REKLAMA

AGD - wybierz na Ceneo.pl
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Focaccia na zakwasie



Jedną z zalet całego zamieszania z koronawirusem jest fakt, że powróciłam do regularnego pieczenia chleba i produktów chlebopodobnych. Reaktywowałam trochę śpiący już zakwas żytni i pokusiłam się o przygotowanie zakwasu pszennego. Dlatego też przyjemnością dołączyłam do wspólnego wypiekania focacci na zakwasie w Piekarni Amber Powiem Wam, że świadomość takiego wspólnego wypiekania bardzo mi się spodobała. Przeliczyłam się jednak co do siły świeżego zakwasu i moja focaccia nie urosła bardzo mocno. Dlatego od razu polecam dodanie niewielkiej ilości drożdży, jeżeli Wasz zakwas jest zbyt młody. Dałam też ciut mniej soli do samego ciasta, za to posypałam sporą ilością płatków soli. Użyłam dwóch rodzajów - wędzonych i z chipotle, które już od dawna stały czekając na wykorzystanie. Focaccia wyszła pyszna.

Dziękuję za wspólne wypiekanie:
Akacjowy blog
Kuchennymi drzwiami
Moje małe czarowanie
Ogrody Babilonu
Rodzinnie roślinnie
Zacisze kuchenne
Kuchnia Gucia
Konwalie w kuchni


pieczywo, chleb, zakwas
Pieczywo, Pieczywo na zakwasie
włoska
Ilość: 1
Autor:

Focaccia na zakwasie

Focaccia na zakwasie

Przepis orginalny pochodzi z bloga Thefreshloaf.com przygotowany w ramach Majowej Piekarni Amber
przygotowanie: 30 minpieczenie / smażenie / gotowanie: 25 min czas całkowity: 14 h

Składniki:

Zaczyn

  • 195 g płynnego zakwasu
  • 125 g ciepłej wody
  • 25 g oliwy z oliwek
  • 10 g miodu
  • 50 g mąki (użyłam włoskiej typ 00)

Ciasto

  • cały przygotowany zaczyn
  • 200 g mąki (użyłam włoskiej typ 00)
  • 50 g oliwy
  • 1 łyżeczka soli (dałam trochę mniej)

Dodatki

  • 4 łyżki oliwy
  • płatki soli

Przygotowanie:

Jak przygotować TYTUŁ?

  1. W dużej misce dokładnie wymieszać wszystkie składniki na zaczyn. Miskę przykryć folią spożywczą, odstawić na 1-2 godziny w ciepłe miejsce. Zaczyn jest gotowy, gdy na jego powierzchni pojawi się dużo bąbelków.
  2. Do zaczynu dodać pozostałe składniki. Wszystko razem dokładnie wymieszać. Najłatwiej to zrobić silikonową szpatułką. Ciasto przykryć i odstawić na 15 minut, żeby odpoczęło.
  3. Po tym czasie krótko "zagnieść" ciasto wykorzystując technikę z tego filmu i ponownie odstawić ciasto, żeby odpoczęło 15 minut. Zagniatanie i odpoczywanie ciasta jeszcze dwukrotnie powtórzyć, czyli w sumie powinny być 4 takie cykle.
    (1) zagniatanie + 15 min odpoczynek / (2) zagniatanie + 15 min odpoczynek / (3) zagniatanie + 15 min odpoczynek / (4) zagniatanie + 15 min odpoczynek
  4. Ciasto uformować w kulę (u mnie był raczej płaski dysk) i w naoliwionej misce wstawić na noc do lodówki.
  5. Następnego dnia 2 godziny przed pieczeniem wyjąć ciasto, żeby ocieliło się do temperatury pokojowej.
  6. Blaszkę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia i posmarować 2 łyżkami oliwy. Na blasze rozciągnąć ciasto przy grubszej warstwie focaccia będzie bardziej puszysta przy cienkiej chrupiąca. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 30 minut. W tym czasie rozgrzać piekarnik do 220°C.
  7. Do metalowej miski wlać pół szklanki wody lub wsypać lód. Miskę ustawić na spodzie piekarnika.
  8. Koniuszkami palców zrobić w wyrośniętej focacci wgłębienia. Polać pozostałą oliwą i posypać solą. Piec 25 minut. Przed krojeniem przestudzić na kratce.
Smacznego!

PROWADZISZ KONTO NA INSTAGRAMIE?
Zrób zdjęcie, oznacz mnie - @pelnytalerz i dodaj hashtag #pełnytalerz. Chętnie zajrzę i zostawię ❤


Ciasto na pizzę



Ciasto na pizzę Kalendarz podpowiada, że już niedługo po raz kolejny prosty, okrągły placek będzie mieć swoje święto. Podobno na świecie codziennie sprzedaje się 13 milionów sztuk tego specjału. Na szczycie popularności niepodzielnie króluje Margarita, na której temat rozpisałam się tutaj. Tym razem wrzucam przepis tylko na ciasto, bo przecież ono jest najważniejsze, a składniki pozostawiam Waszej fantazji. :)

Pizza z rukolą,pomidorkami i prosciutto






Pizza z rukolą,pomidorkami i prosciutto

Pizza z rukolą, pomidorami i prosciutto to jedna z moich ulubionych i tych, które nigdy się nie nudzą. Najlepiej oczywiście smakuje we Włoszech, prosto z pieca opalanego drewnem. Jednak w domu również można uzyskać całkiem niezły efekt. Czasami nawet więcej, niż zadowalający.Tym razem przygotowałam ciasto na pizzę na zaczynie (biga). Nie wymaga ono dużo pracy, ale sporo cierpliwości. Jeżeli chcecie szybszą wersję, możecie skorzystać z przepisu na ciasto, który jest tutaj (klik)


Składniki na 2 pizze 32-35 cm:

Biga (zaczyn)
120 g mąki
75 ml wody
1/8 łyżeczki świeżych drożdży lub szczypta suszonych

Mąkę przesiać, drożdże rozmieszać z wodą. Wlać do mąki, wymieszać aby składniki dokładnie się połączyły. Zaczyn będzie bardzo gęsty. Przykryć folią spożywczą i odstawić na 12-16 godzin w temperaturze pokojowej.

Ciasto
175 g mąki pszennej
50 g semoliny (mąki z pszenicy durum) lub mąka chlebowa
125 ml wody
1 niepełna łyżeczka soli
1/4 łyżeczki świeżych drożdży lub szczypta suszonych
1 łyżka oliwy z oliwek

Dodatki sos pomidorowy (przepis poniżej)
200 g mozzarelli
16 pomidorków koktajlowych
2 garście rukoli
ser parmezan lub pecorino romano ewentualnie grana padano (można pominąć)

Do misy miksera przesiać mąkę, wymieszać z solą. Drożdże wymieszać z wodą. Mikser ustawić na najniższą prędkość i stopniowo cienkim strumieniem wlewać wodę. Następnie dodać zaczyn w 3 partiach. Wyrabiać hakiem do ciasta na najniższej prędkości przez 3 minuty. Dodać oliwę, zwiększyć prędkość o stopień i wyrabiać kolejne 2 minuty. Kolejny raz zwiększyć prędkość i wyrabiać jeszcze 1 minutę.

Wyrobione ciasto ułożyć w misce, szczelnie przykryć folia spożywczą. Odstawić do wyrośnięcia na 1-2 godzin.

Gdy ciasto podwoi objętość, odgazować (uderzyć pięścią) i krótko zagnieść. Podzielić na 2 kule (można zostawić w całości, wtedy wyjdzie bardzo duża pizza. U mnie taka nie mieści się w piekarniku).

Kule z ciasta odstawić na 20-30 minut. Można również ponownie ułożyć w misce, szczelnie przykryć i wstawić do lodówki (do 20 godzin). Ciasto schłodzone w lodówce wyjąć 1-2 godzin przed pieczeniem.

Piekarnik mocno rozgrzać do maksymalnej temperatury (u mnie 275°C) najlepiej ok. 30 minut przed pieczeniem. Jeżeli pieczemy na blasze, powinna być ona również dobrze rozgrzana.

Gdy ciasto odpocznie uformować je w placki rozciągając i równocześnie obracając, aby miało mniej więcej jednakową grubość. Posmarować sosem pomidorowym, rozłożyć ser. Przygotowaną pizzę przełożyć na blachę na dolnym poziomie piekarnika. Piec ok. 5-7 minut (w temp.250-260°C ciut dłużej, ale w sumie nie więcej niż 10 minut). W trakcie pieczenia przygotować drugi placek.

Na upieczonej pizzy rozłożyć dodatki i od razu podawać.


Smacznego!



Sos pomidorowy 2-3 średnie pomidory (sparzone i obrane ze skórki)
3 połówki suszonych pomidorów
1 malutka cebula
2 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy
1 łyżka octu balsamicznego
1 łyżeczka suszonego oregano
sól i pieprz do smaku
Pomidory (świeże i suszone) pokroić w kostkę, wymieszać z oregano. Czosnek i cebulę obrać, drobno posiekać, zeszklić na rozgrzanej oliwie. Dorzucić pomidory, dodać balsamico. Wymieszać, gotować ok 15 minut aż sos zgęstnieje. Na koniec zmiksować na gładka pastę. Odstawić do przestudzenia.


Pizza z rukola, pomidorkami i prosciutto


Przepis dodaję do mojej akcji pomidorowej
Pora na pomidora!

Tosty po włosku, czyli panini alla caprese



Tosty po włosku, czyli panini a la caprese
Jeżeli lubicie sałatkę caprese, to moja dzisiejsza propozycja powinna Wam przypaść do gustu. Najsłynniejsza włoska sałatka zamknięta w kanapce z aromatycznym pesto i podana na gorąco. Ja mogę ją jeść o każdej porze dnia i nocy :) M. za sałatką caprese nie przepada, ale taka wersja go przekonała. Dla wzmocnienia smaku pomidory można wcześniej podsmażyć na oliwie (co polecam), ale to ciut dłuższa wersja dla tych mniej głodnych. ;)

Składniki na 2 porcje:

1 pomidor
125 g odsączonej świeżej mozzarelli (1 kulka)
4 kromki ciabatty
3 łyżeczki pesto
odrobina kremu balsamicznego
garść rukoli

Bucatini all'Amatriciana





Bucatini all'Amatriciana

Wszyscy mówią, że mamy piękną jesień. A przecież to jeszcze lato. Nie wypędzajmy go za szybko, tylko korzystajmy ze słońca i możliwości spędzenia czasu na świeżym powietrzu. A po spacerze polecam pyszny makaron. Lista niezbędnych składników sosu naprawdę jest krótka i ogranicza się do 4 X P : Pancetta, Peperoncino, Pomidory, Pecorino. Reszta, to już opcjonalne dodatki.
Jak przy wielu tradycyjnych przepisach, tak i tutaj nie ma jednego sposobu na przygotowanie sosu all'Amatriciana. Włosi spierają się, czy do tego dania należy dodawać cebulę, czy czosnek. Niektórzy dodają i jedno, i drugie. Na oficjalnej stronie miasta Amatrice znajdziecie taki przepis Nie ma w nim ani cebuli, ani czosnku lecz jest jeszcze odrobina wina. Ja znam wersję z zielona pietruszką, więc ją dorzuciłam. Polecam!


.

Składniki dla 4 osób:

350 g makaronu bucatini lub spaghetti
120 g pancetty, podgardla lub boczku
60 g szynki parmeńskiej
1 kg dojrzałych pomidorów
1 ostra papryczka drobno pokrojona
60 g sera pecorino drobno startego lub pokruszonego
sól i pieprz
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
odrobina białego wina
1 łyżka oliwy

Pomidory naciąć na spodzie na krzyż, sparzyć, obrać ze skórki. Przekroić na połówki, usunąć gniazda nasienne, pokroić na kawałki.

Pancettę lub boczek pokroić w paski. Zrumienić na oliwie razem z chili. Dodać wino, wymieszać, zdjąć z patelni.

Na wytopionym tłuszczu podsmażyć pomidory ok. 15 minut. Ponownie dołożyć boczek, krótko podgrzać. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

W międzyczasie ugotować al dente makaron w osolonej wodzie. Odcedzić wymieszać z sosem. Podawać gorący z natką pietruszki i serem pecorino.


Smacznego!



Przepis dodaję do akcji
Pora na pomidora! Włoskie smaki Dieta Śródziemnomorska

Bakłażan zapiekany z pomidorem i mozzarellą



Bakłażany. Jedni je uwielbiają, inni omijają szerokim łukiem. To moi domownicy. Ja jestem gdzieś pośrodku. Chociaż są dania których nie mogłabym sobie odmówić. Tak jak to dzisiejsze. Zazwyczaj kupuję tylko jednego bakłażana, ale tutaj na wszelki wypadek przygotowałam dwa. Nie oszukujmy się. Połączenie bakłażana, pomidora i mozzarelli wzmocnione ziołami i czosnkiem, prędzej czy później, jest w stanie skusić nawet tych bardziej opornych...




Bakłażan zapiekany z pomidorem i mozzarellą
Tak przygotowane bakłażany są naprawdę pyszne. Jeżeli wolicie możecie upiec 4 wieżyczki zamiast dwóch. Ja jednak chciałam wykorzystać krzywo odkrojone końcówki bakłażana, więc złożyłam je z powrotem. ;)


Składniki na 2 porcje:

2 małe bakłażany (takie do pokrojenia na 5-6 grubych plastrów)
2 pomidory
1 kulka (125 g) mozzarelli (odsączonej z zalewy)
3 garści pomieszanych świeżych ziół (bazylia, oregano, natka pietruszki, tymianek, cząber)
1-2 ząbki czosnku
10 łyżek oliwy
sól i pieprz

Bakłażany umyć, osuszyć. Odciąć końcówki (górną zachować), pokroić w grube plastry. Posolić, odłożyć na sitku na 20 minut, ponownie opłukać i osuszyć. Pomidory umyć, osuszyć pokroić w plastry. Mozzarellę pokroić w plastry.

Zioła zmiksować z czosnkiem, do otrzymania konsystencji pasty. Dodać 5 łyżek oliwy, doprawić do smaku solą i pieprzem, ponownie zmiksować.

Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy, krótko podsmażyć z obu stron pomidory. Na tę samą patelnię dolać trochę oliwy, obsmażyć z obu stron bakłażany.

Układać na przemian w dwóch stosach na przemian bakłażan, pomidor, mozzarella. Warstwę mozzarelli za każdym razem posmarować pastą ziołową. Czynności powtarzać do wyczerpania warzyw. Ostatnia powinna być mozzarella z pastą ziołową.

Wieżyczki wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C. Piec 20 minut. Wyjąć przykryć odłożoną górą bakłażana. Od razu podawać z pozostałą pastą.


Smacznego!





Przepis dodaję do akcji

Zupa pomidorowa rodem z Toskanii (Pappa al pomodoro)



Uwielbiam pomidory, więc nikogo chyba nie zdziwi, że moja ulubiona zupa, to właśnie pomidorowa. Lubię próbować różnych jej odmian, pojawiających się w kuchniach całego świata. Dzisiaj zapraszam Was na wersję z Toskanii.

Pappa al pomodoro jest daniem z cucina povera, czyli tzw. biednej kuchni, gdzie nic nie może się zmarnować. Pierwszą wersję tej zupy przyrządziłam prawie książkowo. Kolejnym razem (po konsultacjach) podpiekłam pomidorki koktajlowe, co wydobyło z nich wspaniały smak. Jednak w dalszym ciągu (w mojej opinii) smak pomidorów został przytłoczony dużą ilością chleba. W starych prawdziwie włoskich przepisach używa się go ok. 500 g (czyli cały spory bochenek!). W wersji ostatecznej ograniczyłam się do dodania kilku kromek, podpieczonych na patelni. Część chleba rozgotowałam w zupie zgodnie z przepisem, resztę podałam w formie grzanek. Ta wersja najbardziej przypadła nam do gustu. Do wersji rozgotowanej wrócimy, kiedy nie damy rady już chrupać ;)




Zupa pomidorowa rodem z Toskanii (Pappa al pomodoro)

Moje uwagi:
- Chleb powinien być dobrej jakości, na pewno nie nadaje się tostowy i żaden inny "dmuchany".
- Jeżeli przeszkadzają Wam skórki, czy pestki pomidorów koktajlowych, można oczywiście przetrzeć je przez sitko przed dodaniem.
- Jeżeli zupa jest gęsta można dodać trochę wody. Zupa nie powinna być jednak płynna, tylko zgodnie z nazwą papkowata (pappa po polsku oznacza papkę).


Składniki:

1 kg dojrzałych pomidorów
1 pęczek świeżej bazylii (6-8 dużych gałązek)
3-4 ząbki czosnku
500 g słodkich pomidorków koktajlowych
oliwa extra vergine (najlepsza jaką macie)
sól morska
pieprz
2-3 garście czerstwego chleba bez skórki pokrojonego w kostkę podpieczonego na patelni
2 suszone papryczki pepperoncini

Pomidory naciąć na spodzie na krzyż, sparzyć wrzątkiem (nie dłużej niż 30 sekund). Obrać ze skórki. Przekroić na połówki, usunąć zdrewniałe części, następnie pokroić w grubą kostkę.

Bazylię opłukać, delikatnie osuszyć ręcznikiem papierowym. Listki oderwać od łodyżek. Odłożyć osobno na bok. Czosnek obrać, drobno posiekać lub przecisnąć przez praskę.

Pomidorki koktajlowe przekroić na połówki, wymieszać z posiekanym ząbkiem czosnku, łyżką oliwy, posolić. Piec w 190 C przez 15-25 minut, aż lekko się skurczą i popękają.

Do garnka z możliwością smażenia lub na głęboką patelnię wlać 2 łyżki oliwy. Gałązki bazylii lekko rozgnieść dłońmi, dorzucić do zimnej oliwy. Podsmażyć przez ok. 1 minutę. Zdjąć z patelni. Na tej samej oliwie podsmażyć na średnim ogniu czosnek i pokruszone ostre papryczki. Gdy czosnek się zezłoci (nie może zbrązowieć, bo zgorzknieje) dorzucić pokrojone pomidory. Lekko posolić, gotować ok. 15 minut.

Następnie dodać chleb (część można zostawić i podać jako grzanki do zupy), gotować ok. 7 minut aż zacznie się rozpadać. Jeżeli papka jest zbyt gęsta dodać trochę wody.

Na koniec dodać pomidorki koktajlowe razem z sokiem, który wyciekł podczas pieczenia i porwane lub pokrojone listki bazylii (kilka odłożyć do dekoracji). Gotować jeszcze ok. 7 minut. Doprawić do smaku solą morską i pieprzem.

Zupę podawać ciepłą lub w temperaturze pokojowej. Przed podaniem każdą porcję skropić odrobiną oliwy.


Smacznego!



Przepis dodaję do akcji
Pora na pomidora! Warzywa psiankowate 2014 Warzywa psiankowate 2014 Włoskie smaki Dieta Śródziemnomorska

Grzanka z pomidorami, czyli bruschetta al pomodoro





Grzanka z pomidorami, czyli bruchetta al pomodoro

Tak długiej przerwy blogowej jeszcze nie miałam. Wakacje rozleniwiły mnie i pozwoliły wypocząć. Pora jednak powoli wrócić do normalności i do blogowania również oczywiście.

Na początek jednak coś łatwego i szybkiego, żeby nie było szoku ;) Bardzo proste grzanki, które zyskały światową sławę. Bruchetta jest znaną przekąską/ przystawką goszczącą nawet na bardzo eleganckich stołach i w wykwintnych restauracjach. Narodziła się jednak jako codzienne danie włoskich rolników - plantatorów oliwek. Podobno opiekali oni pajdy chleba polewali oliwą i doprawiali solą. Wersja pomidorowa jest jedną z najbardziej popularnych. Mnie przenosi do Kampanii, czyli bardzo pomidorowego regionu Włoch. Oczywiście można także poimprowizować również z innymi dodatkami. Polecam :)


Składniki dla 4 osób:

8 ukośnych kromek ciabatty (może być również dorba bagietka, albo pieczywo pszenne na zakwasie, ale nigdy chleb tostowy!)
3-5 pomidorów (u mnie pomieszane czerwone, malinowe i kumato)
kilka gałązek świeżej bazylii
oliwa extra vergine
1-2< ząbki czosnku

Pomidory umyć, osuszyć i pokroić w kosteczkę. Doprawić oliwą i solą. Listki bazylii opłukać i osuszyć ręcznikiem papierowym. Następnie porwać lub pokroić i wymieszać z pomidorami. Odstawić na bok.

Kromki chleba opiec z obu stron na złoty kolor w piekarniku, na patelni, na grillowym ruszcie lub nawet w ognisku. Gorące grzanki natrzeć czosnkiem, obłożyć pomidorami i podawać.



Smacznego!



Przepis dodaję do akcji
Warzywa psiankowate 2014 Warzywa psiankowate 2014 Lato w pełni!

oraz do mojej pierwszej akcji na durszlaku :)
Pora na pomidora!

Cukinia faszerowana mięsem z sosem pomidorowym





Cukinia faszerowana mięsem z sosem pomidorowym, czyli Zucchine ripiene di carne con sugo di pomodoro

Jakie jest Wasze pierwsze skojarzenie z kuchnią włoską? Pizza, makaron, czy risotto? Wszystkie te dania są niewątpliwie pyszne, jednak chciałabym zaproponować Wam inne bardzo włoskie danie, które nie zalicza się do żadnej z wymienionych kategorii. Pierwszy raz tak przyrządzonej cukinii spróbowałam prawie 10 lat temu w Bolonii i bardzo mi smakowała. Chociaż wtedy o gotowaniu wiedziałam tyle co nic (czyli tylko trochę mniej, niż dziś) próbowałam dopytać się o przepis. Okazało się, że jest to bardzo proste danie, a warunkiem dobrego smaku są po prostu produkty wysokiej jakości (czyli żadna nowość ;) ). Cukinie kroi się na połówki, ale nie wzdłuż, tylko w poprzek. Środki są usuwane, a wnętrze faszerowane mięsem. Całość jest zapiekana lub duszona w sosie pomidorowym. Ja nie mogę odmówić sobie jeszcze odrobiny parmezanu na koniec. Lubię też wzmocnić smak dodając do sosu pomidorowego pepperoni, ale nie jest ono konieczne.


Składniki na 4-6 porcji:

4-5 cukinii
1 mała cebula
2 łyżki masła klarowanego
400 g mięsa mielonego wołowego lub wymieszanego pół na pół z cielęciną
⅓ łyżeczki suszonej bazylii
⅓ łyżeczki suszonego oregano
1 duże jajo
50 g parmezanu (startego) + ewentualnie do oprószenia dania
sól i pieprz
4-8 łyżek bułki tartej

Spaghetti z czosnkiem, oliwą i peperoncino (Spaghetti alio olio e peperoncino)





Spaghetti z czosnkiem, oliwą i peperoncino (Spaghetti alio olio e peperoncino)

Po całym dniu spędzonym na łączeniu różnych obowiązków z podkradaniem promieni słonecznych (co nie zawsze jest łatwe ;) ) przychodzi taki moment, kiedy najwyższy czas coś zjeść. Coś niesłodkiego. I najlepiej żeby było szybko,bo czasu szkoda. I jeszcze lekko, bo czerwone spodnie nie chciały się dopiąć (pewnie skurczyły się w praniu ;) )
Dzisiaj więc klasyk kuchni włoskiej i jednocześnie danie z kategorii "prościej być nie może", czyli makaron z czosnkiem i chili podsmażonymi na oliwie. Danie lekkie, ale sycące, szczególnie jeżeli użyjemy makaronu z mąki pełnoziarnistej. Do czterech podstawowych składników dorzuciłam jeszcze zieleninkę. A jak dodać jeszcze lampkę białego wina...


Składniki na 2 porcje:

220 g makaronu spaghetti (u mnie pełnoziarnisty pół na pół ze zwykłym)
2 ząbki czosnku
1-2 papryczki peperoncino
4 łyżki oliwy
1 łyżka posiekanej bazylii lub natki pietruszki

Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie zgodnie z opisem na opakowaniu.

W czasie gdy makaron się gotuje przygotować resztę.
Papryczkę przekroić, usunąć pestki, posiekać. Czosnek obrać i również posiekać. Na patelni rozgrzać oliwę z chili i czosnkiem (dodane do zimnej oliwy oddają więcej smaku). Chwilę poddusić, doprawić solą i pieprzem. Makaron odcedzić. Dodać na patelnię, wymieszać, chwilę podsmażyć, żeby smaki się dobrze wymieszały.Na koniec wymieszać z bazylią lub natką pietruszki.


Smacznego!

Gwiazdy

REKLAMA