Bułeczki maślane

31 sierpnia 2013




Ostatnia szansa na wakacyjne śniadanie. Jutro już wrzesień, a z nim nowe obowiązki. Mój Najlepszy Starszy Syn wyrusza w poniedziałek do zerówki. W szkole. Chyba denerwuję się bardziej od niego :) Ale dzisiaj są jeszcze wakacje, więc słodkie śniadanie na świeżym powietrzu jest jak najbardziej wskazane. I bułki maślane też.

Co tu pisać o bułkach. Miały być maślane, to są. Do tego puszyste i po prostu pyszne.


Składniki na 12 bułek

30g świeżych drożdży lub 15g suszonych
3 łyżki cukru
1 szklanka letniego mleka
4 szklanki mąki pszennej (typ 650)
80g masła
2 żółtka
szczypta soli

dodatkowo
1 białko
mak do posypania bułek

Przygotować zaczyn. Drożdże pokruszyć, rozetrzeć z 1 łyżką cukru, dodać połowę mleka i 3 łyżki mąki. Wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce, aby zaczyn zaczął pracować (15-20 minut).

Masło stopić, odstawić. Mąkę przesiać do miski. Dodać żółtka, zaczyn, pozostałe mleko i cukier. . Dokładnie połączyć składniki i wyrabiać ciasto. Pod koniec wyrabiania dodać stopione masło i szczyptę soli. Odstawić do wyrośnięcia, aż podwoi objętość (45-60 minut).

Gdy ciasto wyrośnie, odpowietrzyć uderzając w nie i chwilę zagnieść. Podzielić na porcje i uformować bułeczki. Bułki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Posmarować roztrzepanym białkiem i posypać makiem. Odstawić do wyrośnięcia na 30 minut.

Piec w piekarniku nagrzanym do 200°C (góra/ dół) przez 20 minut.


Smacznego!

Papryka faszerowana warzywami

29 sierpnia 2013





Papryka faszerowana warzywami

Dopóki trwa sezon na świeże warzywa staram się korzystać z niego jak najwięcej. Teraz najlepiej smakują i można je łączyć w przeróżnych układach. Dzisiaj przedstawiam paprykę faszerowaną warzywami.

Tak przygotowana może być dodatkiem do głównego dania dla 4 osób lub kolacją dla 2. Smaki świetnie się uzupełniają.


Składniki dla 4 osób:

2 czerwone papryki
1 cebula
250g pieczarek
1 średnia cukinia
2 pomidory
16 czarnych oliwek
1/2 pęczka natki pietruszki
szczypta tymianku
sól i pieprz
według smaku
opcjonalnie
2 łyżki startego żółtego sera do posypania

Wszystkie warzywa (poza oliwkami i cebulą) umyć. Papryki przekroić razem z ogonkami wzdłuż na połówki. Usunąć gniazda nasienne tak, aby nie naruszyć ogonków. Cebulę obrać, posiekać. Pieczarki pokroić w plasterki, cukinię w średnią kostkę. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i również pokroić w kostkę. Oliwki pokroić w plasterki. Natkę posiekać.

Na patelni rozgrzać łyżkę masła lub oleju, zeszklić cebulę ze szczyptą tymianku. Dodać pieczarki, oprószyć solą. Chwilę poddusić. Wymieszać z resztą pokrojonych składników. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Przełożyć do przygotowanych papryk.

Zapiekać w 180
°C przez 35 minut.


Smacznego!




Pomidory zapiekane z jajkiem

28 sierpnia 2013

Dzisiaj w Hiszpanii pomidorowe święto. Jak co roku w każdą ostatnią środę sierpnia, tak i dziś odbywa się pomidorowa bitwa - tomatyna. Ja absolutnie nie namawiam do obrzucania kogokolwiek dzisiaj pomidorami (chyba, że ktoś rzeczywiście zasłuży),jednak również zaczynam dzień pod znakiem pomidora.

Jajka w pomidorach są po prostu świetne na sierpniowe śniadanie. Ja zapiekałam jaja na twardo, bo takie wolą moi chłopcy, ale to kwestia indywidualna.


Pomidory zapiekane z jajkiem

Składniki dla 4 osób:

4 pomidory
4 jaja
2 łyżki posiekanego szczypioru
sól i pieprz

Dorada z masłem pietruszkowym

27 sierpnia 2013




Łatwy i szybki królewski posiłek? Proszę bardzo. Dorada ze względu na srebrzystą głowę oraz złoty pasek pomiędzy oczami, który przypomina koronę, nazywana jest czasami dorada królewską. A skoro główny składnik jest królewski, to całe danie też takie musi być.

Przepis szczególnie polecam do przyrządzenia dorady po raz pierwszy. W tej wersji nie jest mocno przyprawiona. Użyte masło, pieprz i sól wydobywają jedynie jej delikatny smak tej ryby i jest pysznie.


Składniki dla 4 osób:

4 średnie dorady
kilka krążków masła pietruszkowego
sól
pieprz cytrynowy
ulubione warzywa do zapieczenia razem

Masło pietruszkowe

1/2 pęczka natki pietruszki
1 mały ząbek czosnku
szczypta soli
100g miękkiego masła



Przygotować masło pietruszkowe. Natkę umyć, osuszyć. Czosnek utrzeć w moździerzu ze szczyptą soli. Dodać pietruszkę i miękkie masło. Ucierać aż składniki dobrze się połączą. Z masła uformować wałek. Schłodzić.

Dorady umyć, osuszyć. Natrzeć od środka i wewnątrz solą i pieprzem. Odstawić do lodówki na 30 minut.

Po tym czasie ryby wyjąć. Do środka każdej włożyć 2 -3 krążki masła pietruszkowego. Dorady ułożyć na ruszcie. Obłożyć dookoła warzywami (lub nie). Piec w 170C w termoobiegu(w 180C bez) przez 20-25 minut, w zależności od wielkości ryb.

Podawać z upieczonymi warzywami i wybranymi dodatkami. U mnie to pieczona z rybą cukinia, sałatka ziemniaczana i sałatka pomidorowa z rukolą.

Smacznego!



Placki bananowe z sosem czekoladowym

26 sierpnia 2013


Ten tydzień zaczynam śniadaniowo i słodko. Zobaczymy, jak będzie dalej...

Głównym składnikiem placków jest banan, dzięki czemu można znacznie zredukować ilość użytej mąki. Przez to jednak trzeba bardziej uważać przy przewracaniu placków - są bardzo miękkie. Do ciasta nie dodaję cukru, ponieważ banany same w sobie są bardzo słodkie. Lubimy jednak połączenie bananów z czekoladą i stąd uzupełnienie sosem z gorzkiej czekolady, które nam wszystkim bardzo pasuje.

Z reguły z podanych składników wychodzi porcja na śniadanie/ podwieczorek dla 4 osób. Ostatnio jednak Mały i Młody pochłonęli wszystko. Jak szarańcza :)


Składniki dla 4 osób:

2 jaja
4 łyżki śmietany lub gęstego jogurtu
5 łyżek mąki ryżowej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
5 dojrzałych bananów
3 łyżki soku z cytryny
olej do smażenia

Jajka rozbić, roztrzepać z jogurtem. Dodać mąki wymieszane z proszkiem. Energicznie wymieszać. Banany obrać,rozgnieść widelcem, wymieszać z sokiem z cytryny, dodać do pozostałych składników. Na patelni rozgrzać niewielką ilość oleju. Łyżką nakładać niewielkie placuszki, smażyć na złoto z obu stron.


Sos czekoladowy

100ml śmietanki 30%
40g gorzkiej czekolady
Śmietankę zagotować, dodać połamaną czekoladę. Rozpuścić mieszając.

Placki polewać sosem lub po prostu w nim maczać.

Smacznego!



Jagodzianki najlepsze

24 sierpnia 2013





Na durszlaku trwa akcja Kulinarne Wspomnienia. A więc będzie sentymentalnie.

Moje wspomnienie kulinarne numer 1 to jagodzianki mojej Babci - mistrzyni drożdżowych wypieków. Jagodzianki Babci Tosi były mięciutkie, nieprzyzwoicie wręcz jagodowe i bez jakichkolwiek lukrów, czy kruszonek. Jedynie posypane cukrem. Po prostu cudowne. Ja długo nie próbowałam nawet ich przyrządzać, bo uważałam ciasta drożdżowe za wypiek niesamowicie skomplikowany. Jednak tęskniąc za tym smakiem postanowiłam podjąć wyzwanie w nadziei, że również zostałam obdarzona "drożdżowym" genem. Upiekłam - wyszły baaardzo smaczne, a jednak już nie takie. Dlaczego? Ponieważ kulinarne wspomnienie, to nie tylko smak, ale też wspólne wyrabianie ciasta, nieudolne i udolne zlepianie bułeczek i czas razem spędzony. Mimo wszystko nieskromnie uważam, że moje są po Babcinych najlepsze jakie jadłam. Szczególnie teraz kiedy piekę je dla moich chłopaków i znikają tak samo szybko :)


Najlepsze jagodzianki

Składniki na 14-16 sztuk

3 szklanki mąki pszennej
35 g świeżych drożdży
2/3 szklanki cukru
200 ml letniego mleka
2 żółtka
70 g masła
szczypta soli
400 g jagód
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
3 czubate łyżki cukru pudru

dodatkowo

białko
łyżka mleka
cukier do posypania

Przygotować zaczyn. Drożdże rozetrzeć z 2 łyżkami cukru na pastę. Dodać 1/2 szklanki mleka i łyżkę mąki. Odstawić żeby zaczyn ruszył na 15-20 minut.

Jagody przebrać, umyć, osączyć na sitku. Wymieszać z mąką ziemniaczaną i cukrem pudrem.

Masło stopić, odstawić. Mąkę przesiać do dużej misy. Żółtka utrzeć z pozostałym cukrem na puch.

Do mąki dodać mleko, zaczyn, żółtka, sól. Wyrobić elastyczne ciasto. Pod koniec dodać stopione masło, zagnieść. Odstawić do wyrośnięcia.

Gdy ciasto podwoi objętość, podzielić je na male kulki. Każdą spłaszczyć na placek. Na środek układać czubatą łyżkę jagód, zawinąć i zlepić brzegi formując bułeczkę. Uformowane bułeczki układać na blasze (u mnie wychodzą 2) wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując odstępy. Odstawić do ponownego wyrośnięcia i napuszenia na 30 minut.

Posmarować białkiem roztrzepanym z mlekiem i posypać cukrem. Piec w 180°C przez 20-25 minut.

Smacznego!


Kurczak pieczony na butelce piwa

22 sierpnia 2013



Kurczak pieczony na butelce piwa

Dzisiaj rano na zakupach przeszłam obok rożna z kurczakami. Jak mi zapachniało... Jednak zakup rano mijał się z celem. Podgrzewany to nie to ( o ile by dotrwał), a po południu nie zdążyłabym kupić. Aromat pieczonego kurczaka okazał się być tak wielkim natrętem, że mnie zahipnotyzował i zaprowadził do sklepu z mięsem drobiowym. Nie było już wyjścia. Na wieczór wprosił się kurczak na piwie. Do domu wróciłam zaopatrzona w ptaka o słusznej wadze 1,7 kg. Zamarynowałam go i zostawiłam do wieczora w lodówce. Zazwyczaj nacieram kurczaka przyprawami dzień wcześniej wieczorem, ale w sumie nie poczułam różnicy. Taki pieczony na piwie nie jest przesuszony, a delikatny i soczysty. Zioła dają piękny zapach i każdy przechodząc obok piekarnika sprawdzał ile jeszcze. Aromatyczne (i "wygodne") są również dorzucone obok ziemniaki. Zostaje tylko przygotowanie sałatki. I letni obiad/kolacja gotowy


Składniki dla 4 osób:

1 duży kurczak (1,5-1,7 kg)
1 butelka piwa
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka słodkiej papryki
1/4 łyżeczki pieprzu
1 łyżka świeżego posiekanego oregano
1 łyżka świeżego posiekanego majeranku
3 łyżki oleju rzepakowego
800 g ziemniaków

Kurczaka dokładnie umyć z każdej strony i osuszyć. W moździerzu rozetrzeć obrany czosnek z odrobiną soli, ziołami i papryką. Dodać olej, wymieszać. Przygotowaną marynatą natrzeć kurczaka, przełożyć w zamkniętym pojemniku do lodówki na kilka godzin (najlepiej na noc).

Ziemniaki umyć, osuszyć i jeżeli trzeba pokroić na mniejsze kawałki, oprószyć solą.

Z butelki zdjąć etykiety. Piwo otworzyć, odlać około 3/4 szklanki. 2 łyki można wypić ;)

Na otwartą butelkę nałożyć kurczaka. Ustawić na blasze, dookoła obłożyć ziemniakami. Piec w 180°C (termoobieg) przez około 1 godziny, co jakiś czas podlewając odlanym wcześniej piwem. Po tym czasie ostrożnie i szybko wsypać do butelki, na której piecze się kurczak, szczyptę soli. Temperaturę zwiększyć do 220°C, piec jeszcze 20-30 minut.

Smacznego!

Pełnoziarniste bułeczki ze słonecznikiem

21 sierpnia 2013





Zapach świeżo upieczonego pieczywa wywołuje u mnie atak głodu. Żeby jakoś przeczekać i nie rzucić się na gorące bułki zabrałam się za pisanie posta. No to o bułkach.

Zaczyn przygotowuję na melasie, ale można zamiennie użyć cukru, jednak bułki wtedy stracą kolor. Środek jest miękki i puszysty, ale skórka nie jest bardzo chrupiąca. Za to posypka już tak. Świeżość zachowują przez kilka dni, ale najlepsze są od razu po upieczeniu. W związku z tym kończę i uciekam na śniadanie. Miłego dnia!


Składniki na 12 bułek:

2 szklanki mąki pełnoziarnistej (typ 2000)
2 szklanki mąki pszennej (typ 650)
2 łyżki zarodków pszennych
300 ml letniej wody
1/2 łyżeczki soli
3 łyżki oleju słonecznikowego
4 łyżki słonecznika
2 łyżki słonecznika do posypania bułek przed pieczeniem

Zaczyn

20g świeżych drożdży
1 łyżka melasy trzcinowej
100 ml letniej wody
1 łyżka mąki pszennej

Przygotować zaczyn. Drożdże rozetrzeć z melasą, aż się rozpuszczą. Wymieszać z wodą i mąką. Odstawić, żeby zaczyn zaczął pracować na 15-20 minut w ciepłe miejsce. W przypadku drożdży suchych, wymieszać je z mąką, a melasę rozpuścić w wodzie (wtedy 400 ml).

4 łyżki słonecznika uprażyć na suchej patelni. Mąki wymieszać z zarodkami pszennymi. Dodać zaczyn, wodę. Wymieszać składniki łyżką, dodać sól i zacząć wyrabiać ciasto, wgniatając w nie uprażone ziarna. Pod koniec wyrabiania dodać olej słonecznikowy.

Ciasto przełożyć do miski posmarowanej olejem i odstawić do wyrośnięcia na około 1 godzinę.

Wyrośnięte ciasto podzielić na 12 części i uformować bułeczki. Bułki ułożyć na blasze wyłożonej pergaminem i odstawić do wyrośnięcia na kolejne 30 minut.

Piekarnik z termoobiegiem rozgrzać do 220°C. Wsadzić bułki. Po 5 minutach temperaturę obniżyć do 170°C i piec jeszcze 10-13 minut.

Smacznego!


Pomidory faszerowane mięsem

19 sierpnia 2013




Pomidory faszerowane mięsem

Zawsze w mojej kuchni? Pomidor!
Najlepszy dodatek? Pomidor!
Co na kanapkę? Pomidor!
Co dziś na obiad? Pomidor!

Zupełnie nie pamiętam kiedy i jak pomidor stał się moim ulubionym warzywem. Ale tak jest i już. Nie wyobrażam sobie kuchni bez pomidorów. Mogę je zajadać w każdej postaci w całości na surowo, w sałatkach, pieczone, gotowane, w postaci zupy, suszone, w soku, itd.

Ciekawe jest, że pomidory sprowadzone do Europy przez Krzysztofa Kolumba, początkowo były uznane za roślinę trującą i hodowane jedynie dla ozdoby. Na szczęście jednak to się zmieniło i odkryto imponującą listę ich cennych składników, w tym antynowotworowego likopenu. Ten przeciwutlaniacz najlepiej przyswajany jest przez ludzki organizm po chociaż lekkim podgrzaniu. Właściwie to pomidory w ogóle nie lubią niskich temperatur (podobnie jak ja:) i surowe, w lodówce tracą swój cudowny smak. No to zapiekam.

Zazwyczaj do faszerowania mięso miesza się z ryżem, aby wchłonął nadmiar wody. Ja postanowiłam jednak danie zapiec na ryżu z dodatkiem zmiksowanego miąższu, co pozwala Królowi Pomidorowi całkowicie zawładnąć smakiem.


Składniki dla 4 osób:

4-6 dużych pomidorów
500 g zmielonej wołowiny
3 ząbki czosnku
125 g mozzarelli
1 łyżeczka posiekanego świeżego tymianku
1 łyżeczka posiekanego świeżego oregano
sól
pieprz
200 g (1 filiżanka) brązowego ryżu
1 łyżka oliwy do smażenia


Pomidory umyć. Odciąć górną część pomidorów na przykrywki, z dolnej wydrążyć miąższ do miseczki i go rozdrobnić. Wydrążone pomidory delikatnie posolić w środku i odstawić na talerzu do góry dnem, żeby wyciekła część soku.

Zagotować filiżankę wody, wrzucić ryż*. Gotować na małym ogniu aż wchłonie całą wodę.

Czosnek obrać, drobniutko posiekać. Na patelni rozgrzać łyżkę oliwy, przesmażyć 1 posiekany ząbek czosnku. Dodać miąższ z pomidorów podsmażyć około 8 minut, aż pomidory zmiękną.

Mozzarellę odsączyć, pokroić w drobną kostkę. Wymieszać z mielonym mięsem. Dodać pozostały czosnek, posiekane świeże zioła, sól i pieprz. Farszem napełnić wydrążone pomidory.

Podsmażony miąższ doprawić według smaku, zmiksować, wymieszać z podgotowanym ryżem. Przełożyć na dno żaroodpornego naczynia. Na ryżu ułożyć nafaszerowane pomidory, przykryć odciętymi górami. Zapiekać w piekarniku z termoobiegiem w 170°C (bez termoobiegu 180°C) przez 30 minut.


*dla filiżanki ryżu gotujemy filiżankę wody, dla szklanki ryżu - szklankę wody, itd.

Smacznego!





  

Ciasto z letnimi owocami, czy owoce z ciastem?

15 sierpnia 2013





Dzisiaj kolejne rodzinne spotkanie. Tym razem wybraliśmy się na mini zjazd rodzinny do moich rodziców. W przeciwieństwie do wielu opinii o takich imprezach, było bardzo miło. Żeby oprócz grillowania było też coś słodkiego, przygotowałam ciasto z owocami leśnymi (tym razem na szczęście nie zapomniałam zabrać ciasta), a może raczej, jak podsumował później jeden z Wujków, owoce z ciastem. Nazwa nie ważna, najważniejsze, że smakowało :) Jedyna uwaga, to lepiej nie formować brzegów, tylko upiec płaski placek. Serowy spód ma ciekawy smak. Do tego krem budyniowy, który oddziela ciasto od solidnej warstwy owoców. To chyba mój słodki faworyt tego sezonu.


Ciasto

200 g trzykrotnie zmielonego twarogu
6-8 łyżek oleju
6-8 łyżek mleka
6 łyżek cukru
2 szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia

dodatkowo
masło do posmarowania blachy

Twaróg utrzeć z mlekiem, olejem i cukrem. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Dodać do twarogu i wyrobić gładkie, miękkie ciasto. Blachę (25 X 40cm) wysmarować masłem i wylepić ciastem. Piec 20 minut w 200°C. Wyjąć, odstawić do ostudzenia.


Masa budyniowa

1,5 szklanki mleka
3/4 szklanki mąki pszennej
3 jaja
1/2 szklanki cukru
1 opakowanie cukru waniliowego (8g)
100 g miękkiego masła

3/4 szklanki mleka rozmieszać z mąką. Jaja utrzeć z cukrami na puszystą masę. Do jajek dodać mleko z mąką, zmiksować. Pozostałe mleko zagotować, dodać mieszankę i ugotować budyń. Odstawić do wystygnięcia. Zimny budyń zmiksować z masłem.


Owoce

250g malin
250 g jeżyn
250 g jagód
250 g czerwonych porzeczek
1/2 opakowania galaretki np. o smaku owoców leśnych

Owoce umyć i osączyć. Galaretkę rozpuścić w 200 ml gorącej wody. Odstawić do wystygnięcia.


Złożenie ciasta


Na wystudzone ciasto nałożyć masę budyniową. Przykryć warstwą owoców i na koniec zalać zimną galaretką. Odstawić do lodówki do zastygnięcia galaretki.

Smacznego!


Sernik z brzoskwiniami

13 sierpnia 2013




Dzisiaj zapraszam na sernik z brzoskwiniami, który przygotowałam z okazji spotkania z rodziną u mojej Teściowej. Ciasto wyszło jak chciałam, ale w pośpiechu i strachu przed spóźnieniem serniczek został w lodówce :) Na szczęście nie ma tego złego... i teraz jest jak znalazł na zakończenie dnia. Przepis jest bardzo prosty i zawsze wychodzi w różnych wariacjach. Kruche herbatniki i wilgotny ser to bardzo smaczne połączenie. Całość można zakończyć polewą czekoladową (czego zwolennikiem jest mój Mąż), jednak o tej porze roku zwyciężyły owoce i galaretka.


Spód (21cm):

200 g pełnoziarnistych herbatników maślanych
3 łyżki kakao
75 g miękkiego masła

Herbatniki włożyć do woreczka, pokruszyć. Dodać kakao i masło. Połączyć razem. Tortownicę wyłożyć folią aluminiową lub papierem do pieczenia, wylepić masą herbatnikową. Wstawić do lodówki na czas przygotowywania masy serowej.


Masa serowa

500 g mielonego twarogu(tłustego lub półtłustego)
1/2 szklanki cukru
4 jaja
1/4 łyżeczki ekstraktu waniliowego
2 łyzki mąki ziemniaczanej

Ser utrzeć z cukrem na gładką masę. Cały czas miksując dodać po 1 jajka, ekstrakt waniliowy i mąkę. Masę (będzie miała dość rzadką konsystencję) przelać na schłodzony spód. Sernik piec w 170°C przez około 40-45 minut. Wystudzić w tortownicy.


Wierzch

5 brzoskwiń
1 galaretka brzoskwiniowa

Galaretkę przygotować zgodnie z instrukcją. Odstawić. Owoce umyć, usunąć pestki i pokroić na półksiężyce. Brzoskwinie ułożyć na wystudzonym serniku zalać tężejącą galaretką. Odstawić do zastygnięcia.


Smacznego!


Pstrąg grillowany z salsą mango

12 sierpnia 2013





Dzisiaj krótko o moim rozczarowaniu smażalnią. Rzadko w nich jadam, bo wychowana nad morzem nie lubię zapachu smażalnianego oleju (niestety często starego). Czasami jednak łamię zasady w nadziei, że trafię na coś pysznego. Czasami tak się zdarza, ale jednak nie tym razem. Spędzając tydzień nad jeziorem nastawiłam się pozytywnie. Jednak na rybie byłam tylko raz - pierwszego dnia i na tym koniec. Zamówiłam lina i już doczekać się nie mogłam pysznego fileta. Okazało się, że moje wyobrażenie na temat filetów rybnych jest jednak zupełnie odmienne, niż obsługi. To znaczy ja znam filety pozbawione płetw i kręgosłupa. No, ale przecież bez tego ryba byłaby lżejsza. Panierka też nieciekawa, pachnąca jeszcze lipcowym olejem. No i tak odechciało mi się smażonych ryb na jakiś czas. Dlatego dzisiaj przygotowałam pstrąga delikatnie bez panierki i na patelni grillowej.

Ważne, żeby nie grillować ryby za długo, bo się przesuszy. Przy cienkim filecie, to maksymalnie 1 minuta z każdej strony. Tak przyrządzony pstrąg jest soczysty, a salsa mango doskonale uzupełnia jego smak. Dodatki można dobrać według upodobań. Ja zdecydowałam się na makaron z pełnoziarnistej mąki i paprykę faszerowaną warzywami.


Składniki dla 4 osób:

600 g filetu z pstrąga łososiowego
2 średnie mango
1 pęczek dymki
1 duża papryczka chilli
sok z 1 cytryny
6 łyżek oliwy
sól
pieprz cytrynowy

Filety umyć, osuszyć. Oczyścić z ości i ściągnąć skórę. Doprawić solą i pieprzem cytrynowym. Odstawić.

Mango obrać, okroić wokół pestki i pokroić w kosteczkę. Chilli oczyścić z nasion i drobno pokroić. Dymkę umyć, osuszyć i pokroić w niewielkie krążki. Składniki salsy wymieszać w miseczce z oliwą, doprawić.

Pstrąga grilować na mocno rozgrzanej patelni po (maksymalnie!) 1 minucie z każdej strony. Podawać z salsą.

Smacznego!

Bułeczki drożdżowe z serem i porzeczkami

03 sierpnia 2013




Po raz kolejny pora na porzeczki. Tym razem w bułeczkach twarogowo-drożdżowych. Już od kilku dni za mną chodziły i w końcu udało mi się je upiec. Gorzej ze zdjęciami - po każdym jedna znikała :) Bułeczki są puszyste i mokre od masy. Przez niewielką ilość cukru nawet orzeźwiające. Podane składniki są na 12 sztuk. Pakuję szybko to, co zostało i w drogę,na wakacje :) Miłego dnia!


Ciasto

50 g świeżych drożdży
3 łyżki letniego mleka
200 g mielonego twarogu
3 czubate łyżki cukru
6 łyżek roztopionego masła
2 1/2 szklanki mąki pszennej

Drożdże pokruszyć i rozpuścić w mleku. Twarożek utrzeć z masłem i cukrem. Dodać jajko, wymieszać. Następnie dodać drożdże z mlekiem, wymieszać i dodać mąkę. Wyrobić gładkie ciasto. Będzie miękkie, ale nie klejące. Uformować kulę, odstawić do wyrośnięcia (1-1,5 godziny).




Nadzienie

500 g czerwonych porzeczek
7-8 łyżek cukru
100 g mielonego twarogu

Porzeczki umyć, oddzielić gałązki. W garnuszku wymieszać porzeczki z cukrem i wodą. Zagotować i gotować aż będą pękać. Podusić jeszcze ok. 5 minut, żeby masa lekko zgęstniała. Porzeczki zmiksować. 5 łyżek masy odłożyć. Pozostałą masę porzeczkową wymieszać z twarożkiem.


Bułeczki

Ciasto podzielić na 12 kulek. Każdą spłaszczyć, na środek nałożyć łyżkę nadzienia. Zlepić brzegi formując bułeczkę i odłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piec przez 15-20 minut w 200°C (termoobieg 180).


Lukier

1/2 - 3/4 szklanki cukru pudru
2 łyżki wody

Wodę z sokiem cytrynowym zagrzać, dodać cukier puder i utrzeć na lukier. Gorącym smarować wystudzone bułeczki. Odłożoną masę porzeczkową przełożyć do rękawa cukierniczego (lub woreczka i ściąć koniec)i wycisnąć dowolne wzorki na lukrze.

Smacznego!




Jeśli myślisz, że dam się lubić, zapraszam ;)