Sałatka w awokado i tortilla zamiast kanapki

30 listopada 2013





Jesienią i zimą, kiedy rano za oknem jest ciemno, mam potworne problemy z pobudką. Od zawsze przestawiam budzik, bo "jeszcze tylko 5 minut". A jak tak zrobię parę razy, to później wszystko odbywa się pędem i ciężko czasem coś przełknąć. No i oczywiście nie ma już czasu na skoczenie po bułeczki, czy (tym bardziej) ich pieczenie. Stąd też moja dzisiejsza propozycja do akcji "Szklanka soku do śniadania". Śniadanie na ostatnią chwilę dla śpiochów inspirowane kuchnią meksykańską, czyli niezwykle zdrowe i odżywcze awokado z sałatką i ciepła tortilla z kurczakiem i papryką zamiast kanapki. Kurczaka można użyć oczywiście świeżego, ale wtedy śpicie kilka minut krócej ;) Można go też zastąpić salami lub chorizo. Jako uzupełnienie koniecznie sok pomidorowy pikantny Tymbark. W tym zestawieniu stawia na nogi lepiej niż kawa, a do tego dostarczamy kolejną dawkę witamin i mikroelementów.


Składniki:

4 placki tortilla( najlepiej kukurydziana lub mieszana)
200 g upieczonego kurczaka
150 g startego żółtego sera
1 cebula
1 średnia czerwona papryka
1 łyżka oleju
1 duże awokado
2 łyżki czerwonej fasoli z puszki
2 łyżki kukurydzy z puszki
6 pomidorków koktajlowych
1 łyżka posiekanego szczypiorku
2 łyżeczki soku z cytryny
1 łyżeczka oliwy
sól
pieprz kajeński

Pomidorki przekroić na ćwiartki. Wymieszać w misce z fasolą,kukurydzą i szczypiorem. Wymieszać z łyżeczką soku z cytryny i oliwą. Doprawić solą i pieprzem.

Cebulę obrać, pokroić w piórka. Paprykę umyć, osuszyć, usunąć gniazdo nasienne i pokroić w paski. Na rozgrzanym na patelni oleju podsmażyć 2-3 minuty cebulę i paprykę. Kurczaka pokroić w paski. Rozgrzać patelnię grillową. Na każdy placek nałożyć porcję sera, kurczaka i paprykę z cebulą, znów posypać serem. Zawinąć w zamknięty rulon (jak krokieta). Ułożyć na patelni grillowej, docisnąć. Podgrzewać chwilę,aż placki będą ciepłe.

W tym czasie awokado przekroić wzdłuż na pół. Rozdzielić obie części, skropić sokiem z cytryny, wypełnić sałatką. Podawać razem z podgrzanymi tortillami.


Smacznego!




Omlet z pomidorkami i mozarellą

29 listopada 2013



Jeszcze niedawno śniadania mogłyby dla mnie nie istnieć. W związku z tym postanowiłam zmierzyć się ze zdrowymi i szybkimi śniadaniami, czyli akcją na durszlaku "Szklanka soku do śniadania". Kto wie może uda się wgrać stolik, żeby cieszyć się weekendowymi śniadaniami w łóżku. A może jeszcze lepiej kartę upominkową firmy DUKA, to by były 2 stoliki i coś jeszcze ;) Taka nagroda przy urządzaniu mieszkania... Marzenie...
Wróćmy jednak do konkretów. Założeniem akcji jest to, aby nie tylko w weekend, ale również w ciągu tygodnia śniadanie było zdrowe i smaczne, a jak wiadomo w ciągu tygodnia mamy dużo mniej czasu (jeżeli w ogóle ;) ) na spokojne, zdrowe śniadanie. Ze względu na aurę dodałam od siebie jeszcze jeden warunek - najlepiej, żeby było na ciepło.

Moją pierwszą propozycją jest omlet z pomidorkami koktajlowymi i mozzarellą. Białko z jaja i sera powoduje, że jesteśmy syci przez dłuższy czas. Z kolei sok pomarańczowy w połączeniu z pomidorami zawiera naprawdę porządną dawkę witaminy C, co wspomaga wchłanianie żelaza z żółtka, a także zwiększa odporność. W wersji "bardziej konkretnej" do omletu można dorzucić jeszcze wędlinę. Przygotowanie takiego śniadania dla 2 osób zajmuje maksymalnie 15 minut. Jeżeli użyjecie 2 patelni, to w tym samym czasie będzie śniadanie dla 4 osób.


Składniki na 1 porcję:

2 jaja
1 łyżka klarowanego masła
5-6 pomidorków koktajlowych
4-5 kulek mini mozzarelli
sól
pieprz
garść rukoli
szklanka soku (najlepiej pomarańczowego)

Jajka rozbić do miski, roztrzepać z solą i pieprzem i ubijać na najwyższych obrotach na puszystą pianę. Pomidorki i mozzarellę pokroić na połówki.

Na rozgrzanej patelni rozpuścić masło, wlać masę jajeczną, przykryć przykrywką. Zmniejszyć temperaturę prawie do minimum. Gdy masa się trochę zetnie delikatnie dołożyć pomidorki i ser. Ponownie przykryć przykrywką i smażyć, aż jajka do końca się zetną, a ser rozpuści.

Gotowy omlet łopatką (najłatwiej długą i szeroką), przełożyć na talerz. Posypać rukolą.


Smacznego!





Sałatka śledziowa





W moim rodzinnym domu śledzie na stole pojawiały się przez okrągły rok (może latem trochę rzadziej). Moja Mama mogłaby wydać chyba kilka książek zatytułowanych "Śledź na 100 sposobów". Ja, chociaż uwielbiam ryby, to przez wiele lat nie mogłam się przekonać do śledzi. Wręcz ich unikałam. Jednak M. bardzo je lubi, więc postanowiłam "oswoić śledzia". Zaczęło się to mniej więcej 2 lata temu od sałatek. Teraz śledzie pojawiają się na naszym stole regularnie. Dzisiaj proponuję właśnie jedną z sałatek śledziowych. I naprawdę polecam!


Składniki dla 4 osób:

3 duże filety śledziowe solone
100 g (ok. pół puszki) czerwonej fasoli
1 biała cebula
3 ogórki konserwowe
100 g marynowanej papryki czerwonej
2 łyżki majonezu
1 łyżka jogurtu
1 łyżka posiekanego koperku
pieprz czarny świeżo mielony
1 łyżka oleju

Śledzie wymoczyć w dużej ilości zimnej wody przez 4-6 godzin, kilkakrotnie zmieniając w tym czasie wodę. Cebulę obrać, pokroić w piórka. Śledzie wyjąć osączyć na grubym ręczniku papierowym, pokroić w dzwonka. Rybę ułożyć w naczyniu, posypać pieprzem, przykryć warstwą cebuli. Całość skropić olejem, odstawić na 15 minut.

Fasolę osączyć na sitku. Paprykę osączyć, pokroić w niewielkie paski. Ogórki pokroić w kostkę. Wszystkie składniki delikatnie wymieszać razem. Jogurt rozmieszać z majonezem, doprawić pieprzem. Polać sałatkę. Odstawić, żeby smaki się "przegryzły". Ewentualnie jeszcze doprawić.


Smacznego!



Muffinki z żurawiną i białą czekoladą

27 listopada 2013





Wraz z pierwszym śniegiem, w moim domu po prostu musi pojawić się coś słodkiego z korzennym aromatem. Tym razem były to muffinki z żurawinami i białą czekoladą. Idealne, żeby usiąść na kanapie pod kocem (jak widzę śnieg, to koc również staje się obowiązkowy ;) ) z kubkiem kawy i patrzeć jak pada śnieg. Ciekawe, czy w tym roku zima też zaskoczy drogowców...


Składniki na 12-15 sztuk:

Składniki suche

2 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
¾ łyżeczki sody oczyszczonej
½ szklanki cukru (jeżeli lubicie bardzo słodkie, to ⅔)
1 łyżeczka przyprawy do piernika

Składniki mokre

1 jajo
½ szklanki mleka
½ szklanki maślanki

dodatkowo

100 g grubo pokrojonej białej czekolady
50 g suszonej żurawiny
100 g świeżej żurawiny (ok. 1 szklanki)

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Mąkę przesiać z sodą,proszkiem do pieczenia i przyprawą do piernika.

W osobnych naczyniach wymieszać składniki suche i mokre. Do sypkiej mieszanki dodać mokrą, wymieszać tylko do połączenia składników. Dodać czekoladę i suszoną żurawinę. delikatnie zamieszać.

Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Nakładać masę do ¾ wysokości. Na wierzchu ułożyć po kilka świeżych żurawin.

Piec w 175°C (termoobieg) przez 25 - 28 minut. Wystudzić na kratce.


Smacznego!




Tartaletki z jabłkowymi różami

25 listopada 2013



Zawsze uważałam kwiaty za piękny, lecz całkowicie niepraktyczny upominek. Zmieniłam jednak zdanie, gdy przygotowałam te tartaletki w prezencie dla... siebie na imieniny ;) Zdjęcia tart z jabłkowymi różami parokrotnie mignęły mi w sieci. Ja jednak zamiast całego bukietu, wybrałam pojedyncze kwiaty. Krucha, aromatyczna babeczka z kajmakiem wykończona jabłkową różą. Pyszności...

A na koniec:
Wszystkim Kasiom, Kaśkom i Katarzynom składam najlepsze życzenia
- Kasia


Składniki na 6 tartaletek:

200 g mąki
50 g cukru pudru
30 g mielonych migdałów*
¼ łyżeczki cynamonu
szczypta soli
110 g zimnego masła
2 żółtka
6 czubatych łyżek masy kajmakowej lub dulce de leche
4-5 czerwonych jabłek
sok z cytryny
ewentualnie 1 łyżeczka zimnego rumu lub wody

Mąkę i cukier puder przesiać, wymieszać z migdałami, cynamonem i solą. Posiekać z zimnym masłem, aż powstaną grudki. Dodać żółtka. Szybko zagnieść ciasto, włożyć do lodówki na 45 minut. Jeżeli ciasto nie chce się połączyć można dodać kilka kropel schłodzonego rumu lub zimnej wody.

Jabłka przekroić na ćwiartki, usunąć gniazda nasienne. Cienkim nożykiem szczelinowym pociąć na plasterki, tak aby zachować skórkę. Skropić sokiem z cytryny.

Schłodzonym ciastem wylepić foremki do tartaletek. Na każdą nałożyć porcję masy kajmakowej. Plasterek jabłka ciasno zwinąć,** dookoła nakładać kolejne formując kształt róży. Ułożyć na masie kajmakowej, uzupełnić jabłkami,żeby całość była wypełniona kwiatem.

Piec w 180°C przez 20-25 minut. Jeżeli jabłka będą się przypiekać,przykryć je folią aluminiową (błyszcząca strona u góry). Można podawać na ciepło lub zimno, dodatkowo posypane cukrem pudrem. Tak, czy inaczej potrzebny jest widelczyk, bo zwinięte płatki ciągną się jeden za drugim.


*jeżeli samodzielnie mielicie migdały (zblanszowane i obrane ze skórki) trzeba to zrobić miniumum dzień wcześniej,żeby trochę wyschły. Można też podsuszyć migdały (ale nie prażyć) w podgrzanym piekarniku.

** jeżeli plasterki się kruszą, to kilka można sparzyć wodą, żeby łatwiej było zwinąć środki.

Smacznego!



Bułki z pieczarkami, czyli pieczarzanki

24 listopada 2013



Pamiętam jak mając kilka lat szłam z Babcią do najlepszej piekarni w mieście po bułeczki z pieczarkami. Były takie pyszne... Przypomniały mi się, gdy kolega opowiadał, jak chciał kupić jagodzianki. Na pytanie ekspedientki:
- Co podać? Odpowiedział:
- Poproszę 3 jagodzianki.
- Z czym?
Trochę zbity z tropu i rozbawiony kolega:
- Z pieczarkami?

Tak właśnie bułki z pieczarkami zyskały nazwę pieczarzanek ;) Doskonałe na ciepło z filiżanką czystego barszczyku na obiad, wytrawny podwieczorek lub kolację. Chociaż muszę przyznać, że są świetne również na zimno.


Składniki na 12 bułek:


Zaczyn

100 ml mleka
2 łyżki mąki
20 g drożdży*

Przygotować zaczyn. Drożdże pokruszyć, rozpuścić w letnim mleku, dodać 2 łyżki mąki. Wymieszać i odstawić na 15 minut w ciepłe miejsce.

Farsz

500g pieczarek
1 duża cebula
masło klarowane do smażenia
sól
pieprz
½ pęczka posiekanej natki pietruszki

Przygotować nadzienie. Cebulę obrać, pokroić w kosteczkę. Zeszklić na maśle. Pieczarki oczyścić, pokroić w plasterki. Dodać do cebuli, lekko posolić (szybciej puszczą sok). Podsmażyć razem, aż odparuje sok z pieczarek i zmniejszy się ich objętość. Doprawić solą i pieprzem, wymieszać z posiekaną natką pietruszki. Odstawić do ostudzenia.

Ciasto

500 g mąki pszennej
150 ml wody
1 jajo
1 łyżeczka soli
30 g roztopionego masła
dodatkowo
jajko do posmarowania bułek przed pieczeniem

Mąkę przesiać do misy miksera lub na stolnicę i wymieszać z solą. Na środku zrobić dołek dodać zaczyn, zasypując mąką z brzegów. Lekko wymieszać. Dodać resztę składników. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Uformować kulę, włożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia (1-1,5 godziny).

Gdy ciasto podwoi objętość, jeszcze raz krótko wyrobić. Podzielić na 12 kulek. Każdą spłaszczyć, na środku ułożyć sporą porcję pieczarek. Brzegi mocno zlepić i uformować bułeczkę. Bułki układać zlepieniem do dołu, na blasze wyłożonej matą lub papierem. Przykryć ściereczką i odstawić do drugiego wyrastania na 25 minut. Gdy bułki podrosną posmarować je roztrzepanym jajkiem (powinno mieć temperaturę pokojową). Piec w 185°C przez 25-28 minut.


* w zamian można użyć 10 g drożdży suszonych, wtedy mleko trzeba dodać przy wyrabianiu ciasta

Smacznego!

Ciasteczka z czekoladą i orzechami

23 listopada 2013





Dzisiejsze ciasteczka zawsze się udają. Nawet dzieci to wiedzą. A to mój dialog z pięcioletnim synkiem:
- O ciasteczka!
- Chcesz spróbować?
- Po co?
- Żeby sprawdzić, czy są dobre.
- Wiem, że są dobre. Zawsze są dobre. Nie będę próbował, tylko zjem. Trzy. Na razie trzy.

Te ciasteczka mają tylko jedną wadę. Potrafią znikać jeszcze szybciej, niż się je przygotowuje.
No może jednak dwie. Zaraz po upieczeniu rozpływająca czekolada może poparzyć język. Wiem z doświadczenia.


Składniki na około 24-30 ciastek:

120 g czekolady deserowej
80 g wyłuskanych orzechów włoskich
140 g miękkiego masła
110 g cukru trzcinowego
1 jajo
280 g mąki krupczatki

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Czekoladę i orzechy posiekać. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, odstawić. Masło utrzeć z cukrem, kilka razy zbierając masę ze ścianek miski. Dodać jajo, utrzeć. Dodać mąkę z proszkiem, czekoladę i orzechy. Wszystko razem wymieszać łyżką i na koniec zagnieść. Z ciasta formować małe kulki, lekko spłaszczyć dłonią. Ułożyć na 2 blachach wyłożonych papierem do pieczenia.* Piec 12-15 minut w 180°C.** Gorące ciastka są lekko miękkie, ale stwardnieją po ostudzeniu.


* Blachę z ciastkami włożyć na kilka godzin do lodówki (może być nawet na noc)- będą bardziej chrupiące. Wtedy trzeba doliczyć jeszcze kilka minut pieczenia.

** Żeby ciastka upiekły się równomiernie najlepiej zamienić blachy miejscami w połowie pieczenia (przynajmniej w moim piekarniku tak trzeba).

Smacznego!


Przepis dodaję do akcji:

Staropolski piernik świąteczny część 1.

22 listopada 2013



Mój pierwszy staropolski piernik dojrzewający. Przepis jest sprawdzony przez wiele osób i od lat krąży w internecie. Myślę jednak, że warto go zamieścić raz jeszcze. Pochodzi z niezwykłej książki "W staropolskiej kuchni i przy polskim stole" autorstwa Marii Lemnis i Henryka Vitry (polecam wszystkim miłośnikom polskiej kuchni). Po przygotowaniu surowego ciasta piernik musi dojrzeć powoli w chłodnym miejscu minimum 2 tygodnie. Jednak podobno najlepszy jest, gdy leżakuje przez 4-6 tygodni. Po upieczeniu potrzebuje około 3 dni, żeby nabrać mocy. Nie ma więc co się rozpisywać, tylko już czas pierniczyć ;)


Składniki:

500 g prawdziwego polskiego miodu
2 szklanki cukru
250 g smalcu(lub masła) u mnie pół na pół
1 kg mąki pszennej
3 jaja
3 płaskie łyżeczki sody
½ szklanki zimnego mleka
½ łyżeczki soli
2-3 torebki przypraw korzennych (po 15-20 g lub 3-4 łyżki domowej przyprawy do piernika)
opcjonalnie
garść posiekanych orzechów
3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej

Miód, cukier i tłuszcz podgrzewać stopniowo prawie doprowadzając do wrzenia. Następnie ostudzić. Do wystudzonej masy stopniowo dodawać (jednocześnie wyrabiając ciasto) mąkę, jaja, sodę rozpuszczoną w mleku, sól i przyprawy. Opcjonalnie można też dodać bakalie. Ciasto bardzo starannie wyrobić, a następnie przełożyć* do kamionkowego lub emaliowanego garnka (może też być szklana miska), przykryć ściereczką. Odstawić na "parter" lodówki lub w inne chłodne miejsce, by piernik pomału dojrzewał. 


* w oryginale jest mowa o uformowaniu z ciasta kuli, ale moje wyszło zbyt rzadkie na taki zabieg.

Na dzisiaj tyle. CDN :)



Domowa przyprawa do piernika

21 listopada 2013


Nie ma żartów. Najwyższa pora przyszykować korzenne przyprawy do piernika. Można oczywiście kupić gotową przyprawę, ale taka domowa zawsze będzie najlepsza. Jeżeli zdecydujecie się na zmiksowanie, to zapewniam po otworzeniu pokrywki aromat jest niesamowity. Jeżeli jednak zamierzacie kupić gotową, to lepiej wybrać taką, która nie ma w składzie mąki i cukru, tylko przyprawy. Z podanych składników przyprawa będzie bardzo aromatyczna i pieprzna. W końcu piernik powinien być pierny. Na 1 kg mąki powinny wystarczyć 3 łyżki przyprawy. Ja swoją przyprawę wykorzystam już dziś do piernika staropolskiego. Wieczorem zapraszam po przepis.


Składniki:

50 g cynamonu
15 goździków
1 mała gwiazdka anyżu
10 g imbiru
8 g czarnego pieprzu wymieszanego z zielonym
2 gałki muszkatałowe (ok. 14 g)
10 g ziaren kardamonu
10 g ziela angielskiego
5 g ziaren kolendry


Wszystkie składniki rozdrobnić w blenderze lub w młynku do kawy. Można też użyć drobnej tarki lub moździerza, ale to zajmie sporo czasu. Gotową przyprawę przesypać do szczelnie zamykanego słoiczka.Przechowywać w chłodnym miejscu z dala od światła.





Łosoś na zielonych szparagach z sosem szodonowym (Sabayon)

20 listopada 2013






Są takie dni, kiedy liczymy na spokojny wieczór, aż nagle dzwoni telefon. A wtedy okazuje się, że trzeba w szybkim tempie przygotować coś specjalnego. Gdy nie ma czasu już czasu na długie gotowanie, przydają się łatwe przepisy kuchni ekspresowej. Dzisiaj zapraszam na łososia w doborowym towarzystwie - ze szparagami (ewentualnie można zastąpić fasolką szparagową nieciętą) i sosem na bazie szampana. Sos Sabayon (zabaglione lub szodonowy) kojarzy się przede wszystkim z deserami. Jednak jego wytrawna wersja również jest warta wypróbowania i świetnie komponuje się z rybami. Polecam.


Składniki na 4 porcje:

łosoś

600 g filetu łososia (bez skóry i oczyszczonego z ości)
2 łyżki soku z cytryny
drobna sól morska
świeżo tłuczony kolorowy pieprz

Szparagi

2 pęczki zielonych szparagów (świeżych lub ewentualnie mrożonych)
2 ząbki czosnku przeciśnięty przez praskę
sól i pieprz
1 łyżka masła

Sos Sabayon

4 żółtka
drobna sól morska
kolorowy pieprz świeżo mielony
125 ml wytrawnego szampana lub białego wina
½ łyżeczki skórki startej z cytryny

Umyty i osuszony filet podzielić na 4 części. Skropić sokiem z cytryny i lekko oprószyć solą i pieprzem. Piekarnik rozgrzać do 170°C (termoobieg). Naczynie żaroodporne cienko posmarować olejem. Ułożyć łososia. Piec 10-15 minut ( w zależności od grubości płata).

Szparagi opłukać, odłamać zdrewniałe końcówki. Bardzo cienko obrać ze skórki. Obierki włożyć do wysokiego garnka zalać wodą, zagotować. Szparagi związać lekko nitką. Wrzątek trochę posolić włożyć szparagi tak, żeby główki wystawały. Gotować 6-8 minut (cienkie 3-5 minut). Zahartować w misce z lodem i zimną wodą, osączyć. Na patelni stopić masło, dodać czosnek, dołożyć szparagi. Oprószyć solą i pieprzem, lekko podgrzać.

Przygotować sos. Żółtka roztrzepać w misce z szampanem. Ubijać kilka minut w kąpieli wodnej, aż sos stanie się gęsty i puszysty. Dodać skórkę z cytryny, doprawić solą i pieprzem, wymieszać.

Na talerzu ułożyć szparagi, na nich łososia. Polać częścią sosu. Resztę można podać w sosjerce. Danie można uzupełnić dzikim lub brązowym ryżem.

Smacznego!





Babeczki z musem jabłkowym

16 listopada 2013





Babeczki z musem jabłkowym
"Wniosły dzieci z sadu, koszyk przepełniony:
jabłek żółtych, jabłek kraśnych, jabłuszek zielonych.
Teraz trzeba jabłka dobrze poukładać
i pomyśleć, które jabłko, do czego się nada."


Zawsze, gdy jesienią przygotowuję deser z jabłkami przypomina mi się ten wierszyk (lub piosenka) z dzieciństwa.
Moje jabłka doskonale nadawały się na babeczki. Rozgotowane na mus, dodały wilgotności, a babeczki są delikatne i mięciutkie. Polecam na jesienny podwieczorek.



Składniki dla 4 osób:

1½ szklanki mąki pszennej
1½ łyżeczki proszku do pieczenia
¼ łyżeczki gałki muszkatołowej
½ łyżeczki cynamonu
100 g miękkiego masła
110 g brązowego cukru
2 jaja
½ szklanki musu jabłkowego *
80 ml kefiru

Sałatka z gruszkami, orzechami włoskimi i gorgonzolą

15 listopada 2013





Czy też mówicie dzisiaj "w końcu piątek"? Po 17:00 można uznać, że oficjalnie zaczął się weekend. Można spędzić miły wieczór, trochę odetchnąć. Do menu na nieśpieszną kolację polecam sprawdzone połączenie gruszki, sera pleśniowego i orzechów. Do tego sałata rzymska i wyraźna w smaku rukola. Całość doprawiona sosem z miodowym akcentem i jest pysznie. Udanego wieczoru.


Sałatka z gruszkami, orzechami włoskimi i gorgonzolą

Składniki na 2 porcje:

1 sałata rzymska mini
1 duża garść rukoli
50 g wyłuskanych orzechów włoskich
50 g sera gorgonzola
1 duża gruszka
1 łyżka soku

Sos

1 łyżka soku z cytryny
2 łyżeczki płynnego miodu
1 łyżeczka ostrej musztardy
3 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka balsamico
sól i pieprz

Likier "Kukułeczka"

14 listopada 2013



Dzisiaj zapraszam na trochę inny podwieczorek.

O nalewce, przyrządzanej przez Babcię mojego Męża z kukułek, słyszałam wiele razy. Wiedziałam jednak jedynie tyle, że Babcia cukierki zalewała wódką i się rozpuszczały. Co było dalej - nie wiadomo. Próbowałam dowiedzieć się czegoś więcej, bo kukułki były jednymi z moich ulubionych cukierków w dzieciństwie. Receptury niestety nie udało mi się zdobyć, ale przynajmniej wiedziałam od czego zacząć. Jak się okazało to połowa sukcesu (przynajmniej w mojej wersji). Poszperałam, popytałam i się udało. Co prawda wyszedł bardziej likier, niż nalewka, ale czy to ważne? Najważniejszy jest przecież smak...


Składniki dla 4 osób:

500 g cukierków "Kukułka"
500 ml wódki 40%
1 puszka słodzonego zagęszczonego mleka

Cukierki odwinąć z papierków, wrzucić do dużego słoika. Zalać wódką i zakręcić słoik. Odstawić aż cukierki się rozpuszczą, co jakiś czas potrząsając energicznie naczyniem (zakręconym!). Trwa to około 24 godzin, ale w nocy nie trzeba potrząsać ;)

Gdy cukierki całkowicie się rozpuszczą mieszaninę zmiksować z mlekiem. Przelać do karafki, odstawić na 1 dobę w chłodne miejsce.


Smacznego!



Pierś gęsi z sosem śliwkowym i karmelizowanymi buraczkami

12 listopada 2013





W końcu zgodnie z tradycją 11.11. na świętego Marcina na naszym stole zagościła gęsina. Przyrządzona w wersji slow food i w staropolskim stylu - czyli ciemna w środku. W tej wersji skórka jest chrupiąca, a środek miękki. Gęsi na stole towarzyszył sos śliwkowy, pieczarki faszerowane kaszą gryczaną i glazurowane buraczki. Niestety konieczność szybkiego nakarmienia pustych żołądków ograniczyła możliwości fotografowania. Mimo to mam nadzieję, że zachęcę kogoś do przygotowania gęsiny.


Składniki:

Gęś

2 duże piersi gęsi ze skórą
8-10 dużych śliwek bez pestek przekrojonych na połówki (świeżych lub mrożonych)
1 łyżka miodu
125 ml wody
250 ml czerwonego wytrawnego wina
sok z cytryny
sól
pieprz
½ łyżeczki cynamonu
¼ łyżeczki gałki muszkatałowej
1 gałązka rozmarynu
szczypta mielonych goździków

Dzień wcześniej. Piersi gęsi umyć, osuszyć. Skórę naciąć w kratkę. Mięso natrzeć solą i pieprzem. Odstawić w zamkniętym pojemniku na minimum 12 godzin.

Zamarynowane piersi przełożyć na zimną patelnię skórą do dołu. Smażyć kilka minut wytapiając tłuszcz. Mięso zdjąć z patelni, tłuszcz zlać do miseczki. Piersi ponownie umieścić na (pozbawionej już tłuszczu) patelni, tym razem czerwoną (mięsną) stroną do dołu. Obsmażyć,żeby mięso się zamknęło. Mięso przełożyć do przykrywanego żaroodpornego naczynia skórą do góry.

Na patelnię wlać 2 łyżki tłuszczu wytopionego z gęsi. Dodać śliwki, łyżkę miodu i wodę. Zagotować razem, dodać wino, cynamon i gałkę muszkatołową. Gotować około minuty. Sosem zalać mięso. Naczynie przykryć. Piec 1-1,5 godziny w 170°C (termoobieg).

Upieczone piersi przełożyć na półmisek. Odstawić na chwilę,żeby mięso odpoczęło.

W tym czasie przygotować sos. Śliwki z sosem z pieczenia (bez rozmarynu), przełożyć na patelnię. Doprowadzić do wrzenia. Owoce rozgnieść na miazgę. Jeżeli sos jest za rzadki, odparować. Doprawić solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Jeśli trzeba, sos zmiksować blenderem.


Faszerowane pieczarki

100 g kaszy gryczanej
6-8 dużych pieczarek
1 cebula
sól
pieprz

Kaszę ugotować zgodnie z przepisem na opakowaniu. Cebulę obrać posiekać Pieczarki obrać. Nóżki posiekać. Na patelni na maśle zeszklić cebulę, dodać pieczarki. Dusić chwilę razem. Wymieszać z kaszą. Doprawić solą i pieprzem. Farszem napełnić kapelusze pieczarek. Piec 15- 20 minut.

Karmelizowane buraczki

6 małych buraczków
3 łyżki miodu
2 łyżki masła
1 łyżki octu balsamicznego

Buraki umyć, ugotować w niewielkiej ilości wody lub na parze. Odcedzić, obrać, pokroić na ćwiartki.

Na patelni skarmelizować miód, dodać tłuszcz. Doprawić octem balsamicznym. Na patelnię dorzucić buraczki, wymieszać. Gotować razem aż sos zgęstnieje (3 -5 minut).
Smacznego!


Bardzo puszyste białe bułeczki

06 listopada 2013





Wiem, że białe pieczywo nie jest zdrowe. Wiem, aż za dobrze, że od każdej bułki rosną boczki (tak na marginesie,to lepiej jeść parzystą liczbę, żeby boczki były symetryczne ;) Wiem, że pieczywo razowe daje więcej korzyści. A mimo wszystko zjadam te bułki. Ba! Nie dość, że zjadam to, jeszcze sama je piekę i karmię nimi rodzinę. A to wszystko dlatego, że wiem też jakie są puszyste i miękkie, i pyszne. I wiem, że nie są sztucznie nadmuchane. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że nie jemy ich za często, i że już niedługo na blogu pojawi się pieczywo na zakwasie. Tymczasem z okazji pierwszej środy listopada zapraszam na baaaardzo puszyste bułeczki.

Dla tych,którzy wolą razowe pieczywo polecam:
Bułki pszenne z pełnego ziarna
Pełnoziarniste bułeczki ze słonecznikiem


Składniki na 12 bułek:

24 g świeżych drożdży (ewentualnie 12 g suszonych)
szklanki mąki pszennej tortowej
1 łyżka cukru
1 szklanka mleka
1 jajo
¾ łyżeczki soli
50 g miękkiego masła



Przygotować zaczyn. Drożdże rozetrzeć w kubku z łyżką cukru, dodać 2 łyżki mleka i 3 łyżki mąki. Wymieszać, przykryć ściereczką odstawić w ciepłe miejsce na 20 minut.

Mąkę przesiać do miski, wymieszać z solą. Dodać zaczyn, mleko i jajko. Wyrobić ciasto. Na koniec w ciasto wgnieść miękkie masło. Jeszcze raz mocno zagnieść. Włożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce aż ciasto podwoi objętość (około godziny).

Po tym czasie ponownie krótko zagnieść ciasto, aby je odpowietrzyć. Podzielić na 12 części. Z każdej uformować bułeczkę. Bułki odkładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia lub specjalną matą*. Przykryć ściereczką i odstawić do podrośnięcia na 35-40 minut.**

Piekarnik rozgrzać do 200°C. Bułki posmarować śmietanką lub mlekiem skondensowanym. Blachę z bułkami włożyć do piekarnika i piec 20 - 25 minut. Wystudzić na kratce kuchennej chociaż kilka minut.


* My lubimy takie do odrywania, więc bułki układam w odstępach 1,5 - 2 cm.
** Ciasto można przygotować wieczorem i na tym etapie wstawić na noc do lodówki. Rano wyjąć blachę z lodówki i na czas rozgrzewania piekarnika ustawić w ciepłym miejscu, żeby bułki trochę się ogrzały.

Smacznego!




Mocno rozgrzewająca zupa z kurczakiem, mlekiem kokosowym i makaronem

05 listopada 2013






Wraz z początkiem listopada do menu w moim domu powracają rozgrzewające potrawy. Poranki są co prawda słoneczne, ale po zachodzie słońca (który jest niestety coraz wcześniej) warto zjeść coś, co rozgrzeje i przywróci siły po całym dniu w biegu. Dobrze też jeżeli można połączyć wartościowy posiłek i krótki czas przygotowania. W związku z tym dzisiaj zapraszam na żółtą, mocno rozgrzewającą zupę z kurczakiem, której przygotowanie zajmuje około 30 minut (pod warunkiem, że macie gotowy bulion). Bulion drobiowy połączony z mlekiem kokosowym i nieodłącznym w tym zestawieniu chilli doskonale wspomagają imbir, pasta curry i kurkuma. Taki dobór składników gwarantuje nie tylko rozgrzewający, ale również poprawiający nastrój posiłek.


Składniki na 4-6 porcji:

2 ząbki czosnku
1 papryczka chilli
1 łyżeczka świeżo startego imbiru
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka czerwonej pasty curry
400 g piersi kurczaka
1 łyżka sosu sojowego
sok z 1/2 limonki
300 ml mleka kokosowego
200 g wstążek makaronu ryżowego
2 małe listki kaffiru
1 l bulionu drobiowego
szczypta soli

do dekoracji

kilka cząstek limonki
nitki chilli
natka pietruszki lub kolendry


Pierś kurczaka oczyścić, umyć w zimnej wodzie i osuszyć. Pokroić w kostkę, przełożyć do miski, zalać sosem sojowym i sokiem z limonki. Odstawić.

Chilli opłukać, usunąć pestki, drobno pokroić. Czosnek obrać i rozetrzeć w moździerzu ze szczyptą soli i chilli. Dodać imbir,kurkumę, pastę curry i utrzeć razem.

Bulion z kurczaka zagotować z listkami limonki. Gotować 10 minut.

W rondlu rozgrzać łyżkę oleju. Dodać utarte przyprawy, podsmażyć ok. 30 sekund. Dodać 3 łyżki mleka kokosowego, rozmieszać. Dorzucić kurczaka, podsmażyć aż się lekko zrumieni.

Do kurczaka dodać bulion. Gotować razem 8 minut. Na koniec usunąć listki.

Zupę zdjąć z płyty, wymieszać z mlekiem kokosowym. Ponownie postawić na kuchence. Doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu przez 5 minut.

W tym czasie przygotować makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Makaron rozłożyć do miseczek, zalać gorącą zupą. Udekorować kolendrą, kawałkami limonki i nitkami chilli.

Smacznego!

Jeśli myślisz, że dam się lubić, zapraszam ;)