Fondue mięsne po burgundzku

30 marca 2015



Fondue mięsne po burgundzku



Fondue wywodzi się ze Szwajcarii. Powstało jako sprytny sposób na wykorzystanie resztek jedzenia. Dodatkowo miało rolę integracyjną. Łączyło skłóconych członków rodziny przy jedzeniu z jednego naczynia. Dzisiaj jest to pewnego rodzaju rozrywka kulinarna. Fondue jest świetnym urozmaiceniem i najlepiej smakuje podczas spotkania z przyjaciółmi, długich zimowych (jesiennych i zimnych wiosennych również) wieczorów lub kolacji we dwoje. Może być w formie deseru, daniem głównym lub przystawką. Ja dzisiaj proponuję Wam mięsną odmianę, w której w garnku rozgrzewa się tłuszcz, a w nim smaży kawałki wołowiny. Do mięsa obowiązkowo podajemy sosy, ale można również podać korniszony, marynowane pieczarki lub cebulki.

Na koniec jeszcze krótka uwaga. Smażenie w garnku z gorącym tłuszczem ustawionym na środku stołu może być niebezpieczne, dlatego lepiej zrezygnować z takiej wersji, gdy w pobliżu są dzieci.


Składniki dla 4 osób:

400 g chudej wołowiny
2 łyżki oleju Kujawskiego z czosnkiem
2 łyżki wytrawnego czerwonego wina



Mięso opłukać pod bieżącą zimną wodą, osuszyć grubym ręcznikiem papierowym. Pokroić w niewielką kostkę lub plasterki, przełożyć do szklanej lub ceramicznej miski. Olej połączyć z winem, zalać wołowinę, dokładnie wymieszać. Miskę przykryć, odstawić do lodówki na min 4 godziny.

Do garnka do fondue wlać olej Kujawski (garnek powinien być wypełniony maksymalnie do połowy wysokości). Olej rozgrzać, ustawić na podgrzewaczu. Kawałki mięsa osączyć z zalewy, kolejno nadziewać na szpikulce do fondue. Smażyć w gorącym tłuszczu przez 10-20 sekund. Po usmażeniu mięso zdjąć z widelca (są bardzo gorące).

Podawać z bagietką i sosami. Polecam ostry winno-pomidorowy oraz czosnkowy przygotowany z majonezu na bazie oleju Kujawskiego z czosnkiem, pieczonego czosnku i odrobiny jogurtu. Poza tymi możecie również pokombinować z sosem meksykańskim, curry lub tajskim chili, koktajlowym i z jakim tylko jeszcze chcecie.


Smacznego!



Ten przepis znajdziecie w e-booku powstałym w wyniku współpracy z serwisami Z pierwszego tłoczenia oraz Fooder.



2 komentarze:

Miło mi, ze tu zaglądasz. :)

Jeśli myślisz, że dam się lubić, zapraszam ;)