REKLAMA

AGD - wybierz na Ceneo.pl
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Chimichurri





Argentyński sos chimichurri

Chimichurri to tradycyjny argentyński sos podawany do słynnej grillowanej wołowiny, jak również i innych mięs, warzyw oraz sałatek. Podstawowe składniki sosu to natka pietruszki, czosnek i oliwa wzbogacone o chili i ocet. Bardzo często dodaje się również oregano i kolendrę. Jeżeli chodzi o pozostałe przyprawy, to jak zawsze przy tradycyjnych daniach - ile domów tyle tradycji. Czasem pojawiają się roztarte nasiona kolendry, kumin, tymianek, sok i skórkę z cytryny. Do przygotowania sosu można użyć blendera, ale ja wolę wersję siekana i taką przedstawiam poniżej.


Składniki:

1 pęczek natki pietruszki
3-4 ząbki czosnku
po 2 łyżki listków kolendry i oregano (opcjonalnie)
1 papryczka chili
3 łyżki octu (u mnie z czerwonego wina) lub soku z cytryny/limonki
5-6 łyżek oliwy lub oleju
sól i pieprz do smaku

Zioła umyć i dokładnie osuszyć. Czosnek obrać. Chili opłukać, oczyścić z pestek (najlepiej pod bieżącą wodą w rękawiczkach). Przygotowane składniki drobno posiekać. Dodać oliwę, wymieszać. Doprawić octem, solą i pieprzem. Jeżeli konsystencja będzie za gęsta dodać jeszcze trochę oliwy.

Sos odstawić, aby smaki się przegryzły. podawać do mięs i ryb (grillowanych lub pieczonych)

Można przez kilka dni przechowywać w lodówce. Przed podaniem ogrzać do temperatury pokojowej dla pełnego uwolnienia aromatów.


Smacznego!

Przepis dodaję do akcji
W roli głównej: natka pietruszki

Kurczak z czosnkiem, chili i limonką i obłędnie chrupiącą skórką



Oglądacie czasami programy kulinarne? Niezależnie od tego kto je prowadzi, wszystkie łączy jedna cecha. Taki sam efekt końcowy. Danie, które wzbudza zachwyt. Nie ma tam żadnego "ale". Jest zachwyt i koniec. Kropka.




Co więcej, potrawa największy zachwyt wzbudza najczęściej w prowadzącym program. ;) Zawsze mnie to trochę śmieszyło, a dzisiaj ja przyjmę właśnie taką postawę i będę identycznie zachwycać się swoim daniem. Bez żadnego "ale". Bez cienia jakiejkolwiek skromności oświadczam, że mam dla Was przepis na niezwykle aromatycznego kurczaka z niesłychanie chrupiącą skórką i wspaniałym sosem.




Każde jedno słowo się zgadza. Chociaż lista składników może wydawać się trochę długa, to prawie połowę stanowią przyprawy. Tak naprawdę niewiele tu trzeba. Mało pracy, a efekt rewelacyjny. Ciekawa jestem, czy Wam również będzie tak bardzo smakować. :)


Kurczak z czosnkiem, chili i limonką i obłędnie chrupiącą skórką

Składniki dla 4 osób:

6-8 udek kurczaka - ok. 1kg
½ łyżeczki świeżo startego imbiru
¾ łyżeczki mielonego kuminu
½ łyżeczki cynamonu
¾ łyżeczki mielonych ziaren kolendry
½ łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu
½-¾ łyżeczki soli morskiej
2 łyżki klarowanego masła
5 ząbków czosnku
1 średnia cebula
1 papryczka chili (u mnie zielona)
1 łyżeczka mąki
150 ml białego wina
1½ łyżki miodu
skórka i sok z 1 limonki
1 szklanka gorącego bulionu
4 łyżki posiekanej zieleniny dekoracji np. >natka pietruszki, szczypior, kolendra
1 limonka do dekoracji

Czarny makaron z krewetkami





Czarny makaron z krewetkami
Pochwała prostoty. Mała przeróbka klasycznego makaronu aglio olio. Tym razem wykorzystałam czarny makaron. Oliwę zastąpiłam tu klarowanym masłem, ale nie jest to konieczne. Dodałam trochę białego wina (co bardzo polecam) i dorzuciłam krewetki. Na koniec odrobina soku z limonki i pyszne danie gotowe. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu tak samo, jak nam. :)

Składniki na 2 porcje:

250 g świeżego czarnego makaronu - farbowanego atramentem z kałamarnicy
250-300 g krewetek* (u mnie 60/80)
1 średnia papryczka chili
1 duży ząbek czosnku
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
3 łyżki klarowanego masła
3 łyżki białego wina
sok z limonki
sól do smaku

Gulasz pieczony w dyni. Bardzo jesienny i pikantny.





Gulasz pieczony w dyni. Bardzo jesienny i pikantny.

Macie pomysł na rozgrzewacz na chłodne jesienne dni? Ja lubię konkretne i pikantne jednogarnkowce. Jak na jesień przystało z dynią w roli głównej. Jednak co dwie dynie, to nie jedna. Oprócz piżmowej wykorzystałam jeszcze hokkaido, a właściwie... kilka dyń hokkaido. Wypełniłam je gulaszem z mięsa połączonego z dynią piżmową (butternut) i jesiennymi dodatkami. Wszystko wzmocnione sporą dawka chili i bardzo rozgrzewające. Jeżeli nie lubicie ostrych smaków chili można pominąć. Też będzie smacznie.


Składniki na 4-6 porcji:

500 g karkówki wieprzowej QAFP (może też być łopatka)
4 ząbki czosnku (obrane)
1 łyżeczka suszonego tymianku
1 łyżeczka suszonego oregano
200 g wędzonego boczku
800 g niewielkich pomidorów
2 duże cebule
2-3 papryczki chili
1 marchewka
600 g dyni piżmowej obranej i oczyszczonej (ok.1/2 dyni)
100 g jarmużu
2 łodygi selera naciowego
1 szara reneta
100 ml białego wina
400 g ugotowanej ciecierzycy
olej rzepakowy
sól morska
pieprz kajeński do smaku
6 małych dyń hokkaido

Piekranik rozgrzać do 180°C.

Mięso umyć, osuszyć ręcznikiem, pokroić w kostkę. 2 ząbki czosnku rozetrzeć w moździerzu z solą, tymiankiem i oregano. Dodać 2 łyżki oleju rzepakowego, wymieszać. Marynatą natrzeć mięso, odstawić na 45 minut. Boczek pokroić w kosteczkę.

Pomidory przekroić na połówki wymieszać z 2 łyżkami oleju, dodać pozostałe 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę, rozłożyć na blasze oprószyć solą. Piec ok. 25 minut. Wystudzić, obrać ze skórki. Połowę pomidorów zmiksować razem z sokiem z pieczenia. Resztę grubo pokroić.

Cebule obrać, drobno pokroić. Chili przekroić wzdłuż, usunąć nasiona, drobno pokroić. Marchewkę obrać, opłukać, zetrzeć na tarce. Dynię piżmową pokroić na kawałki. Jarmuż opłukać, oczyścić ze zgrubiałych części, pokroić w paski. Łodygi selera opłukać, pokroić w kawałki. Jabłko obrać zetrzeć na tarce o dużych oczkach.

W garnku z grubym dnem rozgrzać olej, podsmażyć boczek, zdjąć do miseczki. Następnie partiami obsmażyć mięso, aż będzie z każdej strony zrumienione. Mięso przełożyć do miseczki, odstawić.

Na pozostałym w garnku oleju zeszklić cebulę. Dodać chili i paprykę wędzoną, chwilę podsmażyć. Dodać startą marchewkę, dynię piżmową, starte jabłko, zmiksowane i pokrojone pomidory, wlać wino, dołożyć mięso i boczek. Dusić ok. 10 minut bez przykrycia. Dodać seler naciowy, jarmuż i ciecierzycę. Dobrze wymieszać. Doprawić do smaku solą i pieprzem kajeńskim. Jeżeli gulasz jest zbyt gęsty, można dodać trochę wody.

Dynie hokkaido dobrze umyć. Odkroić wierzch, odłożyć. Ze środka wydrążyć pestki. Gulaszem wypełnić dynie. Wstawić do nagrzanego do 180°C piekarnika. Piec ok. 45-60 minut. Mięso i ścianki dyniowych waz powinny być miękkie. Skórka dyni może miejscami ściemnieć, dostać bąbli i lekko odchodzić ale trzeba pilnować, żeby ścianki nie popękały.


Smacznego!



Przepis dodaję do akcji

Zupa pomidorowa rodem z Toskanii (Pappa al pomodoro)



Uwielbiam pomidory, więc nikogo chyba nie zdziwi, że moja ulubiona zupa, to właśnie pomidorowa. Lubię próbować różnych jej odmian, pojawiających się w kuchniach całego świata. Dzisiaj zapraszam Was na wersję z Toskanii.

Pappa al pomodoro jest daniem z cucina povera, czyli tzw. biednej kuchni, gdzie nic nie może się zmarnować. Pierwszą wersję tej zupy przyrządziłam prawie książkowo. Kolejnym razem (po konsultacjach) podpiekłam pomidorki koktajlowe, co wydobyło z nich wspaniały smak. Jednak w dalszym ciągu (w mojej opinii) smak pomidorów został przytłoczony dużą ilością chleba. W starych prawdziwie włoskich przepisach używa się go ok. 500 g (czyli cały spory bochenek!). W wersji ostatecznej ograniczyłam się do dodania kilku kromek, podpieczonych na patelni. Część chleba rozgotowałam w zupie zgodnie z przepisem, resztę podałam w formie grzanek. Ta wersja najbardziej przypadła nam do gustu. Do wersji rozgotowanej wrócimy, kiedy nie damy rady już chrupać ;)




Zupa pomidorowa rodem z Toskanii (Pappa al pomodoro)

Moje uwagi:
- Chleb powinien być dobrej jakości, na pewno nie nadaje się tostowy i żaden inny "dmuchany".
- Jeżeli przeszkadzają Wam skórki, czy pestki pomidorów koktajlowych, można oczywiście przetrzeć je przez sitko przed dodaniem.
- Jeżeli zupa jest gęsta można dodać trochę wody. Zupa nie powinna być jednak płynna, tylko zgodnie z nazwą papkowata (pappa po polsku oznacza papkę).


Składniki:

1 kg dojrzałych pomidorów
1 pęczek świeżej bazylii (6-8 dużych gałązek)
3-4 ząbki czosnku
500 g słodkich pomidorków koktajlowych
oliwa extra vergine (najlepsza jaką macie)
sól morska
pieprz
2-3 garście czerstwego chleba bez skórki pokrojonego w kostkę podpieczonego na patelni
2 suszone papryczki pepperoncini

Pomidory naciąć na spodzie na krzyż, sparzyć wrzątkiem (nie dłużej niż 30 sekund). Obrać ze skórki. Przekroić na połówki, usunąć zdrewniałe części, następnie pokroić w grubą kostkę.

Bazylię opłukać, delikatnie osuszyć ręcznikiem papierowym. Listki oderwać od łodyżek. Odłożyć osobno na bok. Czosnek obrać, drobno posiekać lub przecisnąć przez praskę.

Pomidorki koktajlowe przekroić na połówki, wymieszać z posiekanym ząbkiem czosnku, łyżką oliwy, posolić. Piec w 190 C przez 15-25 minut, aż lekko się skurczą i popękają.

Do garnka z możliwością smażenia lub na głęboką patelnię wlać 2 łyżki oliwy. Gałązki bazylii lekko rozgnieść dłońmi, dorzucić do zimnej oliwy. Podsmażyć przez ok. 1 minutę. Zdjąć z patelni. Na tej samej oliwie podsmażyć na średnim ogniu czosnek i pokruszone ostre papryczki. Gdy czosnek się zezłoci (nie może zbrązowieć, bo zgorzknieje) dorzucić pokrojone pomidory. Lekko posolić, gotować ok. 15 minut.

Następnie dodać chleb (część można zostawić i podać jako grzanki do zupy), gotować ok. 7 minut aż zacznie się rozpadać. Jeżeli papka jest zbyt gęsta dodać trochę wody.

Na koniec dodać pomidorki koktajlowe razem z sokiem, który wyciekł podczas pieczenia i porwane lub pokrojone listki bazylii (kilka odłożyć do dekoracji). Gotować jeszcze ok. 7 minut. Doprawić do smaku solą morską i pieprzem.

Zupę podawać ciepłą lub w temperaturze pokojowej. Przed podaniem każdą porcję skropić odrobiną oliwy.


Smacznego!



Przepis dodaję do akcji
Pora na pomidora! Warzywa psiankowate 2014 Warzywa psiankowate 2014 Włoskie smaki Dieta Śródziemnomorska

Grzanka z pomidorami, czyli bruschetta al pomodoro





Grzanka z pomidorami, czyli bruchetta al pomodoro

Tak długiej przerwy blogowej jeszcze nie miałam. Wakacje rozleniwiły mnie i pozwoliły wypocząć. Pora jednak powoli wrócić do normalności i do blogowania również oczywiście.

Na początek jednak coś łatwego i szybkiego, żeby nie było szoku ;) Bardzo proste grzanki, które zyskały światową sławę. Bruchetta jest znaną przekąską/ przystawką goszczącą nawet na bardzo eleganckich stołach i w wykwintnych restauracjach. Narodziła się jednak jako codzienne danie włoskich rolników - plantatorów oliwek. Podobno opiekali oni pajdy chleba polewali oliwą i doprawiali solą. Wersja pomidorowa jest jedną z najbardziej popularnych. Mnie przenosi do Kampanii, czyli bardzo pomidorowego regionu Włoch. Oczywiście można także poimprowizować również z innymi dodatkami. Polecam :)


Składniki dla 4 osób:

8 ukośnych kromek ciabatty (może być również dorba bagietka, albo pieczywo pszenne na zakwasie, ale nigdy chleb tostowy!)
3-5 pomidorów (u mnie pomieszane czerwone, malinowe i kumato)
kilka gałązek świeżej bazylii
oliwa extra vergine
1-2< ząbki czosnku

Pomidory umyć, osuszyć i pokroić w kosteczkę. Doprawić oliwą i solą. Listki bazylii opłukać i osuszyć ręcznikiem papierowym. Następnie porwać lub pokroić i wymieszać z pomidorami. Odstawić na bok.

Kromki chleba opiec z obu stron na złoty kolor w piekarniku, na patelni, na grillowym ruszcie lub nawet w ognisku. Gorące grzanki natrzeć czosnkiem, obłożyć pomidorami i podawać.



Smacznego!



Przepis dodaję do akcji
Warzywa psiankowate 2014 Warzywa psiankowate 2014 Lato w pełni!

oraz do mojej pierwszej akcji na durszlaku :)
Pora na pomidora!

Spaghetti z czosnkiem, oliwą i peperoncino (Spaghetti alio olio e peperoncino)





Spaghetti z czosnkiem, oliwą i peperoncino (Spaghetti alio olio e peperoncino)

Po całym dniu spędzonym na łączeniu różnych obowiązków z podkradaniem promieni słonecznych (co nie zawsze jest łatwe ;) ) przychodzi taki moment, kiedy najwyższy czas coś zjeść. Coś niesłodkiego. I najlepiej żeby było szybko,bo czasu szkoda. I jeszcze lekko, bo czerwone spodnie nie chciały się dopiąć (pewnie skurczyły się w praniu ;) )
Dzisiaj więc klasyk kuchni włoskiej i jednocześnie danie z kategorii "prościej być nie może", czyli makaron z czosnkiem i chili podsmażonymi na oliwie. Danie lekkie, ale sycące, szczególnie jeżeli użyjemy makaronu z mąki pełnoziarnistej. Do czterech podstawowych składników dorzuciłam jeszcze zieleninkę. A jak dodać jeszcze lampkę białego wina...


Składniki na 2 porcje:

220 g makaronu spaghetti (u mnie pełnoziarnisty pół na pół ze zwykłym)
2 ząbki czosnku
1-2 papryczki peperoncino
4 łyżki oliwy
1 łyżka posiekanej bazylii lub natki pietruszki

Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie zgodnie z opisem na opakowaniu.

W czasie gdy makaron się gotuje przygotować resztę.
Papryczkę przekroić, usunąć pestki, posiekać. Czosnek obrać i również posiekać. Na patelni rozgrzać oliwę z chili i czosnkiem (dodane do zimnej oliwy oddają więcej smaku). Chwilę poddusić, doprawić solą i pieprzem. Makaron odcedzić. Dodać na patelnię, wymieszać, chwilę podsmażyć, żeby smaki się dobrze wymieszały.Na koniec wymieszać z bazylią lub natką pietruszki.


Smacznego!

Ryba z Veracruz (Pescado a la Veracruzana)





Ryba z Veracruz (Pescado a la Veracruzana)

Veracruz zostało założone przez Corteza i była to pierwsza hiszpańska osada na terenie obecnego Meksyku. Hiszpańskie wpływy można wyczuć również w rybie z Veracruz - jednym z najsłynniejszych dań meksykańskich z owocami morza. Tradycyjnie danie to przyrządza się z lucjana czerwonego, ale dopuszczalna jest zamianana inną rybę obiałym mięsie. Przepisów na pescado a la Veracruzana jest wiele. Do tego każdy z nich jest tym "jedynym właściwym". Moją inspiracją był Susany Osorio-Mrożek, która pochodzi właśnie z Veracruz.


Składniki dla 4 osób:

2 filety białej ryby po ok. 200 g każdy (np. morszczuk, dorsz, mintaj, sola)
2 duże pomidory
1 średnia cebula
2 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy
50 g zielonych oliwek nadziewanych papryką
1/2 łyżeczki suszonego oregano
1 łyżka kaparów
1 łyżka pokrojonej papryczki jalapeno z marynaty
sok z 1 limonki
sól i pieprz
mąka do obtoczenia ryby
posiekana natka pietruszki

Krewetki z patelni





Krewetki z patelni

Krewetki. Wspaniałe mięso pełne białka. I tak niewiele potrzebują, żeby zadowolić nawet wybredne (Kochanie pozdrawiam Cię bardzo serdecznie) podniebienie. Chociaż jak przypomnę sobie moje pierwsze smażone krewetki... Wtedy nie miałam zielonego pojęcia dlaczego tak inaczej smakują, niż w restauracji... Teraz na szczęście już wiem, że krewetek nie smaży się 15 minut. Tak na wszelki wypadek, bo może jeszcze są surowe ;) A dzisiejszy przepis (inspirowany kuchnią meksykańską) jest chyba moim ulubionym z tymi owocami morza. Kolendra i limonka świetnie podkreślają smak krewetek. I ten maślany sos... Pyszności! Zdecydowanie najlepsze są wyciągane palcami prosto z patelni ;)


Składniki dla 2 osób:

16-20 dużych krewetek mogą być mrożone, ale najlepiej surowe
2 ząbki czosnku
1 papryczka chili
3 łyżki masła
1 łyżka soku z limonki
szczypta soli
kilka gałązek świeżej kolendry (posiekane)

Krewetki opłukać, obrać ze skorupek (mrożone należy najpierw rozmrozić przez noc w lodówce). Jeżeli krewetki są z głowami, trzeba je najpierw oderwać, potem usunąć odnóża i resztę pancerzyka. Z obranych krewetek usunąć jelito (jeżeli krewetki nie mają oznaczenia "oczyszczone"). Lekko naciąć krewetkę wzdłuż grzbietu i czubkiem noża wyciągnąć czarną nitkę.

Czosnek obrać, posiekać. Chili przekroić wzdłuż,usunąć pestki, drobno pokroić.

Na patelni roztopić masło. Wrzucić czosnek i chili. Smażyć ok. 1 minuty cały czas mieszając. Dołożyć krewetki. Smażyć po ok. 1,5 minuty z obu stron (aż zmienią kolor na różowy)*.

Dodać sok z limonki i szczyptę soli. Wymieszać.

Podawać z bagietką lub tortillą.


Smacznego!

*Jeżeli użyjecie krewetek wcześniej gotowanych, lepiej skrócić czas smażenia, bo staną się gumowate. Powinny się tylko podgrzać.

>



Hola Mexico 4 Hola Mexico 4

Zakwas na żurek





Nie wyobrażam sobie Wielkanocy bez żurku. Jednak, żeby miał dobry smak, potrzebuje dobrego zakwasu. Wiele osób obawia się przygotowania zakwasu w domu (sama do nich należałam), ale zapewniam, że jest to banalnie proste. Musimy wybrać jedynie odpowiednią mąkę -najlepiej typ 1850 lub 2000, zalać wodą i czekać. Reszta, to już nie czarna magia, a po prostu biologia z bakteriami fermentacyjnymi. Za każdym razem zakwas trochę inny, ze względu na użytą mąkę, czy temperaturę.
Gotowy można zużyć od razu lub przechowywać w szczelnie zamkniętych butelkach w lodówce do 2 tygodni.


Składniki:

200 g mąki żytniej razowej
1 litr źródlanej, przegotowanej ciepłej wody
2-3 ząbki czosnku
4 liście laurowe
6 ziaren ziela angielskiego
1 piętka razowego chleba na zakwasie (lub skórka z 2 kromek)

Czosnek obrać, lekko rozgnieść. Mąkę przesypać do glinianego lub szklanego wyparzonego naczynia. Zalać wodą, dokładnie wymieszać.

Dodać czosnek, ziele angielskie, liście laurowe. Naczynie przykryć ściereczką. Odstawić na 3-4 dni w ciepłe miejsce.

Zużyć od razu lub przechowywać w szczelnie zamkniętej butelce w lodówce.


Powodzenia!


Wielkanocne Smaki - edycja IVWielkanocne Smaki - edycja IV Domowy Wyrób


Słodko-pikantny sos chili





Słodko-pikantny sos chili

Każdy kto próbował kuchni azjatyckiej zetknął się z jakąś odmianą tego sosu. Ja się w nim zakochałam. Był taki czas, że dodawałam go niemal do wszystkiego. Po wielokrotnym przestudiowaniu listy składników doszłam do wniosku, że spróbuję przygotować go sama. Moją wersję podaję poniżej.

Ostrość sosu zależy od rodzaju i wielkości użytych papryczek. Można ją też regulować przez dodanie lub nie pestek z chili. W moich papryczkach nie było dużo pestek, więc dorzuciłam wszystkie. Uważam, że sos jest tylko lekko ostry, ale M. twierdzi, że jest dość pikantny. Cóż... Kwestia gustu ;)

Do przygotowania sosu, oprócz składników, obowiązkowe są jednorazowe rękawiczki. Szczególnie jeżeli nosicie soczewki kontaktowe...


Składniki:

10 czerwonych papryczek chili (u mnie 135g)
4-5 ząbków czosnku
350 ml wody + 50 ml do rozpuszczenia skrobi
150 g cukru
½ łyżeczki soli
sok z 2 limonek
70 ml octu ryżowego
4 płaskie łyżeczki skrobi kukurydzianej

Papryczki umyć, osuszyć.
Założyć jednorazowe rękawiczki.
Każdą papryczkę przeciąć na pół, usunąć pestki do miseczki (lub wyrzucić, jeżeli nie będą użyte do sosu) i bardzo drobno pokroić. Czosnek obrać, drobno posiekać.

Do garnka wlać wodę. Dodać cukier, chili, czosnek, sól. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć moc i gotować 10 minut. Dodać ocet i sok z limonek, gotować jeszcze 5 minut.

Skrobię wymieszać z 50 ml wody, dodać do sosu. Wymieszać. Ponownie doprowadzić do wrzenia cały czas mieszając. Sos powinien wyraźnie zgęstnieć. Zdjąć z płyty, przelać do szczelnego naczynia. Przechowywać w lodówce do 2 tygodni lub zapasteryzować.


Smacznego!



Red Hot Chilli Domowy Wyrób

Sałatka Ale Meksyk z pikantnym sosem



Nie wytrzymałam i kupiłam pomidory. Jednak (czego można się było spodziewać) okazały się niejadalne. Po raz kolejny przygotowałam więc sałatkę, której składniki nigdy mnie nie zawiodły, a są dostępne przez cały rok. Jest to wariacja na temat kuchni meksykańskiej. Sałatka cieszy oko, jest kolorowa i treściwa. Z awokado i fasolą w roli głównej, uzupełniona pomidorkami, czerwoną cebulą oraz sosem z chili i limonką. Do tego trochę sałaty i pestki dyni. Jak dla mnie jedna z najlepszych sałatek.




Jest doskonałą bazą - można do niej dodać np. krewetki, kurczaka (wtedy powinno wystarczyć na 4 porcje), ale spokojnie sprawdza się jako singiel z bagietką lub tortillą. Jest sycąca, ale nie jest za ciężka, dlatego idealna na lunch. Doskonale sprawdzi się również jako dodatek do dań głównych lub przy grillu.

W przepisie podaję połowę awokado, bo tyle teoretycznie wystarczy. Ja jednak jestem uzależniona od tego owocu i tak naprawdę dodaję całe...

Sałatka Ale Meksyk z pikantnym sosem

Składniki na 2 porcje:

kilka liści (ok. 100 g) pomieszanych sałat
120 g czerwonej fasoli z puszki
8 pomidorków koktajlowych
½ dużego awokado
1 czerwona cebula
2 łyżki prażonych pestek dyni

Sos
1 papryczka chili
1 ząbek czosnku
1 łyżka octu z białego wina
1 łyżka soku z limonki
3 łyżki oliwy
sól i pieprz

Chili przekroić wzdłuż, usunąć pestki, drobno pokroić. Ocet wymieszać z sokiem z limonki. Dodać chili, przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku, oliwę. Składniki sosu wymieszać, doprawić solą i pieprzem. Odstawić na bok.

Opłukaną i osuszoną sałatę porwać na kawałki i przełożyć do miski. Fasolę osączyć z zalewy. Pomidorki umyć, osuszyć i przekroić na połówki. Obraną cebulę pokroić w piórka. Awokado pokroić w grubą kostkę.

Wszystkie składniki dołożyć do sałaty. Polać sosem i posypać pestkami dyni.

Podawać samodzielnie ze świeżym pieczywem lub tortillą, albo jako dodatek do ryb, krewetek, drobiu.


Smacznego!



Red Hot Chilli

Gwiazdy

REKLAMA