Wypełniamy pity ;)

30 kwietnia 2014





Pity z mięsem i warzywami



Od kilku dni w radiu ciągle pity, pity, pity. Pomimo, że rozliczyłam się już w marcu, doszło do tego, że przyśnił mi się Brad Pitt w okienku w Urzędzie Skarbowym! W senniku jednak nie ma pozycji "z Pittem pity wypełniać" ;)
Jak dzisiaj po raz trzeci usłyszałam: "wypełniamy pity już niewiele czasu zostało do północy", stwierdziłam: "Dobra, niech Wam będzie" i wypełniłam. Dokładnie 4 pity. Zostały przyjęte bez problemów i cieszę się, że nie dostanę zwrotu. ;)


Składniki na 4 porcje:

400 g piersi kurczaka lub polędwiczki wieprzowej
2 łyżkiprzyprawy do gyrosa
2 średnie ogórki gruntowe
200 g sera feta
200 g gęstego jogurtu naturalnego
1-2 ząbki czosnku
1 duża cebula
1 pomarańczowa papryka
1 puszka pomidorów
12 czarnych oliwek
4 łyżki kukurydzy konserwowej
świeżo mielony czarny pieprz
olej roślinny
4 chlebki pita

Tradycyjne angielskie bułeczki z krzyżykiem (Hot Cross Buns)

22 kwietnia 2014



Tradycyjne angielskie bułeczki z krzyżykiem (Hot Cross Buns)
Bułeczki te są pieczone na Wielkanoc w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Australii, Kanadzie i na Karaibach. Ja (co prawda w Polsce) również upiekłam je w Wielki Piątek, ale nie zdążyły pojawić się na blogu. Są jednak na tyle dobre, że można je przygotować nie tylko na Wielkanoc. Bułki są lekko słodkie, o aromatycznym zapachu. U mnie z żurawiną i kandyzowaną skórką pomarańczową. Przepis jest trochę zmodyfikowany, a pochodzi z książki "Chleb" Jeffreya Hamelmana. Zgodnie z tym, co podaje autor, bułki najsmaczniejsze jeszcze ciepłe. Gdy wystygną można je odgrzać w piekarniku w 180°C, wcześniej zawijając bułki w folię aluminiową.


Składniki na 12 bułek:


Zaczyn
40g mąki chlebowej (u mnie typ 750)
190 g mleka
½ łyżki cukru
6 g drożdży instant

Wesołych Świąt!

20 kwietnia 2014





Wesołych Świąt!
radości, miłości, szczęścia
oraz tradycyjnie
wiosny, słonecznej pogody, baby drożdżowej,
smacznego jajka,
i baaardzo mokrego Dyngusa,

życzy Kasia - Pełny talerz


Sękacz domowy

17 kwietnia 2014



O pojawieniu się sękacza w Polsce krąży wiele teorii. Według jednej z nich historia sękacza sięga do średniowiecza i Jaćwingów (bałtyckie plemię zamieszkujące w średniowieczu dzisiejsze tereny Litwy), od których Polacy podobno przejęli przepis i sposób wypieku. Według innej sękacz pochodzi od wędrownego średniowiecznego czeladnika, który poznał przepis, gdy służył u pewnego piekarza pierników w Berlinie. Na niemieckie pochodzenie wskazują także stare polskie książki kucharskie, gdzie ciasto to występuje właśnie nazwą "baumkuchen" (z niem. baum-dzrzewo, kuchen-ciasto).

Najsłynniejsza legenda głosi, że "w Polsce po raz pierwszy upieczono sękacz w Berżnikach (Suwalszczyzna) na cześć królowej Bony. Ta, zachwycona bursztynowozłotym ciastem, postanowiła, że sękacz będzie ozdobą stołu na ślubie jej syna Zygmunta Augusta, na który zjechało do Krakowa wiele koronowanych głów." Od tamtej pory zaczęła się wieloletnia kariera sękacza w Polsce. Jego pojawienie się na wystawach warszawskich cukierni w otoczce cukrowych kwiatów oznaczało zbliżającą się Wielkanoc. Tradycja ta została przerwana przez II wojnę światową, jednak na Suwalszczyźnie sękacz jest specjalnością do dziś.


Sękacz domowy



Sękacz jest na pewno ciastem niezwykłym. Prawdziwy pieczony jest na wielkim rożnie. Kolejne warstwy tworzą się przez polewanie płynnym ciastem rożna, który jest wolno obracany nad otwartym ogniem. Podczas pieczenia nadmiar ciasta spływa tworząc zastygające sople - sęki. Aby sęki były większe do ciasta wkłada się czasem całe migdały. Kiedyś w pieczeniu musiały brać udział przynajmniej 2 osoby, ponieważ trzeba przygotowywać ciasto i polewać rożen, jednocześnie nim kręcąc. Aby otrzymać 70 cm sękacz potrzeba co najmniej 50 żółtek i po kilogramie masła, mąki i cukru.

Od 5 lat sękacz jest także tradycyjnym ciastem wielkanocnym w moim domu. Oczywiście nie pieczony na rożnie, tylko w formie babkowej ;) Z czasem stał się ulubionym ciastem wielkanocnym mojego pięcioletniego synka. Domowa wersja jest łatwa w przygotowaniu, jednak pieczenie wymaga trochę czasu.


Ciasto:

250 g miękkiego masła
180 g drobnego cukru
6 jajek (osobno żółtka i białka)
50 ml białego rumu
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
50 g zblanszowanych i obranych grubo pokrojonych migdałów
3/4 szklanki mąki krupczatki
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

lukier
3/4 szklanki cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny

Jaja faszerowane w skorupkach podsmażane na maśle

16 kwietnia 2014





Jaja faszerowane w skorupkach

Nie jest to żadna nowość, bo przepis jest stary jak polska kuchnia, ale to przecież tylko zaleta. Sprawdzony klasyk, który nie może się nie udać. Jest to również sposób na ukrycie fioletowej obwódki, gdy w ferworze przygotowań do śniadania wielkanocnego zdarzy się przegotować jajka ;)


Składniki na 6 porcji:

6 jaj ugotowanych na twardo
2 łyżeczki posiekanego koperku
2 łyżeczki posiekanej natki pietruszki
2 łyżeczki posiekanego szczypiorku
2 łyżki masła
1łyżeczka śmietany
sól i pieprz
3 łyżkibułki tartej
1 łyżkaklarowanego masła do smażenia

Jaja ugotować na twardo, ostudzić, nie obierać. Każde jajo przeciąć ostrym nożem wzdłuż na połówki, uważając by nie uszkodzić skorupki. Łyżeczką ostrożnie wyjąć jaja ze skorupek. Posiekać i wymieszać z zieleniną, masłem i śmietaną. Doprawić solą i pieprzem.

Farszem napełnić skorupki. Panierować w bułce tylko od strony farszu. Smażyć na złoto na rozgrzanym maśle klarowanym.


Smacznego!

Wielkanocne Smaki - edycja IVWielkanocne Smaki - edycja IV Jajka na Wielkanoc

Pasztet warzywny

15 kwietnia 2014





Pasztet warzywny

To mój pierwszy warzywny pasztet. Jest zupełnie inny, niż mięsne i fasolowe, czy soczewicowe. Słodszy, bardzo wilgotny i mazisty. Nawet mój absolutny Mięsożerca przyznał, że jest smaczny. Co oznacza, że... naprawdę jest smaczny! ;)


Składniki dla 4 osób:

6 marchewek (600 g)
1 duży seler obrany i umyty (550 g)
1 pietruszka(80 g)
1 litr wody
1 liść laurowy
4 kulki ziela angielskiego
½ łyżeczki ziaren kozieradki
1 łyżka klarowanego masła w temperaturze pokojowej
3 łyżki białego wytrawnego wina
100 g masła w temperaturze pokojowej
1 łyżeczka gałki muszkatołowej
½ łyżeczki słodkiej papryki mielonej
sól
pieprz
10 łyżekbułki tartej
3 jaja

Warzywa obrać, umyć. 2 marchewki, seler i pietruszkę grubo pokroić. Przełożyć do garnka, zalać 1 litrem wody, dołożyć liść laurowy, ziele angielskie, ziarna kozieradki. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć moc. Gotować ok. 45 minut na małym ogniu. Warzywa przecedzić, odstawić do ostudzenia. Wywar zachować.

Pozostałe 4 marchewki podsmażyć z każdej strony na 1 łyżce masła, lekko posolić. Dodać ½ szklanki wywaru z gotowania warzyw, białe wino. Dusić na małym ogniu, aż marchewki będą miękkie, a większość sosu wyparuje. Odstawić do ostudzenia.

Odcedzone warzywa zmielić w maszynce na przemian z masłem. Doprawić gałką, papryką solą i pieprzem. Dodać bułkę tartą, pozostały sos po duszeniu marchewek, jajka. Dobrze wyrobić. Masa będzie bardzo rzadka.

Formę natłuścić, przełożyć część masy. Wzdłuż formy ułożyć marchewki. Jeżeli trzeba dociąć. Przykryć pozostałą masą warzywną.

Piec ok. 60 minut w 180°C (góra/dół). Wyjąć, wystudzić. Odstawić do lodówki, żeby pasztet jeszcze stężał.


Smacznego!

Marchew w roli głównej 2Marchew w roli głównej 2
Wielkanocne Smaki - edycja IVWielkanocne Smaki - edycja IV

Sos tatarski

14 kwietnia 2014





Sos tatarski

Sos tatarski jest ogólnie dostępny, jednak jego przygotowanie jest tak proste, że warto się skusić na domową wersję. Przy tym można dowolnie pokombinować z ilością i proporcjami dodatków. Jak dla mnie obowiązkowe są grzyby marynowane, korniszony, jajka, szczypior i koper. Jeżeli lubicie, możecie dodać jeszcze kapary. Dla mnie tylko domowy sos tatarski ma prawo pojawić się na wielkanocnym stole. Doskonały do pasztetu, wędlin, śledzi i całej reszty ryb i mięs na zimno.
Z podanego przepisu wychodzi ok. 2 szklanek. Dokładnie nie wiem,bo podjadałam. Prosto ze słoiczka. ;)


Składniki:

200 ml majonezu
100 ml śmietany lub jogurtu
4 łyżki posiekanych marynowanych grzybków (np. pieczarek)
4 łyżki posiekanych ogórków konserwowych
3 łyżki posiekanego szczypiorku (może być z cebulką)
3 łyżki posiekanego koperku
2 jaja na twardo (obrane i posiekane )
2 łyżeczki musztardy stołowej
sól i pieprz do smaku

Wszystkie składniki wymieszać. Doprawić do smaku sola i pieprzem. Podawać od razu lub przełożyć do szczelnie zamykanego naczynia (najlepiej wyparzonego słoika) i przechowywać w lodówce.


Smacznego!

Wielkanocne Smaki - edycja IVWielkanocne Smaki - edycja IV Jajka na Wielkanoc

Babka czekoladowa z chili, czyli Ostra Babka

12 kwietnia 2014





Babka czekoladowa z chili, czyli Ostra Babka



Słodką serię Wielkanocnych przepisów rozpoczyna dziś Ostra Babka. I do tego czekoladowa, czyli w sam raz na dzisiejszy Dzień Czekolady. Trochę niecodzienne połączenie kakao, awokado i chili dało słodką i wilgotną babkę, o czekoladowym smaku z wyraźnym pikantnym akcentem. Całość jest wykończona polewą z czekolady ze szczyptą chili. Gorąco polecam!!!


Składniki:

1 szklanka mąki z czubkiem (170 g)
50 g gorzkiego ciemnego kakao
1 (dla odważnych czubata) łyżeczka pieprzu kajeńskiego
½ łyżeczki cynamonu
szczypta soli
125 g masła
120 g cukru trzcinowego (zmielonego)
1 jajo
1 małe awokado (ok. 90 g miąższu) zmiksowane na pureé
125 ml maślanki
½ łyżeczki proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody
1½ łyżki wody

polewa czekoladowa
60 g gorzkiej czekolady
4-5 łyżek śmietanki 30%
szczypta chili
1 łyżeczka masła

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Formę na babkę wysmarować masłem i wysypać kaszą manną lub mąką (silikonową wystarczy cienko posmarować olejem). Odstawić na bok.

Mąkę i kakao przesiać, wymieszać cynamonem, chili, szczyptą soli. Odstawić na bok.

Masło utrzeć z cukrem trzcinowym na puszystą jasną masę. Dodać jajo, zmiksować. Następnie cały czas mieszając, dodawać partiami pureé z awokado, mieszankę mączną i maślankę.

Proszek i sodę rozpuścić w wodzie, dodać do ciasta, wymieszać. Ciasto będzie dość gęste. Przełożyć do przygotowanej formy, wyrównać łyżką. Piec w 170°C przez ok. 35 minut.

Czekoladę i kuwerturę połamać na kawałki, przełożyć do miski. Dodać śmietankę i masło. Rozpuścić w kąpieli wodnej, energicznie ucierając, aby wszystkie składniki się połączyły. Gotową polewą polać wystudzone ciasto.


Smacznego!

Wielkanocne Smaki - edycja IVWielkanocne Smaki - edycja IV Dzień czekolady Dzień czekolady Babki i babeczki


Żurek świąteczny



Żur na polskich stołach gości już ponad 700 lat. Nie od początku jednak jego skład był taki bogaty.
Na stoły wkroczył jako zupa postna i, zabielany mlekiem, był podawany przez cały okres postu z jajkiem lub ziemniakami, czasem nawet ze śledziami.

W Wielki Piątek młodzież miejska i dworska urządzała "pogrzeb żuru i śledzia". Na znak zbliżającego się czasu radości i ucztowania, gliniany garnek z żurem był tłuczony. Natomiast śledzia wieszano na gałęzi za karę "iż przez 6 tygodni panował nad mięsem morząc żołądki ludzkie słabym posiłkiem swoim".

Odkąd żur wkroczył do świątecznego menu przyrządza się go na wywarze mięsnym. Najczęściej na żeberkach, kiełbasie lub wędzonym boczku. Żurek podawany jest z jajkami, białą kiełbasą, skwarkami z boczku. Taką bogatą wersję nazywano wcześniej białym barszczem. Jaka obecnie jest różnica między tymi zupami? Niektórzy twierdzą, że różnica tkwi w zakwasie - do żurku zakwas musi być żytni, a do barszczu pszenny, przez co żurek ma wyraźniejszy kwaśny smak. Trudno jednak stwierdzić jak jest naprawdę, ponieważ zależnie od regionu nazwy są stosowane zamiennie.


Żurek świąteczny
Żurek, to obowiązkowa pozycja na naszym wielkanocnym stole. Z tym postnym łączy go jedynie zakwas. Reszta jest prawdziwie świąteczna. Gotowany na wędzonym boczku, wzbogacony o białą kiełbasę, obficie doprawiony majerankiem.

Jeżeli żurek podaję na świąteczne śniadanie rezygnuję z ziemniaków, żeby nie był zbyt syty. Jeśli chcecie ugotować żurek z ziemniakami, należy dodać je przed dodaniem zakwasu. W innym razie kwas sprawi, że będą twarde.

Do żurku często dodaje się również suszone grzyby. Wtedy należy je najpierw namoczyć, osączyć i pokroić w paski. Dodać do włoszczyzny i gotować razem.

Gorąco polecam!


Składniki na 6-8 porcji:

3 nieduże marchewki
2 pietruszki
½ selera
1 mały por
6 kulek ziela angielskiego
2 liście laurowe
2 litry wody
250 g boczku wędzonego
4 białe kiełbasy
1 łyżka suszonego majeranku lub nawet więcej
2 szklanki zakwasu na żur
3-4 łyżki śmietany
jajka ilość według uznania
kilka gałązek świeżego majeranku do dekoracji
sól do dekoracji

opcjonalnie
kilka suszonych grzybów
3-4 ziemniaki

Włoszczyznę obrać, umyć, grubo pokroić, włożyć do garnka. Zalać 1 litrem wody. Dodać ziele angielskie i liście laurowe. Gotować pod przykryciem ok. 40 minut. Wywar przecedzić.

Od boczku oddzielić skórę. Pokroić go w kostkę. Na zimną patelnię włożyć boczek i skórę. Podsmażać, aż się lekko zrumieni. Zalać 1 szklanką wody, żeby "odkleić" smak. Gotować 5 minut.

Oba wywary przelać z boczkiem do garnka, uzupełnić 3 szklankami gorącej wody. Dodać kiełbasę (można też ugotować ją osobno- czasami tak robię) i majeranek. Całość gotować ok. 15 minut.

Zakwas na żur zamieszać i przecedzić przez sito. Dodać do zupy, gotować jeszcze 10 minut.

Śmietanę posolić, dodać do niej trochę gorącej zupy, wymieszać, czynność powtórzyć. Zahartowaną śmietanę wlać do zupy, wymieszać.

Gotowy żurek doprawić do smaku.

Podawać w chlebkach (przepis tutaj -klik) z jajkiem, ozdobione świeżym majerankiem.



Smacznego!



Wielkanocne Smaki - edycja IVWielkanocne Smaki - edycja IV


Chlebki do żurku i nie tylko

11 kwietnia 2014





Chciałam przepis na chlebki połączyć z przepisem na żurek, ale wyszedłby strasznie długi post, więc je podzieliłam. Poza tym doszłam też do wniosku, że należy im się osobna pozycja.

W końcu nie można przypisywać tym chlebkom tylko roli misek do żurku. Są na to zbyt dobre! Świetnie smakują po prostu jako chleb upieczony w 2 keksówkach, a jako miseczki można je wykorzystać także do zapiekania szpinaku z jajkiem, lub podawać gulasz, albo leczo. Jeżeli macie ochotę, chlebki można dodatkowo posmarować jajem i posypać otrębami lub płatkami owsianymi, itp.

Trochę się z nimi nakombinowałam, żeby były takie jak chciałam. Pierwsza próba (tylko z mąki pszennej) była co prawda udana, ale były to bardziej bułeczki, niż chlebki. Poza tym pojawił się problem wizualny. Każdy kto spojrzał na te chlebki-bułeczki, nie widział w nich przyszłych miseczek, tylko... drożdżowe cycki! ;) Dlatego w drugiej wersji dodałam uchwyty tylko do dwóch... Myślę, że już wyglądają ok., a wszelkie inne skojarzenia są przypadkowe i nie były zamierzeniem autorki przepisu ;)

Z tym ciastem pracuje się bardzo dobrze. Żeby chlebki miały identyczny kształt, można upiec je w naczyniach żaroodpornych. Innym sposobem jest odważenie takich samych porcji ciasta. Ja upiekłam 2 w naczyniach i dwa bez.

Jeżeli nie jesteście pewni, czy chcecie je zrobić, to zapewniam, że mogą być nie lada atrakcją. Najbardziej pamiętna dla mnie historia, to ślub koleżanki. Jej wybrankiem był Włoch i cała rodzina Pana Młodego zachwyciła się, gdy podano żurek w chlebkach. Do tego stopnia, że każdy z nich musiał sobie zrobić zdjęcie przy tym rarytasie ;)



Składniki na 4 sztuki

250 g mąki pszennej chlebowej (typ 750)
250 g mąki graham (typ 1850)
250 g mąki żytniej chlebowej (typ 720)
250 g mąki orkiszowej (typ 630)
15 g suszonych drożdży
2 łyżeczki cukru
1 płaska łyżka soli
¾ łyżkimelasy trzcinowej
600 ml letniej wody
2-3 łyżki oleju

Zakwas na żurek

10 kwietnia 2014





Nie wyobrażam sobie Wielkanocy bez żurku. Jednak, żeby miał dobry smak, potrzebuje dobrego zakwasu. Wiele osób obawia się przygotowania zakwasu w domu (sama do nich należałam), ale zapewniam, że jest to banalnie proste. Musimy wybrać jedynie odpowiednią mąkę -najlepiej typ 1850 lub 2000, zalać wodą i czekać. Reszta, to już nie czarna magia, a po prostu biologia z bakteriami fermentacyjnymi. Za każdym razem zakwas trochę inny, ze względu na użytą mąkę, czy temperaturę.
Gotowy można zużyć od razu lub przechowywać w szczelnie zamkniętych butelkach w lodówce do 2 tygodni.


Składniki:

200 g mąki żytniej razowej
1 litr źródlanej, przegotowanej ciepłej wody
2-3 ząbki czosnku
4 liście laurowe
6 ziaren ziela angielskiego
1 piętka razowego chleba na zakwasie (lub skórka z 2 kromek)

Czosnek obrać, lekko rozgnieść. Mąkę przesypać do glinianego lub szklanego wyparzonego naczynia. Zalać wodą, dokładnie wymieszać.

Dodać czosnek, ziele angielskie, liście laurowe. Naczynie przykryć ściereczką. Odstawić na 3-4 dni w ciepłe miejsce.

Zużyć od razu lub przechowywać w szczelnie zamkniętej butelce w lodówce.


Powodzenia!


Wielkanocne Smaki - edycja IVWielkanocne Smaki - edycja IV Domowy Wyrób


Biała kiełbasa pieczona na kaszy gryczanej z musem jabłkowo-chrzanowym

08 kwietnia 2014





Biała kiełbasa pieczona na kaszy gryczanej z musem jabłkowo-chrzanowym

Na Wielkanoc biała kiełbasa musi pojawić się na stole. Najczęściej podczas śniadania, w żurku lub białym barszczu. Ja proponuję dzisiaj prostą i niezbyt wyszukaną wersję obiadową, ale na pewno smaczną. A smak tego dania jest zależny od jakości białej kiełbasy. Jeżeli kiełbasa będzie prawdziwa, doprawiona majerankiem i świeża, to już jest połowa sukcesu. Druga część, to mus z pieczonych jabłek i chrzanu i w ciągu 30 minut mamy smaczną całość.



Składniki dla 2 osób:

1/2 szklanki kaszy gryczanej
1 cebula
2 łyżki oleju
2 cienkie białe kiełbaski (po 150-200 g)
3 gałązki tymianku
1 jajko
sól i pieprz

Kandyzowana skórka pomarańczowa

07 kwietnia 2014





Kandyzowana skórka pomarańczowa

Aromatyczna i niezastąpiona. Do bab, mazurków, keksów, serników i do czego tylko chcecie. Domowa skórka pomarańczowa w najlepszej wersji- czyli bez konserwantów. Niezastąpiona w wypiekach świątecznych i codziennych.


Składniki dla 4 osób:

3 pomarańcze najlepiej niepryskane (bio)
½ szklanki wody + woda do wstępnego gotowania
1 szklanka cukru

Pomarańcze wyszorować, sparzyć.

Skórkę naciąć na ćwiartki lub ósemki, zdjąć z pomarańczy. Warstwę białej skórki (albedo) w większości wyciąć, wyrzucić. Skórkę pomarańczową pokroić w paski. Przełożyć do małego rondla, zalać wodą. Gotować 10 minut, odcedzić. Czynność powtórzyć.

W garnku z grubym dnem wymieszać szklankę wody z cukrem. Dodać odcedzoną skórkę pomarańczową. Gotować na małym ogniu bez przykrycia przez 45-60 minut, aż większość wody wyparuje i powstanie gęsty syrop, a skórka będzie miękka i szklista.

Skórki rozłożyć na kratce, odstawić na kilka godzin do wyschnięcia. Suche pokroić w kostki. Przechowywać zamknięte w słoiczku.


Smacznego!



Domowy Wyrób

Pasztet tradycyjny

05 kwietnia 2014



Żaden pasztet ze sklepu nie zastąpi smaku i zapachu tego domowego, gorącego, świeżo wyciągniętego z piekarnika. Próbowanego przy krzykach:"nie ruszaj, jeszcze za gorący!" Taki pasztet jest obowiązkowy u nas w domu na świątecznym stole. Ten nazwałam tradycyjnym, bo łączy sobie dwa pasztety znane nam (mi i M.) od dzieciństwa - mojej Mam i Mamy mojego męża. Zebraliśmy w nim to, co najlepsze i powstał naprawdę niezły pasztet ;)




Pasztet tradycyjny

Najlepsze mięso na pasztet powinno mieć trochę tłuszczu. Świetnie nadają się: łopatka, karkówka, szynka, biodrówka, udziec z drobiu. Schab lub pierś może sprawić, że pasztet będzie suchy. Żeby tego uniknąć, zawsze dodaję trochę wywaru z gotowania (nigdy nie odmierzałam, ale czasami chyba nawet ¾ szklanki). Resztę wywaru można wykorzystać do zupy lub sosu.
Smak pasztetu dopełniają także grzyby suszone lub świeże. Ja z nich rezygnuję ze względu na małe dzieci.


Składniki na 2 keksówki 30cm:

200 g wątróbki drobiowej
½ szklanki mleka
500 g wołowiny
500 g wieprzowiny
400 g surowego boczku lub podgardla
500 g mięsa kurczaka lub indyka
2 liście laurowe
6 kulek ziela angielskiego + ziele mielone
6 ziaren czarnego pieprzu + pieprz świeżo mielony
3 nieduże marchewki
1 pietruszka
kawałek korzenia selera
3 cebule (obrane)
1 grahamka (ok.80 g)
1 łyżeczka suszonego tymianku lub listki z kilku gałązek świeżego
1 łyżeczka suszonego majerankulub listki z kilku gałązek świeżego
1 łyżeczkagałki muszkatołowej (najlepiej świeżo startej)
sól
4-5 jajek

Wielkanocna Baba z jajami ;)

02 kwietnia 2014



To nie Prima Aprilis. Na moim blogu pojawiła się prawdziwa Baba z jajami. Ale spokojnie. Nie chodzi mi o żadne modyfikacje genetyczne. ;) Jaja są od kur karmionych paszą zbożową bez GMO. A baba również całkiem normalna. A może raczej kulebiak, tylko w formie babki? Sama nie wiem... Ale baba z jajami brzmi zdecydowanie ciekawiej, prawda?
Jeżeli lubicie zieleninę powinna Wam posmakować.




Baba z jajami ;)



Po pokrojeniu i wymieszaniu, zieleniny wydaje się dość dużo, ale podczas pieczenia "siądzie". Układając w formie trzeba więc trochę docisnąć. Żeby mieć pewność, że po upieczeniu nie będzie wolnych przestrzeni, można też liście (w zależności od wybranego rodzaju) najpierw poddusić na patelni - wtedy lepiej doliczyć jeszcze 200 g.


Składniki:

Ciasto:
300 g mąki
¼ łyżeczki soli
3 łyżki oleju
8 łyżek lodowatej wody
60 g łyżki zimnego masła

Farsz:
500 g do wyboru lub pomieszanych: młodych liści mniszka lekarskiego, rukoli, szpinaku, jarmużu, botwiny
100g białego sera
100g fety
50 g bryndzy
1-2 ząbki czosnku
1 surowe jajo Farmio + osobno surowe białko i żółtko
6 jaj Farmio ugotowanych na twardo
4 łyżki startego grana padano
3 łyżki bułki tartej
sól, pieprz

Mąkę wymieszać z solą. Połączyć z olejem i wodą. Dodać pokrojone na małe kawałeczki zimne masło. Szybko zagnieść ciasto. Podzielić na 2 części (⅓ i ⅔). Każdą porcję zwinąć w folię i odłożyć do lodówki na 1 godzinę.

Liście umyć, osączyć, drobno posiekać. Ewentualnie poddusić na łyżce oleju.

Sery, czosnek, 1 surowe jajo i 1 surowe białko zmiksować w malakserze. Wymieszać z bułką tartą. Dodać zieleninę, wymieszać. Doprawić solą i pieprzem. Odstawić na bok.

Formę na babkę z kominem nasmarować masłem i oprószyć mąką, nadmiar otrzepać.

Schłodzone porcje ciasta rozwałkować na cienkie placki. Większym wylepić formę. Wyłożyć część farszu. Na nim ułożyć obrane ugotowane jaja, potem resztę masy. Brzegi mniejszego placka posmarować rozmąconym żółtkiem. Przykryć formę dokładnie zlepiając brzegi. Posmarować resztą żółtka.

Piec przez 45-60 minut w 180°C. Podawać na ciepło lub na zimno.


Smacznego!



Przepis zgłoszony do konkursu „Wielkanocna blogosfera z jajem Farmio” organizowanego przez Kasię Guzik na blogu: Gotuję, bo lubię.



Wielkanocne Smaki - edycja IVWielkanocne Smaki - edycja IV


Jeśli myślisz, że dam się lubić, zapraszam ;)