od tamtej pory piekłam ten chleb kilkakrotnie. Za każdym razem jest delikatny i lekko wilgotny. Jeżeli zostały Wam ziemiaki z obiadu, przekonajcie się sami.


Chleb z ziemniakami
drukuj przepis

Składniki dla 4 osób:

500 g mąki (użyłam chlebowej typ 1050)
7 g suchych drożdży
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
130-150 g tłuczonych ziemniaków (z poprzedniego dnia)
3 łyżki oliwy
woda do spryskania piekarnika lub kostki lodu

Mąkę przesiać do miski, wymieszać z drożdżami, cukrem i solą. Dodać ziemniaki i oliwę, wyrabiać do momentu, aż ciasto będzie gładkie i sprężyste.

Wyrobione ciasto przykryć ściereczką, odstawić do wyrośnięcia na 1 godzinę.

Foremkę do pieczenia chleba wysmarować masłem i oprószyć mąką lub wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto przełożyć do przygotowanej foremki, przykryć ściereczką i ponownie odstawić na 1 godzinę do wyrośnięcia.

Piekarnik rozgrzać do 240°C. Wierzch chleba oprószyć mąką.

Zwykłą blaszkę wsunąć na dolny poziom piekarnika, wsypać na nią 1/2 szklanki kostek lodu. Na wyższy poziom wsunąć kratkę i ustawić na niej formę z chlebem.

Po 10 minutach zmniejszyć temperaturę do 210°C, piec chleb jeszcze 20-25 minut, aż będzie rumiany.

Upieczony chleb wyjąć z formy, wystudzić na kratce.


Smacznego!



Faworki wybijane



Witajcie :)

Faworki zwane również chrustem, to jeden z tradycyjnych przysmaków na tłusty czwartek. Ja w dzieciństwie nazywałam je morszczynem ze względu na pęcherzyki powietrza w usmażonym cieście. ;)

Takie właśnie powinny być domowe faworki - lekkie i chrupiące. To jednak wymaga siły, żeby ciasto było odpowiednio napowietrzone. Przygotowanie ciasta na faworki nie jest trudne, ale trochę praco- i czasochłonne. Jednak warto zrobić je chociaż ten jeden raz w roku.




Faworki wybijane

Podobno idealny faworek ma wymiary ok.2 x 12 cm. Ja osobiście wolę trochę mniejsze.


Składniki dla 4 osób:

400 g mąki + 20 g dodatkowo
6 żółtek
6 łyżek śmietany
2 łyżki rumu, wódki lub 1 łyżka spirytusu
¼ łyżeczki soli
cukier puder do oprószenia
800 g smalcu lub olej do smażenia

Mąkę (400g) przesiać do miski, dodać żółtka, śmietanę, alkohol i sól. Dobrze wyrobić (można mikserem z hakiem). Przełożyć na oprószony mąką blat i "męczyć" - wybijać wałkiem, energicznie ugniatać przez ok. 30 minut.

Ciasto włożyć do woreczka, odłożyć na bok na 15 minut, żeby odpoczęło.

Po tym czasie ciasto podzielić na kilka części. Rozwałkować porcję ciasta, jeżeli trzeba delikatnie podsypując mąką. Pociąć na paski o szerokości 2-3 cm, a następnie ukośnie na kawałki 8-10 cm.

Na środku każdego paska zrobić niewielkie nacięcie, przeciągnąć połowę paska przez dziurkę. Powinno być tak, że połowa paska jest na lewą stronę, a połowa na prawą stronę.

Po wykorzystaniu pierwszego kawałka, tak samo zużyć kolejne.

Przygotowane faworki odkładać i przykryć ściereczką.

W garnku rozgrzać smalec lub olej do 180°C. Wrzucać po kilka faworków na raz, po chwili przewrócić na drugą stronę. Usmażone faworki odkładać na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem do odsączenia. Następnie przełożyć na duży talerz i oprószyć cukrem pudrem.


Smacznego!