REKLAMA

AGD - wybierz na Ceneo.pl
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Ciasto tres leches z owocami (Pastel de Tres Leches con Fruta)





Ciasto tres leches z owocami (Pastel de tres leches con frutas)

Ciasto tres leches wywodzi się z Meksyku, jednak jest bardzo popularne w całej Ameryce Łacińskiej. "Tres leches", to po prostu "trzy mleka". Nazwę taką ciasto zawdzięcza syropowi mlecznemu, którym jest nasączane, i dzięki któremu zamienia się ze zwykłego ciasta w coś niezwykłego. Chociaż mieszanki mlecznej wydaje się dużo, nie ma co się obawiać. Ciasto wypije to wszystko i znacznie zwiększy swoja objętość. Najlepiej przechowywać je w głębokiej formie.

Za pierwszym razem ciasto trzy mleka przygotowałam tradycyjnie, czyli posypane podprażonymi wiórkami kokosowymi. Tym razem jednak nie mogłam odmówić sobie drugiej opcji, czyli połączenia go z owocami.
Jak smakuje? Powiedzieć, że jest mleczne, to mało. Wilgotne... to tylko pół prawdy. Smaczne? To duże niedopowiedzenie... ;)


Składniki na formę 20 x 30 cm:

Ciasto - wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową
80 g masła + odrobina do nasmarowania formy
4 jaja
140 g drobnego cukru
1½ łyżeczki ekstraktu z wanilii
1¼ szklanki mąki tortowej (200 g) + odrobina do oprószenia formy
1 łyżeczka proszku do pieczenia
¼ łyżeczki soli
¼ łyżeczki gałki muszkatołowej

Formę do pieczenia wysmarować masłem i oprószyć mąką.

Masło stopić, odstawić na bok do ostudzenia.
Jaja ubić z cukrem i ekstraktem waniliowym na jasną bardzo puszystą masę (ok. 5-7 minut).

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, solą i gałką muszkatołową. Partiami przesiać do ubitych jajek. Po każdym dodaniu mąki delikatnie, ale dokładnie wymieszać masę szpatułą. Na koniec dodać roztopione masło, delikatnie wymieszać.

Ciasto przełożyć do przygotowanej formy. Piec ok 30-35 minut w 160 - 170°C, do suchego patyczka.* Upieczone ciasto odstawić na 10 minut do ostudzenia. W tym czasie przygotować syrop.


Syrop mleczny
320 g mleka skondensowanego słodzonego
270 g mleka zagęszczonego niesłodzonego
200 g mleka 3,2%
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Wszystkie składniki wymieszać razem. Wystudzone ciasto gęsto ponakłuwać patyczkiem do szaszłyków lub widelcem. Stopniowo wylewać syrop na ciasto. Odstawić na 3 godziny do lodówki.


Wierzch
250 g śmietany 30%
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 łyżka cukru pudru (można zrezygnować)
dowolne owoce sezonowe(truskawki, morele, maliny, jagody, borówki)

Śmietanę ubić. Pod koniec dodać cukier i ekstrakt waniliowy. Rozsmarować na schłodzonym cieście. Obłożyć owocami.


Smacznego!

* Piekłam ciasto w cienkiej formie ceramicznej, metalowe nagrzewają się szybciej, więc czas pieczenia może być krótszy.



moja inspiracja: Pastel de tres leches con fruta oraz Tres leches cake - Anna Olson

Hola Mexico 4 Hola Mexico 4 Milion smaków truskawek

Kawa i wuzetka są obowiązkowe. Dla każdego. ;)





Wuzetka

Nasączony kakaowy biszkopt, odrobina konfitury wiśniowej, polewa czekoladowa przypieczętowana obowiązkowym zawijasem z bitej śmietany. To właśnie wuzetka. Najlepsza pod słońcem z pyszną kawą z pianką. Opis przygotowania jest trochę długi, ale tak naprawdę W-Z, to proste ciasto. I za to między innymi ją bardzo lubię. Bo smaku chyba zachwalać nikomu nie muszę?

Nie biję się co prawda o złotą patelnię, ale do chwili kawowej przyjemności zdecydowanie polecam ;)


Składniki na 16-20 porcji:

Ciasto
Wszystkie składniki powinny mieć pokojową temperaturę
7 jajek (osobno białka i żółtka)
1 szklanka drobnego cukru (220 g)
1 szklanka mąki tortowej (160 g)
7 łyżek naturalnego kakao (50 g)
szczypta soli

Dno prostokątnej tortownicy (24 x 34 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Jeżeli jest to zwykła forma, posmarować lekko olejem lub masłem i całą formę wyłożyć pergaminem.

Mąkę przesiać z kakao, odstawić.

Białka ubijać na średnich obrotach miksera, aż się spienią. Dodać szczyptę soli, ubić na najwyższych obrotach na sztywną pianę. Następnie dodawać po łyżce cukier. Ubijać, aż cały cukier zostanie wchłonięty, a masa będzie błyszcząca.

Do ubitych białek dodawać po jednym żółtka. Za każdym razem poczekać przed dodaniem nowego żółtka, aż poprzednie połączy się z masą. Po dodaniu ostatniego żółtka zmiksować jeszcze całość na najwyższych obrotach przez ok. 2 minuty.

Mikser wyłączyć lub zmniejszyć obroty na minimalne. Do masy dodać w 4 turach mąkę z kakao. Delikatnie, ale dokładnie wymieszać.

Ciasto przełożyć do formy. Kilka razy uderzyć formą o blat, żeby pozbyć się dużych pęcherzyków powietrza. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170°C. Piec ok. 30-35 minut (do suchego patyczka).

Ciasto zostawić do ostudzenia w uchylonym piekarniku. Zimne wyjąć z formy i przeciąć wzdłuż na 2 równe części.


Do nasączenia
½ szklanki nalewki wiśniowej
½ szklanki zimnej herbaty, kawy lub przegotowanej wody

Wymieszać razem. Odstawić.


Masa do przełożenia
350 g konfitury wiśniowej
850 g mocno schłodzonej śmietany 36%
3 łyżki cukru pudru
1 łyżka żelatyny
5 łyżek zimnej wody

Żelatynę wsypać do miseczki, zalać 3 łyżkami zimnej wody, odstawić na 10 minut. Dodać jeszcze 1-2 łyżki wody, podgrzewać w kąpieli wodnej, aż do całkowitego rozpuszczenia żelatyny. Odstawić do przestudzenia.

Śmietanę przełożyć do wysokiej miski. Ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder.

Do zimnej żelatyny dodać łyżkę ubitej śmietany, dokładnie rozmieszać. Czynność powtórzyć jeszcze trzykrotnie. Zahartowaną żelatynę połączyć z resztą śmietany, dokładnie wymieszać.

Pierwszy blat ciasta ułożyć na talerzu lub paterze. Nasączyć połową ponczu, rozsmarować konfiturę. Na konfiturę nałożyć masę śmietanową, wyrównać. Przykryć drugim blatem. Nasączyć go pozostałym ponczem.

Ciasto wstawić do lodówki. Schłodzić przez min. 2 godziny.


Wykończenie
200 g śmietanki 30%
200 g gorzkiej czekolady
150 g mocno schłodzonej śmietany 36%
1 łyżeczka cukru pudru

Czekoladę połamać na kawałki, przełożyć do miseczki. Śmietankę zagotować, zalać czekoladę. Odstawić na 1 minutę. Rozmieszać energicznie, aż masa będzie jednolita.

Polewę rozprowadzić równomiernie na cieście. Odstawić do zastygnięcia. Śmietanę kremówkę ubić na sztywno z cukrem pudrem. Udekorować porcje ciasta.


Smacznego!



A to dla tych, którzy nie wiedzą, że kawa i wuzetka, to zestaw obowiązkowy :)



Przepis na chwilę kawowej przyjemności

Tort kokosowo-korzenny z powidłami i Noworoczne Życzenia



Tort kokosowo-korzenny

Jedni witali Nowy Rok w wielkim fotelu z książką, inni tańcząc walca w olbrzymiej sali balowej lub na domówce wśród przyjaciół z ulubioną muzyką, jeszcze inni tańcząc na ulicy pośród nieznanych osób pod wyjątkowym tej nocy niebem, albo gdzieś tylko we dwoje... Niezależnie od tego jak spędziliśmy Sylwestra wszyscy życzymy sobie, aby Nowy Rok był lepszy, niż poprzedni.
A ja do tego dokładam dla Was życzenia wielu radosnych dni, zrealizowania przynajmniej połowy postanowień noworocznych, a co za tym idzie wytrwałości w dążeniu do celu. Niech się spełniają marzenia, a smutki nie odbierają sił. A przez następne 12 miesięcy życzę jeszcze pełnego talerza z dobrym jedzeniem ;)

Świętowanie zakończone, pora wracać do rzeczywistości również tej wirtualnej ;)
Po odkopaniu się z confetti Nowy Rok na blogu rozpoczynam setnym postem i tortem. Tort jest Sylwestrowo - Noworoczny, jeszcze ze świątecznymi aromatami śliwek i przypraw korzennych, ale połączonymi z odrobiną egzotyki, czyli kokosem ( w końcu w Gdyni w Sylwestra miała być Copacabana ;) )


Składniki dla 4 osób:

Ciasto
6 jaj
1 szklanka jasnego cukru trzcinowego 130 g mąki pszennej tortowej
50 g mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka cynamonu
¼ łyżeczki mielonych goździków
¼ łyżeczki mielonego ziela angielskiego
¼ łyżeczki mielonego kardamonu
¼ łyżeczki gałki muszkatołowej
4 łyżki wiórków kokosowych

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę. Dodać cukier i ubijać aż masa będzie błyszcząca. Stopniowo dodawać po jednym żółtka, cały czas ubijając.

Mąki przesiać z przyprawami. Dodać do masy w 3 partiach ubijając na najniższych obrotach miksera lub delikatnie mieszając łyżką z dziurką.

Dno tortownicy wyłożyć papierem dopieczenia, boków nie smarować. Przełożyć ciasto do tortownicy. Piec w 160-170°C przez ok. 40 minut - do suchego patyczka. Wystudzić w uchylonym piekarniku. Gdy biszkopt całkowicie wystygnie, nożykiem oddzielić boki ciasta od formy.

* Biszkopt najlepiej upiec dzień wcześniej.


Krem kokosowy**
2 puszki mleka kokosowego (po 400 ml)
350 g mocno schłodzonej śmietany śmietany 30%
500 g mascarpone
5-6 łyżek cukru pudru
½ szklanki wiórków kokosowych.

Mleko kokosowe zamknięte w puszce schłodzić przez kilka godzin w lodówce (czas zależy od mleka, niektóre rozdzielają się już po 3 godzinach). Wyjąć, delikatnie obrócić "do góry nogami", otworzyć puszkę. Wodę z góry przelać do innego naczynia, zostawić do nasączenia tortu. Pozostałą gęstą masę wymieszać w misce z mascarpone.

W wysokim naczyniu ubić na sztywno śmietankę. Dodać cukier puder, wymieszać. Miksując na najniższych obrotach dodać partiami masę kokosową i wiórki.


Poncz do nasączenia
1 szklanka wody kokosowej pozostała po oddzieleniu śmietanki, lub jeżeli tortu nie będą jadły dzieci:
½ szklanki wody kokosowej wymieszane z ½ szklanki likieru kokosowego albo rumu

Ponadto
400 g powideł śliwkowych
wiórki kokosowe do posypania tortu


Składanie tortu
Biszkopt przekroić na 3 blaty. Pierwszy krążek ułożyć na paterze, nasączyć ⅓ ponczu, posmarować powidłami śliwkowymi. Na powidła rozsmarować ¼ kremu kokosowego. Przykryć kolejnym krążkiem, nasączyć, posmarować pozostałymi powidłami i ¼ kremu. Przykryć ostatnim blatem, nasączyć. Wierzch i boki tortu posmarować resztą kremu i obsypać wiórkami kokosowymi. Schłodzić w lodówce przez kilka godzin.

** Kremu wychodzi trochę za dużo, można go wykorzystać do babeczek lub innego deseru, albo trochę zmniejszyć ilość mascarpone.
Smacznego!



Bardzo puszyste białe bułeczki





Wiem, że białe pieczywo nie jest zdrowe. Wiem, aż za dobrze, że od każdej bułki rosną boczki (tak na marginesie,to lepiej jeść parzystą liczbę, żeby boczki były symetryczne ;) Wiem, że pieczywo razowe daje więcej korzyści. A mimo wszystko zjadam te bułki. Ba! Nie dość, że zjadam to, jeszcze sama je piekę i karmię nimi rodzinę. A to wszystko dlatego, że wiem też jakie są puszyste i miękkie, i pyszne. I wiem, że nie są sztucznie nadmuchane. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że nie jemy ich za często, i że już niedługo na blogu pojawi się pieczywo na zakwasie. Tymczasem z okazji pierwszej środy listopada zapraszam na baaaardzo puszyste bułeczki.

Dla tych,którzy wolą razowe pieczywo polecam:
Bułki pszenne z pełnego ziarna
Pełnoziarniste bułeczki ze słonecznikiem


Składniki na 12 bułek:

24 g świeżych drożdży (ewentualnie 12 g suszonych)
3½ szklanki mąki pszennej tortowej
1 łyżka cukru
1 szklanka mleka
1 jajo
¾ łyżeczki soli
50 g miękkiego masła

Przygotować zaczyn. Drożdże rozetrzeć w kubku z łyżką cukru, dodać 2 łyżki mleka i 3 łyżki mąki. Wymieszać, przykryć ściereczką odstawić w ciepłe miejsce na 20 minut.

Mąkę przesiać do miski, wymieszać z solą. Dodać zaczyn, mleko i jajko. Wyrobić ciasto. Na koniec w ciasto wgnieść miękkie masło. Jeszcze raz mocno zagnieść. Włożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce aż ciasto podwoi objętość (około godziny).

Po tym czasie ponownie krótko zagnieść ciasto, aby je odpowietrzyć. Podzielić na 12 części. Z każdej uformować bułeczkę. Bułki odkładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia lub specjalną matą*. Przykryć ściereczką i odstawić do podrośnięcia na 35-40 minut.**

Piekarnik rozgrzać do 200°C. Bułki posmarować śmietanką lub mlekiem skondensowanym. Blachę z bułkami włożyć do piekarnika i piec 20 - 25 minut. Wystudzić na kratce kuchennej chociaż kilka minut.


* My lubimy takie do odrywania, więc bułki układam w odstępach 1,5 - 2 cm.
** Ciasto można przygotować wieczorem i na tym etapie wstawić na noc do lodówki. Rano wyjąć blachę z lodówki i na czas rozgrzewania piekarnika ustawić w ciepłym miejscu, żeby bułki trochę się ogrzały.

Smacznego!



Gwiazdy

REKLAMA