Clafoutis z czereśniami

01 sierpnia 2014







Czereśnie to owoce sezonowe, które najrzadziej lądują w moim piekarniku. Nie znaczy to, że ich nie lubimy, ale po prostu najczęściej zjadamy surowe. Do wszelkich wypieków od czereśni wolę wiśnie. Jest jednak kilka wyjątków, a jednym z nich jest właśnie clafoutis.
Przepisów na ten francuski deser są dziesiątki. Te tradycyjne zawierają czereśnie z pestkami, które pod wpływem pieczenia dodają migdałowego smaku. U mnie dla ułatwienia jedzenia zamiast pestek są słupki migdałów i likier amaretto. Ten deser jest idealny na zużycie lekko "zmęczonych" owoców, które straciły już jędrność.
Polecam na zakończenie sezonu czereśniowego. A jak czereśnie się skończą można użyć innych owoców sezonowych. Doskonale nadają się wiśnie, morele, jagody, jeżyny lub maliny, albo śliwki.


Składniki na 4-6 porcji:

500 g czereśni opłukanych i bez pestek
3 jaja
1 szklanka mleka
6 łyżek mąki
5 łyżek cukru (ilość cukru zależy od słodyczy owoców)
1 szczypta soli
2 łyżki amaretto lub likieru wiśniowego
3 łyżki migdałów w słupkach
masło do nasmarowania foremek.

Kilka małych naczyń do pieczenia lub jedno większe lekko nasmarować masłem.

Jajka, mleko, mąkę, cukier i sól dokładnie zmiksować, aż mieszanka będzie jednolita i mocno napowietrzona (ok. 5 minut). Dodać likier, wymieszać.

Czereśnie rozłożyć do przygotowanych naczyń ceramicznych, posypać migdałami, równomiernie zalać ciastem (będzie bardzo rzadkie).

Piec w 170-180°C ok. 30-35 minut, do suchego patyczka.

Wyjąć z piekarnika, przestudzić (może trochę opaść), oprószyć cukrem pudrem. Podawać ciepłe.


Smacznego!





4 komentarze:

  1. Mam tak jak Ty - czereśnie najbardziej lubię właśnie na surowo :) Choć myślę, że w takiej wersji zasmakowałyby mi bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe! Mniam, mogę wpaść? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Zapraszam serdecznie :)

      Usuń

Miło mi, ze tu zaglądasz. :)

Jeśli myślisz, że dam się lubić, zapraszam ;)