Omlet z pomidorkami i mozarellą

29 listopada 2013



Jeszcze niedawno śniadania mogłyby dla mnie nie istnieć. W związku z tym postanowiłam zmierzyć się ze zdrowymi i szybkimi śniadaniami, czyli akcją na durszlaku "Szklanka soku do śniadania". Kto wie może uda się wgrać stolik, żeby cieszyć się weekendowymi śniadaniami w łóżku. A może jeszcze lepiej kartę upominkową firmy DUKA, to by były 2 stoliki i coś jeszcze ;) Taka nagroda przy urządzaniu mieszkania... Marzenie...
Wróćmy jednak do konkretów. Założeniem akcji jest to, aby nie tylko w weekend, ale również w ciągu tygodnia śniadanie było zdrowe i smaczne, a jak wiadomo w ciągu tygodnia mamy dużo mniej czasu (jeżeli w ogóle ;) ) na spokojne, zdrowe śniadanie. Ze względu na aurę dodałam od siebie jeszcze jeden warunek - najlepiej, żeby było na ciepło.

Moją pierwszą propozycją jest omlet z pomidorkami koktajlowymi i mozzarellą. Białko z jaja i sera powoduje, że jesteśmy syci przez dłuższy czas. Z kolei sok pomarańczowy w połączeniu z pomidorami zawiera naprawdę porządną dawkę witaminy C, co wspomaga wchłanianie żelaza z żółtka, a także zwiększa odporność. W wersji "bardziej konkretnej" do omletu można dorzucić jeszcze wędlinę. Przygotowanie takiego śniadania dla 2 osób zajmuje maksymalnie 15 minut. Jeżeli użyjecie 2 patelni, to w tym samym czasie będzie śniadanie dla 4 osób.


Składniki na 1 porcję:

2 jaja
1 łyżka klarowanego masła
5-6 pomidorków koktajlowych
4-5 kulek mini mozzarelli
sól
pieprz
garść rukoli
szklanka soku (najlepiej pomarańczowego)

Jajka rozbić do miski, roztrzepać z solą i pieprzem i ubijać na najwyższych obrotach na puszystą pianę. Pomidorki i mozzarellę pokroić na połówki.

Na rozgrzanej patelni rozpuścić masło, wlać masę jajeczną, przykryć przykrywką. Zmniejszyć temperaturę prawie do minimum. Gdy masa się trochę zetnie delikatnie dołożyć pomidorki i ser. Ponownie przykryć przykrywką i smażyć, aż jajka do końca się zetną, a ser rozpuści.

Gotowy omlet łopatką (najłatwiej długą i szeroką), przełożyć na talerz. Posypać rukolą.


Smacznego!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi, ze tu zaglądasz. :)

Jeśli myślisz, że dam się lubić, zapraszam ;)