REKLAMA

AGD - wybierz na Ceneo.pl
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Makaron tagliatelle z sosem bolońskim (Tagliatelle con ragù alla bolognese)





Makaron tagliatelle z sosem bolońskim (Tagliatelle con ragù alla bolognese)

Dzisiaj podsyłam Wam przepis i biorę się za pisanie o słynnym włoskim sosie (który nie do końca jest sosem) i o mieście, z którego pochodzi.

Fondue mięsne po burgundzku



Fondue mięsne po burgundzku

Fondue wywodzi się ze Szwajcarii. Powstało jako sprytny sposób na wykorzystanie resztek jedzenia. Dodatkowo miało rolę integracyjną. Łączyło skłóconych członków rodziny przy jedzeniu z jednego naczynia. Dzisiaj jest to pewnego rodzaju rozrywka kulinarna. Fondue jest świetnym urozmaiceniem i najlepiej smakuje podczas spotkania z przyjaciółmi, długich zimowych (jesiennych i zimnych wiosennych również) wieczorów lub kolacji we dwoje. Może być w formie deseru, daniem głównym lub przystawką. Ja dzisiaj proponuję Wam mięsną odmianę, w której w garnku rozgrzewa się tłuszcz, a w nim smaży kawałki wołowiny. Do mięsa obowiązkowo podajemy sosy, ale można również podać korniszony, marynowane pieczarki lub cebulki.

Na koniec jeszcze krótka uwaga. Smażenie w garnku z gorącym tłuszczem ustawionym na środku stołu może być niebezpieczne, dlatego lepiej zrezygnować z takiej wersji, gdy w pobliżu są dzieci.


Składniki dla 4 osób:

400 g chudej wołowiny
2 łyżki oleju Kujawskiego z czosnkiem
2 wytrawnego czerwonego wina

Mięso opłukać pod bieżącą zimną wodą, osuszyć grubym ręcznikiem papierowym. Pokroić w niewielką kostkę lub plasterki, przełożyć do szklanej lub ceramicznej miski. Olej połączyć z winem, zalać wołowinę, dokładnie wymieszać. Miskę przykryć, odstawić do lodówki na min 4 godziny.

Do garnka do fondue wlać olej Kujawski (garnek powinien być wypełniony maksymalnie do połowy wysokości). Olej rozgrzać, ustawić na podgrzewaczu. Kawałki mięsa osączyć z zalewy, kolejno nadziewać na szpikulce do fondue. Smażyć w gorącym tłuszczu przez 10-20 sekund. Po usmażeniu mięso zdjąć z widelca (są bardzo gorące).

Podawać z bagietką i sosami. Polecam ostry winno-pomidorowy oraz czosnkowy przygotowany z majonezu na bazie oleju Kujawskiego z czosnkiem, pieczonego czosnku i odrobiny jogurtu. Poza tymi możecie również pokombinować z sosem meksykańskim, curry lub tajskim chili, koktajlowym i z jakim tylko jeszcze chcecie.


Smacznego!



Ten przepis znajdziecie w e-booku powstałym w wyniku współpracy z serwisami Z pierwszego tłoczenia oraz Fooder.


Karp w migdałach







Karp w migdałach


Karp co roku króluje wigilijnym stole. Najczęściej smażony, w śmietanie, z migdałami lub w galarecie. Przyrządzany według sprawdzonych przepisów, tak samo od lat przez moją Mamę lub Teściową, a wcześniej Teścia. Ja nawet nie mam "upoważnienia" do smażenia karpia ;) Myślałam, że w tym roku też tak będzie. Natrafiłam jednak na przepis Karola Okrasy (tutaj) i postanowiłam spróbować trochę innej wersji. Karpia z migdałami znam i uważam, że to świetne, sprawdzone połączenie. Nowością był sos na bazie bulionu rybnego, czerwonego wina i rodzynek. Musiałam przekonać się, czy to połączenie się sprawdzi. Nastawiłam się na dyskusje, że rodzynki... że karmel... że to nie do karpia... itp. itd. Jednak sos okazał się rewelacyjny! Po prostu doskonale komponuje się z karpiem, dlatego gorąco polecam na Wigilijną kolację i nie tylko.


Składniki na 4 porcje:

Karp
800 g karpia(2 płaty po ok. 400 g)
sól
pieprz biały (dałam czarny, białego nie znoszę...)
odrobina skórki z cytryny (sparzonej)
odrobina mąki
1 jajo
70 g migdałów w płatkach

Płaty karpia umyć, osuszyć. Wyciąć ości z części brzusznej, odciąć płetwy i część ogonową, wyrównać. Skrawki i ości podzielić na mniejsze części, przełożyć do niedużego garnka z zimną wodą w takiej ilości, żeby przykryła resztki ryby. Doprowadzić do wrzenia i gotować na mniejszym ogniu bulion. Każdy z przygotowanych filetów karpia pokroić na 4 części. Od strony mięsa doprawić solą i pieprzem. Na jednym talerzu przygotować mąkę, na drugi wbić i roztrzepać jajo, na trzecim przygotować płatki migdałów. Na każdy kawałek karpia zetrzeć odrobinę skórki z cytryny (od strony mięsa). Następnie pierwszą partię ryby (4 kawałki) obtoczyć po kolei w mące, jajku, płatkach (w dalszym ciągu tylko od strony mięsa). Oliwę rozgrzać (ale nie za mocno) na patelni, włożyć rybę płatkami migdałowymi do dołu. Smażyć z obu stron na złoty kolor. W trakcie smażenia pierwszej partii przygotować drugą, a potem również usmażyć. Obsmażone kawałki karpia przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Przygotować sos.


Sos
10 g cukru
30 g rodzynek
160 ml czerwonego wytrawnego wina
50 g< śmietanki 30%
60 g masła
skórka i sok z cytryny (sparzonej)

Wywar rybny odcedzić, ponownie przelać do garnka i gotować do zmniejszenia objętości o połowę. Z patelni po smażeniu ryby usunąć pozostały olej i resztki płatków migdałowych, wsypać cukier i rodzynki. Gdy cukier zamieni się w złoty karmel (nie brązowy!) całość zalać winem, wymieszać. Odczekać kilka minut, aż rodzynki zmiękną, a karmel się rozpuści. Do sosu zetrzeć jeszcze trochę skórki z cytryny, dolać wywar z ości. Na wolnym ogniu zredukować zawartość patelni mniej więcej o ⅓. Rozgrzać piekarnik do 170°C (termoobieg). Do sosu dodać śmietankę, poczekać aż się zagotuje. Dodać część masła, rozpuścić ruszając patelnią, doprawić skórką z cytryny. Sos jeszcze raz zagotować i odparować, aby zgęstniał. Karpia wsadzić do piekarnika na 3-4 minuty. Do sosu dodać resztę masła, doprawić do smaku sokiem z cytryny. Na talerze wyłożyć sos z rodzynkami, nałożyć po 2 kawałki karpia na każdy talerz, udekorować rodzynkami z sosu.


Smacznego!







Gwiazdy

REKLAMA