REKLAMA

AGD - wybierz na Ceneo.pl
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Baci di ricotta (Minipączusie z ricotty)



Baci di ricotta (Minipaczusie z ricotty)

Baci di ricotta, to nic innego jak serowe minipączusie, które łączą sobie smak zwykłego pączka, oponek i gniazdek parzonych... przynajmniej ja tak to czuję. ;P Choć nie sposób zaprzeczyć, że po włosku nazwa brzmi bardziej fantazyjnie, czyli całuski z ricotty (baci to po włosku pocałunek/ całus) Delikatne, pyszne i, co nie mniej ważne, błyskawiczne są ciekawą alternatywą dla zwykłych pączków. Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson z książki "Feast", ale znajdziecie go również tu - klik. Wprowadziłam w nim jedynie kosmetyczne zmiany, żeby na raz wykorzystać całe opakowanie ricotty i tak też podaję.


Składniki na ok. 30 szt.:

250 g ricotty
2 jajka
90 g mąki
1 łyżka cukru pudru plus dodatkowo do posypania
½ łyżeczki cynamonu
szczypta soli
1¾ łyżeczki proszku do pieczenia

Ricottę zmiksować z jajkami na gładką masę.

Dodać mąkę, cukier puder, proszek do pieczenia, sól i cynamon.

Na patelnię wlać 2-3 cm warstwę oleju, rozgrzać do ok.175°C. Na rozgrzany olej za pomocą łyżeczki nakładać niewielkie porcje ciasta. Smażyć ze wszystkich stron na rumiany kolor.


Odsączyć na papierowym ręczniku z nadmiaru tłuszczu. Obtoczyć lub posypać cukrem pudrem.
Smacznego!

Pączusie serowe



Pączusie serowe

Znacie pączusie serowe? Nie takie na sodzie, tylko na drożdżach? Te są z babcinego przepisu, który jednak wymaga pewnych modyfikacji. Musiałam dać trochę więcej mąki, ale i tak pączki były dość trudne do formowania. Wyszły jednak bardzo smaczne. Oczywiście najlepsze są takie na ciepło, kiedy wierzch jest chrupiący, a środek mięciutki. Jednak te małe pączusie smakują także nieźle na drugi dzień, także nie trzeba od razu zjeść wszystkich. ;) A Wy ile pączków dzisiaj zjedliście?


Składniki dla 4 osób:

350 g -400 g mąki krupczatki
300 g twarogu przeciśniętego przez praskę
3 łyżki cukru
50 g stopionego masła
30 g drożdży
2 jajka
2 żółtka
dodatkowo
tłuszcz do smażenia
cukier puder do posypania



Przygotować zaczyn. Drożdże rozetrzeć z łyżeczką cukru, do uzyskania płynnej masy. Wymieszać z 3 łyżkami mąki i mlekiem. Przykryć ściereczką, odstawić na 20 minut do wyrośnięcia.

Lany chrust (cynamonowy)





Lany chrust (cynamonowy)
Przepis na ciastka, które nie potrzebują zagniatania, ubijania lub wybijania. Mieszankę wylewa się po prostu na rozgrzany tłuszcz i smaży do zrumienienia.


Składniki na pełny talerz:

300 g mąki pszennej tortowej
1/4 łyżeczki soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki cynamonu
350 ml mleka
2 jaja
30 g cukru
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego*
dodatkowo:
olej do smażenia
pusta butelka "z dzióbkiem" 0,33 - 0,5 l (tzw. niekapki się nie nadają)

Gniazdka parzone (najlepsze)


Gniazdka parzone (najlepsze)
Moje ulubione :)

Składniki:

250 ml wody
50 ml mleka (2 lub 3,2%)
125 g masła
225 g mąki pszennej tortowej
szczypta soli
5 jajek L
lukier
cukier puder
kilka łyżek gorącej wody
łyżka soku z cytryny

Oponki serowe



Oponki serowe

Ostatnio na kilku blogach, jak to w karnawale, mignęły mi oponki.
Spostrzegawcze moje latorośle również dostrzegły te ciacha i zaczęły domagać się takowych. Odkurzyłam więc stary przepis i tak oto są. Ciastka z bardzo adekwatną nazwą. W zjedzeniu olbrzymich ilości jeszcze ciepłych oponek powstrzymuje mnie jedynie migocząca gdzieś w głowie wizja przyszłości, w której cała zbudowana jestem właśnie z oponek poprzeplatanych fałdkami. Niczym ludzik z reklamy Michelin. Lepiej wróćmy do oponek. Są naprawdę pyszne. A do tego bez drożdży, wyrabiania, czekania i bicia wałkiem. Skusicie się?


Składniki na około 20 sztuk:

250 g półtłustego twarogu
250 g mąki tortowej
3/4 łyżeczki sody
40 g drobnego cukru
2 żółtka
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
1/2 szklanki śmietany 12% lub 18%
dodatkowo:
olej, smalec lub planta do smażenia

Pączki warszawskie (znakomite!)



Pączki warszawskie (znakomite!)
Zaznaczam, że nie będę nikogo namawiać do przygotowania pączków. Decydujecie się na to na własne ryzyko. Ja bardzo lubię pączki, ale nie bardzo lubię je robić i jeszcze mniej smażyć. Generalnie w kuchni robię zawsze totalny chaos, ale przy pączkach, to już się robi trzęsienie ziemi. Jakoś tak samo z siebie. Jak coś może spaść, to mi upadnie trzy razy. Jak coś się da rozlać, to też owszem dam radę. Po takim pączkowaniu nawet nie powiem, że jestem brudna. Ja jestem upieprzona od łokci, po kawałki ciasta i cukier puder we włosach. Mimo wszystko cały ten rytuał pączkowania ma w sobie coś hipnotyzującego. A pierwszy kęs świeżo usmażonego pączka potwierdza, że było warto. Dlatego zanim się za nie zabierzecie ostrzegam, że to test na siłę woli. Oderwać się od tych pączków wydaje się rzeczą niemożliwą. Rozpływają się po prostu w ustach i od razu pojawia się ochota, aby sięgnąć po jeszcze jednego. Później nawet pączki z najlepszej cukierni nie będą tak samo smakować. Sam autor twierdzi, że "pączki starannie i dokładnie przyrządzone według tego przepisu dystansują najbardziej nawet wyborowe pączki cukiernicze". To tyle, tytułem wstępu.




Teraz o przepisie. Jego autorem jest Tadeusz Żakiej, autor książki "W staropolskiej kuchni i przy polskim stole" - czyli Maria Lemnis i Henryk Vitry w jednej osobie. Ja przepis nieco zmodyfikowałam. Pączki nadziewałam dopiero po upieczeniu, jak dla mnie to znacznie ułatwia sprawę. Kuleczki formowałam ręcznie odważając (ciut większe niż w oryginale) porcje ciasta. Jeśli jednak wolicie ciasto można rozwałkować i wycinać szklanką kółka. W przepisie pojawia się też kieliszek spirytusu. I choć staropolskie kielichy na pewno były dość pojemne, to ja dałam "tylko" 2 łyżki rumu. Przepis na najlepsze staropolskie pączki podaję już ze zmianami.


Składniki na ok.22 pączki:

Zaczyn
60 g świeżych drożdży
85 ml letniego mleka
1 łyżka cukru
100 g mąki

Pączki tradycyjne





Pączki
Z konfiturą różaną, owocową, z budyniem, serem, a może z czekoladą? Z czym zjedliście dzisiaj pączki? Jeżeli jeszcze się na żadne nie skusiliście, to lepiej się pospieszcie, bo podobno jeżeli ktoś nie zje pączka w tłusty czwartek, to nie będzie mu się wiodło. Według statystyk jeden Polak zjada w tłusty czwartek 2,5 pączka. Ja kiedyś miałam teorię, że trzeba zjeść tyle pączków ile się ma lat, ale dałam radę tylko do 20-stki ;)

Dzisiejszy przepis jest sprawdzony wielokrotnie przez mnóstwo osób, a jego źródłem jest "Kuchnia polska" z 1967 roku. To był pierwszy przepis, z którego robiłam pączki i od razu wyszły smaczne. Chociaż wtedy też część spaliłam, ale to nie była wina przepisu... ;) Sposób przygotowania trochę zmieniłam, bo ja zawsze nadziewam pączki dopiero po usmażeniu.
Zdjęcia uzupełnię jutro. Dzisiaj mam tylko takie robocze...


Składniki na ok. 40 sztuk

1 kg mąki
100 g drożdży
100-150 g cukru
500 ml mleka
7 żółtek
1 jajo
100 g rozpuszczonego masła
ziarenka z ½ laski wanilii
50 ml wódki / spirytusu/ rumu
sok i skórka z 1 cytryny lub pomarańczy

dodatkowo
1 kg planty lub smalcu albo olej do smażenia
400-500 g konfitury z dowolnych owoców
lukier (1 szklankę cukru pudru rozetrzeć z 2-3 łyżkami gorącej wody i łyżką soku z cytryny)
skórka pomarańczowa

Przygotować rozczyn. Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru. Dodać 200 g mąki i ¾ szklanki mleka, wymieszać. Odstawić do wyrośnięcia na ok. 20 minut. Mąkę przesiać. Jajo i żółtka utrzeć z resztą cukru.

Do masy jajecznej dodać mąkę, wyrośnięty rozczyn, wanilię, sok i skórkę z cytryny/ pomarańczy, resztę mleka, sól, alkohol. Wyrabiać, aż ciasto będzie gładkie i lśniące, a na powierzchni pojawią się pęcherzyki powietrza. Na koniec dodać tłuszcz i jeszcze chwilę wyrabiać. Uformować kulę i zostawić w misce oprószonej mąką do wyrośnięcia na ok. 30 minut. Ciasto powinno podwoić objętość. Wtedy jeszcze raz krótko wyrobić.

Podsypując stolnicę mąką, ciasto rozwałkować na grubość ok 1,5 cm. Szklanką o średnicy 5-6 cm wycinać krążki. Odkładać na stolnicę do wyrośnięcia. Pączki można też uformować inaczej. Dłońmi lekko posmarowanymi roztopionym masłem lub olejem nabierać kawałki ciasta (po ok. 40 g), formować kule, nieco spłaszczyć i również odkładać na stolnicę.

Przygotowane pączki przykryć ściereczką, odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na kolejne 25-30 minut.

Tłuszcz podgrzać, wrzucić kawałek chleba lub bułki. Jeżeli szybko wypłynie i zrumieni się w ciągu 45 sekund -1 minuty, tłuszcz jest dobrze nagrzany. Warto też kontrolować temperaturę termometrem cukierniczym (powinna być pomiędzy 170-180°C) .

Smażyć z obu stron na złoto-brązowy kolor. Osączyć na bibule. Jeszcze ciepłe nadziać konfiturą, udekorować lukrem i skórką pomarańczową, lub zimne posypać cukrem pudrem.


Smacznego!



Tłusty czwartek 2014Bardzo Tłusty Czwartek 2014

Gwiazdy

REKLAMA