Święta, Święta, Święta

24 grudnia 2013




"(...)Białe opłatki, białe stoły,
Świeżych choinek las...
Doprawdy mogą dziś anioły

Zagościć pośród nas."  Bronisława Ostrowska "Gwiazdka"


Dziecięcej pogody ducha, wiary w Świętego Mikołaja,
Cynamonowych pierników, pachnącej i kolorowej choinki,
Magicznej gwiazdki na niebie, brzmienia kolędy i prezentów bez końca,
czyli po prostu Wesołych Świąt
życzy Kasia

Barszcz wigilijny z pieczonych buraków i uszka z grzybami leśnymi

23 grudnia 2013

1 1
5 1
2




Barszcz wigilijny i uszka z grzybami leśnymi


Pora na chlubę kuchni staropolskiej, czyli barszcz. Dla mnie barszcz jest silniejszym symbolem niż pierwsza gwiazdka. Gdy pojawia się na stole przykrytym białym obrusem, to znak że zaczęły się Święta.

Wigilijny barszcz jest postny, na bulionie z warzyw, a jednak niesamowicie aromatyczny. U mnie ostatnio przyrządzany bez wywaru z grzybów, dzięki czemu nadaje się także dla dzieci. Za to uszka są z mrożonymi grzybami leśnymi. Podobno im mniejsze uszka, tym lepiej świadczy to o kunszcie kulinarnym pani domu ;)


Barszcz
1 ½ kg buraków
4 marchewki
2 korzenie pietruszki
½ korzenia selera
2 liście laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
8 ziaren pieprzu czarnego
2 łyżki octu jabłkowego

Staropolski piernik świąteczny cz.2

21 grudnia 2013





Warto było czekać te kilka tygodni, żeby piernik dojrzał. Jest doskonały i rozpływający się w ustach. Polecam i to bardzo...


Składniki:

ciasto na piernik leżakujące w lodówce minimum 2 tygodnie
powidła śliwkowelub masa do przełożenia
czekolada lub lukier do polania ciasta

2-4 dni przed Wigilią dojrzałe ciasto piernikowe wyjąć z lodówki i podzielić na 3 części. Każdą z części rozwałkować na grubość ok. 0,5 cm. Dociąć do wymiarów blachy.* Formę najlepiej wyłożyć papierem do pieczenia. Piec w 160-170°C przez ok. 15-20 minut - do suchego patyczka.

Wystudzone blaty przełożyć podgrzanymi powidłami śliwkowymi lub masą orzechową, kajmakową, albo marcepanową. Zaraz po przełożeniu piernik przykryć papierem i obciążyć np. ciężką książką (ale nie chodzi o ciężką tematykę ;) ). Odstawić do skruszenia.

Przed podaniem można polać czekoladą lub polukrować, ale dobrze smakuje i bez tego. Piernik bardzo długo zachowuje świeżość przechowywany w chłodnym miejscu.


*Jeżeli po dopasowaniu 3 blatów do formy zostanie Wam trochę ciasta, to polecam przeznaczyć je na pierniczki. Są pyszne.

Smacznego!





Kwas buraczany

20 grudnia 2013





Pozostając w klimacie staropolskim przyszedł czas na zakwas buraczany, który niepowtarzalnie wzmacnia kolor i smak barszczu. Przepis trochę na ostatnią chwilę, ale jeżeli przygotujecie kwas z trochę większą ilością skórki razowego chleba (na zakwasie z dobrej piekarni lub domowego) buraki zdążą się jeszcze ukisić do Wigilii. Kwas może przydać się także na później, ponieważ jest bardzo zdrowym napojem i oczyszcza organizm.

Przepis jest podstawowy. W miarę upodobań można dodać listek laurowy, ziele angielskie, czy też inne przyprawy. Ja do zakwasu na barszcz dodaję także czosnek (zapobiega tworzeniu się pleśni), ale jeżeli kwas ma być do picia, to można z czosnku zrezygnować i kisić 2 dni dłużej bez chleba. Kwas bardzo dobrze przechowuje się w lodówce w szczelnie zamkniętych słoikach/butelkach.


Składniki:

1 kg buraków ćwikłowych
ok. 2 l wody dobrej jakości
2 ząbki czosnku
30 g razowego żytniego chleba ze skórką (bez dodatków)

Buraki wyszorować, cienko obrać, pokroić w plastry, włożyć do kamiennego lub szklanego naczynia. Zalać przegotowaną ciepłą wodą, tak aby były przykryte. Dodać kawałki chleba razowego ze skórką, czosnek i ewentualnie przyprawy. Przykryć czystą bawełnianą ściereczką lub ponakłuwanym papierem. Odstawić na 3-5 dni. Kwas jest gotowy, kiedy ma wyraźny kwaśny smak ;) Gotowy kwas przelać do szczelnie zamykanych szklanych pojemników i przechowywać w lodówce. Ukiszone buraki można ponownie zalać wodą (kwas będzie gotowy po ok. 3 dniach), albo wykorzystać do zupy lub sałatki.


Smacznego!

Kaczka pieczona z jabłkami





Kaczka pieczona z jabłkami



Dzisiaj powrót do korzeni, do kuchni staropolskiej. Przyrządzana od stuleci kaczka z jabłkami. Z chrupiącą skórką i miękkim soczystym mięsem. Długo pieczona, ale warta każdej minuty oczekiwania. Doskonała na niedzielny lub świąteczny obiad.

Przepis jest prosty. Kaczkę należy tylko mocno wymasować z przyprawami, a w czasie pieczenia polewać wytwarzającym się sosem i kilka razy obrócić. Sekretem jej (nie będzie przesadą jak to napiszę) idealnego smaku jest zapieczenie w wysokiej temperaturze i dopiekanie w niskiej.


Składniki na 4 -6 porcji:

1 kaczka o wadze ok. 2 kg
3 kwaśne jabłka (np.renety)
3 twarde kwaskowate jabłka (np. ligol)
2 łyżeczki soli
2 łyżeczki suszonego tymianku
2 łyżeczki suszonego estragonu
2 łyżeczki suszonego majeranku
1/2 łyżeczki czarnego mielonego pieprzu
3 łyżki klarowanego masła
1 łyżka cukru
1 szklanka czerwonego wina

Karp w migdałach

18 grudnia 2013







Karp w migdałach


Karp co roku króluje wigilijnym stole. Najczęściej smażony, w śmietanie, z migdałami lub w galarecie. Przyrządzany według sprawdzonych przepisów, tak samo od lat przez moją Mamę lub Teściową, a wcześniej Teścia. Ja nawet nie mam "upoważnienia" do smażenia karpia ;) Myślałam, że w tym roku też tak będzie. Natrafiłam jednak na przepis Karola Okrasy (tutaj) i postanowiłam spróbować trochę innej wersji. Karpia z migdałami znam i uważam, że to świetne, sprawdzone połączenie. Nowością był sos na bazie bulionu rybnego, czerwonego wina i rodzynek. Musiałam przekonać się, czy to połączenie się sprawdzi. Nastawiłam się na dyskusje, że rodzynki... że karmel... że to nie do karpia... itp. itd. Jednak sos okazał się rewelacyjny! Po prostu doskonale komponuje się z karpiem, dlatego gorąco polecam na Wigilijną kolację i nie tylko.


Składniki na 4 porcje:

Karp
800 g karpia (2 płaty po ok. 400 g)
sól
pieprz biały (dałam czarny, białego nie znoszę...)
odrobina skórki z cytryny (sparzonej)
odrobina mąki
1 jajo
70 g migdałów w płatkach

Płaty karpia umyć, osuszyć. Wyciąć ości z części brzusznej, odciąć płetwy i część ogonową, wyrównać. Skrawki i ości podzielić na mniejsze części, przełożyć do niedużego garnka z zimną wodą w takiej ilości, żeby przykryła resztki ryby. Doprowadzić do wrzenia i gotować na mniejszym ogniu bulion. Każdy z przygotowanych filetów karpia pokroić na 4 części. Od strony mięsa doprawić solą i pieprzem. Na jednym talerzu przygotować mąkę, na drugi wbić i roztrzepać jajo, na trzecim przygotować płatki migdałów. Na każdy kawałek karpia zetrzeć odrobinę skórki z cytryny (od strony mięsa). Następnie pierwszą partię ryby (4 kawałki) obtoczyć po kolei w mące, jajku, płatkach (w dalszym ciągu tylko od strony mięsa). Oliwę rozgrzać (ale nie za mocno) na patelni, włożyć rybę płatkami migdałowymi do dołu. Smażyć z obu stron na złoty kolor. W trakcie smażenia pierwszej partii przygotować drugą, a potem również usmażyć. Obsmażone kawałki karpia przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Przygotować sos.


Sos
10 g cukru
30 g rodzynek
160 ml czerwonego wytrawnego wina
50 g śmietanki 30%
60 g masła
skórka i sok z cytryny (sparzonej)

Wywar rybny odcedzić, ponownie przelać do garnka i gotować do zmniejszenia objętości o połowę. Z patelni po smażeniu ryby usunąć pozostały olej i resztki płatków migdałowych, wsypać cukier i rodzynki. Gdy cukier zamieni się w złoty karmel (nie brązowy!) całość zalać winem, wymieszać. Odczekać kilka minut, aż rodzynki zmiękną, a karmel się rozpuści. Do sosu zetrzeć jeszcze trochę skórki z cytryny, dolać wywar z ości. Na wolnym ogniu zredukować zawartość patelni mniej więcej o ⅓. Rozgrzać piekarnik do 170°C (termoobieg). Do sosu dodać śmietankę, poczekać aż się zagotuje. Dodać część masła, rozpuścić ruszając patelnią, doprawić skórką z cytryny. Sos jeszcze raz zagotować i odparować, aby zgęstniał. Karpia wsadzić do piekarnika na 3-4 minuty. Do sosu dodać resztę masła, doprawić do smaku sokiem z cytryny. Na talerze wyłożyć sos z rodzynkami, nałożyć po 2 kawałki karpia na każdy talerz, udekorować rodzynkami z sosu.


Smacznego!







Makowiec zawijany, czyli rolada makowa

16 grudnia 2013



Makowiec zawijany, czyli rolada makowa
Są takie smaki, które nieodłącznie kojarzą się nam ze Świętami. Dla mnie to między innymi rolada makowa. Mimo, że nie jestem wielką wielbicielką ciast z makiem, to właśnie bez takiej strucli nie wyobrażam sobie świątecznego stołu. To zawsze wywołuje spór pomiędzy mną a M., dla którego świąteczny makowiec, to taki na kruchym cieście. Jak na razie jednak pieczenie ciast to moje zadanie, więc jest zawijaniec. Pełen masy makowej i bakalii... Czasami zdarza mu się miejscami popękać od nadmiaru maku, ale to rzadkość i nie wpływa na smak. A ten jest (nieskromnie mówiąc/pisząc) doskonały.

Z podanego przepisu można upiec jeden duży makowiec (wtedy trzeba wydłużyć czas pieczenia) lub 2 mniejsze. Często roladę makową zaleca się przełożyć do pieczenia do keksówki, lub zawinąć w podwójnie złożony pergamin, pozostawiając kilka centymetrów luzu. Próbowałam obu opcji i wielkich różnic nie zauważyłam, chociaż po keksówce makowiec był chyba trochę bardziej kanciasty ;) Ten na zdjęciach był pieczony po prostu na blasze wyłożonej pergaminem.


Składniki na 2 sztuki:

Zaczyn
32 g świeżych drożdży
1 łyżka cukru
½ szklanki mleka
1 łyżka mąki

Śledzie cytrynowe w oleju rzepakowym

15 grudnia 2013





Śledzie cytrynowe w oleju rzepakowym

Mówi się, że kto nie gra, ten nie wygrywa. Postanowiłam więc podjąć wyzwanie i wziąć udział w konkursie "Blogerzy odkrywają walory oleju rzepakowego". W końcu o taką nagrodę jak mikser KitchenAid Artisan warto powalczyć. W dodatku ten mikser jest w kolorze Majestic Yellow... Idealnie dopasowany do mojej kuchni... Wystarczy tylko stworzyć przepis na danie z olejem rzepakowym. No właśnie... Tu pojawia się problem. W okresie przedświątecznym na myśl o oleju od razu pojawia się, a może raczej nadpływa śledź. Niby nie ma tu nic złego, bo śledź w oleju według tego przepisu jest naprawdę dobry. Olej rzepakowy jest naturalnym źródłem kwasów omega–3 i dlatego doskonale łączy się ze śledziem, ponieważ kwasy omega-3 (zawarte w obu produktach) między innymi przyśpieszają przemianę materii i spalanie tłuszczu. A to z kolei jest wskazane dla zachowania równowagi przy świątecznym stole ;) Jednak, czy srebrny śledź, dzięki złotemu olejowi rzepakowemu spełni świąteczne życzenie jak złota rybka? Nie wiem, ale śledzie gorąco polecam.


Składniki:

500 g solonych filetów śledziowych (ok. 6 sztuk)
2 średnie cebule
2 cytryny ekologiczne (niepryskane)
2 łyżeczki ziaren ziela angielskiego
2 łyżeczki kolorowego pieprzu
szklanki oleju rzepakowego

Śledzie wymoczyć w dużej ilości zimnej wody przez około 4 godziny, zmieniając w tym czasie dwa razy wodę. Cebulę obrać, pokroić w cienkie piórka. Cytryny dobrze umyć, pokroić w plasterki. Śledzie osączyć na ręczniku papierowym, pokroić w średnie dzwonka. Pieprz i ziele angielskie utłuc w moździerzu. W słoiku układać warstwami cebule, śledzie, cytryny, przesypując przyprawami. Zakończyć warstwą plasterków cytryny. Zalać olejem rzepakowym, odstawić na 1 dobę do lodówki, aby smaki się "przegryzły".


Smacznego!







Ryba po grecku

13 grudnia 2013





Dzisiaj tradycyjna potrawa kuchni polskiej, czyli ryba po grecku ;) Nie mam pojęcia skąd się wzięła ta nazwa, ale na pewno nie z kuchni greckiej. Ryba przyrządzana w ten sposób najczęściej pojawia się w Polsce na świątecznym stole, chociaż dla mnie kwalifikuje się jako potrawa całoroczna. Może być podawana na ciepło lub na zimno. U nas jest specjalnością mojego Męża, który podkręca smak papryczką chilli i pikantnym sokiem pomidorowym. Jeżeli wolicie tradycyjny smak, możecie po prostu papryczkę pominąć a sok zastąpić zwykłym.


Składniki na 4 porcje:

600 g filetów białej ryby (np. dorsz, mintaj, sola)
400 g marchewki
150 g korzenia pietruszki
100 g selera
2 cebule
½ szklanki wody
1 szklanka soku pomidorowego (pikantny, jeżeli lubicie)
1 łyżeczka mielonej papryki
3 ziarna ziela angielskiego
1 listek laurowy
sól i pieprz
olej lub masło do smażenia
posiekana natka pietruszki
opcjonalnie
papryczka chili i pieprz kajeński

Ryby dokładnie oczyścić z ości, płetw, itp. Umyć i osuszyć ręcznikiem papierowym. Następnie pokroić na kawałki, oprószyć solą i pieprzem, odstawić.

Marchewkę, pietruszkę, seler obrać, umyć i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Cebulę obrać i pokroić w kostkę, zeszklić na tłuszczu. Jeżeli używamy, dodać też oczyszczoną z pestek i pokrojoną papryczkę chilli. Dodać warzywa, paprykę w proszku, podsmażyć razem ok. 3 minuty. Dolać wodę, dodać ziele angielskie i listek laurowy. Dusić pod przykryciem, aż warzywa zmiękną (ok. 10-15 minut).

W międzyczasie obtoczyć rybę w mące i usmażyć na patelni na lekko rumiany kolor.

Do miękkich warzyw dodać sok pomidorowy, dusić razem jeszcze ok 5 minut, doprawić. Jeżeli warzywa będą za gęste, dodać jeszcze trochę soku pomidorowego lub wody.

Usmażoną rybę przełożyć do naczynia z wysokim brzegiem, przykryć warstwą warzyw, posypać pietruszką.


Smacznego!

Ciastka owsiane z żurawinami i gorzką czekoladą

11 grudnia 2013





Ciastka owsiane z żurawinami i gorzką czekoladą

Bardzo lubię wszelkie ciastka z płatkami owsianymi, bo doskonale nadają się jako zdrowsze "coś słodkiego", lub drugie śniadanie. Dzisiaj zapraszam na zimową wersję miękkich owsianych ciastek z lekko korzennym aromatem. Jak dla mnie świetne na całą jesień i zimę, ale odnajdą się również wśród pierniczków na świątecznym stole. Po wyjęciu z piekarnika są bardzo miękkie, dlatego lepiej ich nie przekładać. Pozostawione na blasze, spokojnie ostygną i trochę stwardnieją.


Składniki na ok. 30 ciastek:

100 g masła
1 ½ szklanki płatków owsianych
1 szklanka drobnej mąki pszennej pełnoziarnistej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki przyprawy korzennej lub cynamonu
½ szklanki cukru trzcinowego
½ szklanki suszonych żurawin
80 g pokrojonej gorzkiej czekolady 70% kakao
2 łyżki miodu
1 jajo

Gulasz z dzika z piwem i grzybami

08 grudnia 2013





Gulasz z dzika z piwem


Pogoda ostatnio zniechęca do "wytykania nosa z domu", ale za to zachęca do konkretnego jedzenia. Nadchodzi czas potraw jednogarnkowych, gęstych zup z wkładką i wolno pyrkających, sycących aromatycznych gulaszy. To także sezon na najlepszą dziczyznę. Dlatego dzisiaj zapraszam na pełen smaku i aromatu gulasz z dzika z piwem i leśnymi grzybami.

Mięso dzień wcześniej marynowałam w piwie, jednak jeśli macie pewność, że jest odpowiednio skurszałe można ten etap pominąć i dodać piwo po prostu do duszenia.


Składniki na 4 porcje:

1 kg mięsa dzika bez kości (np. łopatki)
3 cebule
2 ząbki czosnku
1 czubata łyżka mąki
1 łyżeczka słodkiej papryki
1 czubata łyżka smalcu
6 ziaren jałowca
4 ziarna ziela angielskiego
4 ziarna pieprzu czarnego
3-4 szklanki bulionu lub wody
2 łodygi selera naciowego
500 g grzybów leśnych (mogą być mrożone, ale wtedy trzeba wyjąć je wcześniej, żeby się rozmroziły)
sól
pieprz

Marynata
20 ziaren jałowca
16 ziaren czarnego pieprzu
2 gałązki rozmarynu
2 ząbki czosnku
kawałek imbiru (wielkości 2 ząbków czosnku)
2 pokruszone listki laurowe
500 ml piwa

Przygotować marynatę. Mięso umyć, osuszyć ręcznikiem papierowym i pokroić w ok. 2 cm kostkę. Przełożyć do zamykanego naczynia. Obrany czosnek i imbir posiekać. Jałowiec i pieprz lekko roztłuc. Mięso posypać przygotowanymi przyprawami, wymieszać, dołożyć gałązki rozmarynu. Całość zalać piwem, przykryć i odstawić na kilka godzin do lodówki (najlepiej na noc).

Mięso osączyć z marynaty na podwójnie złożonym grubym ręczniku papierowym. Marynatę przecedzić przez sitko, zachowując płyn. Cebulę i czosnek obrać. Cebulę pokroić w kosteczkę, a czosnek w plasterki. Mięso przełożyć do miski, posypać mąką i papryką w proszku. Dokładnie wymieszać, żeby mąka pokryła wszystkie kawałki.

Na patelni rozgrzać smalec, obsmażyć mięso na rumiano z każdej strony (najlepiej to zrobić partiami), przełożyć do garnka. Na patelni po smażeniu mięsa zeszklić cebulę z czosnkiem, przełożyć do garnka z mięsem. Dołożyć jałowiec, ziele angielskie i pieprz. Dodać płyn pozostały z marynaty i część bulionu. Dusić z lekko uchyloną przykrywką przez około 2 godziny, co jakiś czas podlewając bulionem.

Seler naciowy umyć, pokroić na kawałki. Oczyszczone (lub rozmrożone) grzyby pokroić na kawałki, podsmażyć na patelni. 30 minut końcem duszenia dołożyć do gulaszu razem z selerem. Na koniec doprawić solą i pieprzem. Gulasz podawać z kopytkami ziemniaczanymi lub kaszą i piwem oczywiście.


Smacznego!

Kopytka ziemniaczane - przepis podstawowy





Kopytka ziemniaczane - przepis podstawowy

Kopytka, kluski, kluchy. Znają je i lubią chyba wszyscy. Mi przynajmniej nie przychodzi do głowy ani jedna osoba, która nie lubiłaby kopytek. A z czym? To już kwestia gustu, lub może raczej smaku. Kopytka mogą być podawane jako samodzielne danie np. z sosem pomidorowym, grzybowym, na słodko z cukrem, cynamonem lub jako dodatek do dań głównych np. pieczeni, czy gulaszu. Sami zdecydujcie na co macie ochotę. Ja przedstawiam przepis podstawowy.

Na kopytka najlepiej sprawdzają się mączyste odmiany ziemniaków (o większej zawartości skrobi) np.ibis, aster, augusta, bryza. Jeżeli nazwa nie jest podana, można to sprawdzić, przekrawając ziemniaka na pół. Jeżeli po potarciu o siebie dwóch połówek będą się one kleić, ziemniak jest mączysty.


Składniki na 4 porcje:

1 kg ugotowanych ziemniaków
2 niepełne szklanki mąki
1 jajo
sól

Ciasteczka maślano-waniliowe z reniferem Rudolfem

06 grudnia 2013





Słodkie renifery już od kilku lat przemierzają blogi kulinarne i strony o tematyce świątecznej. Najbardziej utkwiły mi w pamięci stąd, ale widziałam je również na wielu innych stronach. Dzisiaj zawitały także na mojego bloga. Może były już prawie wszędzie, ale trzeba przyznać, że za każdym razem wywołują zachwyt wśród Maluszków. Tym razem upiekliśmy je wspólnie z moim 5-letnim synkiem, specjalnie z okazji Mikołajek w "zerówce".
Do przygotowania tych ciasteczek nadaje się każde ciasto na kruche ciasteczka np. maślane lub korzenne. Ja tym razem wybrałam wersję maślano-waniliową.


Składniki na ok. 30 ciastek:

360 g mąki
180 g zimnego masła
140 g cukru pudru
1 żółtko
2 łyżeczki esencji waniliowej
dodatkowo
czerwone i ewentualnie białe drażetki
ok. 6 kostek czekolady deserowej

Mąkę posiekać nożem z masłem i cukrem pudrem. Dodać roztrzepane jajko. Szybko zagnieść ciasto. Uformować kulę, spłaszczyć, schłodzić w lodówce ok. 45 minut.

Schłodzone ciasto podzielić na kilka części. Każdą rozwałkować na grubość 3-4 mm, podsypując lekko mąką. Wykroić kółka np.zwykłą szklanką. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując niewielkie odstępy pomiędzy ciastkami.

Piec w 180°C przez 10-12 minut.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Udekorować nią ostudzone ciastka i przykleić drażetki.


Smacznego!





Pierogi z kapustą i grzybami

04 grudnia 2013





Jeszcze nie tak dawno wyśmiałabym każdego, kto powiedziałby mi, że będę lepić pierogi z kapustą i grzybami na święta. Próbowałam się ich nawet pozbyć na rzecz krokietów (narażę się pierogożercom, ale dla mnie krokiety są smaczniejsze), jednak bez rezultatu. Krokiety zostały co prawda zaakceptowane, ale... obok pierogów. W takim razie postanowiłam się z nimi zmierzyć. Okazało się, że to nie jest takie skomplikowane. Podstawą jest ciasto. Dla mnie najlepsze jest tylko z wody, mąki i odrobiny masła. Nie wymaga podsypywania mąką podczas wałkowania, świetnie się zlepia i nie wysycha. Druga rzecz, to oczywiście farsz. Ilość suszonych grzybów, zależy od tego jak bardzo aromatyczne mają być pierogi. Pierogi podajemy z czerwonym barszczem, zupą grzybową lub osobno. Zanurzone w zupie lub z podsmażoną cebulką. Gotowane lub odsmażane (takie są najlepsze). Inaczej mówiąc - pełna dowolność.


Składniki na 50-70 pierogów:

Ciasto
3 szklanki mąki poznańskiej (na pierogi)
1 szklanka gorącej wody
1 łyżka masła
¾ łyżeczki soli

Farsz
75 - 100 g suszonych grzybów
1 liść laurowy
1 korzeń pietruszki
700 g kiszonej kapusty
1 duża cebula
1 łyżka klarowanego masła lub oleju
sól
pieprz
gałka muszkatołowa
kminek mielony

Grzyby zalać zimną wodą i odstawić na 6-8 godzin. Po tym czasie zagotować z liściem laurowym i obranym, umytym korzeniem pietruszki. Gotować, aż zmiękną (ok.15-20 minut). Kapustę drobno pokroić. Cebulę pokroić w kosteczkę. Grzyby osączyć (wywar zachować) i pokroić na mniejsze kawałki.

Na patelni rozgrzać łyżkę oleju (lub masła), zeszklić cebulę, dodać kapustę i grzyby. Dusić razem do miękkości, podlewając wywarem z grzybów (jeżeli zabraknie, można dolać wody). Gdy kapusta będzie już miękka, a płyn odparuje, doprawić solą, pieprzem, mielonym kminkiem, gałką muszkatołową. Odstawić do ostudzenia.

Mąkę przesiać do miski, wymieszać z solą. Do dużego kubka wlać gorącą wodę, rozpuścić w niej masło. Do mąki cienką strużką wlewać wodę z masłem, mieszając energicznie widelcem. Ciasto przełożyć na stolnicę i wyrabiać, aż będzie miękkie i elastyczne. Odłożyć na bok, przykryć podgrzanym talerzem i zostawić na 30 minut, żeby odpoczęło.

Ciasto podzielić na 2-3 części. Każdą rozwałkować na placek. Szklanką wycinać kółka, na środek nakładać porcję farszu, złożyć na pół, zlepić brzegi. W dużym garnku zagotować wodę. Pierogi wrzucać partiami, zamieszać łyżką, żeby się nie posklejały. Gotować około 3-4 minut. Najłatwiej sprawdzić, czy są gotowe po prostu jednego zjadając ;)


Smacznego!





Migdałowe gwiazdy świąteczne

03 grudnia 2013





Z roku na rok coraz więcej przyjemności sprawia mi przygotowywanie ozdób świątecznych. Szczególnie jadalnych ;) Tym razem mam dla Was propozycję na ozdobę świątecznego stołu. Pieczywo w kształcie gwiazd. Ciasto nadaje się również na bułeczki, chałkę lub oczywiście zwykłe warkocze, ale gwiazdy są bardziej świąteczne i moim zdaniem ładniej wyglądają.

Gwiazdy są puszyste z lekko migdałowym aromatem. Doskonale sprawdzają się i na słodko, i na wytrawnie.


Składniki na 2 gwiazdy:

Zaczyn
35 g świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru
3 łyżki mąki pszennej Typ 650
1 szklanka letniego mleka

Ciasto
500 g mąki typ 650
80 g mielonych migdałów
skórka z 1 cytryny
90 g masła
¾ łyżeczki soli
2 jaja + 1 do posmarowania gwiazd przed pieczeniem
1 łyżeczka ekstraktu migdałowego
płatki migdałowe do posypania przed pieczeniem

Przygotować zaczyn. Drożdże rozetrzeć z cukrem, zalać mlekiem, wymieszać z mąką. Odstawić na 15 minut, aż zaczną pracować.

Mąkę przesiać (jeżeli na sitku zostaną otręby, dodać je do mąki), wymieszać z migdałami i skórką z cytryny.

Masło stopić, wymieszać z solą. Jaja roztrzepać.

Do mąki dodać zaczyn, jaja, masło z solą, ekstrakt. Wyrobić gładkie i błyszczące ciasto (będzie trochę "rozlazłe" i lekko klejące). Odstawić do wyrośnięcia na 45-60 minut (aż podwoi objętość).

Wyrośnięte ciasto podzielić na 2 części, a potem każdą z nich na 18 wałeczków. Z wałków zaplatać warkocze (końce dobrze docisnąć) i układać je na kształt gwiazdy (5 warkoczy) na blasze wyłożonej mata do pieczenia, lub posmarowanej masłem. Na górze gwiazdy uformować okrąg z ostatniego warkocza, lekko docisnąć. Odstawić na 20 minut do napuszenia.

Gwiazdy posmarować roztrzepanym jajkiem, posypać płatkami migdałowymi. Piec 22 - 25 minut w 190°C .


Smacznego!




Polędwiczki w orzechowej skorupce z pieczonymi jabłkami

01 grudnia 2013





Wiatr, który dzisiaj hulał nad morzem nie zachęcał do spaceru z dziećmi. Jedynym wyjściem było zaszycie się pod kocem i czytanie bajek. Nawet do kuchni było jakoś "nie po drodze". Pojawiłam się tam tylko na chwilę, żeby przygotować szybki obiad. To taka jesienno-zimowa wersja polędwiczki wieprzowej. Zdjęcie podpatrzyłam gdzieś w gazecie i do niego ułożyłam przepis. Wyszło pysznie. Orzechowa skorupka po zapieczeniu jest bardzo chrupiąca, a mięso w środku pozostaje soczyste. Tak przyrządzona polędwiczka śmiało może zająć miejsce również w świątecznym menu. Oprócz jabłek jako dodatek polecam także selerowo-ziemniaczane purée (przepis wkrótce).


Składniki na 4 porcje:

2 polędwiczki wieprzowe
1 łyżka oleju rzepakowego
1 łyżka posiekanego świeżego tymianku
200 g wyłuskanych orzechów laskowych
2 jaja
4 łyżki bułki tartej
3 łyżki miodu
2 łyżki klarowanego masła
3 duże twarde jabłka (najlepiej lekko kwaskowate, jak np. ligol)
sól
świeżo mielony pieprz

Polędwiczki umyć, osuszyć. Ostrym nożem wyciąć wszystkie błonki i tłuszcz. Odciąć węższy koniec polędwiczek, żeby nadać im równy kształt (odcięty kawałek można wykorzystać np. do zupy, pierogów lub gulaszu). Mięso posmarować olejem, natrzeć solą, świeżo mielonym pieprzem i tymiankiem. Odstawić do lodówki na 1 godzinę. Na patelni roztopić 2 łyżki klarowanego masła. Obsmażyć mięso 2-3 minuty z każdej strony. Orzechy posiekać, wymieszać z 2 łyżkami miodu, jajami i bułką tartą. Przygotowaną masą oblepić polędwiczki. Piec ok. 15 minut w 180°C.

Jabłka przekroić tak, aby wyciąć ze środka plaster z ogonkiem. Z pozostałych części usunąć gniazda nasienne, a później pokroić na mniejsze części. Jabłka podsmażyć chwilę na patelni po mięsie, wymieszać z resztą miodu. W połowie pieczenia dołożyć do mięsa.

Przed podaniem polędwiczki na chwilę odłożyć, żeby mięso "odpoczęło".


Smacznego!
Jeśli myślisz, że dam się lubić, zapraszam ;)