Przecier pomidorowy z ziołami

03 września 2013





Pomidorami zachwycałam się już nie raz. Niestety sezon na nie jest dla mnie zdecydowanie za krótki. Pomyślałam sobie, że może warto ten smak zamknąć w słoiczku w formie przecieru. W końcu to jeden z produktów na liście "zawsze w lodówce/ spiżarni".

Nie byłam pewna efektu, więc na początek zaopatrzyłam się w 2kg pięknych podłużnych pomidorów. No i zabrałam się do roboty. Z tych 2kg wyszły mi 3 buteleczki po 330ml. Przecier wyszedł naprawdę aromatyczny i pyszny. Tak bardzo pachniał, że zachciało nam się zupy pomidorowej. No i od razu 1 butelka poszła. Czyli zostały 2. W tym momencie M. trochę poszydził z moich "zapasów na zimę". Próbowałam przeliczyć ile pomidorów bym potrzebowała żeby zrobić sobie chociaż mały zapas. Stwierdziłam, że chyba nie warto. Pomimo, że samodzielnie przygotowany przecier pozwala na kontrolę składników i wyeliminowanie niepotrzebnych, to na rynku jest wielu producentów oferujących również produkty wysokiej jakości. Można dowolnie wybierać spośród wielu przecierów czystych, jak i smakowych. Być może przygotowanie domowego przecieru jest tańsze, ale to zależy jak wysoko ceni się czas wolny. Przecier to jednak dobry sposób na zagospodarowanie większej liczby pomidorów, np. przy uprawie.


Przepis zamieszczam, jeżeli ktoś ma czas i pomidory, to polecam.


Składniki dla 4 osób:

2 kg podłużnych pomidorów
1 łyżka drobniutko posiekanych: oregano, bazylii i tymianku
sól, pieprz ewentualnie cukier

Umyte pomidory pokroić na ósemki (ze skórką!). Włożyć do szerokiego rondla. Od momentu, gdy będą wrzeć, dusić 15-20 minut. Miękką masę pomidorową przetrzeć przez sito, żeby pozbyć się skórek i pestek (najłatwiej przez metalowe). Przecier z powrotem wlać do garnka i dusić na małym ogniu z uchyloną przykrywką przez 15 minut. Dodać zioła, doprawić do smaku. Dusić jeszcze 10 minut.

Wlać do wyparzonych słoików lub butelek i zakręcić. pasteryzować 25 minut. Po pasteryzacji sprawdzić zakrętki i jeżeli trzeba dokręcić.

Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi, ze tu zaglądasz. :)

Jeśli myślisz, że dam się lubić, zapraszam ;)