REKLAMA

AGD - wybierz na Ceneo.pl
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Sałatka z pieczonych warzyw korzeniowych i białej kaszy gryczanej





Sałatka z pieczonych warzyw korzeniowych i białej kaszy gryczanej

Dzisiaj mam dla Was przepis na pyszną sałatkę z pieczonych warzyw korzeniowych.


Składniki na pełny talerz / 4-6 porcji (danie samodzielne lub dodatek):

2 marchewki
1 pietruszka
1 pasternak
1 skorzonera
3 małe buraki
1-2 łyżki oleju rzepakowego
suszony tymianek
sól morska
2 ząbki czosnku
1 szklanka białej kaszy gryczanej
po 2 łyżki posiekanego koperku i natki pietruszki

Piekarnik rozgrzać do 200C Warzywa dokładnie umyć, cienko obrać ze skórki. Skorzonerę od razu włożyć do lodowatej wody, buraki odłożyć osobno. Marchewki, pietruszkę, pasternak i skorzonerę pokroić na niezbyt duże kawałki. Przełożyć do naczynia do pieczenia, zostawiając wolną przestrzeń na buraki. Buraki również pokroić, dołożyć do pozostałych.*

Olej wymieszać z przyprawami i przeciśniętym przez praskę czosnkiem, polać warzywa. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok. 30 -45 minut. Warzywa powinny zmięknąć, ale pozostać jędrne. Jeżeli będą się za bardzo spiekać, zmniejszyć temperaturę do 180C.

Podczas pieczenia warzyw korzeniowych, ugotować kaszę. Kaszę przełożyć na sitko, przepłukać. W garnku zagotować 2 szklanki wody. Dodać kaszę, zmniejszyć moc do minimum i gotować do wchłonięcia wody (ok. 15-17 minut).

Kaszę wymieszać z upieczonymi warzywami, zieleniną i sosem. Podawać na ciepło lub na zimno.


Sos
3 łyżki oleju rzepakowego
1-2 łyżki octu jabłkowego, winnego lub soku z cytryny
2 łyżeczki miodu
2 łyżeczki słodko-ostrej musztardy
sól i pieprz według smaku

Wszystkie składniki sosu umieścić w małym słoiczku. Zakręcić i wstrząsnąć do połączenia.


Smacznego!

*Buraki podczas pieczenia puszczają sok i nawet ułożone w jednej części mogą zafarbować część warzyw. Aby tego uniknąć można je upiec osobno.



Przepis dodaję do akcji Warzywa korzeniowe

Burgery buraczane (wegańskie)





Burgery buraczane (wegańskie)

Moja rodzina jest w 100% mięsożerna. Daleko mi do wegetarianizmu i jeszcze dalej do zostania weganką. Jednak te burgery naprawdę są świetne i przypadły do gustu prawie wszystkim (pomimo tego, że słowo wegańskie wywołuje w moim Mężu pewien bliżej nieokreślony niepokój...) Niestety Syn Starszy nie znosi buraków i burgerów nawet nie chciał spróbować. Będę więc jeszcze kombinować z jakimś innym warzywem. Może bataty, albo marchewka? Jeszcze nie wiem. Tymczasem namawiam Was do skuszenia się na te buraczyska.


Składniki na 10-12 sztuk:

2 szklanki (450 g) upieczonych lub ugotowanych buraków
1 cebula
2 ząbki czosnku
1½ szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
½ szklanki uprażonego słonecznika
¼ szklanki uprażonego sezamu
2 łyżki chia
3 łyżki posiekanej natki pietruszki
½ łyżeczki mielonej kolendry
½ łyżeczki mielonego kuminu
½ łyżeczki pieprzu kajeńskiego (można dać mniej lub pominąć)
1 łyżeczka mielonej wędzonej papryki (słodkiej)
2-3 łyżki sosu sojowego
3-4 łyżki oleju
4 łyżki bułki tartej
2 łyżki mąki

Piekarnik rozgrzać do 180°C.

Buraki zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Cebulę i czosnek obrać, posiekać. Cebulę zeszklić na niewielkiej ilości oleju, dodać czosnek. Chwilę przesmażyć razem.

Buraki wymieszać z kaszą, cebulą i czosnkiem. Do masy dodać pozostałe składniki i wymieszać (najlepiej ręcznie) aż wszystko się połączy. Jeżeli masa nie będzie się chciała kleić można dodać jeszcze trochę bułki i oleju.

Uformować kotlety. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i posmarowanej olejem. Piec przez 30-40 minut. W połowie pieczenia można obrócić burgery na drugą stronę.

Podawać z bułkami (w lżejszej wersji tylko połówka bułki + kotlet buraczany) i wybranymi dodatkami - u mnie kiełki, awokado, ostry sos chili, pomidor, sałata)


Smacznego!



Barszcz czerwony prosty jak.. barszcz (bez zakwasu)





Barszcz czerwony wigilijny (bez zakwasu)

Przed świętami więcej czasu spędzam w sklepach. Chcąc, nie chcąc gdy stoję w kolejce zawieszam wzrok na innych wózkach. W wielu widzę kartony, butelki lub torebki z napisem "barszcz czerwony". A przecież przygotowanie barszczu wcale nie jest tak skomplikowane. Nawet jeżeli nie chcecie się bawić w nastawianie zakwasu, można ugotować pyszny barszcz bez niego. Moja Mama najczęściej robiła właśnie barszcz bez zakwasu i był wspaniały. Ja do tego ułatwiłam sobie jeszcze sprawę i barszcz gotuję tylko kilka chwil. Zupa wychodzi bardzo esencjonalna i nie ma obawy, że straci kolor.

Zanim sięgniecie po torebkę z proszkiem, może wypróbujecie przepis na barszcz prosty jak... barszcz ;). Jeżeli wolicie Barszcz czerwony na zakwasie, to przepis jest tutaj- klik


Składniki na ok. 4 litry:

2 kg czerwonych buraków
1 marchewka
1 pietruszka
2 kwaśne jabłka
6-8 śliwek wędzonych z pestką
3 ząbki czosnku
1 czubata łyżka majeranku
4 liście laurowe
6 ziaren ziela angielskiego
6-8 ziaren czarnego pieprzu
4 łyżki octu jabłkowegolub więcej do smaku
sól
czarny pieprz

Buraki, marchewkę, pietruszkę obrać, opłukać zetrzeć na tarce o grubych oczkach lub pokroić w kostkę. Ząbki czosnku obrać, rozgnieść nożem. Jabłka umyć, przekroić na ćwiartki, usunąć gniazda nasienne. Wszystko razem przełożyć do dużego garnka.

Dorzucić śliwki, liście laurowe, ziele angielskie, pieprz i majeranek. Całość zalać 2 litrami zimnej wody, doprowadzić do wrzenia. Gotować na minimalnej mocy przez 5 minut. Odstawić pod przykryciem na noc.

Następnego dnia wywar przecedzić. Wszystko co zostanie na sicie przełożyć do garnka, ponownie zalać 2 litrami zimnej wody. Zagotować i od razu zdjąć z płyty. Odstawić do przestudzenia.

Oba wywary połączyć, zagotować. Dodać ocet jabłkowy Doprawić do smaku solą, pieprzem.

Podawać tradycyjnie z uszkami lub np. z tartą z kiszoną kapustą.


Smacznego!





Barszcz wigilijny z pieczonych buraków i uszka z grzybami leśnymi





Barszcz wigilijny i uszka z grzybami leśnymi
Pora na chlubę kuchni staropolskiej, czyli barszcz. Dla mnie barszcz jest silniejszym symbolem niż pierwsza gwiazdka. Gdy pojawia się na stole przykrytym białym obrusem, to znak że zaczęły się Święta.

Wigilijny barszcz jest postny, na bulionie z warzyw, a jednak niesamowicie aromatyczny. U mnie ostatnio przyrządzany bez wywaru z grzybów, dzięki czemu nadaje się także dla dzieci. Za to uszka są z mrożonymi grzybami leśnymi. Podobno im mniejsze uszka, tym lepiej świadczy to o kunszcie kulinarnym pani domu ;)


Barszcz
1 ½ kg buraków
4 marchewki
2 korzenie pietruszki
½ korzenia selera 2 liście laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
8 ziaren pieprzu czarnego
2 > łyżki octu jabłkowego

Kwas buraczany





Pozostając w klimacie staropolskim przyszedł czas na zakwas buraczany, który niepowtarzalnie wzmacnia kolor i smak barszczu. Przepis trochę na ostatnią chwilę, ale jeżeli przygotujecie kwas z trochę większą ilością skórki razowego chleba (na zakwasie z dobrej piekarni lub domowego) buraki zdążą się jeszcze ukisić do Wigilii. Kwas może przydać się także na później, ponieważ jest bardzo zdrowym napojem i oczyszcza organizm.

Przepis jest podstawowy. W miarę upodobań można dodać listek laurowy, ziele angielskie, czy też inne przyprawy. Ja do zakwasu na barszcz dodaję także czosnek (zapobiega tworzeniu się pleśni), ale jeżeli kwas ma być do picia, to można z czosnku zrezygnować i kisić 2 dni dłużej bez chleba. Kwas bardzo dobrze przechowuje się w lodówce w szczelnie zamkniętych słoikach/butelkach.


Składniki:

1 kg buraków ćwikłowych
ok. 2 l wody dobrej jakości
2 ząbki czosnku
30 g razowego żytniego chleba ze skórką (bez dodatków)

Buraki wyszorować, cienko obrać, pokroić w plastry, włożyć do kamiennego lub szklanego naczynia. Zalać przegotowaną ciepłą wodą, tak aby były przykryte. Dodać kawałki chleba razowego ze skórką, czosnek i ewentualnie przyprawy. Przykryć czystą bawełnianą ściereczką lub ponakłuwanym papierem. Odstawić na 3-5 dni. Kwas jest gotowy, kiedy ma wyraźny kwaśny smak ;) Gotowy kwas przelać do szczelnie zamykanych szklanych pojemników i przechowywać w lodówce. Ukiszone buraki można ponownie zalać wodą (kwas będzie gotowy po ok. 3 dniach), albo wykorzystać do zupy lub sałatki.


Smacznego!

Gwiazdy

REKLAMA