Pomidory w słoiku w sosie pomidorowym ;)

17 września 2014



W mojej kuchni festiwal pomidorowy trwa w najlepsze. Pomidory wylegują się w słońcu, na prawie wszystkich parapetach, żeby zyskały jeszcze trochę smaku (pomidory nie parapety ;) ), zanim zostaną przetworzone. Kuchnia zamieniła się w linię produkcyjną przetworów wszelkiego rodzaju. Próbuję przygotować się na rozstanie z pysznymi gruntowymi pomidorami. Niedługo ich miejsce zajmą marne pomarańczowe imitacje, z których cała woda (o soku tu mówić nie można) wycieka od razu po rozkrojeniu. Wtedy zostanie tylko zakup pomidorów w puszce lub przecierów, albo... otworzenie własnego słoiczka z pomidorowymi przetworami.

Dzisiaj mam dla Was nieskomplikowany przepis, na pomidory w słoiku, które są alternatywą dla pomidorów zapuszkowanych w całości. Taki słoik otworzony zimą ma zapach lata. ;)



Pomidory w słoiku w... sosie pomidorowym

Składniki na 4 słoiki 500 ml:

1 kg małych dojrzałych jędrnych pomidorów
2 kg dojrzałych pomidorów na przecier
3 ząbki czosnku
sól

Pomidory na przecier umyć, przekroić na połówki, usunąć zdrewniałe części. Następnie pokroić w kostkę. Czosnek obrać, posiekać.

Pokrojone pomidory włożyć z czosnkiem do szerokiego garnka lub na głęboką patelnię. Podgrzać, gotować ok. 15 minut. Masę pomidorową przetrzeć przez sito. Ponownie podgrzać i gotować ok. 10 minut. Doprawić do smaku.

Mniejsze pomidorki lekko naciąć od spodu na krzyż, sparzyć, zalać zimną wodą i obrać ze skórki.

Całe pomidory dość ciasno układać w wyparzonych słoikach. Zalać gorącym sosem. Słoiki zakręcić, pasteryzować 30 minut w piekarniku w 110 C.


Smacznego!

Przepis dodaję do mojej akcji
Pora na pomidora!

4 komentarze:

  1. Uwielbiam sok pomidorowy :) doprawiam mocno czosnkiem i pieprzem i popijam po szklaneczce po bieganiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sok pomidorowy również uwielbiam i bardzo często piję. Gorzej z bieganiem... ;)

      Usuń
  2. Mmm, uwielbiam zapach pomidorów :) Takie słoiczki to prawdziwy skarb :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, ze tu zaglądasz. :)

Jeśli myślisz, że dam się lubić, zapraszam ;)