Kurczak pieczony na butelce piwa

22 sierpnia 2013



Kurczak pieczony na butelce piwa

Dzisiaj rano na zakupach przeszłam obok rożna z kurczakami. Jak mi zapachniało... Jednak zakup rano mijał się z celem. Podgrzewany to nie to ( o ile by dotrwał), a po południu nie zdążyłabym kupić. Aromat pieczonego kurczaka okazał się być tak wielkim natrętem, że mnie zahipnotyzował i zaprowadził do sklepu z mięsem drobiowym. Nie było już wyjścia. Na wieczór wprosił się kurczak na piwie. Do domu wróciłam zaopatrzona w ptaka o słusznej wadze 1,7 kg. Zamarynowałam go i zostawiłam do wieczora w lodówce. Zazwyczaj nacieram kurczaka przyprawami dzień wcześniej wieczorem, ale w sumie nie poczułam różnicy. Taki pieczony na piwie nie jest przesuszony, a delikatny i soczysty. Zioła dają piękny zapach i każdy przechodząc obok piekarnika sprawdzał ile jeszcze. Aromatyczne (i "wygodne") są również dorzucone obok ziemniaki. Zostaje tylko przygotowanie sałatki. I letni obiad/kolacja gotowy


Składniki dla 4 osób:

1 duży kurczak (1,5-1,7 kg)
1 butelka piwa
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka słodkiej papryki
1/4 łyżeczki pieprzu
1 łyżka świeżego posiekanego oregano
1 łyżka świeżego posiekanego majeranku
3 łyżki oleju rzepakowego
800 g ziemniaków

Kurczaka dokładnie umyć z każdej strony i osuszyć. W moździerzu rozetrzeć obrany czosnek z odrobiną soli, ziołami i papryką. Dodać olej, wymieszać. Przygotowaną marynatą natrzeć kurczaka, przełożyć w zamkniętym pojemniku do lodówki na kilka godzin (najlepiej na noc).

Ziemniaki umyć, osuszyć i jeżeli trzeba pokroić na mniejsze kawałki, oprószyć solą.

Z butelki zdjąć etykiety. Piwo otworzyć, odlać około 3/4 szklanki. 2 łyki można wypić ;)

Na otwartą butelkę nałożyć kurczaka. Ustawić na blasze, dookoła obłożyć ziemniakami. Piec w 180°C (termoobieg) przez około 1 godziny, co jakiś czas podlewając odlanym wcześniej piwem. Po tym czasie ostrożnie i szybko wsypać do butelki, na której piecze się kurczak, szczyptę soli. Temperaturę zwiększyć do 220°C, piec jeszcze 20-30 minut.

Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi, ze tu zaglądasz. :)

Jeśli myślisz, że dam się lubić, zapraszam ;)