REKLAMA

AGD - wybierz na Ceneo.pl
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Babeczki jagodzianki



Witajcie!

Mam coś pysznego. Minijagodzianki z foremki na muffinki są delikatne i mięciutkie, no i oczywiście, wypełnione jagodami.


JAKIE SKŁADNIKI BĘDĄ POTRZEBNE DO PRZYGOTOWANIA MINIJAGODZIANEK?

  • mąka - na ciasto najlepiej użyć pszennej typ 550 (luksusowa lub podobna dedykowana do ciast drożdżowych), albo orkiszowej typ 630-700, natomiast do kruszonki polecam dodać krupczatkę, która doda więcej kruchości i chrupkości
  • drożdże - moim zdaniem najlepsze będą świeże, ale suszone też dadzą radę; jeżeli chcesz ich użyć, odmierz 5g
  • masło
  • maślanka
  • żółtka
  • jagody - poza sezonem można użyć dobrej jakości (najlepiej domowego) dżemu jagodowego
  • cukier - w tym przepisie użyłam 3 rodzajów cukru - drobnego do ciasta, pudru (do uzyskania gładkiej kruszonki) i waniliowego do jagód (można zastąpić pudrem lub drobnym)
  • budyń waniliowy lub śmietankowy - można zastąpić go mąką ziemniaczaną

JAK DŁUGO MOŻNA PRZECHOWYWAĆ MINIJAGODZIANKI?

Jak w przypadku w większości drożdżowych wypieków - jak najkrocej. Najlepsze są w dniu pieczenia, ale na drugi dzień też jeszcze są smaczne.


CZY MOŻNA UŻYĆ WIĘKSZEJ ILOŚCI JAGÓD?

W tym przypadku niekoniecznie. Jagodzianki ogranicza foremka i podczas pieczenia po prostu mogą popękać.


słodkości, jagody, wypieki z jagodami
bułki drożdżowe, wypieki, deser
polska
Ilość: 12 sztuk
Autor:

Minijagodzianki

Babeczki jagodzianki z kruszonką

Te minijagodzianki z foremki na muffinki są delikatne i mięciutkie, no i oczywiście, wypełnione jagodami.
przygotowanie: 10 minpieczenie / smażenie / gotowanie: 10 min czas całkowity: 20 min

Składniki:

Ciasto

  • 250g mąki pszennej (np. luksusowej typ 550)
  • 15g drożdży
  • 50g masła
  • 125ml maślanki
  • 3 żółtka
  • 30g cukru

Nadzienie

  • 250-300g jagód
  • 1-2 łyżki cukru waniliowego
  • 1 łyżka budyniu waniliowego lub skrobi ziemniaczanej

Kruszonka

  • 45g mąki pszennej (np.luksusowej, tortowej, gdańskiej)
  • 15g maki krupczatki
  • 30g miękkiego masła
  • 30g cukru pudru
  • ½ łyzeczki ekstraktu waniliowego

Przygotowanie:

Jak przygotować minijagodzianki?

  1. Przygotować zaczyn. Drożdże rozetrzeć z ½ łyżeczki cukru aż powstanie płynna pasta. Połączyć z połową letniej maślanki i 2 łyżkami mąki. Odstwić pod przykryciem na 15 minut.
  2. Wszystkie składniki kruszonki przełożyć do woreczka, ugnieść względnie jednolite ciasto. Może nie chcieć się połączyć- kruszonka ma byc krucha.
  3. Mąkę do ciasta przesiać do miski, wymieszać ze szczyptą soli, odstawić na bok.
  4. Wyrośnięty zaczyn połączyć z żółtkami, pozostałą maślanką i cukrem. Stopniowo dodawać mąkę, wyrabając głądkie i miękkie ciasto. Pod koniec wyrabiania dodać roztopione masło, ugniatać aż całe zostanie wchłonięte. Odstawić pod przykryciem na 1 -1½ godziny. Ciasto powinno przynajmniej podwoić objętość.
  5. Formę na muffiny nasmarować masłem i oproszyć mąką.
  6. Wyrośnięte ciasto odpowietrzyć, uderzając w jego środek. Podzielić na 12 części.
  7. Jagody wymieszać z pozostałymi składnikami nadzienia tuż przed nakładaniem.
  8. Z każdej porcji ciasta uformować placek. Wsadzić do formy na muffiny, zostawiając brzegi ciasta w górze. W powstały dołek nałożyć porcję jagód. Mocno zlepić brzegi ciasta. Odstawić do ponownego wyrośnięcia na 20-30 minut.
  9. Piekarnik rozgrzać do 180°C (góra/dół)
  10. Napuszone jagodzianki posmarować rozkłóconym jajem, posypać kruszonką. Piec przez ok 25 minut. Wystudzić na kratce.

Smacznego!

PROWADZISZ KONTO NA INSTAGRAMIE?
Zrób zdjęcie, oznacz mnie - @pelnytalerz i dodaj hashtag #pełnytalerz. Chętnie zajrzę i zostawię ❤

Chlebki do koszyczka



Chlebki do koszyczka
Zawsze podobały mi się małe chlebki dokładane do koszyczka ze święconką. W tym roku postanowiłam przygotować całą partię i poświęcić im osobny post. Te chlebki w pierwszej chwili nie kojarzą się z Wielkanocą i na pewno nie mają takiej tradycji jak bułeczki z krzyżykiem, ale za to są bardziej uniwersalne. Nawet jeżeli nie szykujecie koszyczków wielkanocnych, to upieczcie te chlebki. Możecie je po prostu potraktować jako zwykłe bułeczki. W końcu na dobre pieczywo zawsze jest odpowiedni czas.

Nie mogłam też się powstrzymać, żeby zostawić tutaj te małe rączki. Oczywiście mogłabym wybrać ostrzejsze, lepiej wykadrowane zdjęcie, itd., ale ja najbardziej uwielbiam to niedoskonałe i w sumie tego Wam życzę - radości z niedoskonałości. :D

JAKIE SKŁADNIKI BĘDĄ POTRZEBNE DO PRZYGOTOWANIA MINICHLEBKÓW?

  • mąka pszenna chlebowa i mąka graham - u mnie proporcje są miej więcej pół na pół, ale możecie je dopasować do siebie
  • woda - jej ilość dostosowujemy w zależności od chłonności mąki; im więcej damy mąki graham, tym więcej wody będzie potrzebne. Zamiast wody też dobrze sprawdzi się maślanka.
  • drożdże suszone
  • cukier - jeżeli użyjecie więcej mleka lub maślanki zamiast wody, to cukier można pominąć
  • sól
  • olej
  • mleko


JAK PRZYGOTOWAĆ CHLEBKI?

Przygotowujemy jak większość wypieków drożdżowych. Przesiewamy mąki, drożdże rozpuszczamy w wodzie z cukrem. Następnie łączymy składniki i wyrabiamy gładkie ciasto, które potrzebuje czasu, aby urosnąć. Kolejny etap to formowanie bułeczek i ponowne rośnięcie, a na koniec pieczenie.

JAK DŁUGO MOŻNA PRZECHOWYWAĆ CHLEBKI?

Jak przy wszystkich drożdżowych wypiekach - im świeższe, tym lepsze.

CZY MOŻNA UŻYĆ ŚWIEŻYCH DROŻDŻY ZAMIAST SUSZONYCH?

Tak, można zastąpić suszone drożdże 15g świeżych. Jednak będzie to wymagało przygotowania zaczynu. Świeże drożdże rozcieramy z cukrem, aż staną się płynne, następnie dodajemy letnią wodę i 2 łyżki mąki. Wszystko razem mieszamy i odstawiamy pod przykryciem w ciepłe miejsce na 20 minut.






minichlebki, chlebki do koszyczka,
pieczywo, wypieki, Wielkanoc
polska
Ilość: 6-8
Autor:

MINICHLEBKI DO WIELKANOCNEGO KOSZYCZKA

Malutkie chlebki do wielkanocnego koszyczka

Nawet jeżeli nie szykujecie koszyczków ze święconką, to upieczcie te chlebki. Możecie je po prostu potraktować jako zwykłe bułeczki.
przygotowanie: 1 godz. 40 min.pieczenie / smażenie / gotowanie: 22 min czas całkowity: 2 godz. 2 min.

Składniki:

  • 160 g mąki chlebowej (typ 750, może też być 650)
  • 150 g mąki graham (drobnej, typ 1850)
  • 1 łyżeczka soli
  • 160-180 ml letniej wody ( w zależności od chłonności mąki)
  • 7 g suszonych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 łyżki mleka
  • 2 łyżki oleju

Przygotowanie:

Jak przygotować MALUTKIE CHLEBKI DO KOSZYCZKA?

  1. Mąki przesiać do dużej misy. Otręby, które zostaną na sitku po mące graham także dodajemy do mieszanki. Mąki wymieszać z solą.
  2. Drożdże rozpuścić z cukrem w 160 ml letniej wody. Dodać do mąki, wymieszać. Dodać pozostałe składniki. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto (hakiem ok. 7 minut, ręcznie ok. 10). Ciasto może być lekko klejące, ale nie należy dodawać mąki. Jeśli będzie za suche skrapiamy wodą i ugniatamy do wchłonięcia.
  3. Wyrobione ciasto przełożyć do miski, przykryć folią spożywczą i odstawić do wyrośnięcia na ok. 60 minut.
  4. Gdy ciasto podwoi objętość, uderzyć w środek pięścią (żeby je odgazować). Podzielić na 6 lub 8 części. Każdą uformować na kształt podłużnego bochenka. Odłożyć pod przykryciem do napuszenia na ok. 30 minut.
  5. Piekarnik (grzanie góra/dół) rozgrzać do 200-210°C. Na dolnym poziomie ustawić blachę do pieczenia z gorącą wodą.
  6. Wyrośnięte bułeczki naciąć poprzecznie w kilku miejscach, żeby nadać im bardziej chlebowy wygląd. Piec ok. 20-25 minut, do zrumienienia. Wystudzić na kratce.

Smacznego!

PROWADZISZ KONTO NA INSTAGRAMIE?
Zrób zdjęcie, oznacz mnie - @pelnytalerz i dodaj hashtag #pełnytalerz. Chętnie zajrzę i zostawię ❤

Bułki z wiśniami i migdałową kruszonką





Bułki z wiśniami i migdałową kruszonką

Ostatnio rzadko się tu pojawiam, ale rozumiecie. Sezon wakacyjny. Siedzę właśnie w lesie nad jeziorem, a w zasadzie nad jeziorami. Kiedyś uciekaliśmy tu z Trójmiasta, zachwycając się spokojem, ciszą i brakiem zasięgu w telefonie ;) Jednak z roku na rok wszystko zaczęło się zmieniać. Okazało się, że w tym roku jest tu nawet kawałek internetu. Trochę żal, ale z drugiej strony mogę się z Wami podzielić przepisem na bułeczki, które przygotowałam jeszcze przed wyjazdem. A bułeczki są naprawdę smaczne. Delikatne, puszyste i z kruszonką. Wiśnie i migdały jak zwykle komponują się razem doskonale. Polecam!


Składniki na 12-14 sztuk:

500 g mąki pszennej
50 g mielonych migdałów
2 żółtka
1 jajo
6 łyżek drobnego cukru
14 g suszonych drożdży
200 ml mleka
2-3 łyżki likieru amaretto
¼ łyżeczki soli
60 g roztopionego masła

Nadzienie
500-600 g wiśni
2 łyżki mąki ziemniaczanej
3 łyżki cukru

Żółtka i jajko utrzeć z cukrem na puszystą masę. Mąkę przesiać wymieszać z drożdżami. Dodać jaja, mleko, likier. Wyrabiać ciasto ręcznie lub mikserem z hakiem do zagniatania ciasta przez ok. 5 minut. Jeżeli ciasto będzie bardzo klejące podsypać 1-2 łyżkami mąki. Dodać masło z solą, wyrabiać aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Uformować kulę, przykryć czystą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 1-1,5 godziny.

Wiśnie opłukać, dobrze osączyć, wydrylować. Jeżeli wiśnie były wydrylowane wcześniej odlać sok, który wyciekł. Przed nałożeniem do bułeczek wymieszać z cukrem i mąką ziemniaczaną.

Gdy ciasto podwoi objętość podzielić je na 12-14 części. Z każdej uformować placuszek na środku ułożyć 6-8 wiśni. Brzegi mocno zlepić, uformować bułeczkę i odłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką, odstawić na 15-20 minut do napuszenia.

Bułeczki posmarować białkiem roztrzepanym z łyżką mleka, posypać kruszonką. Piec w 180°C przez 20-25 minut. Wystudzić na kratce kuchennej.


Kruszonka
70 g mielonych migdałów lub płatków migdałowych
50 g mąki pszennej
50 g miękkiego masła
60 g cukru pudru

Wszystkie składniki połączyć razem, schłodzić w lodówce.


Smacznego!





Przepis dodaję do akcji
Lato w pełni!


Tradycyjne angielskie bułeczki z krzyżykiem (Hot Cross Buns)



Tradycyjne angielskie bułeczki z krzyżykiem (Hot Cross Buns)
Bułeczki te są pieczone na Wielkanoc w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Australii, Kanadzie i na Karaibach. Ja (co prawda w Polsce) również upiekłam je w Wielki Piątek, ale nie zdążyły pojawić się na blogu. Są jednak na tyle dobre, że można je przygotować nie tylko na Wielkanoc. Bułki są lekko słodkie, o aromatycznym zapachu. U mnie z żurawiną i kandyzowaną skórką pomarańczową. Przepis jest trochę zmodyfikowany, a pochodzi z książki "Chleb" Jeffreya Hamelmana. Zgodnie z tym, co podaje autor, bułki najsmaczniejsze jeszcze ciepłe. Gdy wystygną można je odgrzać w piekarniku w 180°C, wcześniej zawijając bułki w folię aluminiową.


Składniki na 12 bułek:


Zaczyn
40g mąki chlebowej (u mnie typ 750)
190 g mleka
½ łyżki cukru
6 g drożdży instant

Migdałowe gwiazdy świąteczne





Z roku na rok coraz więcej przyjemności sprawia mi przygotowywanie ozdób świątecznych. Szczególnie jadalnych ;) Tym razem mam dla Was propozycję na ozdobę świątecznego stołu. Pieczywo w kształcie gwiazd. Ciasto nadaje się również na bułeczki, chałkę lub oczywiście zwykłe warkocze, ale gwiazdy są bardziej świąteczne i moim zdaniem ładniej wyglądają.

Gwiazdy są puszyste z lekko migdałowym aromatem. Doskonale sprawdzają się i na słodko, i na wytrawnie.


Składniki na 2 gwiazdy:

Zaczyn
35 g świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru
3< łyżki mąki pszennej Typ 650
1 szklanka letniego mleka

Ciasto
500 g mąki typ 650
80 g mielonych migdałów
skórka z 1 cytryny
90 g masła
¾ łyżeczki soli
2 jaja + 1 do posmarowania gwiazd przed pieczeniem
1 łyżeczka ekstraktu migdałowego
płatki migdałowe do posypania przed pieczeniem

Przygotować zaczyn. Drożdże rozetrzeć z cukrem, zalać mlekiem, wymieszać z mąką. Odstawić na 15 minut, aż zaczną pracować.

Mąkę przesiać (jeżeli na sitku zostaną otręby, dodać je do mąki), wymieszać z migdałami i skórką z cytryny.

Masło stopić, wymieszać z solą. Jaja roztrzepać.

Do mąki dodać zaczyn, jaja, masło z solą, ekstrakt. Wyrobić gładkie i błyszczące ciasto (będzie trochę "rozlazłe" i lekko klejące). Odstawić do wyrośnięcia na 45-60 minut (aż podwoi objętość).

Wyrośnięte ciasto podzielić na 2 części, a potem każdą z nich na 18 wałeczków. Z wałków zaplatać warkocze (końce dobrze docisnąć) i układać je na kształt gwiazdy (5 warkoczy) na blasze wyłożonej mata do pieczenia, lub posmarowanej masłem. Na górze gwiazdy uformować okrąg z ostatniego warkocza, lekko docisnąć. Odstawić na 20 minut do napuszenia.

Gwiazdy posmarować roztrzepanym jajkiem, posypać płatkami migdałowymi. Piec 22 - 25 minut w 190°C .


Smacznego!




Bułki z pieczarkami, czyli pieczarzanki



Pamiętam jak mając kilka lat szłam z Babcią do najlepszej piekarni w mieście po bułeczki z pieczarkami. Były takie pyszne... Przypomniały mi się, gdy kolega opowiadał, jak chciał kupić jagodzianki. Na pytanie ekspedientki:
- Co podać? Odpowiedział:
- Poproszę 3 jagodzianki.
- Z czym?
Trochę zbity z tropu i rozbawiony kolega:
- Z pieczarkami?

Tak właśnie bułki z pieczarkami zyskały nazwę pieczarzanek ;) Doskonałe na ciepło z filiżanką czystego barszczyku na obiad, wytrawny podwieczorek lub kolację. Chociaż muszę przyznać, że są świetne również na zimno.


Składniki na 12 bułek:


Zaczyn

100 ml mleka
2 łyżki mąki
20 g drożdży*

Przygotować zaczyn. Drożdże pokruszyć, rozpuścić w letnim mleku, dodać 2 łyżki mąki. Wymieszać i odstawić na 15 minut w ciepłe miejsce.

Farsz

500g pieczarek
1 duża cebula
masło klarowane do smażenia
sól
pieprz
½ pęczka posiekanej natki pietruszki

Przygotować nadzienie. Cebulę obrać, pokroić w kosteczkę. Zeszklić na maśle. Pieczarki oczyścić, pokroić w plasterki. Dodać do cebuli, lekko posolić (szybciej puszczą sok). Podsmażyć razem, aż odparuje sok z pieczarek i zmniejszy się ich objętość. Doprawić solą i pieprzem, wymieszać z posiekaną natką pietruszki. Odstawić do ostudzenia.

Ciasto

500 g mąki pszennej
150 ml wody
1 jajo
1 łyżeczka soli
30 g roztopionego masła
dodatkowo
jajko do posmarowania bułek przed pieczeniem

Mąkę przesiać do misy miksera lub na stolnicę i wymieszać z solą. Na środku zrobić dołek dodać zaczyn, zasypując mąką z brzegów. Lekko wymieszać. Dodać resztę składników. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Uformować kulę, włożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia (1-1,5 godziny).

Gdy ciasto podwoi objętość, jeszcze raz krótko wyrobić. Podzielić na 12 kulek. Każdą spłaszczyć, na środku ułożyć sporą porcję pieczarek. Brzegi mocno zlepić i uformować bułeczkę. Bułki układać zlepieniem do dołu, na blasze wyłożonej matą lub papierem. Przykryć ściereczką i odstawić do drugiego wyrastania na 25 minut. Gdy bułki podrosną posmarować je roztrzepanym jajkiem (powinno mieć temperaturę pokojową). Piec w 185°C przez 25-28 minut.


* w zamian można użyć 10 g drożdży suszonych, wtedy wodę należy dodać przy wyrabianiu ciasta

Smacznego!

Bardzo puszyste białe bułeczki





Wiem, że białe pieczywo nie jest zdrowe. Wiem, aż za dobrze, że od każdej bułki rosną boczki (tak na marginesie,to lepiej jeść parzystą liczbę, żeby boczki były symetryczne ;) Wiem, że pieczywo razowe daje więcej korzyści. A mimo wszystko zjadam te bułki. Ba! Nie dość, że zjadam to, jeszcze sama je piekę i karmię nimi rodzinę. A to wszystko dlatego, że wiem też jakie są puszyste i miękkie, i pyszne. I wiem, że nie są sztucznie nadmuchane. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że nie jemy ich za często, i że już niedługo na blogu pojawi się pieczywo na zakwasie. Tymczasem z okazji pierwszej środy listopada zapraszam na baaaardzo puszyste bułeczki.

Dla tych,którzy wolą razowe pieczywo polecam:
Bułki pszenne z pełnego ziarna
Pełnoziarniste bułeczki ze słonecznikiem


Składniki na 12 bułek:

24 g świeżych drożdży (ewentualnie 12 g suszonych)
3½ szklanki mąki pszennej tortowej
1 łyżka cukru
1 szklanka mleka
1 jajo
¾ łyżeczki soli
50 g miękkiego masła

Przygotować zaczyn. Drożdże rozetrzeć w kubku z łyżką cukru, dodać 2 łyżki mleka i 3 łyżki mąki. Wymieszać, przykryć ściereczką odstawić w ciepłe miejsce na 20 minut.

Mąkę przesiać do miski, wymieszać z solą. Dodać zaczyn, mleko i jajko. Wyrobić ciasto. Na koniec w ciasto wgnieść miękkie masło. Jeszcze raz mocno zagnieść. Włożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce aż ciasto podwoi objętość (około godziny).

Po tym czasie ponownie krótko zagnieść ciasto, aby je odpowietrzyć. Podzielić na 12 części. Z każdej uformować bułeczkę. Bułki odkładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia lub specjalną matą*. Przykryć ściereczką i odstawić do podrośnięcia na 35-40 minut.**

Piekarnik rozgrzać do 200°C. Bułki posmarować śmietanką lub mlekiem skondensowanym. Blachę z bułkami włożyć do piekarnika i piec 20 - 25 minut. Wystudzić na kratce kuchennej chociaż kilka minut.


* My lubimy takie do odrywania, więc bułki układam w odstępach 1,5 - 2 cm.
** Ciasto można przygotować wieczorem i na tym etapie wstawić na noc do lodówki. Rano wyjąć blachę z lodówki i na czas rozgrzewania piekarnika ustawić w ciepłym miejscu, żeby bułki trochę się ogrzały.

Smacznego!



Bułeczki tygryska (Dutch Crunch Rolls)





Dzisiaj zapraszam na bułeczki tygryska. Oryginalna nazwa to Dutch Crunch Rolls. Są bardzo puszyste z niesamowicie chrupiącą skórką, czyli to co tygryski lubią najbardziej. Jednak nazwa pochodzi raczej od pękającej podczas pieczenia skórki. Przez to tworzą się charakterystyczne wzorki, czasami przypominające futro tygrysa.
U mnie jednak zdecydowanie bardziej przypominały żyrafę lub popękaną pustynię. Wspomogłam się więc rekwizytem, żeby nazwę zachować ;)

Przepis pochodzi z bloga Tatter palce lizać Wszelkie zmiany lub dodatki podałam obok w nawiasach. W oryginale było 6 bułek, ja z rozpędu podzieliłam na 8, ale były normalnych rozmiarów.


Składniki na 8 bułek

400 g mąki pszennej(ja dałam po 200 g typu 500 i 650)
1 łyżeczka suszonych drożdży(4 g)
1 łyżeczka cukru
1½ łyżeczki soli
240 g letniego mleka
60 g letniej wody(u Tatter było 58g, ja musiałam zaokrąglić - detektyw Monk byłby dumny ;)
2 łyżki oleju

Mąkę przesiać, wymieszać z drożdżami, cukrem i solą. Wlać mleko i wodę. Połączyć wszystkie składniki, dodać 2 łyżki oleju i zagnieść miękkie ciasto.

Zagniecione ciasto przełożyć do miski i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Po 30 minutach ciasto raz złożyć i odstawić na kolejne 30 minut.

Gdy ciasto wyrośnie podzielić je na 8 części. Z każdej uformować bułkę. Odłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i ponownie odstawić do wyrośnięcia - na 15 minut.


W tym czasie przygotować masę ryżową na wierzch:

120 g białej maki ryżowej
1 łyżeczka suszonych drożdży
¼ yżeczki soli
1 łyżeczka cukru
115 g letniej wody (ja dałam ciut więcej, bo masa była bardzo gęsta)
1 łyżka oleju

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Pasta powinna być gęsta na tyle, żeby dała się rozsmarować na bułkach. Odstawić na 15 minut.

Rozsmarować na lekko napuszonych bułeczkach z góry i po bokach. Odstawić jeszcze na 20 minut.

Piec w 190°C aż wierzch się przyrumieni - 30-35 minut.




Smacznego!

Bułki pszenne z pełnego ziarna



Dzisiejszy przepis jest połączeniem zdrowszego pieczywa pełnoziarnistego i mniej zdrowego (ale za to cudownie puszystego) białego. Taki nasz rodzinny kompromis :)
Skórka bułek jest chrupiąca, ale tylko od razu po upieczeniu. Za to bułki są miękkie i puszyste. Melasa i syrop klonowy nadają im ładny kolor i słodkawy smak. A oto dowód, że smakują i znikają :)






Składniki:

400g drobnej mąki pszennej pełnoziarnistej
200g mąki pszennej typ 500
8g suszonych drożdży
100ml letniego mleka
250 - 280ml letniej wody
3/4 łyżeczki soli
1,5 łyżki melasy trzcinowej
1 łyżka syropu klonowego
2-3 łyżki oleju

dodatkowo
białko jaja roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania bułek

W dużej misce wymieszać mąki. Dodać suche drożdże zgodnie z instrukcją producenta lub przygotować zaczyn ze świeżych. Sól rozpuścić w wodzie.

Do mąki z drożdżami(lub zaczynem) dodać mleko, wodę z solą, melasę, syrop klonowy. Wyrabiać, aż ciasto będzie elastyczne (ja używam do tego miksera). Jeżeli będzie klejące podsypać trochę mąki. Na koniec dodać olej i wgnieść go w ciasto. Uformować kulę i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na około 1 - 1,5 godziny.

Wyrośnięte ciasto jeszcze raz zagnieść - krótko, ale mocno. Uformować 10-12 bułek. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką i odstawić do drugiego wyrośnięcia na około 30 minut.

Gdy bułki wyrosną posmarować je białkiem z mlekiem (można posypać ziarnami lub płatkami) i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w 200°C przez 18- 20 minut.


Smacznego!

Bułeczki maślane




Ostatnia szansa na wakacyjne śniadanie. Jutro już wrzesień, a z nim nowe obowiązki. Mój Najlepszy Starszy Syn wyrusza w poniedziałek do zerówki. W szkole. Chyba denerwuję się bardziej od niego :) Ale dzisiaj są jeszcze wakacje, więc słodkie śniadanie na świeżym powietrzu jest jak najbardziej wskazane. I bułki maślane też.

Co tu pisać o bułkach. Miały być maślane, to są. Do tego puszyste i po prostu pyszne.


Składniki na 12 bułek

30g świeżych drożdżylub 15g suszonych
>3 łyżki cukru
1 szklanka letniego mleka
4 szklanki mąki pszennej (typ 650)
80g masła
2 żółtka
szczypta soli

dodatkowo
1 białko
mak do posypania bułek

Przygotować zaczyn. Drożdże pokruszyć, rozetrzeć z 1 łyżką cukru, dodać połowę mleka i 3 łyżki mąki. Wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce, aby zaczyn zaczął pracować (15-20 minut).

Masło stopić, odstawić. Mąkę przesiać do miski. Dodać żółtka, zaczyn, pozostałe mleko i cukier. . Dokładnie połączyć składniki i wyrabiać ciasto. Pod koniec wyrabiania dodać stopione masło i szczyptę soli. Odstawić do wyrośnięcia, aż podwoi objętość (45-60 minut).

Gdy ciasto wyrośnie, odpowietrzyć uderzając w nie i chwilę zagnieść. Podzielić na porcje i uformować bułeczki. Bułki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Posmarować roztrzepanym białkiem i posypać makiem. Odstawić do wyrośnięcia na 30 minut.

Piec w piekarniku nagrzanym do 200°C (góra/ dół) przez 20 minut.


Smacznego!

Jagodzianki najlepsze





Na durszlaku trwa akcja Kulinarne Wspomnienia. A więc będzie sentymentalnie.

Moje wspomnienie kulinarne numer 1 to jagodzianki mojej Babci - mistrzyni drożdżowych wypieków. Jagodzianki Babci Tosi były mięciutkie, nieprzyzwoicie wręcz jagodowe i bez jakichkolwiek lukrów, czy kruszonek. Jedynie posypane cukrem. Po prostu cudowne. Ja długo nie próbowałam nawet ich przyrządzać, bo uważałam ciasta drożdżowe za wypiek niesamowicie skomplikowany. Jednak tęskniąc za tym smakiem postanowiłam podjąć wyzwanie w nadziei, że również zostałam obdarzona "drożdżowym" genem. Upiekłam - wyszły baaardzo smaczne, a jednak już nie takie. Dlaczego? Ponieważ kulinarne wspomnienie, to nie tylko smak, ale też wspólne wyrabianie ciasta, nieudolne i udolne zlepianie bułeczek i czas razem spędzony. Mimo wszystko nieskromnie uważam, że moje są po Babcinych najlepsze jakie jadłam. Szczególnie teraz kiedy piekę je dla moich chłopaków i znikają tak samo szybko :)


Najlepsze jagodzianki

Składniki na 14-16 sztuk

3 szklanki mąki pszennej
35 g świeżych drożdży
2/3 szklanki cukru
200 ml letniego mleka
2 żółtka
70 g masła
szczypta soli
400 g jagód
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
3 czubate łyżki cukru pudru

dodatkowo

białko
łyżka mleka
cukier do posypania

Przygotować zaczyn. Drożdże rozetrzeć z 2 łyżkami cukru na pastę. Dodać 1/2 szklanki mleka i łyżkę mąki. Odstawić żeby zaczyn ruszył na 15-20 minut.

Jagody przebrać, umyć, osączyć na sitku. Wymieszać z mąką ziemniaczaną i cukrem pudrem.

Masło stopić, odstawić. Mąkę przesiać do dużej misy. Żółtka utrzeć z pozostałym cukrem na puch.

Do mąki dodać mleko, zaczyn, żółtka, sól. Wyrobić elastyczne ciasto. Pod koniec dodać stopione masło, zagnieść. Odstawić do wyrośnięcia.

Gdy ciasto podwoi objętość, podzielić je na male kulki. Każdą spłaszczyć na placek. Na środek układać czubatą łyżkę jagód, zawinąć i zlepić brzegi formując bułeczkę. Uformowane bułeczki układać na blasze (u mnie wychodzą 2) wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując odstępy. Odstawić do ponownego wyrośnięcia i napuszenia na 30 minut.

Posmarować białkiem roztrzepanym z mlekiem i posypać cukrem. Piec w 180°C przez 20-25 minut.

Smacznego!


Pełnoziarniste bułeczki ze słonecznikiem





Zapach świeżo upieczonego pieczywa wywołuje u mnie atak głodu. Żeby jakoś przeczekać i nie rzucić się na gorące bułki zabrałam się za pisanie posta. No to o bułkach.

Zaczyn przygotowuję na melasie, ale można zamiennie użyć cukru, jednak bułki wtedy stracą kolor. Środek jest miękki i puszysty, ale skórka nie jest bardzo chrupiąca. Za to posypka już tak. Świeżość zachowują przez kilka dni, ale najlepsze są od razu po upieczeniu. W związku z tym kończę i uciekam na śniadanie. Miłego dnia!


Składniki na 12 bułek:

2 szklanki mąki pełnoziarnistej (typ 2000)
2 szklanki mąki pszennej (typ 650)
2 łyżki zarodków pszennych
300 ml letniej wody
1/2 łyżeczki soli
3 łyżki oleju słonecznikowego
4 łyżki słonecznika
2 łyżki słonecznika do posypania bułek przed pieczeniem

Zaczyn

20g świeżych drożdży
1 łyżka melasy trzcinowej
100 ml letniej wody
1 łyżka mąki pszennej

Przygotować zaczyn. Drożdże rozetrzeć z melasą, aż się rozpuszczą. Wymieszać z wodą i mąką. Odstawić, żeby zaczyn zaczął pracować na 15-20 minut w ciepłe miejsce. W przypadku drożdży suchych, wymieszać je z mąką, a melasę rozpuścić w wodzie (wtedy 400 ml).

4 łyżki słonecznika uprażyć na suchej patelni. Mąki wymieszać z zarodkami pszennymi. Dodać zaczyn, wodę. Wymieszać składniki łyżką, dodać sól i zacząć wyrabiać ciasto, wgniatając w nie uprażone ziarna. Pod koniec wyrabiania dodać olej słonecznikowy.

Ciasto przełożyć do miski posmarowanej olejem i odstawić do wyrośnięcia na około 1 godzinę.

Wyrośnięte ciasto podzielić na 12 części i uformować bułeczki. Bułki ułożyć na blasze wyłożonej pergaminem i odstawić do wyrośnięcia na kolejne 30 minut.

Piekarnik z termoobiegiem rozgrzać do 220°C. Wsadzić bułki. Po 5 minutach temperaturę obniżyć do 170°C i piec jeszcze 10-13 minut.

Smacznego!

Bułeczki drożdżowe z serem i porzeczkami




Po raz kolejny pora na porzeczki. Tym razem w bułeczkach twarogowo-drożdżowych. Już od kilku dni za mną chodziły i w końcu udało mi się je upiec. Gorzej ze zdjęciami - po każdym jedna znikała :) Bułeczki są puszyste i mokre od masy. Przez niewielką ilość cukru nawet orzeźwiające. Podane składniki są na 12 sztuk. Pakuję szybko to, co zostało i w drogę,na wakacje :) Miłego dnia!


Ciasto

50 g świeżych drożdży
3 łyżki letniego mleka
200 g mielonego twarogu
3 czubate łyżki cukru
6 łyżek roztopionego masła
2 1/2 szklanki mąki pszennej

Drożdże pokruszyć i rozpuścić w mleku. Twarożek utrzeć z masłem i cukrem. Dodać jajko, wymieszać. Następnie dodać drożdże z mlekiem, wymieszać i dodać mąkę. Wyrobić gładkie ciasto. Będzie miękkie, ale nie klejące. Uformować kulę, odstawić do wyrośnięcia (1-1,5 godziny).




Nadzienie

500 g czerwonych porzeczek
7-8 łyżek cukru
100 g mielonego twarogu

Porzeczki umyć, oddzielić gałązki. W garnuszku wymieszać porzeczki z cukrem i wodą. Zagotować i gotować aż będą pękać. Podusić jeszcze ok. 5 minut, żeby masa lekko zgęstniała. Porzeczki zmiksować. 5 łyżek masy odłożyć. Pozostałą masę porzeczkową wymieszać z twarożkiem.


Bułeczki

Ciasto podzielić na 12 kulek. Każdą spłaszczyć, na środek nałożyć łyżkę nadzienia. Zlepić brzegi formując bułeczkę i odłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piec przez 15-20 minut w 200°C (termoobieg 180).


Lukier

1/2 - 3/4 szklanki cukru pudru
2 łyżki wody

Wodę z sokiem cytrynowym zagrzać, dodać cukier puder i utrzeć na lukier. Gorącym smarować wystudzone bułeczki. Odłożoną masę porzeczkową przełożyć do rękawa cukierniczego (lub woreczka i ściąć koniec)i wycisnąć dowolne wzorki na lukrze.

Smacznego!



Bułeczki kukurydziane


Bułeczki zrobiłam w zeszłym tygodniu (zdjęcia też), żeby dodać sobie trochę żółtego słońca, ale nie było okazji wstawić posta. Dzisiaj to nadrabiam. Bułeczki te nie są puszyste i mięciutkie, ale raczej zbite. Dlatego najlepiej smakują z czymś "mokrym" np.: przesmarowane majonezem i przełożone pieczonym mięsem i pomidorem, choć dla niektórych to już rozpusta :) U mnie w domu bardzo szybko zniknęły.

Bułeczki kukurydziane

Składniki na 8 porcji:


500 g mąki kukurydzianej
7 g drożdży suszonych
2 łyżki cukru
duża szczypta soli
250 ml mleka
4 jajka
50 g masła

dodatkowo:
olej do posmarowania blachy

W misce mieszamy mąkę z drożdżami i cukrem. Masło roztapiamy i studzimy. Do mąki dodajemy letnie mleko i zaczynamy wyrabiać ciasto ręcznie. Następnie dodajemy jajka roztrzepane ze szczyptą soli i masło. Całość dokładnie wyrabiamy. Konsystencja ciasta może być bardziej ziemniaczana,niż bułkowa. Wyrobione ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Najlepiej do piekarnika nastawionego na ok. 45°C na 1 -1,5 godziny. Blachę do pieczenia wykładamy pergaminem i smarujemy olejem. Dłonie też lekko smarujemy olejem. Z wyrośniętego ciasta formujemy 8 bułeczek. Układamy je na blasze smarujemy letnią wodą i nacinamy na krzyż. Bułeczki odstawiamy do wyrośnięcia na kolejne 30-40 minut. Pieczemy w temperaturze 200°C przez 15-20 minut. Wyjmujemy i studzimy na kratce.


Smacznego!

Drożdżówki z truskawkami i kruszonką


I znów truskawki, bo uwielbiam truskawki. Najbardziej gdy są w cieście świeże, nie pieczone, jednak dla tych drożdżówek jestem w stanie się poświęcić :-) Są puszyste, wilgotne od owoców... po prostu pyszne.

Gwiazdy

REKLAMA