Puszysta drożdżówka z cynamonową kruszonką. Jak u Babci :)

22 stycznia 2015



To już stało się moją osobistą tradycją, że na Dzień Babci piekę ciasto drożdżowe z kruszonką. Dwa lata temu tak było, rok temu tak było, wczoraj tak było, i w przyszłym roku na pewno tak będzie. Wszystko dlatego, że od wielu lat nie mogę już spróbować tej "prawdziwej i oryginalnej" babcinej drożdżówki. Jednak wspomnienia są żywe i na hasło Dzień Babci przenoszę się w czasie do dużej jasnej kuchni....
Już od progu czuć zapach drożdży i cynamonu. I wiem już, że będzie albo ciasto z kruszonką, albo bułeczki z serem i cynamonem. Chwilę ogrzewam ręce przy piecu z pomarańczowych kafli i wchodzę do kuchni, w której krząta się Babcia Tosia. Mijam duże lustro, które wisi na ścianie. Potem przystaję jeszcze obok białego kredensu. Kryje wiele skarbów (np cukier w kostach ;) ). Pod oknem na blacie białej komody Babcia przekłada ciasto do formy. Obok leży kruszonka. Cynamonowa. Czyli jednak drożdżówka... Pycha...



Drożdżówka z kruszonką cynamonową. Jak u Babci :)

Moje uwielbienie do cynamonu przejęłam chyba właśnie po Babci (lub też po Mamie, która przejęła je po Babci ;) ). Dlatego moja kruszonka też jest cynamonowa. A drożdżówka puszysta. Jednak nie od razu tak było. W sumie na etapie "Nie wchodzę do kuchni" dostałabym ataku śmiechu, gdyby mi ktoś powiedział, że będę piec ciasta drożdżowe i jeszcze się przy tym relaksować. Ciasto drożdżowe nazywałam "wypiekiem niesamowicie skomplikowanym". Niecierpliwa natura nie pozwalała mi dotrzeć do momentu, "kiedy ciasto zacznie odchodzić od ręki" i rzucałam wszystko w kąt, mówiąc "Nigdy więcej!" Oczywiście po jakimś czasie wracała ochota na drożdżówkę i z każdą kolejną próba było lepiej. A dziś nawet mogę podzielić się z Wami sprawdzonym już przepisem na puszystą drożdżówkę, chociaż muszę przyznać, że ten najgorszy dla mnie etap zagniatania przejął Bobby (to imię mojego robota). Jak mi się udało, poskromić ciasto drożdżowe, to Wam też się uda!

Kilka uwag:
- przed przygotowaniem rozczynu dobrze jest ocieplić drożdże i resztę składników do temperatury pokojowej;
- nawet jeżeli (tak jak ja) użyjecie pomocy robota przy zagniataniu ciasta, dobrze jest je jeszcze pougniatać ręcznie;
- najlepsza do ciasta drożdżowego jest mąka o wysokiej zawartości białka - Typ 550 (luksusowa); - ciasto na oba etapy wyrastania można wstawić do lodówki i dokończyć np. następnego dnia rano. Drożdżówka przed pieczeniem musi się jedynie ocieplić do temperatury pokojowej.


Składniki na 1 keksówkę:

Zaczyn
20 g świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru
2 łyżki letniego mleka
2 łyżki mąki
Ciasto
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej
cały zaczyn
250 g mąki pszennej (najlepiej luksusowej)
2 łyżki cukru
1 łyżka cukru waniliowego
⅓ szklanki letniego mleka
1 jajo
1> żółtko
szczypta soli
50 g masła
50 g rodzynek (można pominąć)
dodatkowo
1 białko w temperaturze pokojowej do posmarowania ciasta

Drożdże rozetrzeć z łyżeczką cukru, aż będą mieć płynną konsystencję. Dodać mleko i mąkę, dokładnie rozmieszać. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 15-20 minut.

Rodzynki przepłukać na sitku gorącą wodą, osączyć na sitku, oprószyć mąką.

Mąkę przesiać do miski, wymieszać z cukrami. Masło roztopić, odstawić do przestudzenia. Do mąki dodać zaczyn, mleko, jajo i żółtko. Wyrobić gładkie ciasto. Będzie ono klejące, ale nie należy dodawać więcej niż 1-2 łyżki mąki. Na koniec dodać rodzynki i przestudzone masło ze szczyptą soli. Wrabiać, aż ciasto będzie gładkie i lśniące. Przełożyć do miski, przykryć. Odstawić do wyrośnięcia na 1-1½ godziny. Ciasto powinno wyraźnie podwoić swoja objętość.

Po tym czasie drożdżówkę odgazować, uderzając w nią pięścią (raz w zupełności wystarczy ;) ). Chwilę zagnieść, rozpłaszczyć na placek i złożyć do środka "na trzy", tak aby powstał kształt prostokąta o wymiarach dna formy. Ciasto przełożyć do foremki, ponownie przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 35-40 minut. Po tym czasie powinno wypełnić foremkę co najmniej do ⅔ wysokości.

Drożdżówkę posmarować z wierchu roztrzepanym białkiem, posypać kruszonką.

Piec w 180°C (grzanie góra/dół) przez 30-35 minut w foremce ustawionej na kratce o poziom niżej niż na środku piekarnika. Przestudzić 10 minut, wyjąć z foremki i odstawić na kratkę do całkowitego wystygnięcia.


Kruszonka
80 g mąki krupczatki
40 g miękkiego masła
40 g cukru pudru
½ łyżeczki cynamonu

Do woreczka wsypać mąkę, cukier puder, cynamon, włożyć masło. Przez woreczek zagnieść w całość. Może być opornie, ale kruszonka musi się kruszyć. ;) Schłodzić w lodówce.


Smacznego!


14 komentarzy:

  1. Wyglada tak smakowicie, ze już bym się brała do pracy. Ale, że pora jedynie na sen, to odpuszczam.. Nie na długo :). Uwielbiam wszystko, co można upiec z dodatkiem drożdży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Trzeba się dobrze wyspać, żeby mieć siłę do zagniatania ciasta ;)

      Usuń
  2. Mój tata byłby zachwycony takim wypiekiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cynamonowa kruszonka? Jakie niebo! Taka drożdżówka, kubek mleka, kot na kolanach...super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kota nie mam, ale pod resztą się podpisuję :)

      Usuń
  4. I zgubiłaś czas pieczenia :)..

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapach takiej drożdżówki przynosi ze sobą cudowne wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu, drożdżówka pyszniuutka :) ! Miękka, puszysta, z chrupiącą kruszonką :). Proszę o wiecej takich przepisów. Nic nie trzeba dodawać. A tak nawet całkiem często bywa z przepisami, że w trakcie pracy modyfikacja jest jedynym wyjściem.. Przepis dokładny, więc wystarczy zrobic tak, jak opisałaś i sukces murowany :) ! Pozdrawiam serdecznie i miłego weekendu :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Bardzo się cieszę, że wszystko się udało i drożdżówka smakowała :) Dziękuje ci za miłe słowa. :) Pozdrawiam serdecznie i Tobie również życzę dobrego weekendu! :)

      Usuń

Miło mi, ze tu zaglądasz. :)

Jeśli myślisz, że dam się lubić, zapraszam ;)