Smażony karp. Tak po prostu. Najlepszy.

20 grudnia 2016



Ile domów tyle tradycji świątecznych i tradycyjnych potraw. Jednak są takie, które pojawiają się w większości domów - jak właśnie karp smażony. Szczerze mówiąc ja zdecydowanie bardziej lubię ryby morskie. W końcu większość życia spędziłam nad morzem ;) Jednak karp co roku obowiązkowo pojawia się na wigilijnym stole. Co zrobić, żeby był smaczny? Tego dowiecie się poniżej.




Smażony karp. Tak po prostu. Najlepszy

Jeśli nie planuję gotowania bulionu rybnego (np. na galaretkę) karpia kupuję w płatach. Tak jest po prostu łatwiej, poza tym nie lubię wyrzucać niewykorzystanych części. Jeżeli jednak zdecydujecie się na zakup karpia w całości wybierajcie raczej średnie okazy o wadze ok. 1,8 kg. Będą smaczniejsze.

Wiele osób uważa, że karp ma 'mulisty' posmak i coś w tym jest. Jednak prawdą jest też, że jeżeli karp pochodzi z dobrej hodowli, to dobrze smakuje. Jeżeli nie macie pewności, co do pochodzenia ryby, jest kilka zabiegów pozwalających na pozbycie się (lub chociaż zniwelowanie) niechcianego posmaku.

Składniki:

2 płaty świeżego karpia po ok. 450-500g lub 1kg karpia podzielonego na dzwonka
sól
pieprz (używam zielonego)
1 łyżeczka suszonego lubczyku
1 łyżeczka suszonej natki pietruszki
skórka otarta z cytryny według uznania
3/4 szklanki bułki tartej
masło klarowane do smażenia
opcjonalnie dodatkowo:
1 cebula, pokrojona w plasterki
ok. 500 ml mleka
sól

Płaty karpia dokładnie umyć, osuszyć. Cienkim, ostrym nożem zaczynając za częścią brzuszną, zacząć wycinać ości równolegle do mięsa. Rybę odwrócić skórą do góry i nożem przesuwać się po ościach w stronę grzbietu, aż do końca. Następnie odciąć płetwy i wyrównać filety. Ze skóry usunąć pozostałe łuski. Rybę jeszcze raz opłukać w zimnej wodzie i dokładnie osuszyć.

Każdy filet podzielić na ok. 4 cm paski. Pęsetą wyciągnąć z boków tyle ości, ile się uda.*

Kawałki ryby oprószyć solą, układać w zamykanym (najlepiej szklanym) pojemniku, przekładając plasterkami cebuli. Odstawić pod przykryciem do lodówki na kilka godzin. Można zostawić na noc.

Około 30 minut przed smażeniem rybę wyjąć i dokładnie osuszyć. Każdy kawałek ponownie oprószyć solą oraz pieprzem, skórką cytrynową, lubczykiem i natką.

Przygotować dwa talerzyki i miseczkę. Na pierwszy talerz nasypać nieco mąki, w miseczce roztrzepać jajo, a na drugim talerzu przygotować bułkę tartą. Na patelni zacząć podgrzewać klarowane masło.

Karpia obtaczać po kolei w mące, jajku i panierować w bułce. Smażyć na rozgrzanej patelni na złoty kolor z obu stron po ok. 5 minut. Następnie dosmażyć boki po ok 2 minuty.


Smacznego!
* Jeżeli macie pewność, że ryba jest z dobrej hodowli można pominąć namaczanie i od razu przejść do doprawiania, jednak marynowanie karpiowi na pewno nie zaszkodzi.



10 komentarzy:

  1. Klasyka, na Wigilię być musi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obowiązkowo musi pojawić się na wigilijnym stole :) Najprostszy i najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marynuje się, zobaczymy co z tego będzie. A mogę smażyć dopiero jutro wieczorem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już pewnie po czasie, ale tak można usmażyć wieczorem. Wesołych Świąt 🎄

      Usuń
    2. I tak smażyłem wieczorem. Wyszedł bardzo dobry. Pierwszy raz bez tego mułu w ustach. Chyba polubimy karpia. Weołych świąt

      Usuń

Miło mi, ze tu zaglądasz. :)

Jeśli myślisz, że dam się lubić, zapraszam ;)