Lekka pianka żurawinowa

20 października 2013





Dzisiaj cudownie lekki deser z kuchni rosyjskiej - pianka żurawinowa. Schłodzona jest stała, ale w ustach się po prostu rozpływa... Na przepis trafiłam na blogu Twardy Szparag i po prostu musiałam ją przygotować. Od siebie dodałam odrobinę owocu granatu i listki melisy. Świetnie komponuje się także z dodatkiem syropu malinowego.

Zdjęcia uzupełnię jutro, teraz zależy mi na dołączeniu jeszcze do akcji "Różowy Tydzień". Pamiętajmy, jak pisze organizatorka akcji, "(...) nie jesteśmy kuloodporne. Nie da się być superwoman, warto pamiętać o tym, że kiedy dokonujemy nadludzkich wysiłków by uczynić nasze rodziny szczęśliwymi nie możemy zapomnieć o sobie! Mamy potrzeby, pragnienia i marzenia. Jedna z tych potrzeb to samobadanie piersi (...)"


Składniki dla 4 osób:

1 szklanka świeżych lub mrożonych żurawin
3 szklanki wody
1 szklanka cukru
3 łyżki kaszy manny


Do miski wsypać żurawinę, wlać 1/3 szklanki wody. Owoce rozgnieść dokładnie widelcem. Sok przecedzić, przecierając resztki owoców przez sitko. Sok wstawić do zamrażarki, a to co zostało na sitku przełożyć do garnka, zalać 22/3 szklanki wody. Gotować 20 - 25 minut.
Wywar żurawinowy odcedzić do innego garnka, resztki wyrzucić. Dodać 3 łyżki kaszy manny, gotować 20 minut na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając. Na koniec dodać szklankę cukru i mieszając doprowadzić do wrzenia (cukier musi się rozpuścić). Zdjąć z płyty.

Masę z kaszą przelać do miski. Dodać schłodzony sok żurawinowy. Ubijać cierpliwie na najwyższych obrotach miksera, aż masa się ochłodzi i będzie mieć konsystencję białek na bezę (trwa to dość długo).

Ubitą piankę przełożyć do pucharków lub salaterek. Schłodzić w lodówce (min. 3 - 4 godziny).

Wyjąć tuż przed podaniem i udekorować ziarenkami granatu i listkiem mięty lub melisy, albo polać sokiem malinowym.


Smacznego!

3 komentarze:

  1. Mmm, wygląda na cudownie delikatną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taka właśnie jest. Po prostu rozpływa się w ustach...

      Usuń
  2. Takie delikatne, rozpływające się w ustach słodkości to ja lubię! : )
    Wygląda jak chmurka. : )

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, ze tu zaglądasz. :)

Jeśli myślisz, że dam się lubić, zapraszam ;)