REKLAMA

AGD - wybierz na Ceneo.pl
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Babeczki Smętarne na Halloween





Witajcie ;)

Nie celebruję specjalnie Halloween, ale nie mogłam sobie odmówić przygotowania jeszcze jednej propozycji na straszną imprezkę.

Przepis jest bardzo prosty, ale głównie chodzi o efekt wizualny, więc można użyć jakichkolwiek czekoladowych muffinek, nawet gotowych z dobrej cukierni. W takim wypadu zamiast kruszenia jednej na kawałki polecam roztłuc kilka czekoladowych herbatników, albo oreo bez kremu.



Składniki na 11 sztuk:

Babeczki 12szt.:

220 g mąki
40 g ciemnego kakao
100 g - 120 g cukru
½ łyżeczki sody
½ łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka kawy rozpuszczalnej(opcjonalnie)
szczypta soli
190 ml (¾ szklanki) maślanki
125 ml (½ szklanki) oleju
1 jajo
½ łyżki octu winnego

Formę do pieczenia muffinek wyłożyć papilotkami, lub przygotować podwójne papilotki.

Do dużej miski przesiać mąkę z kakao, cukrem, sodą, proszkiem do pieczenia, kawą i solą.

W drugiej misce roztrzepać rózgą maślankę olej jajo i ocet. Wymieszać do połączenia.

Mokre składniki wlać do suchych, szybko wymieszać (lub krótko zmiksować), tylko do połączenia składników.

Ciasto rozłożyć do papilotek. Piec ok 20 minut w 180°C bez termoobiegu. Wystudzić na kratce.


Dekoracja:

200 g kajmaku w temperaturze pokojowej
100 g czekolady
cukrowe kości, czaszki do posypania

Jedną babeczkę pokruszyć na drobne kawałki. W pozostałych na wierzchu zrobić zagłębienie, wyciągnąć niewielką ilość ciasta i również pokruszyć. Pokruszone ciasto odłożyć na bok.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Kajmak przełożyć do miski miksera. Dodać rozpuszczoną czekoladę. Zmiksować do uzyskania jednolitego kremu.

Przygotowanym kremem napełnić zagłębienia i posmarować wierzch babeczek. Posypać odłożonymi okruszkami i halloweenową posypką.



Smacznego!



Sernik czekoladowo-cynamonowy z pierniczkami







Witajcie :)

Czy tylko ja nie mogę się w grudniu obyć bez cynamonu? Jeżeli macie podobnie, weźcie pod uwagę upieczenie tego sernika na święta. Sernik jest mocno czekoladowy z wyraźnym piernikowo-cynamonowym smakiem i spodem z kruchych pierniczków. Jednak masa serowa może być upieczona także samodzielnie, bez spodu. Nie wymaga też dodawania mąki, co może być istotne dla wszystkich, którzy poszukują bezglutenowych wypieków. Dodatkowo to taki sernik "last minute", ponieważ robi się go szybciutko, a dwie godziny chłodzenia w lodówce, to całkiem krótki (jak na sernik) czas.


Składniki tortownicę 26 cm:


Spód
160 g kruchych pierników
50 g mielonych migdałów
45 g roztopionego masła

Piekarnik rozgrzać do 180°C.

Wszystkie składniki zmiksować w malakserze do uzyskania struktury mokrego piasku.

Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, zapiąć obręcz. Do przygotowanej formy przesypać zmiksowane ciastka. Równomiernie rozprowadzić i docisnąć. Spód podpiec przez 12 minut.

Odstwić na bok na czas przygotowywania masy serowej


Masa
250 g czekolady deserowej
750 g białego sera
150 g drobnego cukru
1½ łyżki ciemnego kakao
1½ łyżeczki cynamonu
¾ łyżeczki przyprawy do piernika
4 jaja
dodatkowo pierniczki do dekoracji lub co tylko innego przyjdzie Wam do głowy ;)

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, odstawić na bok.

Ser utrzeć z cukrem. Dodać po jednym jajka, za każdym razem dokładnie miksując przed dodaniem kolejnego.

Do masy dodać kakao i przyprawy, dokładnie wymieszać.

Na koniec masę serową dokładnie wymieszać z roztopioną czekoladą, przełożyć na podpieczony spód.

Temperaturę w piekarniku obniżyć do 160°C (góra/dół). Wstawić tortownicę na środkowy poziom. Piec ok. 45 minut. Zostawić jeszcze przez 20 minut w wyłączonym piekarniku. Następnie wystudzić w temperaturze pokojowej i schłodzić w lodówce przez 2 godziny.


Smacznego!



Granola czekoladowa

Najlepsza czekoladowa granola na śniadanie itemprop

Dzień dobry! :)

Jakoś dziwnie jest mi tu pisać po tak długiej przerwie, ale na ten temat rozpisywać się nie będę. Przejdźmy do konkretów.

A mam dla Was bardzo konkretny przepis na bardzo konkretną granolę. Czekoladową. Tak właśnie. Baaardzo cze-ko-la-do-wą. Jest wprost idealna, żeby dobrze zacząć dzień. Szczególnie teraz, kiedy za oknem jest rano tak ciemno.


Granola czekoladowa

Składniki dla 4 osób:

3 czubate szklanki płatków owsianych
½ szklanki wiórków kokosowych
2 łyżki siemienia lnianego lub nasion chia
1 szklanka migdałów luborzechów (albo pół na pół)
6 łyżek kakao
2 łyżki cukru
75 ml wody
85 ml oleju kokosowego
100 g miodu
100 g posiekanej czekolady lub kropelek czekoladowych



Piekarnik rozgrzać do 180°C.

Rolada kakaowa z białym makiem,
czyli makowiec w negatywie ;)



Dzień dobry!
Okres przedświąteczny, to taki czas, kiedy wszystko staje na głowie. Przynajmniej u mnie w domu. I w życiu. I w szczególności w kuchni. Żeby podkreślić ten zamęt i nabrać dystansu, przy filiżance kawy powstał makowiec, w którym kolory warstw zamieniły się miejscami. To taki makowiec w negatywie, ale z bardzo pozytywnym smakiem. :)


Składniki:

Masa makowa
280 g białego maku
4 łyżki miodu
35 g masła
2 łyżki konfitury morelowej
1 łyżeczka ekstraktu wanilii
100 g obranych migdałów, lekko uprażonych
50 g suszonych moreli
50 g skórki pomarańczowej
50 g drobnych rodzynek
2-3 łyżki śmietanki 30 %
1 szklanka mleka wymieszana z 1 ½ szklanki wody

Pralinki z orzechami i karmelem



Robiliście kiedyś własne czekoladki? To baaardzo przyjemne zajęcie. Siekanie czekolady, podgrzewanie i ten zapach podczas topienia... Dla mnie to wręcz terapeutyczne zajęcie, które koi nerwy i pobudza zmysły. Na początek proponuję Wam bardzo proste do przygotowania czekoladki z gorzkiej czekolady, karmelu i orzechów laskowych. Nawet jeżeli wolicie mleczną czekoladę, nie polecam jej zamiany, bo nadzienie jest bardzo słodkie. Gorzka też więcej "wybacza", jeżeli zdecydujecie się na wersję z temperowaniem.






Pralinki z orzechami i karmelem

Przed przygotowaniem dzielimy się na dwie drużyny - niecierpliwych (lub bez termometra cukierniczego) i ambitnych z termometrem. Pierwsza drużyna przygotowuje czekoladki w wersji szybszej. Druga drużyna zabiera się za wersję z uproszczonym temperowaniem czekolady. Ja polecam wersję z temperowaniem. Nie jest wcale taka trudna, a czekoladki pięknie błyszczą i wydają charakterystyczny trzask przy ugryzieniu.


Składniki 16-18 czekoladek:

150 g ciemnej czekolady (min. 60% kakao)
16-18 orzechów laskowych, uprażonych i bez skórki
ok. 8 łyżeczek gęstego sosu karmelowego lub kajmaku (ilość orientacyjna!)

Wersja szybka
Czekoladę posiekać, roztopić w kąpieli wodnej (podgrzewamy tylko do rozpuszczenia czekolady).

Za pomocą małego pędzelka posmarować wewnątrz silikonową foremkę do pralinek (spód powinien być nieco grubszy). Foremkę schłodzić kilka minut w lodówce (ok. 2-3 powinny wystarczyć) i ponownie posmarować czekoladą. Wstawić do lodówki na ok. 5 minut.

Pozostałą w misce czekoladę ustawić na garnuszku z zagotowaną wodą (nie podgrzewać).

Każdą czekoladkę wypełnić mniej więcej do połowy kajmakiem lub karmelem, w środek wcisnąć orzech (pamiętajcie, żeby zostawić miejsce na spody). Wierzch posmarować pozostałą czekoladą. Schłodzić w lodówce do zastygnięcia.

Wersja dla ambitnych
Czekoladę posiekać. 105 g przełożyć do metalowej miseczki, podgrzać w kąpieli wodnej do uzyskania 45°C. Miseczkę z czekoladą odstawić na zimny blat, parapet lub do miski z zimną wodą. Dodać pozostałe 45 g czekolady. Mieszając ochłodzić do 27°C. Postawić ponownie na garnku z wodą i podgrzać do 31°C.

Za pomocą małego pędzelka posmarować wewnątrz silikonową foremkę do pralinek (spód powinien być nieco grubszy). Foremkę schłodzić kilka minut w lodówce (ok. 2-3 powinny wystarczyć) i ponownie posmarować czekoladą. Wstawić do lodówki na ok. 5 minut.

Pozostałą w misce czekoladę ustawić na garnuszku z zagotowaną wodą (nie podgrzewać).

Każdą czekoladkę wypełnić mniej więcej do połowy kajmakiem lub karmelem, w środek wcisnąć orzech (pamiętajcie, żeby zostawić miejsce na spody). Wierzch posmarować pozostałą czekoladą. Schłodzić w lodówce do zastygnięcia.


Smacznego!



Babka z sercem



Babka z sercem

Chyba zaczynam lubić Walentynki (przynajmniej kulinarnie), bo przygotowywanie serduszkowych ciast, ciasteczek i pralinek sprawia mi wielką frajdę. A może po prostu się starzeję? Nie. Jednak nie idźmy tym tropem. Lepiej skupmy się na babce. W klimaty Walentynkowe wpisuje się idealnie, a jej przygotowanie jest bardzo proste. Trzeba tylko pamiętać, żeby foremka do wycinania serduszek nie była zbyt duża, a składniki były w temperaturze pokojowej.


Składniki:

Babka różowa - wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej
225 g masła
200 g drobnego cukru
5 jajek
280 g mąki
60 g skrobii ziemniaczanej
1¾ łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka syropu truskawkowego lub mleka
4 łyżki mleka
czerwony barwnik (użyłam barwnika w żelu)

Czekoladowe tosty





Czekoladowe tosty

W końcu dzisiaj spadł u nas pierwszy śnieg tej zimy. Jeszcze nie jest to to, na co czekają dzieciaki (i ja w sumie też), ale drzewa lekko pokryte białym puchem zaczynają wyglądać, tak jak powinny o tej porze roku. A zimową porą, jak nigdy, smakuje gorąca czekolada i kakao. Ostatnio w baardzo mroźne dni rozgrzewaliśmy się nimi codziennie po powrocie z przedszkola, pracy i szkoły. Dzisiaj jednak proponuję Wam gorącą czekoladę nie do wypicia, ale do nasączenia tostów. Już same w sobie są bardzo smaczne, ale jak mówi M., czekolady nigdy za dużo. Dlatego gorące tosty podajemy z kremem czekoladowym i w tym przypadku z malinami (które kontrastują z zimowym krajobrazem). Możecie zastąpić je innymi owocami lub frużeliną. Na grzanki najlepsza będzie chałka, ale można też wykorzystać inne czerstwe pieczywo, np. bułkę pokrojoną w plastry lub po prostu dobry chleb. Gorąco polecam na zimowe (i nie tylko) śniadanie.


Składniki dla 4 osób:

Krem czekoladowy (można zastąpić kilkoma łyżkami gotowego)
60 ml śmietanki 30%
75 g czekolady deserowej lub mlecznej jeżeli wolicie słodsze smaki
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej

Tosty
200 ml mleka
1 opakowanie czekolady do picia w proszku, porcja na filiżankę
2 jaja
1/2 łyżeczki ekstraktu migdałowego
szczypta soli
6-8 kromek czerstwej chałki maślanej

dodatkowo
masło klarowane do smażenia
lekko uprażone płatki migdałowe
świeże owoce do podania, np. maliny

Jeżeli nie mamy gotowego, przygotować krem czekoladowy. Czekoladę połamać na małe kawałki do miseczki. Śmietankę podgrzać prawie do zagotowania. Zalać przygotowaną czekoladę. Odstawić na minutę. Jeżeli używamy dodać kawę. Dokładnie wymieszać. Masa powinna być gładka. Schłodzić w lodówce przez ok. 30 minut lub zostawić na noc.

Mleko zagotować. Gorącym zalać czekoladę w proszku, odstawić do przestudzenia (również można zostawić na noc).

W płaskim naczyniu rozmieszać jaja, ekstrakt, sól. Wlać przestudzoną czekoladę do picia. Wymieszać rózgą kuchenną. W miksturze zanurzać kromki chałki (można ułożyć kilka na raz), lekko docisnąć. Obrócić na drugą stronę, docisnąć łopatką.

Na patelni roztopić niewielką ilość masła. Smażyć z obu stron po ok. 3 minuty. Zdjąć z patelni posmarować kremem czekoladowym. Posypać płatkami migdałowymi i malinami lub innymi owocami.


Smacznego!



Piernikowe serca z marchewką, curry i owocowym maczkiem



Z czym kojarzy się Wam curry? Założę się, że nie z piernikami. Ale jeśli choć raz spróbujecie tych ciastek tak właśnie może być. Chociaż curry nie jest tu dominujące. Nadaje piernikom nowego, trochę innego smaku. I jeszcze marchewka, dzięki której pierniczki nabierają dodatkowej słodyczy, a do tego są miękkie bez leżakowania. Całość miała przypieczętować nutka mango. Myślałam, że posypka (jak to zwykle bywa) będzie słodka i tyle. Zaskoczył mnie jednak bardzo mocny owocowy smak. I choć tutti frutti i truskawka są boskie i urzekające, to jednak tutaj najbardziej polecam Wam właśnie mango.


Piernikowe serca z marchewką, curry i owocowym maczkiem

Składniki:

125 g masła
125 g cukru
300 g miodu
2 łyżeczki curry / garam masala w proszku (bez czosnku!)
1 łyżka przyprawy do piernika
1 łyżeczka cynamonu
600 g mąki (plus dodatkowo do podsypywania)
1 ½ łyżeczki sody oczyszczonej Delecta
250 g ugotowanej marchewki, zmiksowanej na puree
1 jajo

dodatkowo do dekoracji
2 opkakowania polewy o smaku ciemnej czekolady Delecta
maczki owocowedecorada Delecta o smaku mango, truskawkowym i tutti frutti


Masło, cukier i miód podgrzać mieszając do rozpuszczenia. Dodać przyprawy, zamieszać. Odstawić do ostudzenia.

Mąkę przesiać z sodą do miski. Zrobić zagłębienie, wbić jajo. Dodać ostudzone masło z miodem, cukrem i przyprawami oraz puree marchewkowe. Wyrobić gładkie ciasto. W razie konieczności dodać nieco mąki. Ciasto piernikowe schłodzić w lodówce przez 45 minut. Po chłodzeniu powinno mieć konsystencję plasteliny.

Ciasto partiami rozwałkowywać na placki o grubości ok. 5mm. Jeżeli trzeba podsypywać mąką. Wykrajać pierniczki i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i oprószonej mąką (jeżeli podsypywaliśmy mąką podczas wałkowania, to nie oprószamy).

Piec w 175C przez 6-8 minut mniejsze kształty, 8-10 minut większe. Wystudzić na kratce.

Polewę przygotować zgodnie z opisem na opakowaniu. Odciąć górną krawędź. Pierniczki nabijać na wykałaczkę, na chwilę zanurzać w polewie, wyciągnąć ocierając spód o brzeg opakowania. Przytrzymać w górze, poczekać aż spłynie nadmiar polewy. Ciastka odkładać na kratkę lub papier do pieczenia. Gdy polewa zacznie tężeć posypać maczkiem owocowym.


Smacznego!





Przepis dodaję do akcji
Wypiekamy świątecznie, kolorowo, naturalnie…


Ciasteczka reniferki



Ciasteczka reniferki

Chociaż kalendarz adwentowy zawsze rusza 1 grudnia, to u mnie odliczanie do Świąt zaczyna się od Mikołajek. Może dlatego, że w dzieciństwie jak dostawałam na Mikołajki słodki kalendarz adwentowy, to mogłam zjeść od razu 6 czekoladek... Tak czy inaczej czas zacząć szykować się do Świąt. Jako pierwszy startuje przepis na Świąteczne ciasteczka Rudolfy, które przygotowaliśmy dla Świętego i jego ekipy.

Miały to być ciastka na bazie masła orzechowego. Jednak ciężko je przygotować, gdy okazuje się, że zabrakło masła orzechowego. ;) Zmieniałam więc koncepcję i powstały zupełnie inne ciasteczka z pastą sezamową, której końcówka akurat została. Ciastka są bardzo smaczne. Nawet Święty Mikołaj zostawił tylko okruszki. Przygotowuje się je prosto i szybko, jednak jest jedno ale... Rogi. Przygotowanie ich zajmuje trochę czasu, bo precelki nie bardzo chcą współpracować. Warto więc zaopatrzyć się w więcej precli, niż potrzeba rogów.


Składniki na 18-20 szt:

100 g masła
85 g drobnego brązowego cukru
3-4 łyżki tahini (można zastąpić masłem orzechowym)
1 łyżka melasy
1 żółtko
200 g mąki
1 łyżeczka cynamonu
½ łyżeczki proszku do pieczenia
¼ łyżeczki sody oczyszczonej
¼ łyżeczki soli
dodatkowo: 18-20 szt. czerwonych drażetek (u mnie M&M's z orzeszkami, może być też inny kolor)
36-40 rogów - połamanych z precelków
36-40 kropelek czekoladowych

Masło utrzeć z cukrem i tahini. Dodać melasę, zmiksować. Następnie dodać żółtko i ponownie zmiksować. Dodać mąkę, proszek do pieczenia i sodę. Zagnieść ciasto. Jeżeli będzie trudne do formowania, schłodzić w lodówce.

Z ciasta formować niewielkie kulki, lekko spłaszczyć i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 9-10 minut w 180C. Po upieczeniu (ciastka są jeszcze bardzo miękkie) natychmiast wcisnąć w ciastka "noski" i "rogi" oraz ułożyć "oczy" z czekoladowych kropelek. Przełożyć na kratkę do wystudzenia.


Smacznego!

Czekoladowe mini serniczki z miodowymi marchewkami





Czekoladowe mini serniczki z miodowymi Marwitkami
Marchewki w miodzie, to specjał mojej Mamy uwielbiany przez wszystkie dzieci odwiedzające mój rodzinny dom. Postanowiłam to wykorzystać w zdrowym deserze z uwielbianymi przez moich chłopaków Marwitkami. Przygotowałam je jednak nieco inaczej, żeby lepiej komponowały się z resztą składników. Tak naprawdę najpierw wiedziałam jak chciałabym, żeby ten deser wyglądał, a dopiero później dobierałam składniki. Wyszło super.
Nie ma tu dodatkowego cukru, jedynie odrobina miodu, którego specjalnie reklamować chyba nie trzeba. Słodzenie "załatwiają" też owoce zawarte w smoothie, którego dodałam do masy serowej. Koniecznie też użyjcie prawdziwej gorzkiej czekolady. Po pierwsze, to jedyna właściwa czekolada. Po drugie jest najzdrowsza wśród czekolad. Nie tylko wybornie smakuje, ale także poprawia nastrój, opóźnia starzenie i działa antynowotworowo. Jej pozytywny wpływ na zdrowie został potwierdzony naukowo. Po trzecie z mleczną czekoladą ten deser po prostu byłby mdły i nijaki.
Zalet marchewek również nie da się przecenić. Możemy w niech znaleźć mnóstwo witamin i składników mineralnych. A lista dobroczynnego wpływu marchewek na nasze zdrowie i wygląd jest bardzo długa.
Nie bez znaczenia jest tutaj również cynamon. Cynamon poprawia funkcjonowanie gospodarki lipidowej i insulinowej w organizmie. Spowalnia również wchłanianie węglowodanów i przyspiesza przemianę materii. Inaczej mówiąc Marwitki, gorzka czekolada i cynamon w całości rozgrzeszają ten deser. :)


Składniki na 4 porcje:

Kruszonka
40 g mielonych migdałów
50 g mąki pszennej pełnoziarnistej
60 g cukru trzcinowego zmielonego na puder
15 g ciemnego gorzkiego kakao
60 g zimnego masła
szczypta cynamonu

Sernik waniliowy z truskawkami i białą czekoladą





Sernik waniliowy z truskawkami i białą czekoladą

Bardzo kremowy, delikatny sernik. Mazisty wręcz. Niebiańsko waniliowy. Trochę czekoladowy, a do tego truskawkowy. To moja słodka propozycja na weekend. :)


Składniki:


Spód
175 g ciastek owsianych
50 g miękkiego masła

Dno tortownicy o średnicy 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Ciastka drobno pokruszyć i wymieszać z masłem lub zmiksować razem w malakserze. Przełożyć do formy i docisnąć równomiernie do dna. Schłodzić 30 minut w lodówce.


Masa serowa
100 ml śmietanki 30%
100 g białej czekolady
600 g twarogu zmielonego trzykrotnie (może być wiaderkowy)
6-8 domowego cukru waniliowego
3 jaja
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 łyżka mąki ziemniaczanej
10-12 dużych truskawek + dodatkowo do dekoracji

Czekoladę połamać na kawałki do miseczki. Śmietankę zagotować, zalać nią czekoladę, zamieszać aż się rozpuści. Odstawić do przestudzenia.

Piekarnik rozgrzać do 175°C (góra/ dół). Na najniższym poziomie ustawić naczynie z gorącą wodą. Na środkowym poziomie umieścić kratkę.

Ser zmiksować z cukrem. Dodać po jednym jajku. Wmieszać ekstrakt waniliowy i mąkę. Na koniec całość połączyć z przestudzoną masą śmietankowo-czekoladową.

Masę serową przelać na ciasteczkowy spód. Na wierzchu ułożyć połówki truskawek. Tortownicę ustawić na kratce. Piec 15 minut, następnie obniżyć temperaturę do 130-140°C i piec jeszcze 60-75 minut. Upieczony sernik powinien być ścięty i sprężysty, trochę "galaretowaty" na środku.

Wystudzić 20 minut w lekko uchylonym piekarniku, przełozyć na kratkę. Po całkowitym wystudzeniu schłodzić ok. 10 godzin w lodówce.


Smacznego!



Sernik chałwowy

Sernik z kawałkami chałwy jest dobry na święta i każdą inną okazję :)




Sernik chałwowy Miało być lekko i wiosennie. Miał być lekki sernik na zimno... Ale miała też być wiosna. A nie ma. Za to śnieg pada. Nie leży co prawda, szybko się topi. Ale jednak pada. Bezczelnie zupełnie, bo przecież w pierwszy dzień wiosny powinno być słonecznie. Sernik na zimno nie pasował dziś zupełnie, więc będzie cięższy. Z chałwą zamiast owoców i bakalii. I z polewą czekoladową. Idealny na chłodny dzień. K1 twierdzi, że w ogóle najlepszy ze wszystkich. ;) Ciekawa jestem, czy Wam zasmakuje.


Składniki:

Spód: (sernik można piec również bez spodu)
160 g ciastek oreo/neo bez nadzienia
60 g miękkiego masła

Brownie z wiśniami (bezglutenowe)





Brownie z wiśniami (bezglutenowe)
Nie wiem jak u Was, ale u mnie ostatnie tygodnie upłynęły bardzo pracowicie. Mam nadzieję, że wynikami niektórych projektów będę mogła niedługo się pochwalić. Na razie jednak czas na zasłużony odpoczynek z kawałkiem brownie. Niesamowite, że to ciężkie gliniaste ciasto, a właściwie zakalec tak dobrze regeneruje.
Najgorszym pomysłem na jaki mogłam wpaść, to upieczenie tego ciasta wieczorem. Takie ciepłe brownie jest po prostu oszałamiająco dobre. To absolutnie uniemożliwia pozostawienie go do rana w nienaruszonym stanie. Przyznam się otwarcie, że mój czekoladowy nałóg obudził mnie w nocy i poszłam po jeszcze jeden kawałeczek... No dobra dwa. Ale malutkie. I tylko wrodzona skromność nie pozwala mi napisać, że to brownie jest najlepsze na świecie. ;)


Składniki:

350 g gorzkiej czekolady
225 g masła
220-250 g jasnego cukru trzcinowego
5 jajek
1 łyżka amaretto lub wiśniówki
80 g mąki gryczanej
80 g mielonych migdałów
szczypta soli
40 g kakao
320 g wiśni bez pestek (użyłam nieco rozmrożonych, osączonych na sitku)

Churros cynamonowe (Churros de canela)

Churros cynamonowe


Churros cynamonowe (Churros de canela)

Churros, to tardycyjny hiszpańsko-meksykański przysmak, jednak obecnie popularny również w wielu innych krajach. Churros przygotowuje się z ciasta parzonego, wyciskanego i smażonego w gorącym oleju. Dzięki temu są chrupiące z zewnątrz i miękkie w środku. Dla nas churros mogą kojarzyć się z pączkami, gniazdkami i tłustym czwartkiem, natomiast w Hiszpanii są bardzo popularne na śniadanie. Szczególnie w chłodniejsze dni w towarzystwie sosu czekoladowego (polecam!) lub dulche de leche.

Tort makowy z kremem śmietankowo-czekoladowym i pomarańczowo-kardamonową nutą



Muszę przyznać, że nie jestem dobra w robieniu prezentów. Nigdy nie jestem pewna czy dobrze wybrałam, dlatego to zadanie pozostawiam innym, a sama wolę przygotować coś słodkiego dla solenizanta lub jubilata. Łączenie ulubionych smaków jest dla mnie jakoś dużo łatwiejsze. Ten tort przygotowałam jeszcze w grudniu na imieniny mojej Teściowej. Wiedziałam, że będzie to coś makowego lub orzechowego, bo to jej ulubione smaki. Byłam bliższa orzechom, ale gdy sięgnęłam po książkę, wypadła mi karteczka z przepisem na tort makowy. Uznałam to za znak zobowiązujący do zmiany planów. ;) I była to dobra decyzja, bo Mama mojego Małża do dziś wspomina, że tort był pyszny. M. także uznał, że był doskonały. Dla mnie po prostu bardzo smaczny, bez wielkiej rewelacji. No ale ja nie jestem wielką fanką makowców.




Tort makowy z kremem śmietankowo-czekoladowym i pomarańczowo-kardamonową nutą

Przepis zakłada upieczenie ciasta dzień przed przygotowaniem. Ja nie miałam tyle czasu, ale śmiało mogę stwierdzić, że tego samego dnia też da się nieźle pokroić. Zamiast kremu z białą czekoladą można przygotować waniliowy lub kawowy. Mnie kusił taki na bazie orange curd, ale po inwentaryzacji składników i stwierdzeniu braków w jajkach powstał ten. Kardamon jest bardzo delikatnie wyczuwalny. Jeżeli chcecie mocniejszy smak, możecie dać więcej.


Składniki:

Ciasto
300 g maku
½ l wrzącego mleka
250 g cukru
8 jajek (osobno żółtka i białka)
3 łyżki kaszy manny
2 łyżki zmielonych migdałów
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Mak zalać wrzącym mlekiem, odstawić do ostygnięcia. Dobrze osączyć i zemleć dwukrotnie w maszynce z sitkiem o drobnych oczkach.

Dno tortownicy o średnicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boki posmarować masłem i oprószyć mąką.

Żółtka utrzeć z cukrem na jasną puszystą masę. Cały czas miksując dodać zmielony mak, kaszę, migdały, proszek do pieczenia . Osobno ubić białka na sztywną pianę. Delikatnie połączyć z masą makową.

Ciasto makowe przełożyć do przygotowanej tortownicy, wyrównać. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C. Piec ok 40 minut, do suchego patyczka. Wystudzić w uchylonym piekarniku.

Zimne ciasto przekroić na 3 blaty (najlepiej następnego dnia).


Krem
200 g białej czekolady
400 g śmietanki kremówki (w tym 200g mocno schłodzonej)
250 g >mascarpone
4 łyżki cukru pudru (lub więcej - do smaku)
½ łyżeczki mielonego kardamonu (lub więcej)

Czekoladę połamać na kawałki, przełożyć do miseczki. 200 g śmietanki zagotować na małym ogniu, zalać czekoladę, wymieszać do rozpuszczenia. Chwilę przestudzić, odstawić do lodówki na 1 godzinę.

Mascarpone rozetrzeć, wymieszać z cukrem i kardamonem. Pozostałą śmietankę ubić w wysokim schłodzonym naczyniu. Połączyć z mascarpone i masą czekoladową. Można jeszcze schłodzić.

do nasączenia
1/3 szklanki (85 ml) lekko osłodzonej herbaty pomarańczowej lub likieru pomarańczowego; może też być lekko rozcieńczony syrop po kandyzowaniu pomarańczy

dodatkowo
200-250 g konfitury pomarańczowej


Składanie
Na paterze ułożyć pierwszy blat ciasta, trochę nasączyć, posmarować konfiturą pomarańczową (½). Konfiturę przykryć kremem (ok. ¼). Ułożyć drugi blat, nasączyć, posmarować konfiturą, rozsmarować krem. Przykryć trzecim blatem, nasączyć, posmarować pozostałym kremem. Dowolnie udekorować. Schłodzić przed podaniem przez kilka godzin.


Smacznego!





źródło przepisu:


Świąteczne babeczki z choinką

babeczki na Boże Narodzenie




Świąteczne babeczki z choinką

Niby już po Świętach, ale dzięki weekendowi, to tak nie do końca. Mam nadzieję, że jeszcze przez kilka dni nie będziecie rozbierać choinek. A może nawet uda mi się Was skusić na posadzenie kilku nowych ;). Jeżeli nie, to może przydadzą się za rok. Babeczki z choinkami są bardzo proste do przygotowania, ale ostrzegam, że z pomocą maluchów może zrobić się niezły bałagan. Jednak przy błyszczących oczach i przeciągłym "Łaaał!" na efekt końcowy nie ma to żadnego znaczenia. ;) My świetnie bawiliśmy się w sadzenie choinkowego lasu w Wigilię, ale teraz nie zostało już nawet jedno drzewko...

Użyłam zielonej czekolady, ale możecie zrobić też bardziej śnieżną wersję z białej czekolady i zielonej lub kolorowej posypki. Moje babeczki są mocno czekoladowe i raczej suche. Jeżeli chcecie możecie zrobić inne, ale nie warto rezygnować ze smarowania paluszków czekoladą. Mogą rozmięknąć od wilgotnego ciasta i choinki się powykrzywiają.


Składniki na 8-10 babeczek:

150 g ciemnej czekolady
75 g masła
2 jaja
50-75 g cukru
1 łyżka miodu
2 łyżeczki kakao
50 g mąki
2 łyżki posiekanych orzechów włoskich

Czekoladę rozpuścić razem z masłem na minimalnym ogniu lub w kąpieli wodnej. Odstawić do przestudzenia.

Jaja ubić z cukrem i miodem na puszystą masę. Do masy jajecznej przesiać mąkę i kakao, wmieszać orzechy. Na koniec połączyć z czekoladą.

Formę do muffinek wyłożyć małymi papilotkami. Ciasto rozłożyć do dołków do ¾ wysokości. Babeczki piec ok. 25 minut w 180°C, do suchego patyczka. Odstawić do ostudzenia.


Dekoracja
8-10 paluszków
ok. 30-40 g ciemnej czekolady
120 g zielonej lub białej czekolady
kolorowe drobne perełki, gwiazdki itp.
kilka łyżek białego lukru
4 łyżki drobnych wiórków kokosowych

Ciemną czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Paluszki posmarować czekoladą (np. za pomocą pędzelka), odłożyć w odstępach do zastygnięcia na papier do pieczenia.

Następnie rozpuścić zieloną (lub białą) czekoladę, przełożyć do rękawa lub woreczka i wyciskać na paluszki nitki czekoladowe na kształt choinek. Posypać cukrowymi dekoracjami, odłożyć do zastygnięcia.

Wystudzone babeczki, posmarować lukrem i posypać wiórkami kokosowymi. Na środku wbić czekoladową choinkę. Żeby choinki nie połamały się podczas mocowania na babeczce, dobrze jest zrobić otwór wcześniej samym paluszkiem.


Smacznego!

Ptysie kakaowe z kremem karmelowo-dyniowym. Coś pysznego dla gości :)





Ptysie kakaowe z kremem karmelowo-dniowym

Dynia w dalszym ciągu króluje na blogach. U mnie jakoś się złożyło w tym roku, że raczej na słodko. Początkowo miały być mini ptyśki, takie na jeden kęs do kawki, kiedy przyjdą goście. Jednak po zrobieniu kremu stwierdziłam, że nie można go tak po prostu schować w malutkim ciastku. Upiekłam więc ptysie jeszcze raz w większej wersji. No i... goście byli zachwyceni. Musiałam piec jeszcze 2 razy. Wyszły naprawdę pyszne.

Pierwsze skrzypce gra smak karmelu, dynia jest delikatnie wyczuwalna. Jednak kolor, to absolutna zasługa dyni. Żeby go podkreślić zaeksperymentowałam z wersją kakaową ciasta parzonego i się udało. Gorąco polecam!


Składniki:

Ciasto parzone
1 szklanka mąki (odjąć 2 łyżki mąki, dosypując w to miejsce 3 łyżki kakao)
250 ml wody (1 szklanka)
120 g masła
szczypta soli
1 łyżka drobnego cukru
4 jaja

Mąkę przesiać razem z kakao. W garnku z grubym dnem zagotować wodę z masłem, solą i cukrem. Na wrzątek wsypać mąkę, cały czas energicznie mieszając. Gotować jeszcze ok. 1 minuty. Odłożyć do przestudzenia.

Gdy ciasto wystygnie i osiągnie temperaturę pokojową (to ważne!) zmiksować je po kolei z jajkami. Przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki lub okrągłą (porcje ciasta można także nakładać łyżką).

Blachę w kilku miejscach posmarować olejem i wyłożyć pergaminem. Na przygotowana blachę wyciskać porcje ciasta, zachowując odstępy. Piec w temp. 200°C (może być termoobieg) przez ok. 30 minut. Przez pierwsze 15 minut nie otwierać piekarnika. Przestudzić, przekroić na 2 części.

Żeby ptysie wytrzymały nieco dłużej można, po przekrojeniu na dwie części, ułożyć je na blasze przecięciem do góry i podpiec jeszcze ok. 5 minut. Jednak ciasto parzone nie należy do trwałych, dlatego nadziewać należy krótko przed podaniem.

Krem karmelowo-dyniowy
250 g mascarpone
250 g kajmaku
250 g serka kremowego naturalnego
1 szklanka puree z dyni
2 łyżeczki żelatyny instant + 1 łyżka zimnej przegotowanej wody (można również użyć żelatyny w listkach)*

Jeżeli po otworzeniu mascarpone i serka, w opakowaniu jest wydzielona serwatka, należy ją odlać.

Żelatynę zalać zimną przegotowaną wodą**, odstawić na 10 minut. Gdy napęcznieje, rozpuścić w kąpieli wodnej. Mascarpone zmiksować z kajmakiem na jednolity krem. Cały czas miksując dodawać na zmianę serek i puree z dyni, aż do zużycia składników i otrzymania jednolitej masy.

Do rozpuszczonej i przestudzonej żelatyny dodać 1 łyżkę kremu, wymieszać. Dodać kolejną łyżkę kremu wymieszać. Obie masy razem zmiksować. Odstawić do lodówki na ok. 1 godzinę.

Po lekkim stężeniu kremu nadziać ptysie. Można to zrobić rękawem z tylką w kształcie gwiazdki lub po prostu łyżką.

Dodatkowo
50 g czekolady gorzkiej
60 ml śmietanki 30%
posiekanemigdały lub orzechy do posypania

Czekoladę połamać na kawałki. Śmietankę zagotować, zdjąć z płyty. Wrzucić czekoladę, odstawić na 1 minutę. Dokładnie wymieszać. Gotowe ptysie polać czekoladą i posypać migdałami.


Smacznego!

* Krem może być na tyle gęsty, że z żelatyny można zrezygnować (2 na 3 razy mi się to udało). Zależy to jednak od gęstości wszystkich składników. Serkiem,który najbardziej utrwalił masę był u mnie Twój Smak. Taki krem jest jednak w ptysiach do spożycia od razu. Nie nadają się do przechowywania.

** Żelatynę w listkach namoczyć w większej ilości wody. Listki powinny być zanurzone swobodnie. Odstawić na 10 minut. Napęczniałe listki wyjąć z wody i lekko odcisnąć. Rozpuścić jak zwykłą żelatynę - w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce.







Próbuję zdobyć i Wam również polecam :)


Kawa i wuzetka są obowiązkowe. Dla każdego. ;)





Wuzetka

Nasączony kakaowy biszkopt, odrobina konfitury wiśniowej, polewa czekoladowa przypieczętowana obowiązkowym zawijasem z bitej śmietany. To właśnie wuzetka. Najlepsza pod słońcem z pyszną kawą z pianką. Opis przygotowania jest trochę długi, ale tak naprawdę W-Z, to proste ciasto. I za to między innymi ją bardzo lubię. Bo smaku chyba zachwalać nikomu nie muszę?

Nie biję się co prawda o złotą patelnię, ale do chwili kawowej przyjemności zdecydowanie polecam ;)


Składniki na 16-20 porcji:

Ciasto
Wszystkie składniki powinny mieć pokojową temperaturę
7 jajek (osobno białka i żółtka)
1 szklanka drobnego cukru (220 g)
1 szklanka mąki tortowej (160 g)
7 łyżek naturalnego kakao (50 g)
szczypta soli

Dno prostokątnej tortownicy (24 x 34 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Jeżeli jest to zwykła forma, posmarować lekko olejem lub masłem i całą formę wyłożyć pergaminem.

Mąkę przesiać z kakao, odstawić.

Białka ubijać na średnich obrotach miksera, aż się spienią. Dodać szczyptę soli, ubić na najwyższych obrotach na sztywną pianę. Następnie dodawać po łyżce cukier. Ubijać, aż cały cukier zostanie wchłonięty, a masa będzie błyszcząca.

Do ubitych białek dodawać po jednym żółtka. Za każdym razem poczekać przed dodaniem nowego żółtka, aż poprzednie połączy się z masą. Po dodaniu ostatniego żółtka zmiksować jeszcze całość na najwyższych obrotach przez ok. 2 minuty.

Mikser wyłączyć lub zmniejszyć obroty na minimalne. Do masy dodać w 4 turach mąkę z kakao. Delikatnie, ale dokładnie wymieszać.

Ciasto przełożyć do formy. Kilka razy uderzyć formą o blat, żeby pozbyć się dużych pęcherzyków powietrza. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170°C. Piec ok. 30-35 minut (do suchego patyczka).

Ciasto zostawić do ostudzenia w uchylonym piekarniku. Zimne wyjąć z formy i przeciąć wzdłuż na 2 równe części.


Do nasączenia
½ szklanki nalewki wiśniowej
½ szklanki zimnej herbaty, kawy lub przegotowanej wody

Wymieszać razem. Odstawić.


Masa do przełożenia
350 g konfitury wiśniowej
850 g mocno schłodzonej śmietany 36%
3 łyżki cukru pudru
1 łyżka żelatyny
5 łyżek zimnej wody

Żelatynę wsypać do miseczki, zalać 3 łyżkami zimnej wody, odstawić na 10 minut. Dodać jeszcze 1-2 łyżki wody, podgrzewać w kąpieli wodnej, aż do całkowitego rozpuszczenia żelatyny. Odstawić do przestudzenia.

Śmietanę przełożyć do wysokiej miski. Ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder.

Do zimnej żelatyny dodać łyżkę ubitej śmietany, dokładnie rozmieszać. Czynność powtórzyć jeszcze trzykrotnie. Zahartowaną żelatynę połączyć z resztą śmietany, dokładnie wymieszać.

Pierwszy blat ciasta ułożyć na talerzu lub paterze. Nasączyć połową ponczu, rozsmarować konfiturę. Na konfiturę nałożyć masę śmietanową, wyrównać. Przykryć drugim blatem. Nasączyć go pozostałym ponczem.

Ciasto wstawić do lodówki. Schłodzić przez min. 2 godziny.


Wykończenie
200 g śmietanki 30%
200 g gorzkiej czekolady
150 g mocno schłodzonej śmietany 36%
1 łyżeczka cukru pudru

Czekoladę połamać na kawałki, przełożyć do miseczki. Śmietankę zagotować, zalać czekoladę. Odstawić na 1 minutę. Rozmieszać energicznie, aż masa będzie jednolita.

Polewę rozprowadzić równomiernie na cieście. Odstawić do zastygnięcia. Śmietanę kremówkę ubić na sztywno z cukrem pudrem. Udekorować porcje ciasta.


Smacznego!



A to dla tych, którzy nie wiedzą, że kawa i wuzetka, to zestaw obowiązkowy :)



Przepis na chwilę kawowej przyjemności

Babka czekoladowa z chili, czyli Ostra Babka





Babka czekoladowa z chili, czyli Ostra Babka

Słodką serię Wielkanocnych przepisów rozpoczyna dziś Ostra Babka. I do tego czekoladowa, czyli w sam raz na dzisiejszy Dzień Czekolady. Trochę niecodzienne połączenie kakao, awokado i chili dało słodką i wilgotną babkę, o czekoladowym smaku z wyraźnym pikantnym akcentem. Całość jest wykończona polewą z czekolady ze szczyptą chili. Gorąco polecam!!!


Składniki:

1 szklanka mąki z czubkiem(170 g)
50 g gorzkiego ciemnego kakao
1 (dla odważnych czubata) łyżeczka pieprzu kajeńskiego>
½ łyżeczki cynamonu
szczypta soli
125 g masła
120 g cukru trzcinowego (zmielonego)
1 jajo
1 małe awokado (ok. 90 g miąższu) zmiksowane na pureé
125 ml maślanki
½ łyżeczki proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody
1½ łyżki wody

polewa czekoladowa
60 g gorzkiej czekolady
4-5 łyżek śmietanki 30%
szczypta chili
1 łyżeczka masła

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Formę na babkę wysmarować masłem i wysypać kaszą manną lub mąką (silikonową wystarczy cienko posmarować olejem). Odstawić na bok.

Mąkę i kakao przesiać, wymieszać cynamonem, chili, szczyptą soli. Odstawić na bok.

Masło utrzeć z cukrem trzcinowym na puszystą jasną masę. Dodać jajo, zmiksować. Następnie cały czas mieszając, dodawać partiami pureé z awokado, mieszankę mączną i maślankę.

Proszek i sodę rozpuścić w wodzie, dodać do ciasta, wymieszać. Ciasto będzie dość gęste. Przełożyć do przygotowanej formy, wyrównać łyżką. Piec w 170°C przez ok. 35 minut.

Czekoladę i kuwerturę połamać na kawałki, przełożyć do miski. Dodać śmietankę i masło. Rozpuścić w kąpieli wodnej, energicznie ucierając, aby wszystkie składniki się połączyły. Gotową polewą polać wystudzone ciasto.


Smacznego!

Wielkanocne Smaki - edycja IVWielkanocne Smaki - edycja IV Dzień czekolady Dzień czekolady Babki i babeczki


Gwiazdy

REKLAMA