REKLAMA

AGD - wybierz na Ceneo.pl
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szarlotka sypana





Szarlotka sypana

Temu kto wymyślił szarlotkę sypaną dałabym Nobla. Albo Oskara. Albo jeszcze inną nagrodę. Jakaś na pewno się należy, bo ten przepis jest niewiarygodny. Bez zagniatania, bez ucierania, bez ubijania, bez miksera, a przygotowanie nie zajmuje więcej niż 15 minut. I to bez bałaganu w kuchni. A szarlotka jest tak dobra, że moja własna Matka nie chce ze mną rozmawiać ;)
Mama: - Cześć. Co robisz?
Ja: - Kończę szarlotkę sypaną.
M:- Taką jak ja kiedyś robiłam?
J:- Taką samą.
M:- Wiesz, co... Też sobie zrobię. Zadzwonię później.


Składniki na tortownicę 24 cm:

1 szklanka mąki
1 szklanka kaszy manny
½ - ¾ szklanki cukru
1½ łyżeczki proszku do pieczenia
1½ kg jabłek
1 łyżeczka cynamonu (można pominąć, ale polecam)
150 g masła

Puszysta drożdżówka z cynamonową kruszonką. Jak u Babci :)



To już stało się moją osobistą tradycją, że na Dzień Babci piekę ciasto drożdżowe z kruszonką. Dwa lata temu tak było, rok temu tak było, wczoraj tak było, i w przyszłym roku na pewno tak będzie. Wszystko dlatego, że od wielu lat nie mogę już spróbować tej "prawdziwej i oryginalnej" babcinej drożdżówki. Jednak wspomnienia są żywe i na hasło Dzień Babci przenoszę się w czasie do dużej jasnej kuchni....
Już od progu czuć zapach drożdży i cynamonu. I wiem już, że będzie albo ciasto z kruszonką, albo bułeczki z serem i cynamonem. Chwilę ogrzewam ręce przy piecu z pomarańczowych kafli i wchodzę do kuchni, w której krząta się Babcia Tosia. Mijam duże lustro, które wisi na ścianie. Potem przystaję jeszcze obok białego kredensu. Kryje wiele skarbów (np cukier w kostach ;) ). Pod oknem na blacie białej komody Babcia przekłada ciasto do formy. Obok leży kruszonka. Cynamonowa. Czyli jednak drożdżówka... Pycha...



Drożdżówka z kruszonką cynamonową. Jak u Babci :)
Moje uwielbienie do cynamonu przejęłam chyba właśnie po Babci (lub też po Mamie, która przejęła je po Babci ;) ). Dlatego moja kruszonka też jest cynamonowa. A drożdżówka puszysta. Jednak nie od razu tak było. W sumie na etapie "Nie wchodzę do kuchni" dostałabym ataku śmiechu, gdyby mi ktoś powiedział, że będę piec ciasta drożdżowe i jeszcze się przy tym relaksować. Ciasto drożdżowe nazywałam "wypiekiem niesamowicie skomplikowanym". Niecierpliwa natura nie pozwalała mi dotrzeć do momentu, "kiedy ciasto zacznie odchodzić od ręki" i rzucałam wszystko w kąt, mówiąc "Nigdy więcej!" Oczywiście po jakimś czasie wracała ochota na drożdżówkę i z każdą kolejną próba było lepiej. A dziś nawet mogę podzielić się z Wami sprawdzonym już przepisem na puszystą drożdżówkę, chociaż muszę przyznać, że ten najgorszy dla mnie etap zagniatania przejął Bobby (to imię mojego robota). Jak mi się udało, poskromić ciasto drożdżowe, to Wam też się uda!

Kilka uwag:
- przed przygotowaniem rozczynu dobrze jest ocieplić drożdże i resztę składników do temperatury pokojowej;
- nawet jeżeli (tak jak ja) użyjecie pomocy robota przy zagniataniu ciasta, dobrze jest je jeszcze pougniatać ręcznie;
- najlepsza do ciasta drożdżowego jest mąka o wysokiej zawartości białka - Typ 550 (luksusowa); - ciasto na oba etapy wyrastania można wstawić do lodówki i dokończyć np. następnego dnia rano. Drożdżówka przed pieczeniem musi się jedynie ocieplić do temperatury pokojowej.


Składniki na 1 keksówkę:

Zaczyn
20 g świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru
2 łyżki letniego mleka
2 łyżki mąki

Naleśniki z jagodami





Naleśniki z jagodami
Sezon truskawkowy się zakończył, ale w kolejce czekają już kolejne dary lata. Dzisiaj będzie jagodowo. Proponuję Wam jedno z najprostszych dań, czyli naleśniki. Placki są z dodatkiem kakao, nadziane słodkim waniliowym serkiem i jagodami. Sami wybierzcie, czy będą pasować na śniadanie, danie główne, deser. Ja zapewniam, że będą pyszne. ;)


Składniki na 10-12 szt. po ok.21 cm:


Ciasto
300 g mąki
3 jaja
30 g gorzkiego kakao
szczypta soli
150 ml mleka
150 - 200 ml gazowanej wody mineralnej

Do miski przesiać mąkę z kakao, wymieszać z solą.

Do mąki wlewać mleko, cały czas energicznie mieszając. Ciasto powinno być gęste, ale bez grudek.

Dodać jaja, dokładnie wymieszać. Ciasto będzie już rzadsze. Odstawić na 15-20 minut (jeżeli nie macie czasu, można pominąć ten krok). Na koniec dodać wodę gazowaną i wymieszać.Im dłużej ciasto odpoczywa, tym bardziej zgęstnieje i będzie potrzebować więcej wody. Konsystencja powinna być płynna, ale nie bardzo rzadka.

Na rozgrzanej patelni rozprowadzić odrobinę oleju. Nalać porcję ciasta. Naleśniki smażyć z obu stron na średnim ogniu.


Farsz
400 g białego sera
250 g mascarpone
kilka łyżek mleka lub śmietany (opcjonalnie)
2-3 łyżki cukru waniliowego lub więcej do smaku*
250 g świeżych jagód

Ser i mascarpone wymieszać z cukrem. Jeżeli masa będzie zbyt gęsta, dodać odrobinę mleka lub śmietany.

Na każdy naleśnik nałożyć porcję sera, posypać jagodami i dowolnie złożyć.

Smacznego!

*Twaróg prosto z lodówki wydaje się zawsze mniej słodki, niż taki w temperaturze pokojowej.



Jagodowe latoSłodkie jagodowe lato


Chlebki do żurku i nie tylko





Chlebki do żurku i nie tylko
Chciałam przepis na chlebki połączyć z przepisem na żurek, ale wyszedłby strasznie długi post, więc je podzieliłam. Poza tym doszłam też do wniosku, że należy im się osobna pozycja.

W końcu nie można przypisywać tym chlebkom tylko roli misek do żurku. Są na to zbyt dobre! Świetnie smakują po prostu jako chleb upieczony w 2 keksówkach, a jako miseczki można je wykorzystać także do zapiekania szpinaku z jajkiem, lub podawać gulasz, albo leczo. Jeżeli macie ochotę, chlebki można dodatkowo posmarować jajem i posypać otrębami lub płatkami owsianymi, itp.

Trochę się z nimi nakombinowałam, żeby były takie jak chciałam. Pierwsza próba (tylko z mąki pszennej) była co prawda udana, ale były to bardziej bułeczki, niż chlebki. Poza tym pojawił się problem wizualny. Każdy kto spojrzał na te chlebki-bułeczki, nie widział w nich przyszłych miseczek, tylko... drożdżowe cycki! ;) Dlatego w drugiej wersji dodałam uchwyty tylko do dwóch... Myślę, że już wyglądają ok., a wszelkie inne skojarzenia są przypadkowe i nie były zamierzeniem autorki przepisu ;)

Z tym ciastem pracuje się bardzo dobrze. Żeby chlebki miały identyczny kształt, można upiec je w naczyniach żaroodpornych. Innym sposobem jest odważenie takich samych porcji ciasta. Ja upiekłam 2 w naczyniach i dwa bez.

Jeżeli nie jesteście pewni, czy chcecie je zrobić, to zapewniam, że mogą być nie lada atrakcją. Najbardziej pamiętna dla mnie historia, to ślub koleżanki. Jej wybrankiem był Włoch i cała rodzina Pana Młodego zachwyciła się, gdy podano żurek w chlebkach. Do tego stopnia, że każdy z nich musiał sobie zrobić zdjęcie przy tym rarytasie ;)



Składniki na 4 sztuki

250 g mąki pszennej chlebowej(typ 750)
250 g mąki graham(typ 1850)
250 g mąki żytniej chlebowej (typ 720)
250 g mąki orkiszowej (typ 630)
15 g suszonych drożdży
2 łyżeczki cukru
1 płaska łyżka soli
¾ łyżki melasy trzcinowej
600 ml letniej wody
2-3 łyżki oleju

Keks wytrawny



Keks wytrawny

Keks zazwyczaj kojarzy się z bakaliami. Jednak nie bardzo wiedziałam jak nazwać dzisiejszy wypiek. Ciasto wytrawne, chleb naszpikowany dodatkami... Został więc keks. Przyrządza się go szybko. Ciasto jest trochę muffinkowe, ale pieczone w jednej formie. A do czego pasuje? Na śniadanie, do wszelakich sałat, do czystych zup, na przyjęcia z zimnym bufetem lub piknik.

Pączki tradycyjne





Pączki
Z konfiturą różaną, owocową, z budyniem, serem, a może z czekoladą? Z czym zjedliście dzisiaj pączki? Jeżeli jeszcze się na żadne nie skusiliście, to lepiej się pospieszcie, bo podobno jeżeli ktoś nie zje pączka w tłusty czwartek, to nie będzie mu się wiodło. Według statystyk jeden Polak zjada w tłusty czwartek 2,5 pączka. Ja kiedyś miałam teorię, że trzeba zjeść tyle pączków ile się ma lat, ale dałam radę tylko do 20-stki ;)

Dzisiejszy przepis jest sprawdzony wielokrotnie przez mnóstwo osób, a jego źródłem jest "Kuchnia polska" z 1967 roku. To był pierwszy przepis, z którego robiłam pączki i od razu wyszły smaczne. Chociaż wtedy też część spaliłam, ale to nie była wina przepisu... ;) Sposób przygotowania trochę zmieniłam, bo ja zawsze nadziewam pączki dopiero po usmażeniu.
Zdjęcia uzupełnię jutro. Dzisiaj mam tylko takie robocze...


Składniki na ok. 40 sztuk

1 kg mąki
100 g drożdży
100-150 g cukru
500 ml mleka
7 żółtek
1 jajo
100 g rozpuszczonego masła
ziarenka z ½ laski wanilii
50 ml wódki / spirytusu/ rumu
sok i skórka z 1 cytryny lub pomarańczy

dodatkowo
1 kg planty lub smalcu albo olej do smażenia
400-500 g konfitury z dowolnych owoców
lukier (1 szklankę cukru pudru rozetrzeć z 2-3 łyżkami gorącej wody i łyżką soku z cytryny)
skórka pomarańczowa

Przygotować rozczyn. Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru. Dodać 200 g mąki i ¾ szklanki mleka, wymieszać. Odstawić do wyrośnięcia na ok. 20 minut. Mąkę przesiać. Jajo i żółtka utrzeć z resztą cukru.

Do masy jajecznej dodać mąkę, wyrośnięty rozczyn, wanilię, sok i skórkę z cytryny/ pomarańczy, resztę mleka, sól, alkohol. Wyrabiać, aż ciasto będzie gładkie i lśniące, a na powierzchni pojawią się pęcherzyki powietrza. Na koniec dodać tłuszcz i jeszcze chwilę wyrabiać. Uformować kulę i zostawić w misce oprószonej mąką do wyrośnięcia na ok. 30 minut. Ciasto powinno podwoić objętość. Wtedy jeszcze raz krótko wyrobić.

Podsypując stolnicę mąką, ciasto rozwałkować na grubość ok 1,5 cm. Szklanką o średnicy 5-6 cm wycinać krążki. Odkładać na stolnicę do wyrośnięcia. Pączki można też uformować inaczej. Dłońmi lekko posmarowanymi roztopionym masłem lub olejem nabierać kawałki ciasta (po ok. 40 g), formować kule, nieco spłaszczyć i również odkładać na stolnicę.

Przygotowane pączki przykryć ściereczką, odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na kolejne 25-30 minut.

Tłuszcz podgrzać, wrzucić kawałek chleba lub bułki. Jeżeli szybko wypłynie i zrumieni się w ciągu 45 sekund -1 minuty, tłuszcz jest dobrze nagrzany. Warto też kontrolować temperaturę termometrem cukierniczym (powinna być pomiędzy 170-180°C) .

Smażyć z obu stron na złoto-brązowy kolor. Osączyć na bibule. Jeszcze ciepłe nadziać konfiturą, udekorować lukrem i skórką pomarańczową, lub zimne posypać cukrem pudrem.


Smacznego!



Tłusty czwartek 2014Bardzo Tłusty Czwartek 2014

Słodkie gniazdka z wstążek





Słodkie gniazdka z wstążek

W tym roku na Tłusty Czwartek (obok tradycyjnych pączków) miałam ochotę na coś nowego. Gniazdka znalazłam w ostatnim numerze czasopisma Moje Gotowanie i bardzo spodobał mi się ten pomysł. Wymagają co prawda trochę więcej pracy niż faworki, ale trzeba przyznać, że są smaczne (choć niekoniecznie smaczniejsze ;) )Do tego na tyle ciekawe, żebym zdążyła je zrobić dwukrotnie. Za pierwszym razem wstążki porozwijały się podczas smażenia i były (jak dla mnie) za grube. Generalnie nie chciały współpracować i prawie mnie pokonały ;) Nie obyło się więc bez lekkiej modyfikacji przepisu i drugiego podejścia. Tym razem udało mi się wygrać ;)

Moje uwagi
- Jeżeli gniazdka podczas smażenia lekko się porozwijają, można spróbować je szybko jeszcze raz uformować tuż po wyjęciu np. dwoma widelcami
- Z jednego placka wychodzi ok. 3-4 gniazdek
- Ciastka nie powinny być ciasno pozwijane


Składniki:

2 szklanki mąki luksusowej (z małym czubkiem)
3 żółtka
1 jajo
3 łyżki roztopionego masła
4 łyżki cukru
3 łyżki rumu
1 opakowanie cukru waniliowego (15 g)
szczypta soli
dodatkowo
olej do smażenia

Mąkę przesiać do miski. Żółtka ubić.

Pośrodku mąki zrobić zagłębienie i dodać wszystkie składniki. Wszystko razem mieszać, zagarniając powoli trochę mąki do środka. Gdy składniki się połączą, mocno zagnieść ciasto (przez ok. 5-8 minut).

Zagniecione ciasto podzielić na 6 porcji. Każdą porcję bardzo cienko rozwałkować (jak najcieniej się da), nadając jej kształt prostokąta (można użyć maszynki do makaronu). Placki odłożyć do przesuszenia na 5 minut.

Następnie pokroić we wstążki (jak tagliatelle). Ze wstążek formować niewielkie gniazdka. Lekko docisnąć końcówki (inaczej bardzo rozwijają się podczas smażenia). Smażyć po kilka sztuk w głębokim oleju rozgrzanym do 175°C. Osączyć na ręczniku papierowym.

Przed podaniem posypać cukrem pudrem.


Smacznego!


Tłusty czwartek 2014Bardzo Tłusty Czwartek 2014 

Gwiazdy

REKLAMA