REKLAMA

AGD - wybierz na Ceneo.pl
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Bakłażan zapiekany z pomidorem i mozzarellą



Bakłażany. Jedni je uwielbiają, inni omijają szerokim łukiem. To moi domownicy. Ja jestem gdzieś pośrodku. Chociaż są dania których nie mogłabym sobie odmówić. Tak jak to dzisiejsze. Zazwyczaj kupuję tylko jednego bakłażana, ale tutaj na wszelki wypadek przygotowałam dwa. Nie oszukujmy się. Połączenie bakłażana, pomidora i mozzarelli wzmocnione ziołami i czosnkiem, prędzej czy później, jest w stanie skusić nawet tych bardziej opornych...




Bakłażan zapiekany z pomidorem i mozzarellą
Tak przygotowane bakłażany są naprawdę pyszne. Jeżeli wolicie możecie upiec 4 wieżyczki zamiast dwóch. Ja jednak chciałam wykorzystać krzywo odkrojone końcówki bakłażana, więc złożyłam je z powrotem. ;)


Składniki na 2 porcje:

2 małe bakłażany (takie do pokrojenia na 5-6 grubych plastrów)
2 pomidory
1 kulka (125 g) mozzarelli (odsączonej z zalewy)
3 garści pomieszanych świeżych ziół (bazylia, oregano, natka pietruszki, tymianek, cząber)
1-2 ząbki czosnku
10 łyżek oliwy
sól i pieprz

Bakłażany umyć, osuszyć. Odciąć końcówki (górną zachować), pokroić w grube plastry. Posolić, odłożyć na sitku na 20 minut, ponownie opłukać i osuszyć. Pomidory umyć, osuszyć pokroić w plastry. Mozzarellę pokroić w plastry.

Zioła zmiksować z czosnkiem, do otrzymania konsystencji pasty. Dodać 5 łyżek oliwy, doprawić do smaku solą i pieprzem, ponownie zmiksować.

Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy, krótko podsmażyć z obu stron pomidory. Na tę samą patelnię dolać trochę oliwy, obsmażyć z obu stron bakłażany.

Układać na przemian w dwóch stosach na przemian bakłażan, pomidor, mozzarella. Warstwę mozzarelli za każdym razem posmarować pastą ziołową. Czynności powtarzać do wyczerpania warzyw. Ostatnia powinna być mozzarella z pastą ziołową.

Wieżyczki wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C. Piec 20 minut. Wyjąć przykryć odłożoną górą bakłażana. Od razu podawać z pozostałą pastą.


Smacznego!





Przepis dodaję do akcji

Zupa pomidorowa rodem z Toskanii (Pappa al pomodoro)



Uwielbiam pomidory, więc nikogo chyba nie zdziwi, że moja ulubiona zupa, to właśnie pomidorowa. Lubię próbować różnych jej odmian, pojawiających się w kuchniach całego świata. Dzisiaj zapraszam Was na wersję z Toskanii.

Pappa al pomodoro jest daniem z cucina povera, czyli tzw. biednej kuchni, gdzie nic nie może się zmarnować. Pierwszą wersję tej zupy przyrządziłam prawie książkowo. Kolejnym razem (po konsultacjach) podpiekłam pomidorki koktajlowe, co wydobyło z nich wspaniały smak. Jednak w dalszym ciągu (w mojej opinii) smak pomidorów został przytłoczony dużą ilością chleba. W starych prawdziwie włoskich przepisach używa się go ok. 500 g (czyli cały spory bochenek!). W wersji ostatecznej ograniczyłam się do dodania kilku kromek, podpieczonych na patelni. Część chleba rozgotowałam w zupie zgodnie z przepisem, resztę podałam w formie grzanek. Ta wersja najbardziej przypadła nam do gustu. Do wersji rozgotowanej wrócimy, kiedy nie damy rady już chrupać ;)




Zupa pomidorowa rodem z Toskanii (Pappa al pomodoro)

Moje uwagi:
- Chleb powinien być dobrej jakości, na pewno nie nadaje się tostowy i żaden inny "dmuchany".
- Jeżeli przeszkadzają Wam skórki, czy pestki pomidorów koktajlowych, można oczywiście przetrzeć je przez sitko przed dodaniem.
- Jeżeli zupa jest gęsta można dodać trochę wody. Zupa nie powinna być jednak płynna, tylko zgodnie z nazwą papkowata (pappa po polsku oznacza papkę).


Składniki:

1 kg dojrzałych pomidorów
1 pęczek świeżej bazylii (6-8 dużych gałązek)
3-4 ząbki czosnku
500 g słodkich pomidorków koktajlowych
oliwa extra vergine (najlepsza jaką macie)
sól morska
pieprz
2-3 garście czerstwego chleba bez skórki pokrojonego w kostkę podpieczonego na patelni
2 suszone papryczki pepperoncini

Pomidory naciąć na spodzie na krzyż, sparzyć wrzątkiem (nie dłużej niż 30 sekund). Obrać ze skórki. Przekroić na połówki, usunąć zdrewniałe części, następnie pokroić w grubą kostkę.

Bazylię opłukać, delikatnie osuszyć ręcznikiem papierowym. Listki oderwać od łodyżek. Odłożyć osobno na bok. Czosnek obrać, drobno posiekać lub przecisnąć przez praskę.

Pomidorki koktajlowe przekroić na połówki, wymieszać z posiekanym ząbkiem czosnku, łyżką oliwy, posolić. Piec w 190 C przez 15-25 minut, aż lekko się skurczą i popękają.

Do garnka z możliwością smażenia lub na głęboką patelnię wlać 2 łyżki oliwy. Gałązki bazylii lekko rozgnieść dłońmi, dorzucić do zimnej oliwy. Podsmażyć przez ok. 1 minutę. Zdjąć z patelni. Na tej samej oliwie podsmażyć na średnim ogniu czosnek i pokruszone ostre papryczki. Gdy czosnek się zezłoci (nie może zbrązowieć, bo zgorzknieje) dorzucić pokrojone pomidory. Lekko posolić, gotować ok. 15 minut.

Następnie dodać chleb (część można zostawić i podać jako grzanki do zupy), gotować ok. 7 minut aż zacznie się rozpadać. Jeżeli papka jest zbyt gęsta dodać trochę wody.

Na koniec dodać pomidorki koktajlowe razem z sokiem, który wyciekł podczas pieczenia i porwane lub pokrojone listki bazylii (kilka odłożyć do dekoracji). Gotować jeszcze ok. 7 minut. Doprawić do smaku solą morską i pieprzem.

Zupę podawać ciepłą lub w temperaturze pokojowej. Przed podaniem każdą porcję skropić odrobiną oliwy.


Smacznego!



Przepis dodaję do akcji
Pora na pomidora! Warzywa psiankowate 2014 Warzywa psiankowate 2014 Włoskie smaki Dieta Śródziemnomorska

Gwiazdy

REKLAMA