Ciastka digestive

10 maja 2017





Ciastka digestive

Digestive to kruche razowo-owsiane ciastka o charakterystycznym słodko-słonym smaku i chropowatej teksturze. Teoretycznie zdrowsze, ale tylko jeżeli udałoby się poprzestać na jednym. To jednak jest dość trudne... ;)


Składniki:

150g płatków owsianych
200g mąki razowej
50g brązowego cukru (jeżeli wolicie słodsze dajcie więcej 75-100g)
duża szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
150g masła
2-3 łyżki zimnego mleka

Płatki rozdrobnić blenderem na małe kawałki, ale nie na pył. Dodać mąkę, cukier, sól, i proszek do pieczenia. Posiekać z zimnym masłem. Dodać tyle mleka, aby ciasto dało się zagnieść w kulę. Zawinąć w folię, schłodzić 30 minut.

Rozwałkować pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia lub folii spożywczej. Wykrawać ciastka, nakłuć widelcem i schłodzić kolejne 30 minut.

Piec w 180°C przez ok 12-15 minut.


Smacznego!

na podstawie przepisu Zosi Różyckiej

Wiosenne jajka faszerowane

13 kwietnia 2017





Wiosenne jajka faszerowane

Jeżeli lubicie pastę jajeczną, to moja dzisiejsza propozycja również powinna Wam posmakować. To jajka faszerowane w wiosennej odsłonie. Jeżeli macie ochotę na lżejszą wersję przygotujcie je tylko z serkiem, jeżeli nie z odrobiną majonezu. Polecam na weekendowe śniadanie, albo na Wielkanoc.


Składniki dla 4 osób:

6 jajek ugotowanych na twardo
6-8 rzodkiewek
1 czubata łyżka posiekanego koperku
1 łyżka posiekanego szczypiorku
1 łyżka kremowego serka (naturalnego lub ziołowego)
1 łyżka majonezu (w lżejszej wersji dodatkowa porcja serka serka)
sól i pieprz

Jajka obrać. Jedno jajko drobno pokroić. Pozostałe przekroić na połówki, wyjąć żółtka, rozdrobnić. Białka odłożyć na bok.Rzodkiewki pokroić w drobną kosteczkę. W misce połączyć posiekane jajo, żółtka, rzodkiewki i zieleninę. Dodawać stopniowo majonez i serek do otrzymania odpowiedniej konsystencji. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Farszem napełnić odłożone białka.


Smacznego!



Babka marchewkowa

10 kwietnia 2017





Babka marchewkowa

Babka marchewkowa, to wyjątkowa babka. Łatwa do przygotowania, wilgotna, delikatnie cynamonowa... No, po prostu pyszna. I tyle. Marchewka nie jest jakoś specjalnie wyczuwalna, ale nadaje fajnej wilgotności. Dzięki temu ciasto nie jest suche nawet przez kilka kolejnych dni. Do tego jest zdrowsza od innych, bo z mąką pełnoziarnistą, chociaż oczywiście możecie użyć tylko białej. Jeżeli nie macie problemu z ciastami na sodzie, możecie pominąć śmietanę. Ja (jako jedyna w domu) bez śmietany zawsze czuję sodowy posmak. Jakkolwiek to nie zabrzmi, jeżeli jesteście wielbicielami wilgotnych babek, to gorąco polecam Wam ten przepis. ;)


Składniki:

5 jajek
¾-1 szklanka brązowego cukru
1 szklanka mąki orkiszowej pełnoziarnistej
1 szklanka mąki orkiszowej tortowej (lub zwykłej)
¾ łyżeczki cynamonu
szczypta soli
75 g rodzynek , namoczonych w rumie lub przelanych wrzątkiem
garść migdałów, zblanszowanych i obranych ze skórki
150 ml oleju rzepakowego
2 średnie marchewki starte na drobnych oczkach (ok. 200g)
2 średnie marchewki starte na grubych oczkach (ok. 200g)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
¾ łyżeczki sody oczyszczonej
4 łyżki kwaśnej śmietany 12% lub maślanki
dodatkowo
masło i mąka do przygotowania formy

Formę do babki wysmarować masłem i oprószyć mąką. Odstawić na bok. Piekarnik rozgrzać do 170°C Jajka ubić z cukrem na jasną, bardzo puszystą masę.

Mąki przesiać przez sitko do miski. Dorzucić otręby, które zostały na spodzie sitka, cynamon i sól. Wymieszać, odstawić na bok. Rodzynki osączyć, migdały grubo posiekać.

Do ubitych jajek wlać cienką strużką olej, miksując na niewielkich obrotach.

Mieszając szpatułką tylko do połączenia, dodać w 2-3 turach mąkę. Sodę i proszek rozmieszać ze śmietaną, dodać do masy. Na koniec szybko wmieszać marchewkę, rodzynki i migdały.

Ciasto przełożyć do przygotowanej formy. Piec przez 50-60 minut. Przez 10 minut zostawić w uchylonym piekarniku, następnie przełożyć na kratkę. Gdy babka przestygnie, wyjąć z formy i odstawić do całkowitego wystudzenia.

Dodatkowo można polukrować lub oprószyć cukrem pudrem.


Smacznego!



Sałatka jarzynowa

08 kwietnia 2017





Sałatka jarzynowa

Sałatka jarzynowa, to klasyk kuchni polskiej. W święta prawie zawsze pojawia się na naszym stole. Jednak przepis na tę sałatkę, był dla mnie wyjątkowo trudny do opisania. Tak naprawdę sałatka jarzynowa nigdy nie wygląda tak samo. Nigdy nie odważałam, czy nawet specjalnie nie odmierzałam składników. Zazwyczaj gotujemy więcej warzyw i po pokrojeniu i wymieszaniu, dodajemy "na oko" według koloru, to czego brakuje. Dodatkowo często też sałatka jest bez ziemniaków i (jeżeli przygotowuje ją M.) bez selera. Przepis podaję Wam na najbogatszą wersję, jednak sałatka jarzynowa jest bardzo elastyczna, jeżeli chodzi o dopasowanie według własnego smaku.

A jak jest u Was? Co dodajecie, a czego nie? A może polecacie jakąś zupełnie inną sałatkę?

Składniki na pełny talerz:

6 marchewek (500 -600 g po obraniu)
1-2 korzenie pietruszki (150-200 g po obraniu)
1/4 selera (ok. 100g), opcjonalnie
2-3 nieduże ziemniaki, opcjonalnie
2 szklanki mrożonego groszku
6-7 niedużych ogórków kiszonych (250-300g)
6 jajek ugotowanych na twardo
1 pęczek natki pietruszki, posiekany
Sos
6-8 łyżek majonezu
2 łyżki jogurtu lub śmietany
1 łyżka musztardy
sól i pieprz
do gotowania
lekki bulion warzywny lub woda
1 listek laurowy
po 3 ziarna ziela angielskiego i czarnego pieprzu

Marchewkę, pietruszkę i seler przełożyć do garnka. Zalać bulionem do przykrycia warzyw, dodać przyprawy. Jeżeli trzeba posolić. Zagotować, zmniejszyć moc gotować do momentu, gdy warzywa będą miękkie, ale w dalszym ciągu jędrne. Zajmie to mniej więcej 12-20 minut. W osobnych garnkach ugotować ziemniaki w mundurkach (ok. 15 minut) oraz mrożony groszek (2-4 minuty). Groszek odcedzić przełożyć do miski. Pozostałe ugotowane warzywa wyjąć na talerz, odstawić do przestudzenia.

Jaja obrać, przekroić na połówki. Żółtka odłożyć do niewielkiej miseczki, odstawić na bok. Białka pokroić w kostkę, dołożyć do groszku. Ogórki kiszone pokroić w kostkę. Ostudzone warzywa również pokroić w niewielką kostkę, połączyć z pozostałymi składnikami sałatki i natką pietruszki.

Przygotować sos. Żółtka rozetrzeć z musztardą. Dodać majonez i śmietanę, doprawić do smaku solą i pieprzem. Sałatkę wymieszać z sosem. Odstawić do przegryzienia. Przed podaniem przełożyć do czystej salaterki.


Smacznego!



Przepis dodaję do akcji Warzywa korzeniowe

Sałatka z pieczonych warzyw korzeniowych i białej kaszy gryczanej

06 kwietnia 2017







Dzisiaj mam dla Was przepis na pyszną sałatkę z pieczonych warzyw korzeniowych.


Składniki na pełny talerz / 4-6 porcji (danie samodzielne lub dodatek):

2 marchewki
1 pietruszka
1 pasternak
1 skorzonera
3 małe buraki
1-2 łyżki oleju rzepakowego
suszony tymianek
sól morska
2 ząbki czosnku
1 szklanka białej kaszy gryczanej
po 2 łyżki posiekanego koperku i natki pietruszki

Piekarnik rozgrzać do 200C Warzywa dokładnie umyć, cienko obrać ze skórki. Skorzonerę od razu włożyć do lodowatej wody, buraki odłożyć osobno. Marchewki, pietruszkę, pasternak i skorzonerę pokroić na niezbyt duże kawałki. Przełożyć do naczynia do pieczenia, zostawiając wolną przestrzeń na buraki. Buraki również pokroić, dołożyć do pozostałych.*

Olej wymieszać z przyprawami i przeciśniętym przez praskę czosnkiem, polać warzywa. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok. 30 -45 minut. Warzywa powinny zmięknąć, ale pozostać jędrne. Jeżeli będą się za bardzo spiekać, zmniejszyć temperaturę do 180C.

Podczas pieczenia warzyw korzeniowych, ugotować kaszę. Kaszę przełożyć na sitko, przepłukać. W garnku zagotować 2 szklanki wody. Dodać kaszę, zmniejszyć moc do minimum i gotować do wchłonięcia wody (ok. 15-17 minut).

Kaszę wymieszać z upieczonymi warzywami, zieleniną i sosem. Podawać na ciepło lub na zimno.


Sos
3 łyżki oleju rzepakowego
1-2 łyżki octu jabłkowego, winnego lub soku z cytryny
2 łyżeczki miodu
2 łyżeczki słodko-ostrej musztardy
sól i pieprz według smaku

Wszystkie składniki sosu umieścić w małym słoiczku. Zakręcić i wstrząsnąć do połączenia.


Smacznego!

*Buraki podczas pieczenia puszczają sok i nawet ułożone w jednej części mogą zafarbować część warzyw. Aby tego uniknąć można je upiec osobno.



Przepis dodaję do akcji Warzywa korzeniowe
Jeśli myślisz, że dam się lubić, zapraszam ;)